Islamska inwazja jako element planu wprowadzenia NWO

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Wszyscy zastanawiają się kto sponsoruje tą nagłą inwazję na Europe. Pojawiły się już liczne domysły, ale jest też jeden konkret. Chodzi o odkrycie dziennikarza Sky News, Jonathana Samuelsa, który dotarł do "książeczki uchodźcy" wyjaśniającej wszystko co trzeba aby ruszyć w drogę do "raju" w Unii Europejskiej. Okazuje się, że druk tych książeczek finansuje między innymi organizacja W2eu czyli Welcome To Europe, należąca do słynnego żydowskiego "filantropa" Georga Sorosa.

 

Na dostępnej w wielu językach stronie internetowej organizacji W2eu można przeczytać coś takiego:

"Witamy wszystkich podróżników podczas ich trudnej podróży i życzymy ci udanej podróży - bo wolność poruszania się jest prawem każdego!"

Poza tym można tam przeczytać wiele wskazówek odnośnie tego jak dostać się do Europy. Jest wiele adresów w różnych krajach, które mają rzekomo stanowić punkt zaczepienia dla każdego kto chce znaleźć się w Europie.

Osoby nie korzystające z Internetu są wyposażane w napisaną po arabsku książeczkę z podstawowymi informacjami koniecznymi dla uchodźców, w tym mapami i poradami co do tego jak wyekwipować się w drogę do Europy. Jeśli działalność organizacji pana Sorosa nie jest zachęcaniem do tego co właśnie widzimy w Europie, to jak ją nazwać? Miłosierdzie czy sprawcze pomocnictwo w zalaniu Europy islamistami.

Wśród licznych teorii co do przyczyn tej indukowanej przez kogoś migracji ludności pojawia się taka, że ma to doprowadzić do łatwiejszego wprowadzenia Nowego Porządku Świata. Stworzenie totalitarnego państwa policyjnego będzie po prostu konieczne, bo ze względu na terroryzm nie będzie się dało normalnie żyć w krajach europejskich. W takiej sytuacji mieszkańcy sami będą się cieszyli z narzucanych im ograniczeń i wszyscy będą kiwali ze zrozumieniem głowami, że ich niedogodności są koniecznością, aby mogli być bezpieczni.

George Soros jest wiązany z planami wprowadzenia NWO od bardzo dawna, dlatego aktywność jego organizacji w podsycaniu islamskiej nawały na Europę może wskazywać na to, że jest jakiś cel nadrzędny, który chcą osiągnąć unijni lewacy i dlatego pojawiają się niemądre wypowiedzi zapraszające miliony uchodźców i media wciąż opowiadają bajkę o schorowanych ludziach, kobietach i dzieciach, uciekających z obszarów wojennego kataklizmu. Oficjalnie nie wolno tego dostrzegać, ale na szczęście widzi to zdecydowana większość społeczeństw Europy.

 

 

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika zaduma

Nie ma w tym nic zabawnego.

Nie ma w tym nic zabawnego. Jeżeli Izrael chce się rozrosnąć terytorialnie, musi rozwalić postkolonialny porządek nakreślony linijką na mapie przez angielskie wariatki. Mieszkańcy tamtych terenów będą zmuszeni do ucieczki, bo oni Żydów nie lubią  i nic na to nie wskazuje, że mogliby ich polubić w najbliższym czasie. My przyjmiemy skutkiem tego dużą ilość syryjskich repatriantów "na obywatel" i będą oni, jak my, snuli się po całej Ojropie. Wprawdzie bez pieniędzy ale z paszportem unijnym. Jeżeli Izrael poniesie klęskę, przyjmiemy repatriantów izraelskich "na obywatel" gdyż przodków jednych i drugich "zgubił tam" gen. Anders wywożący naszych obywateli z łagrów syberyjskich. Tak czy inaczej, zbutwiała Ojropo drżyj, bo wyposażymy ich na dalszą drogę w płacidła z krzemienia pasiastego.

Amor Patriae Nostra Lex.

Portret użytkownika Wojox

Krótko. Wszystko zmierza do

Krótko. Wszystko zmierza do ogłoszenia : Pokój i Bezpieczeństwo. Ludzie będą go pragnąć i fałszywa ułuda zostanie ogłoszona przez ONZ. A po tym jak mòwi Biblia, przyjdzie na nich nagła zagłada. Mieszanie w ludzkim kotle wreszcie dobiegnie końca.....

Trzy etapy poznawania prawdy: najpierw wyśmiewana, później zaprzeczana a na końcu oczywista. Arthur Schopenhauer

Portret użytkownika AMR1

Idiota... Istotnie najazd

Idiota... Istotnie najazd islamistów za amerykanskie pieniądze na Europę uczynił okazję dla Putina do zdobycia międzynarodowego kapitału zaufania. 
Zlikwiduje Kalifat na Bliskim Wschodzie i zatrzyma inwazję "chodźców"... Tym samym Europa padnie na kolana przed Putinem, że ją oswobodził z tej inwazji..
 Widzisz głupku o co chodzi?
 ViVat Putin!!

