Już 100 tysięcy ludzi zmarło na całym świecie z powodu koronawirusa

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Koronawirus SARS-CoV-2 w krótkim czasie rozprzestrzenił się po całym świecie i spowodował śmierć wielu ludzi. Według najnowszych obliczeń badaczy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, potwierdzono już około 1,7 miliona przypadków zakażeń i ponad 100 tysięcy zgonów.

 

Nowy koronawirus po raz pierwszy pojawił się w Chinach jeszcze w zeszłym roku. Mimo zapewnień ze strony rządu w Pekinie, wirus bardzo łatwo rozprzestrzenił się po świecie, a śmiertelność w wielu krajach wydaje się być znacznie wyższa niż w Chinach.

 

Stany Zjednoczone są aktualnie centrum pandemii. Potwierdzono tam dotychczas ponad pół miliona zakażeń i ponad 18 tysięcy zgonów, a w ciągu ostatnich 24 godzin odnotowano aż 2108 zgonów. W samym obszarze metropolitalnym Nowego Jorku zginęło co najmniej 9 tysięcy ludzi.

We Włoszech, ponad 147 tysięcy osób zakaziło się koronawirusem SARS-CoV-2 i zmarło około 19 tysięcy pacjentów. W Hiszpanii naliczono około 158 tysięcy przypadków zakażeń i ponad 16 tysięcy zgonów, natomiast we Francji – 126 tysięcy zakażeń i ponad 13 tysięcy zgonów. Właśnie dlatego wielu zachodnich ekspertów nie wierzy w oficjalne dane z Chin, gdzie podobno 83 tysiące ludzi zaraziło się koronawirusem, a zmarło zaledwie 3,3 tysiąca pacjentów.

 

Dobra informacja jest taka, że spośród 1,7 miliona zakażonych, niemal 380 tysięcy pacjentów już wyzdrowiało. Sytuacja w Polsce, biorąc pod uwagę Europę Zachodnią, wygląda znacznie lepiej. W naszym kraju zaraziło się nieco ponad 6 tysięcy osób i odnotowano 195 zgonów. Ponad 166 tysięcy osób objęto kwarantanną, a 375 osób wyzdrowiało.

 

W niektórych krajach europejskich już rozważa się złagodzenie restrykcji celem ożywienia gospodarki. Tymczasem dyrektor generalny WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus uważa, że przedwczesne zniesienie ograniczeń może spowodować nawrót epidemii. Świat zapewne nieprędko pokona koronawirusa, lecz prędzej czy później, pandemia ustanie. Niestety obecna sytuacja stała się idealnym pretekstem dla jeszcze większej kontroli ludzkości.

 

Ocena: 

3
Średnio: 2.3 (3 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

Wydaje mi się, że to istotne

Wydaje mi się, że to istotne dla zdrowia i spokoju ducha Polaków, więc powtórzę. Jeżeli wszystkim nam chodzi o to samo, czyli zdrowie i przyszłość, to redakcja powinna puścić mój post. Chyba, że nie wszystkim nam o to samo chodzi.

Oni nie wprowadzają żadnych testów, które miałyby znaleźć wirusa. Test, na który się powołują, wyglądają jak paski materiały genetycznego, który może pochodzić od przeróżnych czynników. Więc, jeżeli ktoś ma w/w czynniki genetyczne, test pozytywny. Jak ktoś umiera na raka trzustki, albo zawał z powodu licznych "chorób" towarzyszących, i ma robiony test, to wychodzi, że ma materiał genetyczny zapodany testowi do wykrycia i jeżeli umrze, ogłasza się, że zmarł na COVID 19. A lekarze są w panice i nie myślą trzeźwo, tylko działają w/g "procedur". Z lat 1920-1950.
Nie ma wirusów, a przynajmniej takich jak je przedstawiają.

Wirus, to część naturalnego mechanizmu komórkowego i komunikacji międzykomórkowej. Wszystko, po parchatemu, jest odwrócone. Kiedy znajdą wirusa, mówią, że ktoś jest chory od niego.

