Jak ograniczyć potęgę największych technologicznych firm świata?

Kategorie: 

Źródło: Internet

W sprawie Apple, Amazona, Google i Facebooka toczą się całe masy dochodzeń, dotyczących tego, jak te firmy wyeliminowały konkurencję, tłumiły innowacje, niszczyły prywatność konsumentów oraz doprowadzały do wzrostu cen dla reklamodawców i użytkowników. Jak można walczyć z potęgą tych firm? Jak skutecznie podgryzać ich pozycję, by przestały się tak panoszyć?

Na czym zarabiają największe firmy technologiczne?

Apple: iPhone’y, Maci, iPad-y, Apple Pay, Apple Music i Apple TV

Amazon: Amazon.com, Prime Video, Amazon Web Services, sklepy stacjonarne

Google: Google.com, YouTube, Google Ads, Google Play

Microsoft: Office, Windows, Azure, Bing, LinkedIn

Facebook: Facebook.com, WhatsApp, Instagram, Oculus

Jak można ograniczyć ich potencjał biznesowy i wpływ na światowy biznes oraz politykę i społeczeństwo?

Zarzuty wobec Facebooka dotyczą tego, że swój rozwój zawdzięcza eliminowaniu potencjalnej konkurencji, poprzez jej przejmowanie. Kupił aplikacje Instagram i WhatsApp. Tym, których nie mógł przejąć, odciął dostęp do swoich zasobów sieciowych.

Jak więc ukarać firmę Marka Zuckerberga?

Sąd może ostatecznie nakazać oddzielenie WhatsAppa i Instagrama od Facebooka.

Google oskarżany jest o to, że płaci Apple ogromne pieniądze za utrzymanie w systemie iOS wyszukiwarki Google jako domyślnej. To powoduje, że reszta nie ma jak konkurować z Google o naczelną pozycję w iOS. Google daje ponadto wyższy ranking w wynikach wyszukiwania własnym pakietom produktów niż ofercie konkurentów. Zatem inni muszą płacić Google za reklamy, jeśli chcą się pojawić wyżej w wynikach wyszukiwania.

Można więc zakazać wykorzystywania finansowej przewagi Google, do kupowania sobie wyłączności na iPhone’ach. Można też zakazać Google wyższego pozycjonowania w wynikach wyszukiwania jego własnych produktów i usług.

Google straci w ten sposób monopol na iOS oraz pieniądze, które teraz inni muszą płacić, żeby być wyżej w rankingach wyszukiwania.

Google i Facebook powinni też w skali globalnej płacić wszystkim wydawcom mediów za wykorzystywanie przygotowanych przez nich treści.

Można ponadto na mocy ustawy zakazać pobierania prowizji od wydawców aplikacji w sklepach Google Play Store i AppStore, który należy do Apple.

Jak BigTech zwalcza sam siebie?

Apple od  wersji iOS 14 ma utrudnić Facebookowi śledzenie użytkowników i zamieszczanie reklam opartych na przeszłej aktywności online. Zablokuje więc to, co jest istotą biznesu największego serwisu społecznościowego świata. Facebook zapowiedział, że jeżeli do tego dojdzie, wycofa swoje aplikacje z AppStore i uniemożliwi posiadaczom iPhone’ów, korzystanie ze swoich społecznościowych narzędzi, co może dość znacząco wpłynąć na sprzedaż tych smartfonów.

Gdyby Apple uniezależnił się od Facebooka i Google, to mógłby ich aplikacje zablokować dla użytkowników AppStore, tak, jak zrobił z Epic Games - wydawcą gry „Fortnite”. Na razie nie  może tego zrobić z powodu ogromnej popularności aplikacji Facebooka i Google, z których korzystają miliardy użytkowników AppStore.

Prawdopodobnie Apple pracuje nad własną wyszukiwarką. Jeśli taka powstanie, będzie mógł usunąć domyślność Google ze swoich urządzeń. Zada tym ogromny cios Google. Uwolnienie się od „łaski” firmy Larry’ego Page’a  i Sergeya Brina, jest dla Apple tak istotne, że firma ta jest w stanie poświęcić nawet opłaty, który otrzymuje od Google za używanie jego wyszukiwarki.

Apple dąży więc do usunięcia uzależnienia od produktów Google i Facebooka. Chce pełnego panowania na własnej platformie. Kluczem do tego jest więc posiadanie własnej wyszukiwarki, lepszej od Google i własnych mediów społecznościowych, lepszych od Facebooka. O tym, że nie jest to proste świadczy fakt, że usługa Google + nie wygrała z mediami Zuckerberga, a telefony Google, nie wygrały z iPhone’ami.

