Janusz Korwin-Mikke w Sejmie: „maseczki obniżają zdolności intelektualne”

Kategorie: 

Źródło: Internet

Konfederacja to partia, która od początku pandemii ma o niej zupełnie inne zdanie niż chociażby PiS czy Koalicja Obywatelska. Janusz Korwin-Mikke, Grzegorz Braun czy Krzysztof Bosak, to postaci barwne, niegłupie, aczkolwiek kontrowersyjne. Szczególnie ten pierwszy znany jest z poglądów radykalnych i trudnych do zaakceptowania na pierwszy rzut oka. Co tym razem stało się przedmiotem debaty?

Janusz Korwin-Mikke zgłosił w Sejmie (w czwartek 25 lutego 2021 roku) wniosek o zmianę rozporządzenia w sprawie noszenia maseczek. Zdaniem polityka obniżają one „zdolności intelektualne” posłów. Ma za to odpowiadać „dwutlenek węgla” w wydychanym powietrzu.

Polityk przedstawił dość ciekawą teorię wszystkim zgromadzonym na sali posłom oraz posłankom i w obecności marszałek Sejmu - Elżbiety Witek, tłumaczył, że zawartość dwutlenku węgla w wydychanym powietrzu wynosi 4 procent. Gdyby tylko 10 procent tego powietrza wracało do płuc w tzw. maseczce, oznaczałoby to stężenie 4 tysięcy jednostek na milion. Okazuje się, że przy tysiącu jednostek na milion, obserwuje się spadek zdolności intelektualnych. W stężeniu CO2 na poziomie 2500 jednostek, inicjatywa i myślenie strategiczne, obniżają się do poziomu dysfunkcjonalnego. Podobnie spadają też zdolności wykorzystywania informacji i szerokość spojrzenia na problem.

Następnie zwrócił się do marszałek Witek z wnioskiem formalnym:

W trosce o poziom ustaw i w trosce o poziom dyskusji, wnoszę do pani marszałek o zmianę rozporządzenia w sprawie noszenia maseczek na sali obrad.

Odpowiedź marszałek była zdecydowana:

To jest kompletnie nieformalny wniosek. Nie ma takiego czegoś w regulaminie Sejmu, natomiast dziękujemy panu bardzo za wykład.

Cóż, według licznych teorii w pandemii COVID-19 chodzi o depopulację, wprowadzenie Nowego Porządku Świata, zaczipowanie ludzi, likwidację religii, a może i także o ogłupienie społeczeństwa nie poprzez propagandę, bo ta już swoje zrobiła, ale przez wywołanie fizycznych szkód w mózgach z powodu permanentnego nakazu noszenia maseczek.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (3 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Monique

Brytyjska mutacja COVID-19 ma

Brytyjska mutacja COVID-19 ma inne objawy. Lekarz wyjaśnia różnicę

  • PAP
  •  25 lut, 13:06

 

Foto: Omar Marques/Anadolu Agency / Getty Images Nowa postać koronawirusa jest bardziej niebezpieczna ze względu na to, że się łatwiej rozprzestrzenia i większa jest śmiertelność pacjentów.

Brytyjska odmiana koronawirusa może u pacjentów objawiać się częściej bólem gardła i nie zawsze utratą węchu i smaku - powiedział prof. Wojciech Maksymowicz, powołując się na doniesienia naukowych czasopism (jakich). Prof. Maksymowicz zaapelował do mieszkańców Olsztyna oraz Warmii i Mazur, by przestrzegali obostrzeń sanitarnych.

Podczas konferencji zwołanej w czwartek przed szpitalem uniwersyteckim w Olsztynie, prof. Wojciech Maksymowicz opowiedział o tym, czym różni się mutacja brytyjska koronawirusa. Jak wskazał, informacje te są ważne zarówno dla pacjentów jak i lekarzy rodzinnych.

Brytyjska mutacja COVID-19. Czym się różni? Oto objawy

Mamy do czynienia z rozprzestrzenianiem się nowej brytyjskiej wersji wirusa, który objawiać się może inaczej niż poprzedni. W przeciwieństwie do pierwszej postaci rzadziej występuje utrata węchu i smaku, i to może być mylące, że jeśli ktoś nie utracił węchu i smaku, to pewnie nie jest to Covid. Częściej występuje ból gardła, częściej występuje także uczucie zmęczenia i ból mięśni. To są podstawowe różnice, które nie powinny mylić

- powiedział, wskazując, że lekarze pierwszego kontaktu muszą brać te informacje pod uwagę przy wysyłaniu pacjentów na testy.

