Kanadyjczycy protestują przeciwko automatyzacji, która zabiera ludziom pracę

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Kanadyjscy kasjerzy protestują przeciwko wykorzystywaniu kas samoobsługowych w centrach handlowych i sklepach, argumentując, że doprowadzi to do utraty ich pracy. Wielu ludzi zwraca uwagę, że nie powinni być traktowani w ten sposób, ponieważ maszyny w porównaniu do nich nie płacą podatków.

Badanie przeprowadzone przez kanadyjską stację telewizyjną CBC wykazało, że bardzo wiele osób jest przeciwnych instalowaniu kas samoobsługowych w sklepach. Kanadyjczycy uważają, że maszyny znacznie zwiększą bezrobocie w kraju poprzez redukcję istniejących miejsc pracy. Jeden z kasjerów, Dan Morris, wyraził swoją opinię na ten temat podczas wywiadu z CBC:

Sieci sklepów próbują przyzwyczaić wszystkich do kas samoobsługowych, aby zredukować liczbę pracowników. Maszyny jednak nie płacą podatków i nie muszą opłacać składek na emeryturę!

Większość ankietowanych poparła zdanie mężczyzny, podkreślając, że system kas samoobsługowych doprowadzi do pogrążenia wielu rodzin. Coraz większa liczba Kanadyjczyków w ramach solidarności z kasjerami odmawia korzystania z maszyn. Jedną z takich osób jest mieszkaniec Chilliwack, Tom Eburne:

Będziemy się opierać tak długo, jak się da. Myślę, że każda utrata pracy to krok wstecz dla naszego kraju.

Inni zwrócili uwagę, że maszyny doprowadzą do kryzysu finansowego i problemów gospodarczych Kanady. Tysiące ludzi straciłoby pracę, gdyby wszędzie wdrożono zautomatyzowane systemy płatności. Na cenzurowanym znalazły się m.in. Walmart i Amazon, które wykorzystują roboty do tworzenia sieci bezgotówkowych sklepów. Klienci płacą za produkty za pośrednictwem swojego konta elektronicznego.

Według badania przeprowadzonego przez CBC w 1053 sklepach detalicznych w Kanadzie, tylko 11% ankietowanych przyznało, że regularnie korzysta z kas samoobsługowych, ponieważ jest to wygodniejsza i szybsza metoda płatności. Niektórzy z nich stwierdzili, że technologia pomoże przedsiębiorstwom obniżyć koszty, a dodatkowo klienci nie będą musieli dłużej "znosić kaprysów" kasjerów. 

 

Zdecydowana większość ankietowanych opowiedziała się jednak przeciwko kasom samoobsługowym, a niektóre z opinii były skrajnie radykalne. Jedna z kobiet uznała nawet używanie tych maszyn za "zbrodnię przeciwko ludzkości". Wiele osób jest świadomych tego, że ich opór może być daremny, ponieważ firmy na końcu dbają tylko o swój własny zysk, ale póki co nie zamierzają rezygnować z protestów.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.


Komentarze

Portret użytkownika Sławek M

ciekawy jestem  czy te

ciekawy jestem  czy te maszyny w przyszłości będą też kupować i konsumować ......człowiek to naprawdę debilna istota czym bardziej wykształcona tym głubsza, wymyśla różne gówna i tym samym prowadzi do własnej autodestrukcji w większości dotyczy to małych mentalnie niedowartościowanych ludzi którzy po trupach pójdą żeby zdobyć laury i tym zaspokoić swoje chore ambicje i nie pomyślą nawet że swymi działaniami  podcinają gałąż na której sami siedzą, ale z drugiej strony  może nawet to i dobrze bo jak dobrowadzą ten świat do zagłady to skończy się wreszcie niewolnictwo wszystkich istot na tym padole (3W)

Portret użytkownika euklides

Maszyny produkują po to żeby

Maszyny produkują po to żeby ludzie mogli konsumować. Chociaż konsumpcja nie powinna być celem życia człowieka, a maszyny ułatwiają życie wyręczając człowieka z mozolnych prac, żeby człowiek mógł skupić się na rzeczach ważniejszych niż np. stanie przy kasie czy linii produkcyjnej. Skoro uważacie jeden z drugim, że maszyny są złe to zatrudnij się jeden z drugim w jakimś azjatyckim "sweat shopie" i wkręcającie codziennie jedną i tą samą śrubkę przez 12 godzin...

Portret użytkownika euklides

ponieważ firmy na końcu dbają

ponieważ firmy na końcu dbają tylko o swój własny zysk,

A o co mają dbać, o straty? Załóż firmę, która przegrywa z konkurencją i przynosi straty, ciekawe z czego się utrzyma :). Niektórzy ewidentnie spadli z socjalnego księżyca i nie wiedzą jak wygląda normalny świat w którym zarabia się tyle ile zechce zapłacić klient...

Portret użytkownika euklides

 Wielu ludzi zwraca uwagę, że

 Wielu ludzi zwraca uwagę, że nie powinni być traktowani w ten sposób, ponieważ maszyny w porównaniu do nich nie płacą podatków.