A odwrotnie ? :

Jesteś chory (zaburzenie homeostazy jedynie) i w wyniku tego pojawia się "list międzykomórkowy"-odcinek informacji genetycznej RNA, informujący pozostałe komórki, że : Alarm !!! Dla naukofcóff-kurzych-móżdżków, to wirus !
"Depesza Genetyczna", Alarm, jest zapakowana w osłonkę białkową z receptorami powierzchniowymi, żeby bezpiecznie i w całości donieść informację genetyczną do pozostałych komórek, o pojawiającym się problemie w środowisku komórkowym-Intestinum : Wysoka Toksykacja Środowiska !!! Zwłaszcza obumierające z tego powodu komórki wysyłają "Alarm !" naookoło siebie. To wysyp "depesz" (każda dostarczana indywidualnie do nowych komórek) typu : WICIIII !!! Wiocha nam płonieee !!. Na przykład.
Naukofcy nazywają to wysoką wiremią środowiska komórkowego. Barany.
Jeżeli toksyczność środowiska przekroczy pewien próg, to wiele komórek wysyła sygnał " wróg, wróg !! Jak Surykatki. Ogólny wrzask komórek. A naukofcy: pacjent zaraża !!! Owszem, informacją, że zaraz się otrujesz własnymi, toksycznymi wydalinami komórkowymi, jeżeli czegoś nie zrobisz.  Osoba mająca "grypę" jest w stanie zapaści energetycznej spowodowanej przewlekłym stresem komórkowym, np. zakwaszenie organizmu czerwonym mięchem i cukrem. Organizm jest w szoku i słabnie obrona immunologiczna, co umożliwia florze rezydentnej rozwijać się. Zaburzenie równowagi-homeostazy. Wysoka toksemia powoduje wysyp informacji alarmowej do przestrzeni międzykomórkowej : "depesz", co naukofcy nazywają wirusami.
To ma dwie funkcje :
1) Zaalarmować inne komórki i przekazać informację o rodzaju zagrożenia.
2) Wydzielić skupiska toksyn do wewnątrz (obłonować pewnie też) i w ten sposób próbować "przetrwać" syf w środowisku.

Coś jak głęboki oddech w zadymionym pomieszczeniu, i musi kombinować, bo spitolić nie może, nie ma nóżek, ani płetw.
Zatem, jeżeli komórka gardła wejdzie w stan "toksyczności" np. z powodu oddychania zimnym powietrzem przez dłuższy czas i przedłużonego stresu, następuje przyspieszony rozwój drobnoustrojów "wyrzuconych" ze stanu równowagi przez czynnik zimna i stresu. Oczywiście komórka gardła nie omieszka poinformować reszty komórek o stanie odporności całego organizmu, czyli wysyła setki "depesz" do przestrzeni międzykomórkowej-WRUSÓW, dla naukofcóf.
Ogólnie można to ująć tak :
Organizm informuje użytkownika, że w środowisku jest syf. Komórki przekazują sobie tę informację w postaci depesz w osłonkach białkowych-WIRUSÓW. Jest to komunikacja uniwersalna w przyrodzie, więc mamy WIRUSY.  Informacja ta może być i jest przekazywana między organizmami. "Zarażanie" alarmem, że źle się dzieje w państwie Duńskim, to nie choroba, a ostrzeżenie !! Włącznie z gotową informacją co jest nie tak. A pacany naukofcy robią z tego Pandemię ! Rzeczywiście, taki wysyp informacji genetycznej do środowiska można by nazwać "paniką medialną wśród komórek". Coś jak nasze media, tylko nie podają ciągu dalszego : co jest nie halo. A "wirusy" przekazują tę informację innemu organizmowi przez błonę śluzową.

Wirusy to nie przyczyna chorób, a informacja genetyczna, że organizm nie daje rady !!! Efekt choroby.

