Jeff Bezos odbył pierwszą "kosmiczną" wycieczkę w swojej nieobyczajnej rakiecie

Kategorie: 

Źródło: Blue Origin

Jeszcze na początku czerwca, miliarder Jeff Bezos ogłosił, że poleci w kosmos na pokładzie rakiety New Shepard, stworzonej przez należącą do niego firmę Blue Origin. Dzisiejszy start i lądowanie pojazdu, okazało się kompletnym sukcesem. Rakieta wzbiła się na wysokość około 107 kilometrów, przekraczając tym samym granicę ziemskiej atmosfery.

 

Dzięki zażartej konkurencji między Jeffem Bezosem, Elonem Muskiem i Richardem Bransonem, znaleźliśmy się praktycznie o krok od regularnych lotów w kosmos. Firma Elona Muska, planowała zorganizować pierwszy cywilny lot w kosmos jeszcze przed końcem 2021 roku, jednak w ciągu dwóch tygodni, została "pokonana" w tej kategorii przez firmy Virgin Galactic, oraz Blue Origin. Udany start rakiety New Shepard, jest jednak znacznie bardziej imponującym osiągnięciem, niż niedawny wylot firmy VG.

Zgodnie z zapowiedziami Bezosa, rakieta New Shepard wyniosła kapsułę załogową na wysokość ponad 100 km. Jest to umowna granica między atmosferą Ziemi, a przestrzenią kosmiczną nazywana linią Kármána. W tym 11-minutowym locie, udział wzieli sam Jeff Bezos, oraz jego brat Mark. Zarówno rakieta jak i kapsuła funkcjonowały bez zarzutu. Obydwa moduły wylądowały niezależnie od siebie, zgodnie z założeniami inżynierów.


Źródło: Blue Origin

Rakieta Blue Origin była obiektem wielu kpin, na przestrzeni ostatnich miesięcy. Powodem był jej kształt, który bardzo wielu internautom przypominał penisa. Doprowadziło to zresztą do kuriozalnej sytuacji, w które niektóre stacje telewizyjne, zdecydowały się nie transmitować startu rakiety. Nie była to jednak znacząca przeszkoda w śledzeniu poczynań Blue Origin, ponieważ firma prowadziła własną transmisję za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Warto zauważyć, że lot Bezosa w przeciwieństwie do niedawnego testu firmy Virgin Galactic, to faktyczny wylot w kosmos. Firma Virgin Galactic, odbyła swój start na kilka dni przed wylotem należącej do Bezosa firmy. Branson wraz z załogą, podróżował na pokładzie statku SpaceShipTwo Unity 22. Ostatecznie, pojazd Bransona znalazł się na wysokości około 80 km, co klasyfikuje ten lot jako "zaledwie" suborbitalny.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika emel

Warto zauważyć, że lot Bezosa

Warto zauważyć, że lot Bezosa w przeciwieństwie do niedawnego testu firmy Virgin Galactic, to faktyczny wylot w kosmos. (...) pojazd Bransona znalazł się na wysokości około 80 km, co klasyfikuje ten lot jako "zaledwie" suborbitalny.

Lot Bezosa także był suborbitalny. Ta rakieta nie jest w stanie osiągnąć prędkości orbitalnych. Dlatego kapsuła spadła po kilkunastu minutach.

Aby coś zakwalifikować jako lot orbitalny, musi to coś osiągnąć orbitę, czyli być w stanie przy wyłączonych silnikach okrążać Ziemię, a nie spaść na jej powierzchnie po wyłączeniu napędu. A osiągnięcie orbity to przede wszystkim osiągnięcie odpowiedniej prędkości (poziomej) na takiej wysokości, na której atmosfera jest na tyle rozrzedzona, że nie generuje istotnego oporu.

Ani Virgin Galactic, ani Blue Origin nie mają obecnie możliwości wynoszenia ludzi na orbitę. Dlatego oba te loty trwały kilkanaście minut.

Technologię do umieszczenia ludzi na orbicie (i ich powrotu) mają obecnie tylko Rosjanie (Soyuz), Chińczycy (Shenzhou) oraz Amerykanie poprzez SpaceX (Crew Dragon).

W nieodległej przyszłości USA będą posiadały jeszcze dwa systemy: kapsuła Orion wraz z rakietą SLS oraz kapsuła Starliner Boeinga (wynoszona na istniejącej od dawna i sprawdzonej rakiecie Atlas V). W bardziej odległej przyszłości będzie prawdopodobnie jeszcze trzeci system: Starship (SpaceX).

 Przed SpaceX Amerykanie mieli wahadłowce, ale je wycofali z użycia jakieś 10 lat temu.

 

Portret użytkownika Mar C

Kosmos to by byl gdyby

Kosmos to by byl gdyby polecieli przynajmniej na Marsa albo Saturna. Wezcie se globus i popatrzcie na odleglosc np. z Krakowa do Tarnowa i tak kontownik postawic do gory. Jaka to wysokosc?? W dupie byli gowno widzieli.

Strony

Skomentuj