Jak bieda niszczy zdrowie?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Problemy zdrowotne nie  tyle  wynikają  z  biedy,  ile  z  przekonania,  że  jest  się  biednym. Takie wnioski płyną z badań przeprowadzonych przez zespół badaczy pod kierunkiem psycholog Nancy Adler. Może to mieć poważne konsekwencje dla  organizmu,  wpływając  na  pracę  mózgu,  układ  odpornościowy  i  DNA. 

Epidemiologowie  Richard Wilkinson i Kate Pickett z University of Nottingham w Anglii wykazali niezależnie od siebie, że o  ile  bieda  może  być  szkodliwa  dla  zdrowia,  o  tyle  bieda  w  otoczeniu  bogactwa  –  a  więc nierówność  –  jest  szczególnie  niebezpieczna  i  to  pod  każdym  względem:  śmiertelności niemowląt,  oczekiwanej  długości  życia,  otyłości,  wskaźnika  zabójstw  i  innych.  Zagrożenie  dla zdrowia  rośnie  za  każdym  razem,  gdy  jesteśmy  konfrontowani  z  innymi,  którzy  mają  więcej. Większa nierówność zwiększa wskaźnik przestępczości, w tym także morderstw, i odsetek osadzonych w więzieniu. 

 

Do  tego  dodać  trzeba  więcej  dzieci  molestowanych  w  szkole,  więcej  niechcianych ciąż u  nastolatek  i  niższy  poziom  czytelnictwa.  Więcej jest także problemów  psychicznych, takich jak alkoholizm,  nadużywanie  narkotyków,  depresja  i  niska  mobilność  społeczna.  Mniejsza  jest  też pomoc ze strony społeczeństwa  –  ostra hierarchia jest przeciwieństwem równości i partnerstwa, które sprzyjają przyjaźniom.  Kiedy wzrastają nierówności, poziom zdrowia społeczeństwa się obniża. I problem ten dotyczy nie tylko biednych, ale także bogatych. Wraz z rosnącymi nierównościami są oni zwykle skłonni przeznaczać więcej  zasobów  na  odizolowanie  się  od  obcego  im  świata  ludzi  spod  mostów.  Bogacze wydają więcej pieniędzy w obrębie swoich strzeżonych osiedli, w prywatnych szkołach, kupują butelkowaną  wodę  i  drogą  żywność  ekologiczną.  I  przekazują  duże  sumy  politykom,  którzy pozwolą im utrzymać ten status. Otaczanie się wysokimi murami strzegącymi przed wszelkimi zagrożeniami jest wielce stresujące. Wiedza, że te czynniki psychologiczne i społeczne wpływają na  stan  zdrowia,  to  jedno. 

 

Czym  innym  jest  jednak  wykazanie,  w  jaki  sposób  ta  ich  złowroga obecność  objawia  się  w  naszych  organizmach.  Naukowcom  udało  się  ustalić  fizjologiczny związek między nierównościami a trzema kluczowymi obszarami biologii człowieka: starzeniem chromosomalnym, przewlekłymi zapaleniami i funkcjami mózgu. Teresa Seemann z University of California w Los Angeles przeanalizowała całościowo nasz organizm, mierząc takie biomarkery stanu pogorszenia zdrowia, jak wzrost ciśnienia krwi, poziom cholesterolu, zawartość lipidów we krwi, masę ciała, molekularne wskaźniki chronicznej hiperglikemii i poziom hormonów stresu. Jak wykazała, wyniki tych pozornie  niepowiązanych  ze  sobą  pomiarów  pozwalają  bardzo precyzyjnie przewidzieć ogólny stan zdrowia i śmiertelność.

Przejściowe zapalenie  uszkodzonej  tkanki  powstrzymuje  procesy  gnilne  i  inicjuje  jej  naprawę.  Natomiast chroniczne i uogólnione zapalenie wywołuje uszkodzenia na poziomie molekularnym w całym organizmie, a z badań wynika, że może wpływać na rozliczne schorzenia, od miażdżycy aż po chorobę  Alzheimera.  Niedawne  badania  pokazują,  że  długotrwały  stres  może  prowadzić do chronicznego zapalenia. Takie stresogenne czynniki, jak depresja, zespół stresu pourazowego czy dyskryminacja rasowa, mogą prowadzić też do skracania telomerów. Życie  w  społecznościach  o  znacznym  rozziewie  między  biednymi  a  bogatymi  wywołuje taki długotrwały stres.

