Już wkrótce komercyjne egzoszkielety odmienią życie niepełnosprawnych i pomogą w ciężkich pracach fizycznych

Kategorie: 

Źródło: Sarcos Robotics

Egzoszkielety stają się coraz popularniejsze. Urządzenia te pozwalają wykonywać ciężką pracę fizyczną przy niewielkim wysiłku. Najnowszy egzoszkielet firmy Sarcos Robotics daje człowiekowi siłę, o której praktycznie każdy z nas może jedynie pomarzyć.

 

Guardian XO Max to zasilany bateriami zrobotyzowany kostium i jest to najbardziej zaawansowany technologicznie egzoszkielet na świecie. System przy w pełni naładowanej baterii może funkcjonować nawet przez 8 godzin! Sarcos Robotics wskazuje, że jeszcze żadna firma nie zdołała osiągnąć takiego czasu pracy.

Egzoszkielet ten znacząco ułatwia wykonywanie wszelkich czynności siłowych i jest łatwy w użyciu. Producent twierdzi, że egzoszkielet zwiększa siłę człowieka aż 20-krotnie, czyli podnosząc jedną ręką przedmiot o masie 40 kg będziemy się czuli tak, jakby obiekt ważył zaledwie 2 kg. Oznacza to, że bez większego wysiłku moglibyśmy podnieść 100 kg – oczywiście jedną ręką.

Urządzenie nie posiada żadnego zewnętrznego okablowania, zatem można z niego korzystać w każdym środowisku. Niestety, producent nie podaje ceny, ale wiemy, że Sarcos Robotics przyjmuje już zamówienia, a pierwsze egzoszkielety będą trafiać do klientów na początku 2020 roku.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

No i ciekawe czy ten

No i ciekawe czy ten egzoszkielet w "Obcy II" nie był już wtedy prawdziwy. Zobaczcie jak krążą w czasie te "newsy". W ogóle nasza obecna rzeczywistość coraz bardziej przypomina tę z filmów s-f.

Co do ceny, to wcale nie musi być aż tak wysoka. Większość elementów można przecież wydrukować z grafenu. Lekkie elementy na pewno wpływają na czas pracy baterii. Polscy naukowcy już 2 lata temu zaprezentowali drukarki 3D do grafenu o gabarytach 1,5 metra. Więc elementy do "monstera" można całkiem sprawnie i niedrogo wydrukować. Oczywiście temat zniknął za sprawą anglofilnych dupolizów, którzy sprzedali patent angolom.

Jedyną istotną słabością systemu jest bateria. Chociaż Chińczycy pitolili coś ostatnio o elektrochemicznych "bąbelkach" złota, czy coś, a to może zajebiście powiększyć pojemność baterii i prawdopodobnie zastosować wyższe napięcia, co zwiększyłoby "moc" monstera.

Tak, że droga Medium, może być, że za 5 lat będziesz przebierać w ofertach na Allegro. Kolorek, zwiewność poruszania się, dodatkowe wyposażenie (np. palnik acetylenowy, miotacz ognia, resztę można miotać osobiście). Wersja z chłodzeniem, na prace w upałach, wresja z ogrzewaniem. I inne "elementy doposażenia". Kwestia zapotrzebowania i wyobraźni twórców.

Ja sobie pierdyknę coś do latania, jakąś przystawkę.

Portret użytkownika PiotrSSS

Takie rzeczy były już od

Takie rzeczy były już od dawna,

ale nikt nie będzie ich na razie i w bliskiej przyszłości używał, bo SĄ ZA DROGIE. I niewygodne. Kilka kilogramów ekstra udźwigu dla pracownika fizycznego to za mało.

Te egzoszkielety dla staruszków miały wejść w Japonii, ale widziałem tego newsa już prawie 5lat temu...

Lepszy już był ten automatyczny wózek inwalidzki który, z braku lepszego opisu, jeździł na gonsiennicy-wysięgniku by osoba na wózku była na wysokości oczu zdrowego człowieka. To widzałem to z 10 lat temu.

Skomentuj