Prof. Maksymowicz podkreślił, że informacje o nieco innym przebiegu choroby pochodzą ze specjalistycznych czasopism naukowych i medycznych.

Jak dodał, nowa postać koronawirusa jest bardziej niebezpieczna ze względu na to, że się łatwiej rozprzestrzenia i większa jest śmiertelność pacjentów.

Mój koment do powyższego: NIE MA TO JAK OPISAĆ ZWYKŁE PRZEZIĘBIENIE JAKO „BRYTYJSKĄ MUTACJĘ COVID-19” !!!!!

A ZWIĘKSZONA ŚMIERTELNOŚĆ….. NO CÓŻ WYMIERAJĄ RESZTKI URODZONYCH PRZED I W CZASIE WOJNY, A PRZEDE WSZYSTKIM POWOJENNY WYŻ DEMOGRAFICZNY. OTO CAŁA PRAWDA. (osobiście boję się, że moi  rodzice (czyli powojeny wyż demograficzny) umrą z powodu braku odpowiedniej  opieki medycznej niż na COVID-19

NA DODATEK PODANA PRZEZ prof. Wojciecha Maksymowicza NEUROCHIRURGA – nie zaprzeczam jego wiedzy w zakresie medycyny, szczególnie neurologii i neurochirurgii (patrz wiki), ale taki z niego specjalista, doradca, ekspert od wirusów, jak ze mnie królewna Śnieżka.

Ale to tylko moja osobista ocena i to uwarunkowana coraz bardziej pogarszającym się stanem psychicznym, które to pogorszenie zdecydowanie związane jest z tą z „dupy wyjętą „pandemią””

Pozdrawiam i szczęścia życzę, bo przyda się ono nas wszystkim!!!!!!

Portret użytkownika jjtyjtyjtyjjjreth

a wiesz że piszesz o czymś

a wiesz że piszesz o czymś czego NIE MA!?!? Testy to brednie, cała ta covid to nic innego jak grypa!! Sprawdź statystyki zachorowań na gryupę, w czasie koronawirusa ludzie przestali chorować na gryupę haha. Umieralność?? W szpitalach nie leczą na cow-id dlatego grypa nieleczona ma konsekwencje- zapalenie płuc, zapalenie mięśnia sercowego albo ośrodkowego ukłóadu nerwowego. Prosze nie powielać telewizyjnych bredni o Cow-aj di(krowie znakowanie). Ciekawa nazwa przypomina mi talmudyczną historyjke o tym że goje to jak bydło...

Portret użytkownika Quark

Nie jesteś godzien nawet mu

Nie jesteś godzien nawet mu butów czyścić mundrolu ! Przez takich jak ty prostaków rządzą nami umysłowe niedorozwoje i zwykli karierowicze ! Gdyby twój poziom inteligencji przekroczył "magiczny" próg 100 punktów zrozumiałbyś o czym Korwin mówi i że niemal zawsze gdy zabiera głos w jakiejś kwestii to MA RACJĘ.

Portret użytkownika Obserwzrok

Akurat tu jednak ma rację,

Akurat tu jednak ma rację, ponieważ to zwiększenie ilości tlenu w powietrzu powoduje wzrost zdolności intelektualnych i wydolności fizycznej człowieka. To nie teoria to jest dowiedzione naukowo. Tak jesteśmy skonstruowani. Oczywiście odwrotnie jest w przypadku wzrostu dwutlenku węgla. To dlatego wszelkie ideologie klimatyczne eko idiotów to bzdura. Dwutlenek węgla produkowany przez naszą ludzką cywilizację pod wszelkimi postaciami to pożywka dla roślin które przerabiają CO2 na O2. Czyli im więcej CO2 w powietrzu to więcej roślinności na ziemi i O2 w powietrzu dla ludzi lepiej. Oczywiście wszystko w równowadze. A, z resztą przyroda sobie poradzi.

Strony

Skomentuj