Oto  kilka przykładów niekorzystnych skutków nierówności ekonomicznych, zarówno w sferze biologii, jak i psychologii:

Kora przedczołowa –  ten obszar mózgu, kluczowy w sprawach planowania i podejmowania decyzji,  jest  narażony  na  działanie  hormonów  stresu.  Co  się  dzieje  w  przypadku  jego upośledzenia?  Wynikiem  jest  podejmowanie  nieprzemyślanych,  impulsywnych  decyzji. Rozważmy  przypadek  „oczekiwanego  zwrotu”,  gdy  musimy  wybierać  między natychmiastowym  zyskiem  a  jeszcze  większym  zyskiem,  jeśli  trochę  poczekamy  –  nasza chęć do czekania spada w miarę, gdy czas oczekiwania rośnie. Wśród ludzi pogrążających się  coraz  bardziej  w  nierównościach  mniejsza  aktywność  kory  przedczołowej  utrudnia mózgowi  wybór  zdrowia  w  odległym  horyzoncie  czasowym  zamiast  natychmiastowej przyjemności.  Ten  efekt  neurologiczny  tłumaczy,  dlaczego  osoby  o  większym skumulowanym stresie łatwiej przybierają na wadze, więcej palą i nadużywają alkoholu w porównaniu z ludźmi mniej narażonymi na czynniki stresogenne. Zmiany w mózgu mogą prowadzić  do  kiepskich  wyborów,  co  z  kolei  może  jeszcze  bardziej  pogłębiać  ubóstwo. Trudno myśleć o chomikowaniu pieniędzy na potem, gdy brakuje na najprostsze potrzeby. Za sprawą ubóstwa przyszłość przestaje mieć istotne znaczenie.

Hipokamp  –  aktywność  w  tym  obszarze,  istotnym  dla  nauki  i  pamięci,  jest ograniczona  i hipokamp zmniejsza swoje rozmiary.

Ciało  migdałowate  –  obszar  ten  odpowiada  za  uczucie  strachu  lub  niepokoju,  jego aktywność wzrasta.

Mezolimbiczny  szlak  dopaminergiczny  –  sygnały  z  neuronów  mają  tutaj  kluczowe znaczenie dla motywacji, ale ich zakłócenie wzmaga ryzyko depresji i uzależnień. Może też wywołać anhedonię – utratę zdolności odczuwania przyjemności.

Chroniczne  zapalenie  –  stan  taki,  wywoływany  przez  hormony  stresu  lub  układ odpornościowy,  prowadzi  do  uszkodzeń  na  poziomie  molekularnym  w  całym  organizmie, zwiększając m.in. ryzyko zawału i choroby Alzheimera.

Układ  krwionośny  –  ciśnienie  tętnicze  wzrasta,  podnosząc  ryzyko  miażdżycy  lub  udaru mózgu.

Metabolizm –  gdy komórki organizmu mają zmniejszoną wrażliwość na insulinę, zwiększa się odkładanie tłuszczu na brzuchu, co może prowadzić do cukrzycy.

Narządy rozrodcze – ich dysfunkcje zakłócają płodność i popęd płciowy.

Chromosomy  –  DNA  w  naszych  chromosomach  utrzymuje  stabilność  dzięki  niewielkim „skuwkom”  na zakończeniach,  zwanych  telomerami.  Gdy  ludzie  podlegają  stresowi  ze względów  społecznych,  ich  telomery  skracają  się  i  ulegają  „postrzępieniu”,  co  zwiększa wrażliwość  chromosomów  –  to  rodzaj  przedwczesnego  starzenia  się  na  poziomie molekularnym.

Jeśli  nasze  dzieciństwo  upłynęło  w  biedzie,  jest  wielce  prawdopodobne,  że  w  wieku dojrzałym nasze telomery będą o wiele lat „starsze” niż u tych, którym te dziecięce kłopoty były  oszczędzone.  Jest  nie  do  przyjęcia,  że  kiedy  dziecko  rodzi  się  w  „niewłaściwej” rodzinie,  jest  skazane  na  problemy  zdrowotne,  gdy  osiągnie  wiek szkolny.  Nie  musimy badać jego stanów zapalnych ani długości chromosomów, by przekonać się, że to nie jest w porządku, ale nie zaszkodzi, jeśli nauka dobitnie nam to wykaże. Bieda  nie  jest  katastrofą  naturalną;  jest  ona  konsekwencją strukturalnego wyzysku i złej polityki.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera


Komentarze

Portret użytkownika IGM

Od dawien dawna było tak, że

Od dawien dawna było tak, że tylko biedni, chorzy, cierpiący, pokrzywdzeni przez los czy wręcz maltretowani przez bliźnich zostawali świętymi kościoła, ukochanymi samego Boga. I co się porobiło? Wszyscy chcą być bogaci i zdrowi a kto złoży z siebie ofiarę? Tym oto sposobem 90% społeczeństw staje się ofiarą składaną na ołtarzu tej niby cywilizacji by bogaci mogli używać życia i spijać śmietankę z ciężko pracujących niewolników. A tak na marginesie - dlaczego pan żyd nigdy nie zajmuje żadnych stanowisk robotniczych, nisko płatnych, wymagających pracy fizycznej, usługowej, jest tylko tam gdzie trzeba rządzić, ustanawiać prawo(!), zajmować dobrze płatne stanowiska, nie brudzić sobie rąk, mieć władzę nad każdym aspektem życia tych 90% zniewolonych systemem, którym trzeba wciąż pokazywać po co są na tym świecie. Czy kogoś coś jeszcze dziwi?  

