Jak powstał Wszechświat? Teoria hiperczarnej dziury może wyprzeć teorię Wielkiego Wybuchu

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Powszechnie uznawana teoria powstania Wszechświata, zwana Wielkim Wybuchem, pełna jest uproszczeń i niekonsekwencji. Jednak rtzymamy się jej kurczowo, bo nie mamy niczego na zastępstwo. Okazuje się jednak, że są naukowcy, którzy odważają się na formułowanie odrębnych teorii.

 

Do takich niewątpliwie należą Rajesh Purhasan, Niayesh Afshordi i Robert Mann. Zaproponowali oni inną teorię, wedle której wielki wybuch tak zwanej osobliwości nie mógł tak po prostu stworzyć wszechświata. Według uczonych świadczy o tym wiele znanych zjawisk i obserwacji, których model Wielkiego Wybuchu po prostu nie wyjaśnia.

Według oficjalnie uznawanych teorii wszechświat rozpoczął się poprzez ekspansję nieskończenie gęstego punktu lub tak zwanej osobliwości. Nikt jednak nie wie co było przedtem. Fizycy i astrofizycy spierają się o to jak to się stało, że coś powstało z niczego. Na dodatek zagadnienia takie jak stała temperatura przestrzeni kosmicznej nie poprawiają zrozumienia problemu.

Według praw fizyki wszechświat, który ma 13,8 miliarda lat nie powinien osiągnąć jeszcze temperaturowego zrównoważenia potrzebnego do ustalenia się stałej temperatury, a jednak je osiągnął. Nie wydaje się możliwe, aby doszło do takiej stabilizacji temperatury, jaką obserwujemy w najdalszych zakątkach wszechświata, więc albo teoria jest błędna, albo nie widzimy całego kontekstu wpływającego na ten stan rzeczy. 

 

Wyjaśnienie anomalii temperaturowej może polegać na tym, że w pierwszych chwilach istnienia wszechświata rozszerzał się on znacznie szybciej niż prędkość światła. To tłumaczyłoby dlaczego pomiary wskazują co innego niż powinny. Poza tym niektórzy astrofizycy stwierdzają, że młody wszechświat był niehomogeniczny, wręcz chaotyczny, dlatego równomierna inflacja wszechświata we wszystkich kierunkach wydaje się mało prawdopodobna. 

Nowa teoria zakłada istnienie czterowymiarowych gwiazd, które mogą się zapaść tak jak trójwymiarowe odpowiedniki. Mogą eksplodować, jako supernowa, co mogłoby odpowiadać rozszerzaniu się zaobserwowanemu przez naszych uczonych. W związku z tym naukowcy sugerują, że początkiem wszechświata nie był wybuch tylko kolaps wielkiej czterowymiarowej gwiazdy, która zapadła się tworząc hiperczarną dziurę. 

 

Innymi słowy naukowcy proponują, że Wielki Wybuch to wynik katastrofy w wyższym wymiarze. Uważany przez nas za nieskończony wszechświat, jest tylko perturbacją starożytnej czarnej dziury, lub innego teoretycznego obiektu.Taka czarna dziura, która powstałaby w wyniku kolapsu gwiazdy posiadałaby nawet własny horyzont zdarzeń, który stanowiłby pomost między wnętrzem i otoczeniem takiego obiektu.

 

W trójwymiarowym wszechświecie horyzont zdarzeń ma dwuwymiarową powierzchnię, ale w czterowymiarowym, horyzont przybrałby postać hipersfery. Reasumując teoria ta potwierdzałaby, że ekspansja wszechświata jest efektem ekspansji tej sfery w trójwymiarowej przestrzeni . 

