Już wkrótce 5 miliardów ludzi będzie walczyć o dostęp do wody

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Niebawem najpoważniejszym wyzwaniem dla cywilizacji nie będą kurczące się zasoby paliw kopalnych, a brak dostępu do najważniejszego składnika życia - wody.

Światowa Organizacja Meteorologiczna przedstawiła apokaliptyczne wręcz prognozy, dotyczące pogłębiającego się globalnego kryzysu wodnego. W niedalekiej przyszłości może dojść do wojen o dostęp do źródeł wody pitnej.

 

W 2018 roku niedobory wody dotknęły 2,8 miliarda ludzi. 3,6 miliarda osób nie ma dostępu do wody pitnej co najmniej przez miesiąc w roku. W 2050 roku trwające przez coraz dłuższe okresy czasu niedobory wody, staną się wielkim problemem dla 5 miliardów ludzi.

 

Gdy jednak mowa o globalnym ociepleniu, warto brać pod uwagę to, że straszenie apokalipsą z powodu katastrofalnych zmian klimatu ma na celu nie tyle ratowanie Ziemi, co nakręcanie koniunktury na inwestowanie w „Zielony Ład” i ponoszenie gigantycznych kosztów destrukcyjnej transformacji energetycznej, która także przyniesie ogromną liczbę ofiar, przede wszystkim ekonomicznych.

 

Skoro ONZ tak bardzo troszczy się o ludzkość, to niech wymyśli inny sposób niż dokręcanie finansowej śruby wszystkim państwom w związku z dekarbonizacją. Tym bardziej, że Chiny mają to w nosie i nie przejmują się tym, co dla UE stało się priorytetem. Mamy do czynienia z ogromnym wyzwaniem, ale podejście do zmierzenia się z nim, jest zniewolone konfliktem interesów.

Ocena: 

3
Średnio: 2.3 (4 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Szkarłatny Leon

Co za brednie. Pchasz agendę

Co za brednie. Pchasz agendę swoich pustynnych braci panie kozera. Woda jest wszędzie i jest łatwa do pozyskania, przez skraplanie, destylację i filtrację, ale twoi bracia zachowują się jakby należała wyłącznie do nich bo przejęli najważniejsze ujęcia wody, zmienili ustawodastwo by odebrać ludziom możliwość zbierania jej i magazynowania -obmierzłe parchy - wasz czas jest policzony!

 

Chcesz uratować czyjeś życie? Nie pozwól by mengelowcy "leczyli" go substancją zwaną Remdesevir/ Veklury.

 

Portret użytkownika Wungiel

Skoro ktoś porusza temat -

Skoro ktoś porusza temat - jak w artykule, to znaczy, że ktoś chce też zrobić na tej sprawie geszeft. Jak się zaczynało ze smogiem, albo z CO2, to też się wydawało, że to tylko animozje spedalonych japiszonów. Parę lat temu śmiałem się ze żłobów, którzy do biura przychodzili w protiwgazach (tak, byli tacy) - dzisiaj liczę rachunek za węgiel i zastanawiam się, jak zapewnić sobie ogrzewanie za parę lat. Niestety, mam też studnię głębinową. Dobrze, że na lewo, bez papierów chociaż, to się gałęziami nakryje i może nie znajdą...

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Portret użytkownika Szkarłatny Leon

Geszefciarze już dawno

Geszefciarze już dawno wspominali o tym by ludziom odebrać naturalne i nie zbywalne prawo do dostępu do wody, obecnie pchają te eko agendy więc pewnie chcą ją opodatkować jak paliwa i emisję CO2. Do tej pory o ile dobrze mi wiadomo, nie można było zamieszkałego lokalu pozbawić dostępu do wody pitnej, w przeciwieństwie do innych mediów, nawet gdy nie były za nią regulowane opłaty , ale za sprawą geszefciarzy może się to niedługo zmienić. Barany nie potrafią czytać między wierszami i wyciągać wniosków, tego typu arykuły i informacje mają ludzi oswajać z myślą, że coś do czego mają przyrodzone prawo, może stać się towarem luksusowym.

 

Chcesz uratować czyjeś życie? Nie pozwól by mengelowcy "leczyli" go substancją zwaną Remdesevir/ Veklury.

 

Portret użytkownika ​euklides

Tak jasne, woda wyschła, bo

Tak jasne, woda wyschła, bo temperatura podniosła się o 0.03 C i nie wróciła z deszczem... Ch..j, że wody do picia brakuje, bo z każdej rzeczki zrobiono wyregulowaną rynnę w której spływa ściek. To jakoś nie obchodzi pato-ekologów.

Strony

Skomentuj