Jeżeli przegłosowane zostaną ustawy uderzające w potęgę Apple, Google, Amazona i Facebooka, to najważniejsze będą: zakaz przejmowania konkurencyjnych firm, zakaz faworyzowania produktów i usług tych firm, na platformach tych firm oraz nakaz sprzedaży części korporacji z powodu konfliktu interesów.

Jeśli dojdzie do nakazu sprzedaży, to Facebook najpewniej zostanie zmuszony do pozbycia się Instagrama i WhatsAppa, Google prawdopodobnie będzie musiał sprzedać YouTube, Amazon może otrzymać nakaz pozbycia się Amazon Web Services, Microsoft może mieć ograniczony dostęp Windowsów i Office do systemów urzędów na całym świecie. Apple można zmusić do zmiany funkcjonowania AppStore, można również, tak jak reszcie największych koncernów zablokować tej korporacji możliwość kupowania innych firm.

Państwa walczące z BigTech, mogą wpisać Apple, Microsoft, Google, Amazona i  Facebooka na „czarną listę”, i zakazać współpracy z krajowymi firmami. W efekcie czego firmy te nie mogłyby korzystać z produktów i usług wyżej wymienionych gigantów. Z kolei BigTech, nie mógłby zarabiać na udostępnianiu swoich flagowych narzędzi.

Ostatecznie, najwięksi dostawcy Internetu w USA: Comcast, AT&T i Verizon Communications oraz na świecie, mogą też na polecenie rządów zablokować dostęp do Google, Facebooka i Amazona, całkowicie odgradzając te koncerny od możliwości zarabiania.

Można też nałożyć międzynarodowy podatek dla tych firm, tylko nie w wysokości proponowanych 15 czy 21%, a na przykład 50 albo 75%.

W teorii opcji jest sporo, ale w praktyce politycy nie chcą wydawać pieniędzy podatników na procesy z największymi firmami. Nie chcą też, aby obywatele uznali, że ograniczana jest im wolność dostępu do informacji i usług.

Jeżeli chcemy więc końca potęgi największych firm świata, to musimy sami chcieć się od nich uwolnić. A potem oddać politykom możliwość prawnego wyegzekwowania wyżej wymienionych rozwiązań.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Wodnik Szuwarek

Na ios każdy ma zainstalowane

Na ios każdy ma zainstalowane fabrycznie wyszukiwarki:
Google, Yahoo , Bing , DuckDuckGo ,
Ecosia. I to od nas zależy jaką wybierzemy.
Ja kożystam z DuckDuckGo bo jest z nich najbezpieczniejsza.
A
Natomiast pisanie „ Apple od wersji iOS 14 ma utrudnić Facebookowi śledzenie”
jest przstarzałą informacją z zeszłego roku, 14 wyszła 16 września tak że w safari blokowanie trackerów śledzących od tego czsu działa i uważam że jest to b.dobra funkcja.
Za moment wychodzi ios 15.
Pozdro.

Portret użytkownika Jony V

Nie da się ograniczyć puki

Nie da się ograniczyć puki ludzie będą owcami i będą z ich produktów korzystać i głosować na władze korpo. No po prostu jest to nie wykonalne przy obecnej populacji ludzkich owiec, bydła czy jak to zwał. A jak widać władza masońska poprzez coviidiotów zyskuje nowe środki by nas nasilę zniewalać, podtruwać i zabijać.

Portret użytkownika baca

jak ukrócić ich potęgę?

jak ukrócić ich potęgę?

przecież to nie jest żadna potęga... ich fikcyjna wartosć wzięta została z dupy...

biliony - rzekome  biliony - jakie rzekomo jest warty pejszbuk to tylko lipa taka sama jak kowid - garść ścierwojadów z giełdy - identyczna jak w ścierwomediach - z dnia na dzień ogłosiła że pejszbuk jest jakieś miliardy warty i to tyle...

nie ma ani jednego dowodu na to że gówno jest więcej warte od pustej gadki...

tam przecież nie ma żadnego potencjału, żadnej fizycznej pracy która dałaby fizyczne owoce - wszystko od a do zet jest wirtualne jak bitcoiny - bez pokrycia dosłownie w niczym realnym...

dziś można powiedzieć że jakaś strona w necie warta jest torebkę cukru, bo tyle wypił z kawą jej autor a jutro że marek góracukru warty jest górę cukierków ale to tylko nadal jedynie gadka...

bez żadnego dowodu w formie choćby góry cukierków...

dlaczego zatem na giełdach pod tymi pejzbukami krążą rzekome miliardy?

