Jeśli chcemy postępu, nie pozwólmy korporacjom na prywatyzowanie wiedzy

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Od dekad podejmowane są mniej lub bardziej udane próby reformy pewnych aspektów funkcjonowania cywilizacji, ale podstawową barierą, która skutecznie je utrudnia, jest ludzka chciwość i chęć bycia uprzywilejowanym.

Największe wpływy mają ci, którzy kontrolują system bankowy, naftowy, spożywczy, militarny i technologiczny. Naczelnym narzędziem, dzięki któremu zbudowali oni swoje monopole, jest ochrona patentowa.

Apple i Microsoft warte są na giełdzie grubo ponad 2 biliony dolarów, Alphabet (Google) i Amazon, zbliżają się do tej granicy, zaś Facebook na stałe wszedł do klubu firm z kapitalizacją przekraczającą bilion dolarów.

Firmy prywatyzują wiedzę, a jest to coś zupełnie odwrotnego do wynagradzania jej wszystkim, bo w końcu jest ona wytwarzana przez wszystkich. Do tego unikają opodatkowania. Dla przykładu Google i Apple przepuszczają pieniądze przez Irlandię i Holandię, zaś Amazon przez Luksemburg. Potem wysyłają te pieniądze np. na Karaiby.

Największy zysk przynoszą tym korporacjom informacje, które zbierają o nas za darmo i które wykorzystują do trenowania swoich algorytmów.

Dane te dotyczą nas samych, ale także całego naszego otoczenia. Z algorytmów bez wielkich zbiorów danych nie ma żadnego użytku, dlaczego więc chroni się je patentami, skoro powinny być darmowe i dostępne dla wszystkich?

W tym momencie to społeczeństwo płaci firmom technologicznym za usługi zbudowane na danych, które są zasługą wszystkich ludzi, a nie tylko największych akcjonariuszy BigTechu.

W związku z tym, że zapewne któraś z największych firm Doliny Krzemowej, będzie odpowiadała za stworzenie silnej sztucznej inteligencji, a ta będzie korzystała z algorytmów wykorzystujących wszelkie dane o ludzkości, nie można pozwolić na to, żeby wszelkie potencjalne korzyści, jakie szefowie i właściciele największych korporacji, osiągną dzięki niej, trafiły wyłącznie do grupki osób. Bo owa grupa, bez reszty społeczności, nie mogłaby liczyć na sukces w tej materii.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Adam123321

Jestem programistą.

Jestem programistą. Wielokrotnie zwracałem uwagę współpracownikom i firmom, gdzie pracowałem, by nie korzystali z rozwiązań Google (np. poczta Gmail do służbowej komunikacji). Pytali dlaczego.
Tłumaczyłem i ... i zawsze, za każdym razem patrzyli na mnie jak na idiotę.
Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, co mega smuci.

Portret użytkownika gogo

Wszystkie religie to wielka

Wszystkie religie to wielka bujda,zmyślone zło,a najgorszy to KK,po to by mieć władzę nad bezmyśnymi baranami. daliście się zmanipulować i wierzycie w coś czego nie ma,gdzie ten wasz ponbucek,gdy tyle zła na świecie, te bestie w czarnych kiecach manipulują ,a patole wierzą !

Portret użytkownika ​​​​​euklides

No przeciez korporacje nie

No przeciez korporacje nie prywatyzują wiedzy, dlatego osoba prywatna nie ma do niej dostępu. Musisz Kozera posiadać osobowość prawną tak jak korporacje i państwo, które są jednostkami publicznymi i wtedy będziesz miał wiedzę publiczną.

Strony

Skomentuj