Kłopoty Syrii mogło wywołać zlokalizowanie dużych złóż ropy naftowej i gazu

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

W mediach jakby przycichło na temat Syrii. Świat pasjonuje się obecnie śmiercią trzech osób w Bostonie i nikogo nie interesują setki ofiar na Bliskim Wschodzie, a powinno, bo to państwa zachodnie pośrednio odpowiadają za ten nieustający rozlew krwi. Ten sam scenariusz, który zastosowano wobec Iraku czy Libii jest teraz stosowany wobec Syrii. Do tej pory wydawało się, że podstawowa różnica między tymi krajami polega na tym, że w Syrii nie ma ropy naftowej. Okazuje się, że takie założenie może być błędne.

 

Już kilka lat temu firmy poszukiwawczej z Norwegii w Syrii złoża ropy naftowej i gazu, które pozwoliłyby, aby ten kraj osiągnął znaczące miejsce na świecie w eksporcie węglowodorów.  Norwegowie znaleźli ponoć w Syrii 14 obszarów bogatych w ropę naftową, w tym cztery największe pola naftowe miałyby się znajdować w pobliżu nadmorskiego miasta Banias w pobliżu granicy z Libanem.  Gdyby doszło do eksploatacji samych tych pól mogłyby utrzymać produkcję ropy, równą Kuwejtowi.  Kolejne cztery pola w potwierdziły rezerwy równe Cyprowi, Libanowi i Izraelowi razem wziętych.  Tak, więc, Damaszek teoretycznie powinien być w stanie wyprodukować 6,7 mln baryłek ropy dziennie, w sumie tylko dwa razy mniej niż Arabia Saudyjska.

 

W tej samej Syrii, norwescy eksperci odnaleźli też ogromne ilości gazu, co w przyszłości może być niekorzystne dla Kataru.  Rząd Assada odmówił umieszczenia na swoim terytorium gazociągu do Europy, czego bardzo oczekiwał katarski emir.  W istocie, w przypadku pozytywnej decyzji, koszt katarskiego gazu sprzedawanego do Europy byłby znacząco niższy niż rosyjskiego.  Więc w tej kwestii syryjscy przywódcy byli rzeczywiście po stronie Rosji.

 

Warto zauważyć, że pomimo wszystkich podpisanych umów o poufności wyniki prac poszukiwawczych, zostały sprzedane do kilku międzynarodowych koncernów naftowych.  Jeśli raporty są prawdziwe stanowią przekleństwo dla Syrii. Teraz jasne staje się zainteresowanie państw zachodnich i arabskich w zniszczeniu świeckiego reżimu Assada i ustanowienia jakiegoś marionetkowego rządu, który robiłby to, co chcą zainteresowane tym strony. Celem operacji może być po prostu uzyskanie dostępu do lokalnej ropy naftowej i gazu.

 

Trudno nie dostrzegać w tej sytuacji analogii między tym, co stało się w ciągu ostatnich kilku lat z polskim gazem łupkowym, który w rękach zachodnich koncernów również mógł stanowić zagrożenie dla rosyjskich interesów w Europie. Znowu można powiedzieć, że jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to choćby pozornie wydawało się to niezwiązane, może chodzić o pieniądze, czyli o gaz. Na szczęście u nas nikt nie wywołał z tego powodu wojny, ani nie dąży już do zmian politycznych osiąganych za pomocą krwawych zamachów.

 

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: lecterro
Portret użytkownika lecterro

Komentarze

Portret użytkownika Syryjczyk

Ależ rozwiązanie problemu

Ależ rozwiązanie problemu syryjskiego jest bardzo proste i wyjaśnienia wszystko - jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości. W/g raportów norweskich firm poszukujących złóż naturalnych ropy naftowej i gazu - w syrii jest tyle ropy i gazu co w całej arabii saudyjskiej. Jedno złoże w syrii jest większe niż wszystkie pola w kuwejcie. USA wyzwalała Irak / Kuwejt aby określone firmy przejęły bogactwa i mogły "cywilizowanie" wydobywać. Teraz dziwnym trafem atak nastąpił na kraj najbogatszy w złoża ropy i gazu. Aktualnie chce do tortu dołączyć się Rosja po porażce przejęcia najbogatszych złóż bogactw naturalnych na Ukrainie [która nadal ma większe złoża niż sama Rosja]. Aktualnie USA i Rosja czynią podchody aby wyzwolić Syrię. A wszystko za chwilę za nasze pieniądze. Ciekawe jest jedynie wielkie zaangażowanie Niemiec w całą zabawę - czyżby Niemcy otrzymały propozycję podpięcia się do gazociągu i ustawia cenę gazu dla Niemiec: 100 uchodźców z ropo i gazo nośnych terenów = 100 000 EURO niższa cena gazu ?