a no bo to tylko i wyłącznie pralnia pieniędzy - anonimowe lub poukrywane słupy piorą miliardy dolarów z narkotyków niby kupując lub sprzedając akcje tych pejsów, amazonów i innych takich co sprawia że te kosmiczne góry lewej kasy się "legalizują" - musk, góracukru, i te wszystkie bransony to tylko ćpuny adrenochromu które za rolę słupa udają geniuszy rynkowych a w rzeczywistosci nie potrafią zawiązać sobie butów...

na to żeby usadzić cały ten szwindel jest prosty sposób - ograniczyć możliwość bogacenia się do powiedzmy jednego miliarda a potem konfiskata całej reszty i absolutny zakaz jakiegokolwiek dziedziczenia jakichkolwiek kwot finansowych lub dóbr materialnych wyższych od miliarda...

tyle kasy pozwoli każdemu zdolnemu biznesmenowi swobodnie cieszyc się życiem ale uniemożliwi osiągnięcie pułapu po którym odpierdala im od nadmiaru bogactwa....

do miliarda są ludzie grzeczni a powyżej zamieniają się w zjebów

 

Portret użytkownika ​euklides

wszystko od a do zet jest

wszystko od a do zet jest wirtualne jak bitcoiny - bez pokrycia dosłownie w niczym realnym...

A wiesz w czym ma pokrycie twoje ukochane euro? W pejsach prezesa EBC czy klocku Balcerowicza?

Czasami baca żal i tobie dupsko ściska, że niefizyczne gówno jest więcej warte niż twoje "fizyczne" z wizerunkiem prezesa.

 

Portret użytkownika baca

he he to co niby pejszbuk "ma

he he to co niby pejszbuk "ma" czyli dane osobowe nie ma żadnej wartości w normalnym świecie...

nie wiem ile żyjesz ale obejrzyj pierwszego terminatora - zobaczysz coś magicznego co daje "potęgę" pejzbuka: obiekt o nazwie książka telefoniczna - i doznasz olśnienia że żyd tylko na fikcyjnych "wartosciach" zarabia pieniadze i "strzeże" tylko fikcyjnych wartosci....

to samo jest z pieniądzem - tylko w zażydzonych klimatach ten papier ma "wartość" bo w niezażydzonych jest to śmieć bo wartość prawdziwą ma tylko prawdziwy majątek i prawdziwa praca...

 

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Ja nie o pjesbuku, bo też

Ja nie o pjesbuku, bo też uważam to za bezwartościowy wirtualny spacerniak dla plebsu. Ale to system monetarny zapewnia Cukiereczkowi zasilanie. Banksterka kreuje kasę z powietrza, tylko ona może to robić i emituje to jako dług... Tym sposobem stają się właścicielami każdego kraju, a każdy naród staje się ich niewolnikami.

Portret użytkownika Ractaros96

Nie ma co sobie strzępić

Nie ma co sobie strzępić języka. Dla mnie odpowiedź jest oczywista - Bitcoin ma pokrycie w technologii, ale trzeba tą technologię najpierw zrozumieć.

Szokuje mnie, że nie spotkałem jeszcze nikogo w swoim najbliższym otoczeniu, kto by choć ogólnie rozumiał technologię łańcucha bloków. Albo jestem jakimś geniuszem, albo reszta ludzi wokół mnie jest tak głupia i nie umie sobie wyobrazić abstrakcyjnych konstruktów myślowych, aby to zrozumieć.

Zanim reszta zacznie tutaj się żywić słowami "abstrakcyjny konstrukt myślowy". Cała matematyka jest takim jednym wielkim konstruktem, który nam od stuleci wyjaśnia rzeczywistość.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika Quark

Na H**J się pode mnie

Na H**J się pode mnie poszywasz MENDO ZAKAMUFLOWANA !!!  Brak ci odwagi ŚMIECIU wypisywać swoje kalumnie pod własnym pseudonimem !! 

Jakim prawem mnie oczerniasz , podpisując swoje chamstwo MOIM "imieniem" !!! 

Portret użytkownika ​euklides

Wyłączę Ci prąd i Twój

Wyłączę Ci prąd i Twój łańcuch w doopę sobie będziesz mógł wsadzić z całym swoim zdziwieniem nad swoim geniuszem.

Tak, dzbanku bo tylko krypto jest na prąd i pewnie myślisz, że można je położyć jednym pociągnięciem zasilania. Gó.. wiesz o tej technologii, ale jak typowy ćwok zdaje ci się, że głosisz mądrości.

Strony

Skomentuj