Pamiętajmy, że to są sygnały alarmowe więc egzo-geny u nowego gospodarza podają info tylko : Alarm ! Gospodarz jeżeli też jest osłabiony z jakiegoś powodu-przeziębienie, stres-"zapada" na "chorobę", czyli przekazuje dalej informację i wchodzi w "stan wyjątkowy" czyli choruje. Jeżeli nowy gospodarz "depeszy" immunologicznie sprawdzi stan organizmu i nie ma czynnika osłabiającego ogólnie odporność i nie ma stresu, organizm NIE CHORUJE !!
Człowiek będący w dużym stresie zazwyczaj nie jest w nim sam, ale w grupie. Zatem stres dotyczy grupy osób. Najsłabsza immunologicznie osoba zacznie wysyłać najwięcej informacji egzo-genowej do środowiska o jego toksyczności i mamy reakcję łańcuchową. Epidemię. "Wirusy"-depesze zawierają precyzyjne informacje i precyzyjne receptory na powierzchni otoczki, które mogą być odczytane przez specjalne komórki receptorowe charakterystyczne dla gatunku, plemienia, rodziny, grupy komórek (eugenika), i nigdzie indziej, ani przez kogo innego. Zależy od ID na powierzchni otoczki.
Np. Ptak, który ma problem z włóknami w piórach, albo ich "ukorzenieniem", będzie wysyłał taką informację w przestrzeń. Lata w powietrzu, więc rozsiewa. Jeżeli info łyknie człowiek, jego układ immunologiczny powie : Hej! Nie jestem ptakiem, nie mam piór, więc ta informacja mnie nie dotyczy. I zdrowy idzie dalej. A kiedy info padnie na bardziej podatny grunt, organizm nowego posiadacza depeszy stwierdzi, że też jest chory, podniesie alarm komórkowy i sam zacznie wysyłać depesze : Alarm !! Zazwyczaj nie jest to możliwe z uwagi na specyfikację genetyczną gatunków. Ale jak w środowisku jest taki syf elektromagnetyczny, że zaburza spiny atomów i przebieg tysięcy reakcji biochemicznych, wrzeszczy się EPIDEMIAAA!!! Pandemiaaa!!!
Hodowla "wirusa" w laboratorium na pożywkach nie jest miarodajna, bo nie ma tam naszego systemu immunologicznego !! Więc hodowla na szalkach jest bez sensu, bo zawsze da wynik pozytywny !! "Wirus" się namnoży, bo to informacja alarmowa jak syrena w mieście. I będzie powielana i przekazywana dalej w formie alarmu !!!
Są podstawowe badania mówiące, że ta sekrecja na zewnątrz komórki wygląda jak "wirus", ale nim nie jest !!
Test na COVID19 wykrywa tylko pewne białka z wydzieliny egzo-genetycznej i jeżeli testowany ma ich "odpowiedni" poziom, ma COVID 19. Bzdura. Ma tyle "depeszy" międzykomórkowych o stanie toksykemii środowiska komórki "0" w momencie "nadawania" przez nią info ! Naukofcy drą się: Alarm !! Panika w państwie, zamykanie granic, ludzi w domach, zakazy, kary....ogólnie wysoki poziom stresu w Państwie !! Ilość informacji o stanie zagrożenia jest powielana przez kolejne osoby "wydzielniczo" do środowiska i pandemia gotowa. Testy będą dawać coraz więcej wyników pozytywnych. Zatem hasło: NIE PANIKOWAĆ!!! jast ratunkiem na pandemię.
Wirus nie jest czymś pochodzenia zewnętrznego. To naturalny proces wymiany informacji między komórkami i organizmami. Nie można wytworzyć na to szczepionki ani leków przeciwwirusowych. I ten alarm nie wpłynie na kogoś, kto nie jest w takich samych okolicznościach, jak wysyłający sygnał.
Trzeba sobie w głowie diametralnie zmienić definicję wirusa. Np wirus Ebola, którego tak się wszyscy boją jest tylko informacją, że w środowisku brak podstawowych substancji odżywczych jak wit, C !! Dlatego leczenie witaminą C "wirusa Eboli" przynosi efekt, bo informacja o braku wit, C w zasięgu poszczególnych komórek zanika.
Wirus Ebola jest "niekompatybilny" z osobą w innym środowisku, na innym kontynencie, w innej wsi..... .

