Irański duchowny zapowiedział koniec świata do którego dojdzie za pół roku

Kategorie: 

Ajatollah Chameni - źródło: FARC

To nie pierwszy raz, gdy irański ajatollah, Ali Chamenei wzywa do przygotowań z powodu nadchodzącej zagłady. Podobne ostrzeżenia formułowane były już kilka miesięcy temu. Twierdził wtedy, że nadchodzi wielkie wydarzenie, które zniszczy jak to określił, "zgniły zachód". Teraz poinformował aby szykować się na kluczowe sześć miesięcy.

 

Chamenei w swoim orędziu powiedział Irańczykom, że nadejście 12 imama Mahdiego jest bliskie. Szyici wierzą w idee mesjańską zbliżoną do tej z chrześcijaństwa, które przecież również oczekuje ponownego przyjścia Jezusa, do którego ma dojść w czasach ostatecznych. Według wierzeń islamskich Mahdi jest zbawcą, który ma za zadanie przywrócić właściwy, islamski porządek świata. Do jego przyjścia ma dojść również przed końcem świata.

 

Władze Iranu zaczęły dystrybuować broszurę informacyjną pod wiele mówiącym tytułem, "Ostatnie sześć miesięcy". W dokumencie znajduje się wezwanie do walki z Zachodem oraz zachęta do przygotowań do nadejścia imama Mahdiego. Trzeba chyba zadac pytanie, czy jest to po prostu religijna retoryka czy może zapowiedź tego co wydarzy się na Ziemi w ciągu najbliższego półrocza.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Jacenta

Widzę, że mnie nie

Widzę, że mnie nie zrozumiałaś Olu. Ja mówię cały czas o jednostce, o każdym człowieku, o każdym z nas, który ma wpływ na swoje życie poprzez wybór tego, co niesie świadomość. Na tłum składa się każda pojedyncza osoba, a żeby sobie pozwolić na manipulacje trzeba właśnie takich zachowań o jakich piszesz. Ja mówię o konkretnym człowieku, bo jego życie dla niego jedynie ma największą wartość. Piszesz, że ludzie oglądają reklamy i idą za ich imaginacją. Właśnie o to mi chodzi, że podaż czyni popyt. NIE OGLĄDAM REKLAM, więc dokonuję wyboru i nie oglądam tego, co nie ma wyższych wartości. Nie łażę po marketach i nie wywożą z mojego kraju moich pieniędzy i nie mam telewizora full wypas, bo wystarcza mi świetna zdobycz techniki jaką jest internet. Jest tu ogrom wiedzy, a odsiew niechlubnych stron można sobie szybko przeprowadzić. Cieszę się, że mogę zadzwonić ze starej komórki do mamy kiedy tylko mam ochotę, bądź wsiąść do samochodu i ją odwiedzić. W kosmos nie muszę lecieć, bo wystarczy mi chodzenia po lasach i polach, ciesząc się tym, czym obdarował nas Stwórca. Lekarzy odwiedzam tylko wówczas kiedy nie ma innego wyjścia a leczę się zdobywaną wiedzą właśnie poprzez zdobycze i mozolną pracę ludzi, którzy szukają naturalnych źródeł leczenia poprzez dary Stwórcy ukryte np. w ziołach. I jakoś na razie dobrze mi idzie, jestem szczęśliwa i cieszę się, kiedy mogę uszczęśliwić lub pomóc komuś nie koniecznie bliskiemu. Długo by mówić...a nie da się przelać swoich myśli w kilku zdaniach. Pozdrawiam Smile

Jedynym i niezaprzeczalnym cudem jest Bóg.
Reszta to tylko nasza niewiedza.
Jacenta.

Portret użytkownika Ola

Zrozumialam Cie Jacento,

Zrozumialam Cie Jacento, tylko...ze jedna jaskolka nie czyni wiosny Smile Piszesz, ze kazdy ma wplyw na swoje zycie poprzez wybor tego, co niesie swiadomosc. Czy swiadomi ludzie raniliby sie i niszczyli wzajemnie przez wojne i konflikty, zbrodnie i inne formy przemocy? Oczywiscie, ze nie. Ludzie znajduja sie w pewnej formie psychicznego uspienia,są wogóle nieświadomi tego, co sobie i innym czynią.Mam nadzieje, ze ktoregos dnia ludzkosc wyrwie sie spod kontroli i popatrzy znowu na swiat swoimi oczami." Nie mozna odkryc nowych ladow nie godzac sie na stracenie z oczu brzegu na bardzo dlugi czas" --Andre GideMysle,ze nasza podroz powoli dobiega konca, poniewaz... "jestesmy jak syn marnotrawny, który roztrwonił dary otrzymane od ojca i jedyne czego potrzebujemy – to przebudzic się i wrocic do domu ".Pozdrawiam Smile