 

Wyjaśnienie tych wszystkich anomalii nie jest rzeczą prostą, bo wymaga sporej dozy abstrakcyjnego myślenia, a to niezmiernie trudne do wyobrażenia. Pewne pojęcie daje eksperyment myślowy, w którym na trzywymiarowej przestrzeni porusza się dwuwymiarowy twór. Prowadzi to do konkluzji, że uważany przez nas za nieskończony wszechświat, jest tylko perturbacją powstania starożytnej czterowymiarowej czarnej dziury, lub zapadnięcia się innego teoretycznego obiektu.
 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Ha$s

Prawda, tyż prawda i gó.W.no

Prawda, tyż prawda i gó.W.no prawda ! C to prędkość światła. Primo ,,chłopaki,, z MIT osiągnęły w jakimś tam eksperymencie 1,2 C...potem czytałem że inne ,,chłopaki,, osiągnęły przy innym eksperymencie coś wiecej niż 1,5 C (spekulacja, no więcej niż te z MIT'u). Tyle rzeczywistość. Teraz teoria: dr Aleksander Woźniak i wykłady z budowy wszechświata i budowy materii (fizyka jądrowa),pt: Projekt Boga ( 16 godzin wykładów, przykro mi nie dla idiotów) ,,Poglądy,, zbierzne z Nassimem Haramei ( też GODZINY WYKŁADÓW) ......w skrócie: Wielki Wybóch czy teraz ta teroria to bzdury ....BZDURY DO KWADRATU. .......skrót myślowy:  odnośnie experymentów z prędkościami powyżej 1C..jakoś nie pierdykło i nie powstała nieskończona masa Język

Portret użytkownika dąb-rozwadowski

Pierwsze zasadnicze pytanie

Pierwsze zasadnicze pytanie dlaczego istnieje prędkosć (światła) której nie można przekroczyć. Intuicyjnie nie ma przeszkód by coś pokonywało odległości z dowolną prędkością a jednak jest limit. Dobrym wytłumaczeniem limitu jest npo. hologram. Ale tylko pozornie bo można sobie wyobrazić symulację w której tego limitu nie ma. Wystarczy tylko w programie okreslić że pewne zdarzenia zmieniają położenie natychmiastowo jednak tego jak dotąd nie ma co by sugerowało że przedmioty materialne jednak istnieją a symulacja nie jest taka jak w komputerach tylko jakieś faktyczne zjawiska w danym czasie znaczą to co znaczą i nie mogą być przeniesione na zasadzie idei więc teoria superstrun pada.

Lubię się bawić myślami i zastanawia mnie czy limit prędkosci w którym następuje zwiększenei energii do stanu nieskończoności nie jest związany z przełamaniem do innych wymiarów ? Bo czymże jest energia w naszym świecie.

Taka tam garść przemyśleń. Mam nadzieję że zrozumiała.

Portret użytkownika Saykando

Mysle ze mozemy miec bledne

Mysle ze mozemy miec bledne zalozenia co do osiagniecia szybkosci swiatla tak samo jak w XIX w. Mysleli ze jazda pociagiem z predkoscia (nie pamietam dokladnie wiec nie bede strzelac) spowoduje uduszenie sie pasazerow z braku tlenu...hm...

A wogole jesli cos wystrzelimy w kosmosie z predkoscia od 1km/h to czy przypadkiem ow obiekt nie bedzie stale jednakowo przyspieszal? Np po osiagnieciu zalozmy 1k km nie bedzie lecial 1k km/h az osiagnie np wartosc 1mld km/h po przebyciu mld km?....idac tym tropem jet(wybaczcie pisownie) wystrzelony z pulsara ciagle by przyspieszal przekraczajac granice swiatla.

 

....tak mi sie wydaje. Ogolnie to siedzimy w podelku zastanawiajac sie jaki ma ksztalt jak nas tu zamkneli i co jest za pudelkiem, troche pzerypana sprawa...:/ Wink

Pozdrawiam

Portret użytkownika yod

Nie będzie, niby dlaczego

Nie będzie, niby dlaczego wystrzelony obiekt miałby przyspieszać?

Załóżmy jednak czysto teoretycznie ,że jakiś obiekt będzie spadał na supermasywną czarną dziurę z bardzo dalekiej odległości ,tak żeby miał czas się rozpędzić. Oczywiście na początku będzie przyspieszal jednak zgodnie z STW jego masa będzie rosła tak więc przyspieszyć go będzie coraz trudniej a przyrost jego masy i związany z tym wzrost przyciągania grawitacyjnego nie będzie w stanie tego zrownowazyc. W granicznym przypadku osiągnie prędkość bardzo bliską c ale jej nie przekroczy.

