KFC chce rozpocząć sprzedaż kurczaków z drukarki 3D

Kategorie: 

Źródło: KFC

Popularna na całym świecie sieć barów szybkiej obsługi KFC chce zapoczątkować rewolucję w produkcji żywności. W tym celu posłuży się technologią biodruku 3D. KFC zamierza podawać swoim klientom drukowane nuggetsy z kurczaka.

 

Sieć KFC nawiązała współpracę z rosyjską firmą 3D Bioprinting Solutions, aby opracować i wdrożyć technologię drukowania mięsa z kurczaka. Do druku wykorzystane zostaną komórki kurczaka oraz materiał roślinny. Biodrukarki, które w medycynie mogą posłużyć do wytwarzania tkanek, a nawet całych narządów, w tym konkretnym przypadku zostaną wykorzystane do produkcji żywności.

KFC zapowiada, że powstałe metodą biodruku kawałki kurczaka będą smakowały i wyglądały niemal tak samo, jak oryginalne produkty. Smak i wygląd to dwie najważniejsze kwestie, jeśli chodzi o drukowanie żywności. Poza tym, KFC uważa, że pozyskiwanie nuggetsów z kurczaka metodą druku 3D będzie bardziej przyjazne dla środowiska.

 

Na dzień dzisiejszy nie wiadomo, jaką cenę klienci będą musieli zapłacić, aby spróbować tych tworów. Drukowane nuggetsy z kurczaka zadebiutują tej jesieni w Moskwie i w zależności od osiągniętego sukcesu, mogą zacząć pojawiać się na całym świecie. KFC twierdzi, że eksperyment z technologią biodruku 3D to kolejny krok w realizacji koncepcji „restauracji przyszłości”.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Zdziwiony

Jak czytam takie rewelacje to

Jak czytam takie rewelacje to na myśl przychodzi mi tylko kultowy film "Skrzydełko czy nóżka" z Louis de Funesem. Ja podziękuję za taką przyszłość restauracji. Podoba mi się, że jednak większość punktów gastronomicznych kieruje się w stronę coraz bardziej naturalnego, ekologicznego jedzenia i stawia na organiczne produkty. Drukarki 3D stosujmy w branżach, w których ma to sens - medycynie, biotechnologii, robotyce. Choć jednocześnie sądzę, że stołowanie się w KFC i tak już tak dalece wykracza poza normy prawidłowego odżywiania, że druk 3D nie jest już w stanie jakoś szczególnie tej kwestii pogorszyć. 

Pozdrawiam,

Zdziwiony Darek z (niedrukującej w 3D) firmy oferującej wywóz gruzu Pruszków

Portret użytkownika baca

e no do dupy ten zespół

e no do dupy ten zespół marketingowy... po co drukować kurczaki? tam jest pełno piór i jakieś flaki...

lepiej jakby na czas pandemii drukowali czyste banknoty - sterylne i bez koronki - sam bym wziął kubełek pięćdziesiątek i kupił sobie za to wiadro hamburgerów, no chyba że tam też już drukują te krowy....

 

Portret użytkownika Takitam

Kiedyś jak człowiek zgłodniał

Kiedyś jak człowiek zgłodniał w trasie, to miał do wyboru wiele przydrożnych barów i restauracji. Jedne były dobre, zdarzały się i podłe - ale był wybór. Można było tanio i dobrze zjeść. Dzisiaj jak się jedzie drogami szybkiego ruchu to mamy tylko sieciowe "restauracje" z przemysłowo produkowaną paszą dla ludzi. Do niedawna przy A2 w rejonie Konina była chyba jedyna polska klasyczna restauracja, już jej niestery nie ma. Postawią kolejną paszarnię. To co tam serwują jest dla mnie niejadalne ale zawsze są pełne zgłodniałych lemingów. I zapewne kurczaki z drukarki 3D będą miały u nich wzięcie. Wełna, nie wełna - byle kicha była pełna.

Portret użytkownika baca

oj tam nie narzekaj...

oj tam nie narzekaj... spółdzielnia masarsko garmażeryjna Orlen kupuje w biedronce bułki i parówki po 20 groszy i przycina z pięć zeta na tych tekturowych hot dogach więc kasa się zgadza skoro są chętni idioci...

na wiekzych orlenach mają też takie garnki z zupą robioną z ekologicznych zlewek... dla wymagających konsumentów typu rozebrani do majtek tirowcy - menu w zupełności wystarczy, bo przecież nie rzuca się pereł między prosiaki...

w szkopach natomiast nikt się nawet przejezdnych idiotów o nic nie pyta - tam obowiązkowo na każdym cepeenie jest mcdonald albo kajefsyf albo burgerking.... ot i cały wybór...

u nas zawsze możesz zjechać do miasteczka z drogi i wciągnąc wątróbkę albo pierogi - jaki masz problem? możesz w każdym miasteczku kupić u każdej targowej babci normalne ogórki albo pomidory albo się najeść normalnej zupy...

nie doceniasz tego co masz, bo nie wiesz nawet jaką niemcy mają tragedię...

 

Strony

Skomentuj