Portret użytkownika achiles

Strategia Władimira Putina na

Strategia Władimira Putina na Bliskim Wschodzie jest bardzo poważna i w pełni jasna, a administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych może jedynie z boku obserwować wydarzenia w Syrii.  Administracja Obamy przegrała z Rosją w rozwiązaniu syryjskiego problemu – twierdzi amerykańska gazeta „The Washington Post”. Gazeta zaznacza, że prezydent Obama i jego zespół po raz kolejny znaleźli się w impasie. Tymczasem, jak pisze „The Washington Post”, Putin podczas zaplanowanego na przyszły tydzień wystąpienia w ONZ na pewno zaproponuje, by Rosja została głównych członkiem nowej koalicji do walki z Państwem Islamskim. Potiomkinowska wojna Obamy (z udziałem widmowych lokalnych wojsk, na przygotowanie których wydano 500 milionów dolarów, by w wyniku końcowym otrzymać pięciu żołnierzy, i z apatyczną kampanią powietrzną) nie przyniosła żadnych rezultatów. Putin ma cel: wesprzeć ważnego i wieloletniego arabskiego sojusznika Rosji. Kerry i Obama mogą tylko dziwić się, bo „nie mogą zrozumieć twardzieli z Kremla”. Chytrość „gambitu Putina”, pisze amerykańska gazeta, polega na niewymienionym środku rozwiązania europejskiego kryzysu z uchodźcami. Europejczycy mają poczucie winy i boją się, bo nie wiedzą, co robić. I Putin proponuje im wyjście: żadnej wojny, żadnych uchodźców. Podobna sytuacja miała miejsce podczas kryzysu z bronią chemiczną. Putin ingeruje, by ratować sytuację. Według „The Washington Post”, w taki sposób Rosja stopniowo może stać się niezastąpionym partnerem Stanów Zjednoczonych. Amerykańska gazeta sugeruje, że strategia Putina w Syrii może nie przynieść rezultatów, ale jest ona bardzo poważna i w pełni jasna.
 

Portret użytkownika AMR1

Oj ostro pokrzyzuje Putin

Oj ostro pokrzyzuje Putin plany "Szatanów" zza oceanu i Izraela!!!
 Zlikwiduje na bliskim Wschodzie ISIS i najazd Kalifatu na Europę  się skończy... :). Myślę, że Europa będzie za to Putinowi dziekować a Putin zrobi krok do przodu w sprawie UE-Azjatycjkiej.
 Podążając za tym tokiem rozumowania, trzeba miec świadomość, że Szatany nie mogą się z tym pogodzić i ogien zapalą na świecie...

Portret użytkownika achiles

Jeśli wcześniej administracja

Jeśli wcześniej administracja Obamy jedynie głośno potępiała Rosję, to teraz może być bardziej elastyczna w pewnych kwestiach, które dotyczą uregulowania syryjskiego problemu. Rozpoczęcie rozmów między Rosją a Stanami Zjednoczonymi w sprawie Syrii na szczeblu resortów obronnych jest ważnym zwycięstwem Moskwy – pisze amerykańska gazetaLos Angeles Times. Potwierdza to, że Moskwa stała się jeszcze bardziej znaczącym graczem, mimo prób izolowania jej podejmowanych przez Stany Zjednoczone – zaznacza gazeta. Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych John Kerry podczas wizyty w Londynie poinformował o rozpoczęciu w najbliższym czasie negocjacji, które mają na celu „określenie różnych dostępnych dla nas wariantów, gdy rozpatrujemy kolejne kroki w Syrii”. Wkrótce pojawiły się doniesienia o rozmowie telefonicznej szefów resortów obronnych obu krajów. Do tej pory administracja Obamy jedynie głośno potępiała Moskwę za jej politykę wobec Syrii – pisze „Los Angeles Times”. Jak twierdzą eksperci, rozpoczęcie rozmów świadczy o tym, że Biały Dom przyznał konieczność przeanalizowania swojego wyobrażenia o kryzysie. Konflikt tak przekształcił region, że amerykańska administracja „nie ma innego wyjścia, jak tylko starać się pozostać na czele. Wymaga to utrzymania kontaktów z Moskwą”. Takiego zdania jest były doradca wiceprezydenta USA Joe Bidena Julianne Smith. Jej zdaniem Waszyngton może być bardziej elastyczny w niektórych kwestiach, które dotyczą uregulowania syryjskiego kryzysu. Jak pisze „Los Angeles Times”, Kerry już wskazał na to, że amerykańska administracja stała się bardziej elastyczna. Jednak ta „pojednawcza” uwaga ostro kontrastuje z wypowiedziami, które pojawiły się dwa tygodnie temu w rozmowie telefonicznej z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem.  Według różnych wypowiedzi amerykańskich urzędników, głównym celem rozmów między Moskwą a Waszyngtonem jest zapobiegnięcie przypadkowej konfrontacji między rosyjskimi a amerykańskimi żołnierzami w Syrii.

Portret użytkownika AMR1

To oczywiste. Wojny domowe w

To oczywiste. Wojny domowe w Europie są zaplanowane po to by Europa nie wtrącała się w to co NWO będzie robić ze swoim społeczeństwem w Amerykach. Wkrótce Putin będzie musiał się równiez zmierzyć z Kalifatem na swoim terytorium.
 Osłabienie Europy o raz Eurazji islamskim bałaganem ludobójstw na wielką skalę stworzy zasłonę dymną dla działania NWO na świecie.
 W mętnej wodzie ryby biorą...
 Trzeba przyznać, że ten plan żydowskiego śmiecia jest bardzo skuteczny, bo ludzire sa naiwni, łatwowierni, po prostu mocni w swoich słabościach... Żyd, to podzwierzę, jest pozbawiony WSZELKICH skrupułów

Strony

Skomentuj