Kalifornia chce wprowadzić podatek od wiadomości tekstowych

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Kalifornijscy urzędnicy chcą opodatkować wiadomości tekstowe, a uzyskane fundusze przeznaczyć na programy pomocy ubogim i niepełnosprawnym mieszkańcom stanu.

Według urzędników nowa propozycja nie byłaby podatkiem za tekst, lecz miesięczną opłatą, opartą na rachunku telefonicznym każdego użytkownika. Wysokość podatku byłaby prawdopodobnie różna, w zależności od danego operatora sieci komórkowej.

 

Głosowanie nad wprowadzeniem opłaty zostało zaplanowane na 10 stycznia 2019 roku, lecz już teraz wiadomo, że propozycja spotkała się z silnym sprzeciwem ze strony amerykańskich sieci komórkowych, takich jak AT&T, Sprint czy T-Mobile.

 

Uchwalenie nowego podatku może być skomplikowane ze względu na ostatnie orzeczenie Federalnej Komisji Łączności, która oficjalnie zakwalifikowała wiadomości tekstowe do kategorii usług informacyjnych, takich jak e-mail. Zwolennicy nowego podatku argumentują, że rozwiązanie pozwoli operatorom efektywnie walczyć ze spamem, natomiast przeciwnicy zwracają uwagę, że ich wiadomości mogą podlegać większej cenzurze niż do tej pory.

Organizacja CTIA, broniąca interesów sieci komórkowych, wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że jeśli wiadomości tekstowe zostały uznane za usługę informacyjną, to urzędnicy nie mają nad nimi żadnej władzy i nie mogą naliczać dodatkowych opłat.

 

CTIA twierdzi, że potencjalne uchwalenie podatku byłoby niezgodne z federalnym prawem. Grupa branżowa dodała też, że podatek naruszyłby zasady uczciwej konkurencji, ponieważ działałby na korzyść internetowych komunikatorów, takich jak Messenger, WhatsApp czy Skype.

 

Kalifornijscy urzędnicy poinformowali, że fundusze uzyskane dzięki wprowadzeniu nowego podatku, byłyby przeznaczane na różne programy społeczne, pomagające mieszkańcom o niskich dochodach oraz osobom z dysfunkcjami.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan
Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.


Komentarze

Portret użytkownika еuklidеs

1000 lat temu władza

1000 lat temu władza przynajmniej nie pie....ła chłopstwu, że rabuje ich po to by pomóc najuboższym, czyli właśnie chłopstwu. Łatwo jest być dobrym za cudze pieniądze. Ja proponuję żeby każdy "dobrotliwy" urzędas-socjaluch przepracował na rzecz ubogich 5 dodatkowych godzin w tygodniu na jakimś pożytecznym społecznie stanowisku np. śmieciarza albo szambonurka. Nie ma chętnych by pomóc najuboższym?

Portret użytkownika Randomizer

Duzo plusow ale wiecej

Duzo plusow ale wiecej minusow pod ta wypowiedzia, czyzby portal mial wysoka poczytnosc u urzednikow wlasnie ktorym pomysl euklidesa nie przypadl do gustu hm? Urzednicy to niestety ludzie bezproduktywni bo nie dosc, ze nie ma z nich pozytku to jeszcze calymi dniami rozmyslaja jakie to idiotyczne utrudnienia lub nikomu niepotrzebne udziwnienia w ich jakze nic nieznaczacej pracy wprowadzic zeby jednak wykazac, ze cos robia poza przerzucaniem i podbijaniem papierkow. Taki wniosek mi sie wysunal i chyba cos w tym jest skoro tylu tu "mędrców" gloryfikujacych mateczke rosje..

Zasypcie mnie minusami na potwierdzenie moich slow Smile

Portret użytkownika &

Dobrze, że nie rządzi tutaj

Dobrze, że nie rządzi tutaj prawo Cezara i jego kciuka, bo juz by cie lwy objadały hehe Smile

Interesujące, że tyle minusów się posypało, wątpię, by w ciągu dnia tyle osób na raz przejrzało i zainteresowało się twoim komentarzem. To jest po prostu kwestia zmiennego IP.

Portret użytkownika pokis

Mędrcem jest ten, kto potrafi

Mędrcem jest ten, kto potrafi zauważyć, kto działa na korzyść jego kraju, a kto na odwrót. Rosja obecnie działa z korzyścią dla Polski, w odróżnieniu od yankestanu, który działa w sposób wrogi i szkodliwy. Dlaczego więc ironizujesz, że ktoś, kto w obecnej sytuacji chwali Rosję jest "mędrcem"?
Swoją drogą, wspominanie o Rosji w temacie, który kompletnie nie ma z nią nic wspólnego zdradza obsesję często widoczną u pewnej nacji za polską wschodnią granicą, która dokonała na polskim narodzie ludobójstwa na Kresach Wschodnich. Między innymi na Wołyniu. Może idź popłacz gdzie indziej.

Skomentuj