Portret użytkownika Aniołek

wszyscy musimy zaczac od

wszyscy musimy zaczac od poprawy samego siebie i od zdania sobie sprawy z tego co to jest czlowieczenstwo,bezinteresowna pomoc,przyjazn ,milosc ,poswiecenie ,dobroc......Niestety wszystkie te wartosci przestaly istniec  dla wiekszosci z nas  a  prawda stala sie utopizmem.Kto jest dobry ---to znaczy musi byc glupi,kto normalnie pracuje i nie kombinuje ---jest klupi a wiec gorszy.Pieniadz rzadzi swiatem,kto je ma jest powazany ,jest kims kogu nalezy okazywac szacunek.Nie liczy sie jak je zdobyl......liczy sie ze je ma.Teraz bardziej ceni sie zlodziejke x jezdzaca mercedesem niz skromnego naukowca.Ten swiat to nie ten sam z lat 80 czy  z 90,to zupelnie chory swiat z wieloma wypaczeniami,przemoca ,brakiem ludzkich uczuc,szacunku do zwierzat i przede wszystkim ......do samego siebie!

Portret użytkownika dodo

Jak mozna być duchowym i

Jak mozna być duchowym i "czuć ziemię"??? czy ty wiesz o czym ty piszesz? Czy wg ciebie ziemia to twój Bóg? Być duchowym to przedewszystkim miec relacje z Bogiem i byc zbawionym, a nie jakieś "czucie ziemi" Sekta New Age już chyba i na ciebie zaczęła wywierać swój destrukcyjny wpływ.

Portret użytkownika ekonomiczny hitman

Raczej jak można być duchowym

Raczej jak można być duchowym i jej nie czuć? Wrzucasz kogoś do sekty New Age, to teraz ja ciebie wrzucę do sekty KK, by pokazać ci, że takie gadanie do niczego nie prowadzi, a tylko do kolejnego podziału między nami. Tak więc szukajmy tego co nas dzieli i sobie to wypominajmy a świat będzie lepszy. Tym czasem to co nas łączy niech sobie zdycha niezauważone w imię "fajniejszego Boga". Ziemia to palneta na której żyjesz i bez niej nie byłoby tutaj ciebie, ani mnie. Każdego dnia zabijamy tą palnetę zarówno ci którzy się tutaj budują dla swoich korzyści materialnych pomijając skutki uboczne, jak i ci którzy nic z tym nie robią by to zatrzymać. Ta palneta się nam niedługo za to odwdzięczy, a zresztą już to robi. Być duchowym to mieć relacje z Bogiem i postrzegać świat duchowo, a jednocześnie przez to mieć duchowe relacje ze wszystkim co ciebie otacza i rozumieć, że wszystko to żyje swoim życiem i jest częścią boskiego planu. Być duchowym to żyć w zgodzie z tym wszystkim i ze wszystkimi, także ze zwierzętami i roślinami, a nawet planetami i klimatem, ponieważ bez nich nie było by nas (nie mówie o kultywowaniu tylko świadomości). Trzeba być tego świadomym, dają nam pożywienie, tlen, światło, deszcz, wiatr, trzeba dziękować za to i korzystać z tego mądrze, a obecny materializm taki nie jest, dlatego duchowość jako przeciwieństwo musi taka być. Nie mówie o tym farmazonie zwanym obecnie "duchowość", który obrócił do góry nogami słowa Jezusa i innych proroków robiąc z nich bożki, bo to nie jest duchowość tylko bałwochwalstwo: światynie, kościoły, meczety, pomniki, posążki, obraki, wojny religijne i inne twory nierządnic zamiast miłości, dobra i współczucia tak jak chcieli prorocy. Czuć ziemię to znaczy wiedzieć, że wszystko co nam daje jest nam potrzebne do życia tutaj i że sami musimy o to zadbać. Jesteśmy zależni od tej planety i od tego co nam daje i sami odpowiadamy za to jak tym dysponujemy. Nasza planeta jest zależna od innych planet, a inne planety od układu słoneznego i słońca. Nasz układ słoneczny z kolei jet zależny od galaktyki, a galaktyka od wszechświata itd. To jest życie a my jesteśmy tego fenomenu częścią. Ale dla ciebie fakty to New Age! A New Age z kolei to coś co można wogóle nazwać "New" bo nie chciało ci się sprawdzić, że cała wiedza zmiksowana jako NA jest starsza niż my wszyscy tu razem wzięci bo na pewno nie jest NOWA, jedynie podana na nowo. To wszystko starożytna wiedza i wiedza niejednokrotnie bogata na temat tego jak mamy żyć w zgodzie ze sobą i ziemią, a która została wrzucona w jeden worek i za każdym razem to co w niej prawdziwe i słuszne teraz się zbywa mówiąc: przeciez to NA. Na tym właśnie polega pranie mózgu.