Portret użytkownika Janka

Jeśli chodzi o Polskę to  też

Jeśli chodzi o Polskę to  też bogactwa naturalne jak :wegiel, ropa naftowa, miedź, złoto itd, itd. Ale jest jeszcze coś a mianowiecie woda pitna. Polska po Finlandii ma największą w Europie ilość jezior. Gdyby nie Polska to ten tzw, zachód już w średniowieczu zdechł by z głodu. Byliśmy spichlerzem Europy. Wisłą i Odrą przez Bałtyk szły transporty żywności. A moglismy ich wziąć głodem.

Portret użytkownika Marvin Heemeyer

"Na szczęście u nas nikt nie

"Na szczęście u nas nikt nie wywołał z tego powodu wojny, ani nie dąży już do zmian politycznych osiąganych za pomocą krwawych zamachów."
 
Coś mi mówi, że niestety powyższe zdanie nie jest prawdziwe...
vide: Smoleńsk...

Portret użytkownika SurvivorMan

Spece od teorii spiskowych

Spece od teorii spiskowych tradycyjnie już, każdemu wydarzeniu u wrogów USA, przypisują ingerencję USA... Nawet tragedie w USA przypisuje się USA... Kto wie... Może w jakimś procencie jest w tym racja... Ale pewną, powiedzmy połowiczną dozę prawdy i paranoję którą należy leczyć u psychiatry, dzieli cienka granica, którą (mam wrażenie) wielu już dawno przekroczyło.
Mnie wciąż nurtuje pytanie, na które nikt tu nie potrafi udzielić odpowiedzi, natomiast sfrustrowany jego treścią, jedynie minusuje... Pytanie brzmi:
Skoro okupacja Libii i Iraku przez USA, była podyktowana chęcią zdobycia ropy, to ile irackich i libijskich szybów naftowych, pracuje dzisiaj pod banderą zwycięskiego USA? A jeśli nie dosłownie pod banderą, to gdzie są jakieś dane dotyczące zwiększonego po okupacji Libii i Iraku, transferu ropy do USA z tych rejonów?
Niech ktoś mi przedstawi odpowiednie, a przede wszystkim KONKRETNE I WIARYGADNE dane, a zmienię światopogląd jeszcze dziś!
 

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika devoratus

Przyjacielu - dane

Przyjacielu - dane "wiarygodne i konkretne" może przedstawić tylko rząd USA. To, czym dysponują szare ludziki, czyli "my" - to tylko garść ziarna, które wydziobujemy z trawy...
 
http://www.sfora.pl/Irak-szuka-17-mld-dolarow-Ukradli-je-Amerykanie-a36568
 
Jest sporo artykułów o tym jak to ponoć amerykanie wywożą z Iraku ropę tankowcami - ale jedynym sposobem na sprawdzenie tego byłoby pojechanie tam osobiście i sprawdzenie tematu.
 
Jednakowoż, nawet jeśli byś miał "twarde dowody" - to albo by Cię zastrzelili, albo nikt by Ci nie uwierzył...
 
Inaczej:
 
"Skoro okupacja Libii i Iraku przez USA, była podyktowana chęcią zdobycia ropy, to ile irackich i libijskich szybów naftowych, pracuje dzisiaj pod banderą zwycięskiego USA? A jeśli nie dosłownie pod banderą, to gdzie są jakieś dane dotyczące zwiększonego po okupacji Libii i Iraku, transferu ropy do USA z tych rejonów?"
 
Skoro zatem powodem okupacji było wyłacznie zabezpieczanie "broni masowego rażenia", to gdzie są dowody na jej istnienie?

 

 

Portret użytkownika ZimaTysiąclecia

Jest taki wynalazek, Google

Jest taki wynalazek, Google się nazywa. Nie myśl że ktoś za Ciebie będzie szukał. Jeśli chodzi o dane to podają je notowane na giełdach spółki naftowe oraz Amerykańki Departament Stanu. Można tam między innymi przeczytać że Irak spłaca ropą pożyczkę "na odbudowę" którą udzieliły mu USA a którą prawie w całości wydano na zatrudnienie ... AMERYKAŃKICH KONCERNÓW.

Portret użytkownika xx

Ropa to przykrywka. Saddam

Ropa to przykrywka.
Saddam chciał otworzyc giełdę ropy w euro, a producentom petrodolarów było to baaaardzo nie na rękę.
Kadafi natomiast chciał stworzyć walutę opartą na złocie tzw złotego dinara w oparciu o swoje rezerwy złota, jego kraj nie był zadłużony, mało tego pomagał finansowo sąsiadom. Te wszystkie sprawy były również nie na rękę powyższej grupie interesów. Więc stało się jak się stało.

Co do giełdy ropy, Ahmadineżad się zabezpieczył i zawarł umowy na pomoc militarną z chinolami na wypadek zagrożenia zewnętrznego. I jak na razie sprzedaż ropy za złoto, juany i inne waluty działa. A powyźsi nie bardzo wiedzą jak to ugryźć.

Strony

Skomentuj