Jeden z dżihadystów przyznał, że USA płaciło za rekrutację do walki w Syrii

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com
Wiele osób podejrzewa, że twór na Bliskim Wschodzie znany jako Islamskie Państwo został utworzony przez Izrael, Arabię Saudyjską i Stany Zjednoczone. Wspominał o tym również Edward Snowden. Jeden z dowódców tej radykalnej organizacji przyznał, że otrzymywał pieniądze od USA.

 

Jak wiadomo istnieje wiele organizacji, które wyrażają poparcie dla tzw. Państwa Islamskiego. Działają one np. w Nigerii (Boko Haram) ale większość z nich funkcjonuje na Bliskim Wschodzie - głównie w Syrii i Iraku. Podobnie jest w Pakistanie a tamtejsze służby zatrzymały niedawno jednego z dowódców tego ugrupowania.

 

Co ciekawe, Yousaf al-Salafi przyznał się podczas śledztwa, że otrzymywał pieniądze z USA w zamian za prowadzenie organizacji w Pakistanie i rekrutowanie nowych osób. Za każdą zrekrutowaną osobę, którą udało mu się wysłać na wojnę do Syrii, otrzymywał około 600 dolarów. Miał również współpracować z imamem meczetu.

 

Ponadto, al-Salafi stwierdził że Amerykanie próbują ukryć fakt iż finansują organizację aby osiągnąć własne cele, dlatego "rozpoczęli bombardowania Państwa Islamskiego w Iraku ale nie w Syrii". Należałoby więc zadać pytanie - kogo bombarduje Zachód?

W najnowszym wywiadzie z Baszarem al-Assadem dowiedzieliśmy się, że naloty w Syrii przeciwko dżihadystom przynoszą korzyści ale bardzo małe a ISIL w dalszym ciągu otrzymuje wsparcie z innych krajów - głównie jest to Izrael, Turcja, Arabia Saudyjska, Katar i Stany Zjednoczone. Prezydent tego kraju w dalszym ciągu utrzymuje, że skoro USA nie chciały niczego uzgodnić z syryjskim rządem, to wszelkie działania na terytorium państwa są nielegalne.

 

Assad stwierdził również, że znaczna większość bojowników w Syrii do radykaliści. Jak wiadomo, USA chcą uzbroić, wyszkolić i wysłać tzw. opozycję do walki z organizacją ISIL. Prezydent Syrii zapowiedział, że ich wkroczenie do kraju będzie w dalszym ciągu nielegalne, mogą więc zostać zaatakowani przez syryjską armię.

 

 

Źródło: http://www.ibtimes.co.uk/isis-funding-routed-through-us-claims-islamic-state-commander-pakistan-1485622

Cały wywiad z prezydentem Assadem: http://www.foreignaffairs.com/discussions/interviews/syrias-president-speaks

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen




Komentarze

Portret użytkownika Kazek12

O tym kto stoi za tymi

O tym kto stoi za tymi najemnikami walczącytmi w Syrii jest wioadomo od dawna , a tylko kto nie chce to tegop nie wie, że syjoniści Rothschilda stoja za tym wszystkim i za wszystkim co dzieje sie na świecie, bo skorumpowani politycy są na usługach Elit Sumeru i Babilonu.

Portret użytkownika achiles

I właśnie wychodzi na światło

I właśnie wychodzi na światło dzienne coś poparte dowodami w postaci tego, ale i innych zeznania, o czym większość z nas tutaj wie od dawna doskonale. Ale ja coś wniosę nowego, a mianowicie to, że NAJWIĘKSZY TERRORYSTA ŚWIATOWY zwany HAMERYKĄ, już tak sam się zapędził w kozi róg tymi swoimi machlojkami zarówno z IRAKIEM, JAK I AFGANISTANEM, JAK I NA UKRAINIE OBECNIE, ORAZ W ROZWALANIU PAŃSTWA SYRYJSKIEGO, że już nic innego im nie pozostaje, jak tylko ciągłe łganie i MASS za pomocą ŚRODKÓW MASOWEGO OGŁUPIANIA, pernamentne okłamywanie, co akurat, ma miejsce, na gigantyczną skalę. Tylko najgorsze jest w tym, ze zapędzone w kozi róg tymi swoimi kłamstwami, mogą coś takiego, na koniec odpalić, że większość ludzi, na ziemi, po tym przy ŻYCIU, się, nie ostanie. A że stać ich na coś takiego, to już nieraz i nie dwa rozumni ludzie, na ZIEMI się przekonali, jako tylko obserwatorzy, bo ci, co na własnej skórze tego doświadczyli, to ich nie ma, gdyż wyparowali, zazwyczaj. 

