Jeśli USA porzucą traktat INF, Rosja przywróci bazę wojskową na Kubie

Kategorie: 

Źródło: Internet

Zapowiedź Donalda Trumpa o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z traktatu INF odbiła się szerokim echem na świecie. Rosja już zapowiedziała, że USA poniosą konsekwencje tej decyzji. W Europie ruszy nowy rakietowy i nuklearny wyścig zbrojeń, a Moskwa rozważa przywrócenie bazy wojskowej na Kubie.

 

Traktat INF dotyczy całkowitej likwidacji pocisków balistycznych i manewrujących średniego (500-1000 km) i pośredniego zasięgu (1000-5000 km) wraz z lądowymi wyrzutniami, a także zakazuje ich produkcji, przechowywania i używania. Umowa nie obejmuje pocisków, które można odpalać z morza i powietrza. Stronami traktatu INF są Rosja i Stany Zjednoczone, które od dawna wzajemnie obwiniają się o jego naruszanie.

 

Pod koniec października, Donald Trump ogłosił, że skoro Rosja nie przestrzega tej umowy to Stany Zjednoczone wkrótce mogą rozpocząć proces wycofania się z niego. Prezydentowi USA nie podoba się również to, że traktat nie obejmuje Chin.

Szef komitetu Dumy Państwowej do spraw obrony Władimir Szamanow zapowiedział, że jeśli Stany Zjednoczone porzucą traktat INF, to Rosja, dla zachowania równowagi, może przywrócić bazę wojskową na Kubie. W tym celu potrzebna będzie zgoda tamtejszych władz, ale rozmowy w tej sprawie mogą odbyć się już w nadchodzących dniach, bowiem nowy prezydent Kuby, Miguel Díaz-Canel, rozpoczął w czwartek oficjalną wizytę w Rosji.

 

W zeszłym tygodniu, Władimir Szamanow stwierdził, że jeśli nie dojdzie do porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi w kwestii traktatu INF, Rosja może na dłuższą metę wywołać nowy kryzys kubański. Termin ten nawiązuje do niebezpiecznej konfrontacji między USA a Związkiem Radzieckim, która miała miejsce w 1962 roku. ZSRR potajemnie dostarczał rakiety balistyczne, które zagrażały terytorium Stanów Zjednoczonych. Wcześniej, w latach 1959-1960, USA rozmieściły rakietowe pociski balistyczne na terytorium Wielkiej Brytanii, Włoch i Turcji, zaś rok później, agencja CIA próbowała dokonać zamachu stanu na Kubie z pomocą uzbrojonych kubańskich emigrantów – tzw. Inwazja w Zatoce Świń.

 

Możliwość wycofania się z traktatu INF przez USA wywołała zaniepokojenie między innymi w Niemczech oraz w NATO, bowiem wznowienie wyścigu nuklearnego bezpośrednio zagrażałoby bezpieczeństwu w Europie. Teraz okazuje się, że kryzys może również zawitać w  Ameryce Środkowej – tuż u bram Stanów Zjednoczonych.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Od dawien że już dawna :) 

Od dawien że już dawna :)  Rosja i Kuba patrzą na siebie ze wzajemnym zrozumieniem (USA bowiem burdel sobie z Kuby chciały uczynić, ale nic z tego, nie udało się) Co jednak nie znaczy, że od razu wszystko z Rosją będzie możliwe.Ale...Rosyjska baza na Kubie ? Może tak może nie ? Po pierwsze, rosyjskie GWARANCJE dla Kuby (zagwarantowanie bezpieczeństwa,dofinansowanie,wszechstronne poparcie na arenie miedzynarodowej,uzbrojenie i...oczywiście HANDEL z Rosją na preferencyjnych zasadach (czyli znowu dofinansowanie i reszta korzyści) Rosja to taki kubański kluczyk do rynków świata.Wtedy dopiero, być może ? Będzie zgoda na ponowne utworzenie rosyjskiej bazy na Kubie.Tymczasem Kuba sama sobie wypracowała jako taką niezależność i spokój w stosunkach ze swoim największym wrogiem USA.Zgoda na rosyjską bazę od tego momentu wszystko zmieni.

Portret użytkownika kolo21

Gdzie dwóch sie biję, tam

Gdzie dwóch się biję, tam trzeci szekle zarabia. Może faktycznie, goje to barany i trzeba je regularnie strzyc. Żebym nie był w temacie, to zgodził bym się że zachód nas dyma ile wlezie, w stosunku do neutralnej Rosji. Ale jestem i wiem że liczy się tylko kasa. Więc show musi trwać dla ciemnych mas. Nie ma to jak dawać pożyczki na zbrojenia obydwóm stronom, na procent oczywiście ha ha.

kolo21

Strony

Skomentuj