Mutacje wirusów, to po prostu inna informacja o aktualnym stanie środowiska, w którym znajduje się komórka wysyłająca komunikaty !!
Mamy grupę 20 osób. Wszyscy żyją w podobnym środowisku mentalnie podobnie nastawieni. Wszyscy są w podobnym stanie  emocjonalnym, energetycznym, jak to zorganizowana grupa. Kompatybilni. Jeden posyła informację  egzo-genową (na podatny grunt), wszyscy ją powielają w różnym natężeniu wydzielania komórkowego "wirusów-depeszy". Epidemia. Pandemia.
Szczepionki, to nic innego niż zestaw informacji. Ale podawane są jako wysoce szkodliwe zupy chemiczne powodujące przeładowanie systemu immunologicznego informacjami o alarmach. Coś jakby napływ informacji do sztabu : ze wschodu atakują chińczycy, z zachodu mongołowie, z południa siuksowie na koniach....i wiele innych, nieprawdziwych informacji dla komórki o zagrożeniach. TO Jest Sianie Bezpodstawne Paniki !!! Dlatego ludzie po szczepionkach tak chorują !! Organizmy po szczepieniach są w stanie alarmu :" wróg wszędzie! Zbroić się na potęgę ! Chinole, Mongoły, Siuksy i inni jadą nas bić !!! A to wszystko Gówno Prawda !!! Dezinformacja międzykomórkowa !!!

Media.

Tyle w kwestii Pandemii.

Wiedźmin.

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

Sprostowanie.

Sprostowanie.

Oni nie wprowadzają żadnych testów, które miałyby znaleźć wirusa. Testy, na który się powołują, wyglądają jak paski materiału genetycznego, który może pochodzić od przeróżnych czynników. Więc, jeżeli ktoś ma w/w czynniki genetyczne, test pozytywny. Jak ktoś umiera na raka trzustki, albo zawał z powodu licznych "chorób" towarzyszących, i ma robiony test, to wychodzi, że ma materiał genetyczny zapodany testowi do wykrycia i jeżeli umrze, ogłasza się, że zmarł na COVID 19. A lekarze są w panice i nie myślą trzeźwo, tylko działają w/g "procedur". Z lat 1920-1950.
Nie ma wirusów, a przynajmniej takich jak je przedstawiają. Wirus, to część naturalnego mechanizmu komórkowego i komunikacji międzykomórkowej. Wszystko, po parchatemu, jest odwrócone. Kiedy znajdą wirusa, mówią, że ktoś jest chory od niego.
A odwrotnie?:

Jesteś chory (zaburzenie homeostazy jedynie) i w wyniku tego pojawia się "list międzykomórkowy"-odcinek informacji genetycznej RNA, informujący pozostałe komórki, że : Alarm !!! Dla naukofcóff - kurzych - móżdżków, to wirus !
"Depesza Genetyczna", Alarm, jest zapakowana w osłonkę białkową z receptorami powierzchniowymi, żeby bezpiecznie i w całości donieść informację genetyczną do pozostałych komórek, o pojawiającym się problemie w środowisku komórkowym - Intestinum : Wysoka Toksykacja Środowiska !!! Zwłaszcza obumierające z tego powodu komórki wysyłają "Alarm !" naokoło siebie. To wysyp "depesz" (każda dostarczana indywidualnie do nowych komórek) typu : WICIIII !!! Wiocha nam płonieee !!. Na przykład.
Naukofcy nazywają to wysoką wiremią środowiska komórkowego. Barany.
Jeżeli toksyczność środowiska przekroczy pewien próg, to wiele komórek wysyła sygnał " wróg, wróg !! Jak Surykatki. Ogólny wrzask komórek. A naukofcy: pacjent zaraża !!! Owszem, informacją, że zaraz się otrujesz własnymi, toksycznymi wydalinami komórkowymi, jeżeli czegoś nie zrobisz.  Osoba mająca "grypę" jest w stanie zapaści energetycznej spowodowanej przewlekłym stresem komórkowym, np. zakwaszenie organizmu czerwonym mięchem i cukrem. Organizm jest w szoku i słabnie obrona immunologiczna, co umożliwia florze rezydentnej rozwijać się. Zaburzenie równowagi-homeostazy. Wysoka toksemia powoduje wysyp informacji alarmowej do przestrzeni międzykomórkowej : "depesz", co naukofcy nazywają wirusami.
To ma dwie funkcje :
1) Zaalarmować inne komórki i przekazać informację o rodzaju zagrożenia.
2) Wydzielić skupiska toksyn do wewnątrz (obłonować pewnie też) i w ten sposób próbować "przetrwać" syf w środowisku. Coś jak głęboki oddech w zadymionym pomieszczeniu, i musi kombinować, bo spitolić nie może, nie ma nóżek, ani płetw.
Zatem, jeżeli komórka gardła wejdzie w stan "toksyczności" np. z powodu oddychania zimnym powietrzem przez dłuższy czas i przedłużonego stresu, następuje przyspieszony rozwój drobnoustrojów "wyrzuconych" ze stanu równowagi przez czynnik zimna i stresu. Oczywiście komórka gardła nie omieszka poinformować reszty komórek o stanie odporności całego organizmu, czyli wysyła setki "depesz" do przestrzeni międzykomórkowej- WRUSÓW, dla naukofcóf.
Ogólnie można to ująć tak :
Organizm informuje użytkownika, że w środowisku jest syf. Komórki przekazują sobie tę informację w postaci depesz w osłonkach białkowych-WIRUSÓW. Jest to komunikacja uniwersalna w przyrodzie, więc mamy WIRUSY.  Informacja ta może być i jest przekazywana między organizmami. "Zarażanie" alarmem, że źle się dzieje w państwie Duńskim, to nie choroba, a ostrzeżenie !! Włącznie z gotową informacją co jest nie tak. A pacany naukofcy robią z tego Pandemię !