A ja zwracam uwagę, że matołki same chcą być traktowane jak bydło i opodatkowane stawiając się na przegranej pozycji nawet wobec robotów... W Polin też będzie płacz.

Portret użytkownika bez znieczulenia

Człowiek zwolniony z pracy

Człowiek zwolniony z pracy nie zarabia, nie płaci podatków i składek. Obciąża system pomocowy. Nie kupuje, bo nie ma za co. Komu na dłuższą metę to służy? Pracodawcom i producentom? A dla kogo niby będzie ta produkcja? dla automatów? One nie mają potrzeb. To jak wąż który zaczyna zjadać wl

Portret użytkownika osa

No cóż, może trzeba się

No cóż, może trzeba się przeniesieć do krajów socjalistycznych, choć już niewiele przetrwało, a żaden w typowej postaci. W kapitalizmie tak to jest, że właściciel chce ograniczać koszty i maksymalizować zyski, by zadbać o swoją rodzinę, a nie zapewniać lepszy byt obcym...I trudno go winić, nie po to inwestował i ryzykował przez lata. Jak dojdzie do pozycji multimilionera z pewnym zabezpieczeniem bytu swoich bliskich to będzie mógł pomyśleć o gestach wobec innych. Cyniczne podejście? A ci którzy zaczną tworzyć swoje biznesy od razu z maszynami? Wyprą przez mniejsze koszty dość szybko altruistów. To nie właściciele są winni cokolwiek pracownikom (o ile płaca zgodnie z umowami) i mają obowiązaek dbać o ich przyszłość. To zadanie dla państwa! To ono powinno regulować takie sytuacje.

Portret użytkownika euklides

W kapitalizmie tak to jest,

W kapitalizmie tak to jest, że właściciel chce ograniczać koszty i maksymalizować zyski, by zadbać o swoją rodzinę, a nie zapewniać lepszy byt obcym...I trudno go winić

To co opisujesz to nie kapitalizm, tylko gospodarka rynkowa. Firma maksymalizuje zyski wtedy kiedy spełnia oczekiwania klientów. Firmy zawsze pracują na rzecz "obcych". Jeśli dobrze spełniają oczekiwania "obcych" to otrzymują wynagrodzenie, a jeśli źle to ponoszą straty.

Przyjrzyjmy się socjalizmowi. Państwo nie musi spełniać oczekiwań obywateli, gdyż opodatkowuje ich przymusowo i bez względu na wyniki. To, że państwo, będące w istocie gigantyczną korporacją, z milionem pracowników pracujących dla zysku, będzie spełniać oczekiwania swoich klientów, których w istocie wzięło w niewolę jest pobożnym, idiotycznym życzeniem.

Wystarczy pomyśleć co by było gdyby przerobić np. sieć sklepów TESCO w państwo - to znaczy zlikwidować konkurencję i dać TESCO wyłączne prawo na prowadzenie handlu na terenie kraju. Dać jej prawo do opodatkowania - to znaczy niech sieć TESCO pobiera od każdego ustaloną przez siebie kwotę na wymyślonych przez siebie zasadach, a w zamian klient będzie miał możliwość zrobienia "powszechnych", "darmowych" zakupów... 

Portret użytkownika koniecpolski

Jak widać sporo debili nie

Jak widać sporo debili nie tylko w Polsce. Zakazać samochodów, ileż ludzi miałoby zatrudnienie jako kierowcy karet. Zlikwidować emaile - znacznie wzrośnie zatrudnienie firm pocztowych. Jaki wzrost zatrudnienia byłby w rolnictwie w przypadku zakazania maszyn rolniczych aż trudno sobie wyobrazić. Szkoda tylko że wtedy ludzi byłoby stać na 1/100 tego co teraz.

Tacy "ludzie" są zbyt ograniczeni żeby pojąć że rozwój technologii likwiduje jedne zawody, ale powoduje że powstają inne. Zadziwiające że wraz z coraz łatwiejszym dostępem do mediów i wiedzy poziom społeczeństwa jest coraz niższy.

 

Portret użytkownika dokładnie

Dokładnie tak jest. Podam

Dokładnie tak jest. Podam przykład:

Chciałbym wykopać duży dół. Mam do wyboru: zatrudnić taniego fachowca z łopatą, który w pocie czoła będzie kopał go przez miesiąc.Żeby wszystko było zgodne z prawem, musiałbym zapłacić za taką pracę minimum 1634 zł (pensja minimalna).

Albo mogę wynająć koparkę, która przyjedzie z innym fachowcem, wykopie to w 3 godziny i zapłacę za to np. 1000 zł.

Dla rozumujących inaczej? Opłaca mi się czekać miesiąc na wykopanie dołu ryzukując przy tym że fachowiec może dostać zawału przy ostatnich temperaturach 35 stopni celsjujsza?

Kiedy mogę to wszystko mieć w 3h i taniej?

Na tym polega postęp. 

Strony

Skomentuj