Kim Dzong Un zakazał stosowania sarkazmu

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Prachatai/CC BY-NC-ND 2.0

Wszechpotężny przywódca Korei Północnej i prawdopodobnie jedyny człowiek, który cierpi w tym kraju na nadwagę, słynie między innymi z kompletnego braku zaufania nawet do swoich najbliższych doradców. Reżim tworzy więc dla swoich obywateli kolejne nakazy i zakazy. Tym razem wprowadzono zaawansowaną formę cenzury dla nieposłusznych ludzi i zakazano stosowania zarówno krytyki, jak i sarkazmu.

 

Urzędnicy organizowali masowe spotkania z mieszkańcami na terytorium całego państwa. Wyjaśniono ludziom, że od teraz karana będzie dosłownie każda, nawet niebezpośrednia krytyka rządu oraz samego Kim Dzong Una. Ostrzeżono również przed wrogimi działaniami "wewnętrznych elementów" i przyłączaniem się do nich.

 

W życiu codziennym, Koreańczycy mają również uważać na sarkazm. Nawet tak prosty zwrot jak: "To wszystko wina Ameryki" może zostać uznany przez reżim za niebezpośrednią krytykę. Trudno jednak powiedzieć jaką karę mogą otrzymać osoby nieposłużne względem władzy.

 

Jak donoszą niektóre media, w ostatnim czasie mieszkańcy Korei Północnej coraz częściej wyrażają pewną formę buntu przeciwko Unowi, malując na ścianach budynków nieprzychylne rządowi graffiti. Dyktator doskonale wie, że wolność słowa w tym państwie może szybko przyczynić się do upadku jego rządów.

 

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Odważniak

Następnie zakaże uśmiechu i

Następnie zakaże uśmiechu i drapania się po jajach, bo to też zniewaga rządu. 

Mam dwa podejrzenia: pierwsze: że to jest bujda wymyślona, żeby pokazać, że Kim jest idiotą, celem rozpierduchy w Korei i okolicy. 

Drugie - społeczeństwo Korei jest testowym, żeby sprawdzić, na ile da się dokręcać śrubę i kiedy urwie się gwint, i nas wszystkich może to spotkać, bo powoli obserwujemy ten kierunek. Test na poziom absurdu znośnego dla ludzików z Azji. 

A później pewnie okaże się, że koreańczycy lubią mieszkać w Korei i lubią mieć specyficzne zasady, i polecają wszystkim, bo żyje się prosto i wszyscy są szczupli (szczęśliwi wg kolorowych magazynów z modą), a pelikany to łykną, bo łykają wszystko.

Ciekawa ta gra "rzeczywistość internetowa".

 

Portret użytkownika zaduma

Zatem, zostaliśmy

Zatem, zostaliśmy zdelegalizowani w tym dziwnym kraju albowiem ponieważ, sarkazm jest ważnym filarem naszej kultury. Osobnika niezdolnego do rozumienia sarkazmu nazywamy ciężkim idiotą. Musimy chyba zawiesić stosunki dyplomatyczne z tą sztuczną hodowlą ciężkich idiotów, bo nie dogadamy się z nimi za cholerę.

Portret użytkownika Zenek :)

Do zrozumienia SARKAZUMU

Do zrozumienia SARKAZUMU potrzebna jest INTELIGENCJA....

a on a kacykom żydowskiego nazizma OBCA......

 

gdyż każdy z nich cierpi na WRODZONE CHOROBY UMYSŁOWE...... jak kim.

 

PS.

Swoją droga wygląda jak BOSS z Dilberta.

Portret użytkownika Akamai

A ja to go nawet lubię. Jest

A ja to go nawet lubię. Jest zawsze uśmiechnięty. I ma dobry gust.

Chodzi mi o jego żonę, a nie o ubiór.

Gdybym miał do wyboru zjeść kolację z Unem i jego małżonką, albo z Obamą i jego małżonką, to nie miałbym problemu z wyborem. 

Z Unymi bym tą kolację spożył.

Prawda nas wyzwoli, 

Ale najpierw nas wku*wi.

 

Strony

Skomentuj