Jeżeli mi uwierzyłeś to znaczy, że uległeś praniu mózgu. Jeżeli mi nie uwierzyłeś to znaczy, że uległeś ignorancji.

Portret użytkownika na świadectwo2

Stwórca nie jest wszystkim

Stwórca nie jest wszystkim ale jest wszedzie , ruchy new age celowo zdegradowały Stwórce mówiac ze nie jest istota osobowa , w zamian nazwały wszystko Bogiem i tak jak w Biblii napisane " czcili stworzenie zamiast Stwórcy " - list do Rzymian 1:25

Portret użytkownika Ernest

Witam serdecznie! Nie dziwię

Witam serdecznie!Nie dziwię się groźnie wyglądającym wypowiedziom dostojnika religijnego z Iranu.Nie jest już tajemnicą to że USA ma duże problemy wewnętrzne z utrzymaniem bilansu płatniczego i rekordowy deficyt. Natomiast CHRL,Rosja ma dużą nadwyżkę przychodu nad wydatkami.Więc wydatki na zbrojenia i ekspansje są na razie nieograniczone. Przez ostatnie 10 - 20 lat USA otarła nosa Federacji Rosyjskiej na byłych terytoriach wpływów z czasów ZSRR.Iran z 50-90 lat wstecz miał problemy natomiast z wpływami Imperium Brytyjskiego i Francji we własnym kraju chociażby z eksploatacją ropy naftowej.Przez nacjonalizacje firm pare osób poważnie się wkurzyło na siebie.Obecnie Rosja i Chiny pokazują na co ich stać dlatego w oparciu o przepowiednie 12 nauczyciela i wodza narodu  ajatollah, Ali Chamenei sugeruje że od września 2012 r nie zdziwi się że zajdą zmiany na arenie międzynarodowej.Sugeruje się nowym rokiem kalendarza księzycowego(wrzesień) oraz danymi z dyslokacji wojsk wokół Syrii.Uczestniczą one w najwiekszych manewrach od zakończenia zimnej wojny a pod nosem mało cierpliwych flot USA,Rosji,Iranu,Chin,NATO i wojsk lądowych Izraela,Turcji.Dodatkowo jest napieta sytuacja w rodzie królewskim Saudyjczyków wśród licznych książąt i księżniczek oraz między dwoma głównymi nurtami Islamu.(Sunnici-Szyici wyrządzają sobie nawzajem krzywdy) Z moich obserwacji wynika że rola ONZ będzie musiała się wzmocnić i kraje członkowskie zmuszą się z obawy o wojnę i niepewność wysupłać większe kwoty na tą organizacje.W dalszej perspektywie rola religi i związków wyznaniowych na decyzje światowe ONZ zapewne będzie ograniczał albo wyeliminuje do prawie 100 procent Wydając odpowiednie dyrektywy i posiadając większe środki mobilne i wojskowe ONZ powinien się stać rządem światowym (8 król na jedną godzine a potomkowie Persów o tym wiedzą)- zarządzany i wspomagany przez superkomputery i stałych członków-czyli wszystkich krajów bardziej lub mniej ze sobą skłóconych.Oczywiście to i tak nie wyeliminuje to co znamy a w dalszej perspektywie i tak się pogorszy na globie ziemskim. Pozdrawiam!

Strony

Skomentuj