Portret użytkownika dąb-rozwadowski

jak coś wystrzelimy w kosmos

jak coś wystrzelimy w kosmos z prędkością 1km/s to bedzie to leciało z tą prędkością aż na coś nie wpadnie. żeby zwiększało prędkosć musi być stale napędzane, silnik w miarę rozpędzania tego będzie dawał coraz słabszy efekt i prędzej mu się paliwo skończy jak dopchnie to do prędkości światła przy przekroczeniu której musiał by dostarczać energii o nieskończonej wartości czyli większej od energii całego uniwersum co jest być może dowodem na nieskończoność wszechświata ew. tak wielka energia pozwala się wyrwać z przestrzeni trójwymiarowej (plus czas) przedmiotom fizycznym. Jeżeli oczywiście teoria Einsteina jest prawdziwa lub nie ma wyjątków. Na razie nie słyszałem by takie znaleziono. Jeżeli nasz wszechświat jest tylko stronicą w książce bytu obok innych wszechświatów to przekroczenie energii całej jednej strony mogłoby zahaczać o strony sąsiednie a moze nawet tego co to stworzył. Taka zabawa myślami.

Karuzela, karuzela....
Świat sie kręci i...   umiera...

Portret użytkownika Piteros

Tego typu myślenie, że

Tego typu myślenie, że jesteśmy zbyt mali by to pojąć jest przygnębiającym objawem poddania się niemocy, braku wiary w siebie i stagnacji. W ten sposób myśląc nigdy nic byśmy nie osiągnęli.

Portret użytkownika Kruczysko

To nie jest kwestia

To nie jest kwestia poddaństwa ani braku wiary we własne możliwości lecz realne spojżenie na pewne kwestie. Otóż to iż uważamy się za najbardziej inteligentny gatunek w otaczającym nas świecie, nie znaczy przecież, ze pozjadaliśmy juz wszystkie rozumy. Tak jak kiedyś ludzie potrzebowali czasu by pojąć iż nie żyjemy w układzie geocentrycznym lecz heliocentrycznym tak i dzisiaj potrzebujemy czasu by zrozumieć prawa na jakich działa wszechświat i nie jest to kwestią nie mocy lecz naszego rozwoju a nań trzeba czasu czy nam sie to podoba czy nie. Nikt odrazu w kosmos satelity nie wystrzelił i nikt dzisiaj nie dowie się czy wszechświat jest okrągły, kwadratowy, trójkątny i czy stworzył go "Dziadek z brodą" czy "wielki wybuch". Ot taka prosta zależność, więc nim zarzucisz mi poddanie i brak wiary w siebie to proszę Cię byś najpierw zastanowił się nad tym ile czasu zajęło nam poznanie podstaw działania naszego świata. Przy tych zależnościach stwierdzenie, ze "jesteśmy zbyt mali" być może jest nazbyt kolokwialne ale nader prawdziwe.

Karuzela, karuzela....
Świat sie kręci i...   umiera...

Portret użytkownika Kruk

Chodzi po prostu o fakt, ze

Chodzi po prostu o fakt, ze pewnych spraw nasze mózgi jeszcze długo nie pojmą i nie ma to nic wspólnego z wiara w siebie i poddaństwem. Nasza inteligencja pomimo swej "wyższości " nad otaczającym nas świat jest nadal zbyt nikła byśmy zrozumieli pewne sprawy. Na to trzeba jeszcze wiele set lat moim zdaniem, to tak jak z odejściem od geocentryzmu do heliocentryzmu, na to trzeba czasu i nic tu nie da twoja wiara w siebie, takie mam zdanie, nie musisz sie z nim zgadzać

Portret użytkownika Lucyfer

Mało ci naukowcy jeszcze

Mało ci naukowcy jeszcze rozumieją, tajemnica nie jest to że wszechświat istnieje od eonów lat po dziś i po kres będzie istniał. Został stworzony eony eonów lat temu Przez... (i to jest tajemnicą) albo i nie, pra starych wiecznie żyjących ojców. Więc domysły naukowców to tylko zbędnie śmieszne przypuszczenia.

Strony

Skomentuj