Kabaret Owsiaka czyli wolność słowa po polsku

Kategorie: 

Źródło: YouTube

Zapewne nie od dziś wiadomo, że wolność mediów w naszym kraju jest delikatnie mówiąc zagrożona. A mówiąc bardziej dosadnie, w Polsce panują raczej standardy wschodnie niż zachodnie. Co jednak złego by nie mówić o Rosji czy Białorusi w krajach tych mieszka ponad 150 mln ludzi no i jakoś sobie tam radzą. Gorzej oczywiście z mediami.

 

Co jakiś czas do nas "postępowych Europejczyków" dociera skandal zza wschodniej granicy. Zamach na wolność mediów ! - krzyczą różne, podobno polskie media. O tym, że na Białorusi czy w Rosji demokracji z wizji zachodnich polityków nie ma chyba nikomu mówić nie trzeba. Skupmy się jednak na Polsce ponieważ to my jesteśmy teraz w Uni Europejskiej, gdzie panuje demokracja i wolność słowa. 

 

13 grudnia główna partia opozycyjna do obecnej koalicji rządzącej wyprowadziła 50 tys ludzi na ulicę Warszawy, maszerując z transparentami "Więcej demokracji" albo "Chcemy wolności mediów". Jaki oddzew temu dały podległe pod władze media? "Podpalają Polske", "Hańba - porównują demokratyczną Polskę do Białorusi", "Maszerują oszołomy". No tak to mniej więcej wyglądało. Generalnie rzecz biorąc według obecnej koalicji rządowo-medialnej wszystko w Polsce idzie w dobrym kierunku a nasz kraj jest wzorem przemian demokratycznych, od których takie państwa jak np. Węgry mogłyby się uczyć.

 

Tymczasem niecały miesiąc po tamtych wydarzeniach stała się rzecz niepokojąca. Ta i tak fasadowa demokracja pokazała swoje prawdziwe oblicze. 

 

W konferencji prasowej zorganizowanej w miejscu publicznym przez dobrze znanego Polakom "działacza charytatywnego" Jerzego Owsiaka wziął udział dziennikarz stacji telewizyjnej, która jest nazwijmy to "opozycyjna" do działalności Owsiaka. Dziennikarz ten przebywał w miejscu publicznym i wykonywał swoje obowiązki służbowe. W chwili, kiedy Jerzy Owsiak spytał czy ma ktoś jakieś pytania, dziennikarz zaczął dopytywać showmana o dokumentacje finansową jego fundacji oraz dwóch innych spółek.

 

Owsiak oczywiście nie odpowiedział na zadawane pytania a zamiast tego puścił jakieś dziwaczne nagranie nie mające nic wspólnego z tematem. Kiedy film się skończył Owsiak powspominał jeszcze stare czasy, jak to się kiedyś zażywało narkotyki po czym nakazał dwóm smutnym, ostrzyżonym niemal na łyso panom wyprosić dziennikarza. Kiedy ten nie chciał opuścić konferencji, "goryle" pana w czerwonych spodniach postanowili załatwić sprawę siłowo. 

 

Koledzy po fachu pana dziennikarza będący na sali, widząc zamach na wolność słowa i mediów nawet nie zareagowali a zapewne wielu z nich ten widok ucieszył. Wszak ten pan najprawdoodobniej jako jedyny obecny wtedy na konferencji nie pochodził z medialno-politycznego "kółka wzajemnej adoracji". Smutni panowie poproszeni o wylegitymowanie się nie zrobilii tego a później na dokładkę skłamali, że są z policji. Dziennikarz nastepnie wezwał na miejsce prawdziwą policję, żeby sprawdzili kim są Ci "ochroniarze" i właściwie jakim prawem uniemożliwili dziennikarzowi wykonywanie jego obowiązków służbowych.

 

Jestem ciekaw czy jakiekolwiek zagraniczne media po tym zdarzeniu wspomną o standardach demokratycznych panujących w naszym kraju tak jak to robią w przypadku zamachów na wolność słowa za naszą wschodnią granicą.

 

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Adolf Rotshild
Portret użytkownika Adolf Rotshild


