Karaibskie plaże zostały zajęte niemal w całości przez gronorosty

Kategorie: 

Źródło: @yendijackson

Mieszkańcy Karibów doświadczyli niedawno kolejnej inwazji gronorostów. Szokujące zdjęcia pokazują olbrzymie połacie terenu, pokryte brązowymi glonami. Tegoroczne problemy z gronorstami, osiągnęły skalę o jakiej nie słyszano od wielu lat.


Gronorosty to rodzaj glonów z gromady brunatnic posiadających pęcherze pławne umożliwiające im unoszenie w wodzie. Ich pojawianie się na karaibskich wybrzeżach nie jest niczym nowym. Zazwyczaj fale wyrzucają je na brzeg gdzie te nawarstwiają się, gniją i przyciągają owady. 


Źródło: @katie smith


Ich pojawianie się, jest z reguły dużym problemem dla mieszkańców Karaibów. Nie tylko wpływają one negatywnie na ruch turystyczny, ale i uniemożliwiają czasem pracę rybaków. Są one również bardzo szkodliwe dla lokalnej flory i fauny. Nie dość że ograniczają dostęp światła do raf koralowych, to na domiar złego żółwie i delfiny, nie mogą przebić się przez aby zaczerpnąć tlenu.


Źródło: @SargaMonitoring


Nikt nie zna przyczyny dla których dochodzi do takich masowych inwazji gronorostów. Problem z ich pojawianiem się, zauważono po raz pierwszy w 2010 roku. Spekuluje się iż odpowiedzialność za to mogą ponosić ludzkie zanieczyszczenia w postaci nawozów, które z wód gruntowych, przedostają się do oceanu. 


 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Maczja

Co za brednie. Mieszkam na

Co za brednie. Mieszkam na Dominikanie i owszem na niektórych plażach one występują i jak mówią miejscowi jest to naturalne zjawisko o tej porze roku. Bzdury na resorach. W ostatnie kilka tygodni byłem na kilkunastu plażach i tylko na jednej widziałem te glony przy brzegu i zajmowały jakieś 50cm przy brzegu więc żaden problem.

Portret użytkownika Quark

I to jest właśnie jeden z

I to jest właśnie jeden z objawów przeludnienia , produkujemy i używamy różne substancje w takiej ilości ,że zaburzamy naturalną równowagę biologiczną okolicznych wód a potem jest zdziwienie ... skąd to się wizęło ?

Skomentuj