Rzeczywiście, taki wysyp informacji genetycznej do środowiska można by nazwać "paniką medialną wśród komórek". Coś jak nasze media, tylko nie podają ciągu dalszego : co jest nie halo? A "wirusy" przekazują tę informację innemu organizmowi przez błonę śluzową.
Wirusy to nie przyczyna chorób, a informacja genetyczna, że organizm jest chory !!! Efekt choroby.
Pamiętajmy, że to są sygnały alarmowe, więc egzo - geny u nowego gospodarza podają info tylko : Alarm ! Gospodarz jeżeli też jest osłabiony z jakiegoś powodu-przeziębienie, stres-"zapada" na "chorobę", czyli przekazuje dalej informację i wchodzi w "stan wyjątkowy" czyli choruje. Jeżeli nowy gospodarz "depeszy" immunologicznie sprawdzi stan organizmu i nie ma czynnika osłabiającego ogólnie odporność i nie ma stresu, organizm NIE CHORUJE !!
Człowiek będący w dużym stresie zazwyczaj nie jest w nim sam, ale w grupie. Zatem stres dotyczy grupy osób. Najsłabsza immunologicznie osoba zacznie wysyłać najwięcej informacji egzo - genowej do środowiska o jego toksyczności i mamy reakcję łańcuchową. Epidemię.

"Wirusy"-depesze zawierają precyzyjne informacje i mają precyzyjne receptory na powierzchni otoczki, które mogą być odczytane przez specjalne komórki receptorowe charakterystyczne dla gatunku, plemienia, rodziny, grupy komórek (eugenika), i nigdzie indziej, ani przez kogo innego. Zależy od ID na powierzchni otoczki.
Np. Ptak, który ma problem z włóknami w piórach, albo ich "ukorzenieniem", będzie wysyłał taką informację w przestrzeń. Lata w powietrzu, więc rozsiewa. Jeżeli info łyknie człowiek, jego układ immunologiczny powie : Hej! Nie jestem ptakiem, nie mam piór, więc ta informacja mnie nie dotyczy. I zdrowy idzie dalej. A kiedy info padnie na bardziej podatny grunt, organizm nowego posiadacza depeszy stwierdzi, że też jest chory, podniesie alarm komórkowy i sam zacznie wysyłać depesze : Alarm !! Zazwyczaj nie jest to możliwe z uwagi na specyfikację genetyczną gatunków. Ale jak w środowisku jest taki syf elektromagnetyczny, że zaburza spiny atomów i przebieg tysięcy reakcji biochemicznych, wrzeszczy się EPIDEMIAAA!!! Pandemiaaa!!!