Komentarze

Portret użytkownika Surun

Ciekawy komentarz Pana Jarka

Ciekawy komentarz Pana Jarka Wasilewskiego na stronie JKM'a:
Z miłości do Owsiaka wyleczył mnie dwadzieścia parę lat temu dziennikarz Telewizji Kraków. Nazwiska nie wymienię, bo mógłby mieć kłopoty – może wciąż pracuje w TVP, a rzecznik tej instytucji bardzo jest zaangażowany.
Kiedy zachwycałem się społecznym ruchem, wspólnotą, miłością, zebraną kwotą, popatrzył na mnie i zapytał:
–A ty myślisz, że ile kosztuje zorganizowanie tych imprez.
–Nic – naiwnie odpowiedziałem – wszyscy robią to charytatywnie.
–Myślisz, że ja, operator, dźwiękowiec, oświetleniowiec, kierowca, cały dzień zapierdalaliśmy za darmo?
–No, chyba nie.
–Zapłaciła nam za to TVP. A myślisz, że ilu takich jak my zapier... po całej Polsce? Ile kosztowało paliwo telewizyjnych samochodów? Ile transmisje? Ile kosztowały te wszystkie koncerty i imprezy? Muzycy być może kasy nie brali, ale techniczni? Ile prąd kosztował?
Kasa zebrana do puszek raczej nie byłaby w stanie tego wszystkiego pokryć.
Państwo Polskie funduje swoim obywatelom imprezę, dzięki której mogą się lepiej poczuć.
Nie chciało mi się o tym wtedy myśleć, bo po wrzuceniu pięciu tysięcy złotych czułem się członkiem wspólnoty fajnych ludzi. Ale z czasem wątpliwości się pojawiły.
Jaki pożytek miały mieć biedne chore dzieci z tego, że LOT dostarczał Owsiakowi samolot, którym latał po całej Polsce? Czy za kasę, która poszła na paliwo nie można było kupić czegoś konkretnego? Owsiak w śmigłowcu. Owsiak na czołgu. Owsiak z policyjną asystą. Owsiak z eskortą myśliwców. Autorzy „South Park” mieliby używanie.
Kiedy indziej u znajomego lekarza. Na całym oddziale, na każdym prawie urządzeniu serduszka Orkiestry. Pytam:
–To wszystko od Orkiestry?
–Nie
–A co?
–Nic
–Jak to?
–Chcieli nam dać (nie pamiętam co), ale już mamy i drugiego nie potrzebujemy
–To skąd te serduszka?
–Jak byli, to ponaklejali.
No i trzecia scenka. Ze dwa lata temu BMW (chwała mu za to) zaprosiła kilkunastu dziennikarzy na kurs pierwszej pomocy. Kurs odbywał się o ośrodku szkoleniowym WOŚP „Szadowo Młyn”. Szkolenie było naprawdę niezłe. Wiem jaką piosenkę mam nucić podczas resuscytacji.
W ośrodku zewsząd wysypywały się różne dary dla orkiestry. Przed wejściem stała armata. Niestety pomalowana na żółto. Zawsze chciałem mieć armatę. Ale zastanowiła mnie jedna rzecz. Czy jeżeli ktoś daje armatę „na Orkiestrę” to chodzi mu o to, że by Orkiestra ją sprzedała, a uzyskane pieniądze przekazała „na dzieciaki”, czy żeby ozdabiała młyn w Szadowie?
To interesujące, że wśród moich znajomych najgłośniej bronią Owsiaka ci, którym najbardziej przeszkadza religia. Najwyraźniej człowiek bez wiary czuje się pusty i musi tę pustkę czymś sobie wypełnić. Na przykład wiarą w niepokalanie Jerzego Owsiaka.
Publiczne pieniądze potrzebują kontroli. Kontrolować powinny państwowe służby. Powinny media. Jak na razie na wszelkie próby Owsiak reaguje jak ks. dyr. Rydzyk. I to jest zła informacja.
 
https://pl-pl.facebook.com/ToczegoniezobaczyszwTV

Portret użytkownika Medium

Surun napisał: Publiczne

Surun wrote:

Publiczne pieniądze potrzebują kontroli. Kontrolować powinny państwowe służby. Powinny media. 
Owszem państwowe, ale wierne państwu.
Co do mediów, toż one pierwsze są zobowiązane służyć państwu, a nie obcym wywiadom, jak to się częstwo dzieje. Nie obcym wpływom, jak np. te z Watykanu. Rozróżniacie?
 

Portret użytkownika lolo

  Ten Siergiej to rdzenny

 
Ten Siergiej to rdzenny Polak jak mniemam... Idąc Twoim tokiem rozumowania, każdemu można udowodnić agenturę i działanie na rzecz obcych interesów. Życzę powodzenia Ty "Płatny Zdrajco, Pachołku Rosji".

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika Medium

Analityk rynku napisał:Owsiak

Analityk rynku wrote:
Owsiak = dziecko czerwonych dynasti, nietykalny zwłaszcza medialnie cwaniaczek przemycający do Polski neopogaństwo i kult śmierci
O, właśnie! Neopogaństwo to największe zagrożenie dla kościoła i tu ich boli!
A samo słowo kościół nie kojarzy się przypadkiem z kultem śmierci?
Jakie to kości są w rdzeniu słowa, może jakieś święte, jeszcze żywe? Biggrin
A wizerunek nie samego krzyża, a krzyża z figurką ukrzyżowanego to nie kult śmierci?
 

Strony

Skomentuj