Katalonia wybrała nowego premiera, który będzie kontynuował walkę o niepodległość

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Francesc González/CC BY-NC-ND 2.0

Katalonia pokonała Hiszpanię. W poniedziałek, parlament w Barcelonie wybrał nowego premiera, który jest zwolennikiem niepodległości. Wkrótce Katalonia odzyska swoją autonomię i znów będzie mogła kontynuować dążenia do secesji.

 

W zeszłym roku miała miejsce seria niebezpiecznych wydarzeń, którym przyglądał się cały świat. Wszystko zaczęło się od referendum niepodległościowego, które zorganizowano 1 października. Gdy Katalończycy chcieli oddawać swoje głosy, hiszpańska policja ruszyła do ataku i robiła dosłownie wszystko, aby zakłócić przebieg głosowania. Zabierano karty do głosowania, grożono więzieniem i pobito kilkaset osób. Mimo wszystko, około 90% głosujących opowiedziało się za secesją od Hiszpanii.

W kolejnych dniach, ówczesny premier Katalonii Carles Puigdemont podpisał deklarację niepodległości, którą zawiesił i liczył na negocjacje z rządem centralnym w Madrycie. Oczywiście przeliczył się – Hiszpania odebrała Katalonii jej autonomię, po czym przejęła kontrolę nad regionem, rozwiązała rząd w Barcelonie i ogłosiła przedterminowe wybory. W tym czasie Carles Puigdemont uciekł do Brukseli, aby uniknąć aresztowania. Żeby było ciekawiej, wybory, które odbyły się 21 grudnia, ponownie wygrali zwolennicy niepodległości.

 

Od tamtego dnia, Katalonia miała spore trudności w powołaniem nowego premiera. Wielu kandydatów ma problemy prawne w związku z ich udziałem w zeszłorocznym referendum niepodległościowym. Premierem miał ponownie zostać Carles Puigdemont, jednak to nie było możliwe, gdyż musiałby wrócić do Katalonii, a wtedy automatycznie zostałby aresztowany za rebelię i nieposłuszeństwo i trafiłby do więzienia nawet na 30 lat.

 

Puigdemont przebywa obecnie w Niemczech. Wystosowano za nim europejski nakaz aresztowania, więc były premier Katalonii czeka na decyzję niemieckiego sądu w sprawie jego ewentualnej ekstradycji. Dlatego też postanowił wyznaczyć swojego następcę. W poniedziałek, parlament w Katalonii głosował za kandydaturą Quima Torra, który wywodzi się z tego samego bloku wyborczego co Puigdemont. Ostatecznie został przyjęty przez większość – 66 osób zagłosowało za, 65 było przeciw, a 4 osoby wstrzymały się od głosu. Po ogłoszonych wynikach, Torra zapowiedział walkę o wolność Katalonii.

Quim Torra – źródło: Òmnium Cultural/CC BY-SA 2.0

Powołanie nowego rządu w Barcelonie oznacza, że Hiszpania nie będzie już sprawować kontroli nad Katalonią. Oczywiście Madryt będzie mógł to zrobić w każdej chwili, tak jak zrobił to w zeszłym roku, jeśli władze centralne uznają, że Katalonia znów będzie stanowić zagrożenie dla jedności Hiszpanii. Jeśli Quim Torra zechce ogłosić niepodległość to prawdopodobnie spotka się z silną reakcją hiszpańskiego rządu centralnego, który ponownie rozwiąże rząd lokalny, odbierze autonomię, ogłosi kolejne przedterminowe wybory i będzie powtarzał ten zabieg tak długo, aż w parlament w Barcelonie zostanie przejęty przez środowiska antysecesyjne.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Portret użytkownika Groot

Co się dziś działo? Nie

Co się dziś działo? Nie działały Zmiany na Ziemi, Wordpress np dziennik Maruchy, Cda, Alltube i wiele innych stron, a nawet moja poczta na Proton Mail, ale polskojęzyczny ściek medialny działał bez problemu.

Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem.

Portret użytkownika inzynier magister

news dla admina bo szokujący

news dla admina bo szokujący ! Z punktu widzenia sytuacji gospodarczej i demograficznej jesteśmy skazywani na przyjmowanie migrantów. To stało się szybciej, niż nam wszystkim się wydawało; kilka lat temu myśleliśmy o tym jako o dalekiej perspektywie – powiedział w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” wiceminister inwestycji i rozwoju Paweł Chorąży.Wiceminister infrastruktury i rozwoju został zapytany, ilu jeszcze pracowników z zagranicy może przyciągnąć polski rynek. – Jeżeli w sposób szybki i zdecydowany nie zmienią się trendy demograficzne, to jesteśmy skazani na migrację chociażby po to, by utrzymywać nasze tempo rozwoju gospodarczego – odpowiedział nie podając konkretnych liczb.Polityk zwrócił uwagę, że polski rząd zamierza wprowadzić zmiany w przepisach dotyczących ochrony polskiego rynku pracy, ale jednocześnie pracuje nad rozwiązaniami dotyczącymi kwestii migrantów szukających zatrudnienia na polskim rynku pracy. Wiceminister Chorąży zaznaczył, że obóz rządzący zdaje sobie sprawę, że ta druga kwestia budzi ogromne emocje, ale mimo to władze podejmą działania w kwestii asymilacji i integracji osób przybywających do Polski „za chlebem”. – Obecne rozwiązania nie są optymalne, nie dają osobom przyjeżdżającym do Polski stabilizacji, pewności i jasnej perspektywy co do kontynuacji pobytu – powiedział.: http://www.pch24.pl/wiceminister-w-rzadzie-pis--jestesmy-skazani-na-migrantow,60277,i.html#ixzz5FYqjD5cs

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika alojzy

Może przypadek natury

Może przypadek natury technicznej, a może przypadki techniczne spowodowane naturą tematu.
Cały dzień szukam info o tym i właściwie nikt tego nie podaje. A ci co usiłują podać - mają "problemy natury technicznej".
Za to eurowizja poszła w mediach znakomicie Wink

Portret użytkownika Akamai

A ja się wcale nie dziwię.

A ja się wcale nie dziwię.

Bo w tym temacie pojawi się w mediach tylko tyle informacji ile powinno się pojawić. A treść tych informacji układają centralnie specjaliści od politycznego marketingu. 

Potem są przekazywane sprzedajnym mediom przez takie agencje jak np. Reuters należący do Evelyna Rothschilda.

A oto krótki, ale jakże wymowny filmik, który należy obejrzeć do końca.

https://www.youtube.com/watch?v=hWLjYJ4Bzv

Znajomość angielskiego nie jest potrzebna.

Prawda nas wyzwoli, 

Ale najpierw nas wku*wi.

 

Strony

Skomentuj