Jak szybki może być „ostateczny laptop”?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Żyjemy w świecie narzuconych nam z jakiegoś powodu praw fizycznych, do których musimy się dopasować i których prawdopodobnie nie możemy zmienić. Jak wiele da się „wycisnąć” z tych praw z punktu widzenia przyszłych technologii?

Fizyk Seth Lloyd wyznaczył swego czasu narzucone przez fizykę granice możliwości obliczeniowych „ostatecznego laptopa”. Jego zdaniem komputer o masie 1 kilograma może wykonać co najwyżej 5 x 10^50 operacji na sekundę - to 10^36 (sekstylion) razy więcej niż przeciętny współczesny laptop.

Komputer o masie 1 kilograma może ponadto pomieścić co najwyżej 10^31 bitów, czyli około trylion razy więcej niż przeciętny laptop. Lloyd zaznacza jednak, że realne osiągnięcie tych granic może być praktycznie niewykonalne ponieważ pamięć tego jednokilogramowego komputera przypominałaby eksplozję termojądrową albo… kawałek Wielkiego Wybuchu. Zatem praktycznie osiągalne moce obliczeniowe są mniejsze.

O ile mniejsze?

Komputery kwantowe mają mogą mieć pamięć przechowującą jeden bit na jeden atom, co po przeskalowaniu daje około 10^25 bitów na jeden kilogram masy - bilion razy więcej niż  w przeciętnym laptopie. Jeśli dołoży się do tego wykorzystanie promieniowania elektromagnetycznego do komunikacji między atomami, możliwe ma być wykonywanie około 5 x 10^40 operacji na sekundę - 10^31 - czyli 10 kwintylionów razy więcej niż w procesorze przeciętnego laptopa.

Mamy jednak do czynienia z ciekawą i zaraza niepokojącą sytuacją. Jeśli prawo Moore’a nadal będzie obowiązywało i moc obliczeniowa będzie się stale podwajała mniej więcej co dwa lata, to poziom „ostatecznego laptopa”, osiągniemy za jakieś 230-250 lat.

Co dalej?

Zakładając, że ludzkość przetrwa jeszcze tysiące, a może miliony lat, mogłoby się okazać, że po dotarciu do granic narzuconych przez prawa fizyki, cała przyszła technologiczna ewolucja ludzkości, może skupiać się wyłącznie na wykorzystywaniu potencjału, jaki z tych granic wynika. I nic więcej zrobić się już nie da.

Może więc byłoby jednak lepiej, gdyby jakimś sposobem udało się nam kiedyś zmodyfikować prawa rządzące naszym światem i Kosmosem?

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Tester Czester

Mówisz o granicy 1kg masy

Mówisz o granicy 1kg masy komputera atomowego, a przecież do obliczeń teoretycznie można wykorzystać cała masę wszechświata, czyli nie ma mowy o żadnej granicy, prawo Moorea będzie działać w nieskończoność.

Portret użytkownika Quark

Żeby tu mówić o postępie to

Żeby tu mówić o postępie to wpierw trzeba opracować zupełnie inny rodzaj komputera , który działaniem swym będzie przypominał superszybki mózg . Ale wtedy i jego zastosowanie będzie już zupełnie inne. Bo co by się stało gdyby nie potrzebna stała się klawiatura czy mysz ? - umiejętność pisania (tu maszynowego ale jednak) zupełnie by już zanikła wśród pospulstwa . Z tym , że jednak statystyczny człowiek wcale nie potrzebuje bardzo szybkiego i wydajnego komputera bo zwykle jest tak , że w codziennych zastosowaniach jak komunikacja internetowa , gry , mulimedia itp. nawet części tych obecnych wydajności się nie wykorzystuje. Powiem więcej dla wielu osób dużym "osiągnięciem" jest obsługiwanie (!) komputera zamiast posługiwanie się nim . Co mniej kumate ludzie z trudem radzą sobie przecież (albo i nie) z regulacją funkcji zwykłego telewizora ! 

Portret użytkownika Maryjan_66

Jakem bede dobrze napalon to

Jakem bede dobrze napalon to i tak byde szybszy.

Może sobie moc komputerów rosnac wg prawa Moore'a, ale i za ta mocą goni albo i przegania tąże ilość kodu a zatem i błędów do obsłużenia. - i suma sumarum wychodzi na to samo albo gorzej. Ktos powie - ale przecież duzo wiecej funkcji jest dostępnych! Racja - w miarę wzrostu funkcji szeroko pojętej AI zanikają predyspozycje ich operatora. To jak szpitalne łóżko z aparaturą wokół - im jej wiecej i bardziej zaawansowana, tym pacjent mniej ruchów musi wykonywać, a potem nawet oddychanie, wypróznianie, narodziny i śmierć przejmuje aparatura.

Portret użytkownika Kwazar

" Jak szybki może być

" Jak szybki może być „ostateczny laptop”? Tak i o to mamy kolejny "problem ludzkości" A potem sobie neta na nim zobaczę, po pograć, to się i tak nie za bardzo da.Śmiga to równo ale przegrzewa się to cholerstwo i pomysła brak jak tylko gierki wyłączyć a se neta ptrzegląnąć.Nie no spoko Fajnie jest no Jak w reklamach

Strony

Skomentuj