Portret użytkownika arli

Czytaj Klaus, czytaj bo

Czytaj Klaus, czytaj bo warto:
 

Libijczyk Mahdi al-Haratiego określony przez Departamentu Stanu USA, ONZ, a także brytyjski Home Office - jako członka organizacji terrorystycznej, Libijskiej Islamskiej Grupy Bojowej (LIGW)? Na zdjęciu Harati przemawia on do kolegów terrorystów w Syrii. Harati jest obecnie dowódcą libijskiej brygady działającej wewnątrz Syrii próbującej zniszczyć rząd syryjski i podporządkować sobie syryjskie społeczeństwo. Tradycyjnie, tego typu działania znane są jako "inwazją obcych sił."
 
 
Podczas gdy administracja Obamy finansuje, wyposaża i szkoli ekstremistów al-Kaidy w Syrii w celu obalenia rządu Assada, również przydziela kontrakty al Kaidzie po dekadzie długiej wojny przeciwko "terrorystom" w Afganistanie.
 
 
https://www.youtube.com/watch?v=bGnK37zdkqI
 
Obama płaci pensje po 150 $ bojownikom Al-Kaidy w Syrii:
Obama jest globalnym szefem Al-Kaidy - finansuje, uzbraja i wyposaża terrorystów na całym świecie w celu osiągnięcia geopolitycznych celów jego administracji - a jednocześnie powołując się na zagrożenie terrorystyczne w kraju
 
 
 
Niezależny, nowy raport ujawnia, że amerykańskie, wojskowe, lukratywne kontrakty zostały przyznane grupom bojowników w Afganistanie, które bezpośrednio przynależą do talibów i al-Kaidy.
Raport przedłożony Kongresowi przez Biuro Zawieszania i Wykluczania armii amerykańskiej (ang. U.S. Army Suspension and Debarment Office), stwierdza, że amerykańscy urzędnicy powołując się na "należne prawo procesowe" jako powód, chcą anulować umowy z ekstremistami.

 
 
 

Raport Davida Endersa w gazecie McClatchy ujawnia, że bojownicy będący teraz na linii frontu powstania w Syrii - wspierani przez administrację Obamy i inne zachodnie mocarstwa - są terrorystami Al-Kaidy, którzy zabijali amerykańskich żołnierzy w Iraku, którzy obecnie otwarcie prezentują swoją chęć "walki z USA" po tym jak obalą Baszara Al-Assada.
 
http://www.mcclatchydc.com/2012/12/02/176123/al-qaida-linked-group-syria-rebels.html
 
 
Oficjalna narracja początkowo próbowała całkowicie zaprzeczać istnieniu terrorystów Al-Kaidy w Syrii,
zanim została zmuszona do przyznania tego faktu, jednocześnie bagatelizując ich rolę jako ograniczoną i nie charakteryzującą powstania rebeliantów.
Materiał Endersa podaje, że grupa Jabhat al Nusra bezpośrednio powiązana z Al-Kaidą, “stała się kluczowym elementem operacji powstańców walczących dla obalenia Asada", oraz że grupa jest "kluczowa dla wojskowych operacji" prowadząc "najcięższe walki na pierwszej linii" w "bitwie za bitwą w całym kraju."
Dziennikarz cytowany w artykule odkrył również "bojowników Nusra na każdym froncie, jaki odwiedził".

 
 
 

Portret użytkownika John Moll

Wgłębiając się w ten temat

Wgłębiając się w ten temat dowiedziałem się, że wspomniany w artykule terrorysta przedstawił sądowi dokument mający 100 stron. Żaden z nas nie może powiedzieć jaka jest prawda, bo żaden z nas nie czytał tych dokumentów ani nie zapoznał się z dowodami. Co więcej, sprawę w sądzie założyli krewni ofiar zamachu na WTC, nie terroryści.

Zapraszamy na Othermedium.com - anglojęzyczną wersję portalu Innemedium.pl

Skomentuj