Portret użytkownika euklides

Na tym świecie wszystko jest

Na tym świecie wszystko jest na odwrót. Głupi rządzą mądrymi; nieodpowiedzialni zakładają wcześnie wielkie rodziny (albo kupują zwierzątka domowe by się ich później pozbywać) co budzi poklask; leniwi dostają wysokie wynagrodzenia; największe suk...ny awansują w drabinie społecznej na wysokie stanowiska; największe mendy zostają sędziami; najwięksi psychopaci zostają przywódcami; w bankach są długi zamiast oszczędności; ubezpiczenie społeczne z ZUSu polega na wykańczaniu człowieka na starość po defraudacji jego składek (nawet nie składek, tylko długu, który można zaciągnąć za te składki); a jednak to te najbardziej gangsterskie instytucje budzą największe zaufanie społeczne; odbieranie komuś owoców jego pracy to sprawiedliwość; okradanie kogoś to bycie solidarnym;

Ignorancja to siła, wolność to niewola, a wojna to pokój.

Portret użytkownika MiamiVibe

Bieda to stan umysłu i ducha.

Bieda to stan umysłu i ducha. Można być miliarderem i czuć się nikim oraz źle, a można nie mieć nic, a być najszczęśliwszą istotą na świecie Smile Wystarczy szanować każdą żywą istotę i współpracować wzajemnie, traktując rywalizację oraz zazdrość jako zdrowy czynnik polepszania własnej sytuacji materialnej czy tam duchowej, nie szkodząc nikomu a nie jako bezmyślny wyścig szczurów, dochodząc do bogactwa po trupach i zgliszczach. Po to jest materia, aby z niej czerpać, natomiast duchowość powinna służyć jako swoisty firewall, aby materia nie zawładnęła człowiekiem. Niestety jest zupełnie inaczej.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Portret użytkownika Medium

Dopóki jesteśmy obleczeni

Dopóki jesteśmy obleczeni ciałem, dopóty będzie ono oddziaływało na ducha. Gdy nie ma jak zadbać o ciało, to dusza nie będzie miała warunków do rozwoju, zacznie się dusić w oferowanych ciału warunkach. Mózg to ciało, a nie duch.

Portret użytkownika MiamiVibe

Dobrze napisane. Pozwolę

Dobrze napisane. Pozwolę sobie napisać luźną myśl, iż być może duch potrzebuje ,,naczynia", którym jest ciało. To tak jak z komputerem, który do prawidłowego działania potrzebuje sterowników, obydwie te rzeczy bez siebie, nie działają prawidłowo i raczej nie mają racji bytu. Sam duch wygląda na to, że ma naturę odkrywcy i pragnie doświadczać, bo bez tego krąży bez celu w, nazwijmy to ,,przestrzeni eterycznej" i tak jakaś cząstka duchowa egzystuje w roślinie, jakaś inna w zwierzęciu, a kolejna znowu w formie, której nie znamy, bo nigdy nie mieliśmy z nią kontaktu. A może to nie ma sensu.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Pracodawcy dostaną zwrot z

Pracodawcy dostaną zwrot z ZUS w wysokości 1 tyś zł za każdego zatrudnionego ukraińcia. Studia już mają za darmo. Teraz się mówi o dotowaniu mieszkań dla ukraińcia. Polski transport drogowy w nocnym głosowaniu PE zgnoili, a wiecie dlaczego i po co? By zrobić miejsce dla ukraińcia w tym biznesie. Już jadą przez Polskę cięzarówki-wraki z ukr. Jak widać to nie koniec narodowo ukraińskich działań PIS. Ciekawe co następnego wymyślą... Dla mnie to niepojęte że lud w tym kraju jest tak bardzo głupi że daje się tak strasznie rolować.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika euklides

Rząd musi przestać okradać

Rząd musi przestać okradać ludzi. Każdy socjalista odpowiada niestety za powodowanie kalectwa u swoich ofiar. Jak się komuś kradnie 80% tego co ten ktoś sobie wypracowuje i jeszcze traktuje się go jak potencjalnego kryminalistę (w czasie gdy jest na owdrót - to skarbówka, politycy i wyborcy partii socjalistycznych są kryminalistami) to na jaki stres narażona jest ta osoba? Jakie perspektywy rozwoju ma ktoś kto chce się opierać o własne pieniądze, a nie kradzione i "załatwione" w ramach chorego systemu?

Strony

Skomentuj