Mam na myśli fakt, że znajdujemy się obecnie w środowisku elektromagnetyczno-informacyjnym o zwiększających się częstotliwościach (5G i w górę) i natężeniu (podnoszenie norm 100-krotnie, nadajniki 5G co 100 metrów, ...). Przekracza to już siłę "nadawania" organizmu ludzkiego i jest on przytłoczony informacjami ze świata w postaci biochemicznej i ich natężeniem. Choruje z nadmiaru i niekompatybilności informacjii ! Burdel w wiadomościach alarmowych. !
Hodowla "wirusa" w laboratorium na pożywkach nie jest miarodajna, bo nie ma tam naszego systemu immunologicznego !! Więc hodowla na szalkach jest bez sensu, bo zawsze da wynik pozytywny !! "Wirus" się namnoży, bo to informacja alarmowa jak syrena w mieście. I będzie powielana i przekazywana dalej w formie alarmu !!!
Są podstawowe badania mówiące, że ta sekrecja na zewnątrz komórki wygląda jak "wirus", ale nim nie jest !!
Test na COVID19 wykrywa tylko pewne białka z wydzieliny egzo - genetycznej i jeżeli testowany ma ich "odpowiedni" poziom, ma COVID 19. Bzdura. Ma tyle "depeszy" międzykomórkowych o stanie toksykemii środowiska komórki "0" w momencie "nadawania" przez nią info !

Naukofcy drą się: Alarm !! Panika w państwie, zamykanie granic, ludzi w domach, zakazy, kary....ogólnie wysoki poziom stresu w Państwie !! Ilość informacji o stanie zagrożenia jest powielana przez kolejne osoby "wydzielniczo" do środowiska i pandemia gotowa. Testy będą dawać coraz więcej wyników pozytywnych. Zatem hasło: NIE PANIKOWAĆ!!! jest ratunkiem na pandemię.
Wirus nie jest czymś pochodzenia zewnętrznego. To naturalny proces wymiany informacji między komórkami i organizmami. Nie można wytworzyć na to szczepionki ani leków przeciwwirusowych. I ten alarm nie wpłynie na kogoś, kto nie jest w takich samych okolicznościach, jak wysyłający sygnał.
Trzeba sobie w głowie diametralnie zmienić definicję wirusa. Np wirus Ebola, którego tak się wszyscy boją jest tylko informacją, że w środowisku brak podstawowych substancji odżywczych jak wit. C !! Dlatego leczenie witaminą C "wirusa Eboli" przynosi efekt, bo informacja o braku wit. C w zasięgu poszczególnych komórek zanika.
Wirus Ebola jest "niekompatybilny" z osobą w innym środowisku, na innym kontynencie, w innej wsi..... .
Mutacje wirusów, to po prostu inna informacja o aktualnym stanie środowiska, w którym znajduje się komórka wysyłająca komunikaty !!
Mamy grupę 20 osób. Wszyscy żyją w podobnym środowisku mentalnie podobnie nastawieni. Wszyscy są w podobnym stanie  emocjonalnym, energetycznym, jak to zorganizowana grupa. Kompatybilni. Jeden posyła informację  egzo - genową (na podatny grunt), wszyscy ją powielają w różnym natężeniu wydzielania komórkowego "wirusów-depeszy". Epidemia. Pandemia.
Szczepionki, to nic innego niż zestaw informacji. Ale podawane są jako wysoce szkodliwe zupy chemiczne powodujące przeładowanie systemu immunologicznego informacjami o alarmach. Coś jakby napływ informacji do sztabu : ze wschodu atakują Chińczycy, z zachodu Mongołowie, z południa Siuksowie na koniach....i wiele innych, nieprawdziwych informacji dla komórki o zagrożeniach. To Jest Sianie Bezpodstawne Paniki !!! Dlatego ludzie po szczepionkach tak chorują !! Organizmy po szczepieniach są w stanie alarmu :" wróg wszędzie! Zbroić się na potęgę ! Chinole, Mongoły, Siuksy i inni jadą nas bić !!! A to wszystko Gówno Prawda !!! Dezinformacja międzykomórkowa !!!
Media.

Tyle w temacie Pandemii.

Wiedźmin.

Portret użytkownika CanisLupus

Z powodu H1N1 w sezonie

Z powodu H1N1 w sezonie zimowym 2009/2010 zmarlo jakies 208 tys. ludzi na calym swiecie, tylko wtedy nie udalo im sie rozpetac takiej histerii. Aczkolwiek, pojawily sie glosy, ze dane odnosnie H1N1 sa niedoszacowane. Nawet jesli to jest prawda to i tak wziawszy pod uwage ówczesne zaludnienie swiata rzedu 7 miliardów, liczba osób zmarlych na swinska grype, przy calym szacunku dla jej ofiar, miesci sie w granicach bledu statystycznego. Znowu ktos sobie nabije kabze zerujac na strachu.      

Rochel57

Strony

Skomentuj