Irański duchowny zapowiedział koniec świata do którego dojdzie za pół roku

Kategorie: 

Ajatollah Chameni - źródło: FARC

To nie pierwszy raz, gdy irański ajatollah, Ali Chamenei wzywa do przygotowań z powodu nadchodzącej zagłady. Podobne ostrzeżenia formułowane były już kilka miesięcy temu. Twierdził wtedy, że nadchodzi wielkie wydarzenie, które zniszczy jak to określił, "zgniły zachód". Teraz poinformował aby szykować się na kluczowe sześć miesięcy.

 

Chamenei w swoim orędziu powiedział Irańczykom, że nadejście 12 imama Mahdiego jest bliskie. Szyici wierzą w idee mesjańską zbliżoną do tej z chrześcijaństwa, które przecież również oczekuje ponownego przyjścia Jezusa, do którego ma dojść w czasach ostatecznych. Według wierzeń islamskich Mahdi jest zbawcą, który ma za zadanie przywrócić właściwy, islamski porządek świata. Do jego przyjścia ma dojść również przed końcem świata.

 

Władze Iranu zaczęły dystrybuować broszurę informacyjną pod wiele mówiącym tytułem, "Ostatnie sześć miesięcy". W dokumencie znajduje się wezwanie do walki z Zachodem oraz zachęta do przygotowań do nadejścia imama Mahdiego. Trzeba chyba zadac pytanie, czy jest to po prostu religijna retoryka czy może zapowiedź tego co wydarzy się na Ziemi w ciągu najbliższego półrocza.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika SurvivorMan

To było w 1992 roku.

To było w 1992 roku. "Dorośli"  tej dziewczynce na koniec przyklasnęli i na tym się skończyło! Po dziś dzień kontynuowana jest polityka wojny, pieniądza i degradacji środowiska! BOŻE BŁAGAM CIĘ! Doprowadź w jakiś sposób do gwałtownego zmniejszenia populacji ludzkiej (tej cywilizowanej), bo flora i fauna tej Planety, jak i sama Planeta, długo tego nie zniosą!!!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Ola

Czekajac na tzw. koniec

Czekajac na tzw. koniec swiata nie zauwazamy, ze ten proces jest juz w toku. Nie istnieje juz ten swiat, ktory znam z dziecinstwa a to tylko minelo 25lat. Jako ludzkosc osiagnelismy szczyt materializmu. Pieniadz, wladza, status, technika, konsumpcja stoja w centrum naszego zycia. Za pelne sklepy i wygode, ktora zapewnia nam technika stracilismy to, co robi nas czlowiekiem. Codzienny ruch i obowiazki wystarczyly kiedys aby cialo bylo w formie, teraz trzeba uprawiac sport albo robic diete a mimo to ludzie coraz to mlodsi cierpia na bole krzyza. Nie tak dawno mialo sie w glowie numery telefonow od rodziny czy przyjaciol, teraz wystarczy tylko nacisnac guziki. Urzadzenia techniczne odebraly nam potrzebe myslenia. Przepisy i paragrafy sprawily, ze takie wartosci jak tolerancja, cierpliwosc, uczciwosc, sprawiedliwosc, wspolczucie przestaly byc wartosciami wewnetrznymi wedlug ktorych czlowiek postepowal a staly sie suchymi przepisami. Coraz czesciej widac to w codziennym zyciu, gdy ludzie obojetnie przechodza obok ofiar gwaltow, czekajac na interwencje odpowiednich sluzb. W przeciagu tylko tych 25 lat doprowadzono do tego, ze zaczelismy sie bac takze wlasnego ciala. Wmowiono nam, ze wszedzie czaja sie choroby i lekarz musi nam towarzyszyc cale zycie, najlepiej juz od momentu poczecia. Mamy coraz wiecej lekarstw a czujemy sie coraz gorzej.  Nasze cialo zmartwialo, zamknelo sie w sobie. Jak to jest mozliwe,ze majac coraz wiecej techniki mamy coraz to mniej czasu. Przez to rozpadaja sie nasze zwiazki z partnerami, rodzina, przyjaciolmi. Obserwujac tylko ten krotki czas rozwoju ludzkosci wydaje mi sie, ze jestesmy na najlepszej  drodze do transhumanistycznej przyszlosci. Cos w stylu jak bylo pokazane w filmie " Equilibrium- Killer of Emotions". Ten transhumanistyczny scenariusz jest czescia planu, ktory ma przynajmniej 50 lat a ktory zostal zdefiniowany przez Juliana Sorella Huxleya, pierwszego szefa UNESCO w lekturze pt." UNESCO, jego cel i jego filozofia". Podczas, gdy my zyjemy w strachu przed sloncem, natura nie zauwazamy, ze te zmiany dokonywane sa w na samych , ze my jestesmy zalazkiem tej nowej cywilizacji w ktorej beda zyly nastepne pokolenia i nie wykluczam tego, ze  isnieje sprawiedliwosc we wszechswiecie i to my bedziemy musieli wypic piwo, ktorego nagotowalismy i do czego dopuscilismy. A prawde poznac  bedzie coraz trudniej i wyzwolic sie coraz ciezej.Platon użył wspaniałej metafory, mówiąc o ludziach uwięzionych przez całe życie w jaskini. Każdy drży ze strachu przed swym cieniem na ścianie. Wreszcie jeden odnajduje drogę do dziennego światła. Śpieszy z powrotem podzielić się swym odkryciem z innymi i proponuje, że wyprowadzi ich z jaskini. Myślicie, że wieść tę przyjmują z radością? Nic podobnego. Mówią mu, że jest głupcem, którego omamiono, i myli się, podważając wiedzę o tym, jak powinno się żyć.Czy nie przypomina wam to czegoś?Wedlug mnie, kluczowym momentem w ewolucji czlowieka bedzie ten, kiedy przestaniemy wciaz pytac, co mozemy dostac , a zaczniemy pytac co mozemy dac. I to kazdy moze zaczac natychmiast. Wystarczy usmiech czy mile slowo aby komus sprawic przyjemnosc. Koniec swiata jaki znamy dokonuje sie na naszych oczach, pytanie jaki swiat, cywilizacja powstanie? A tutaj wiele zalezy od nas. Szukajac zagrozen i ratunku za daleko mozemy nie zauwazyc zagrozen i mozliwosci przed wlasnym nosem czy w nas samych.Pozdrawiam i zycze przyjemnego dnia, mimo, ze dzisiaj jest piatek 13 :)  

Portret użytkownika syriues

Inteligentna Z Ciebie

Inteligentna Z Ciebie osoba.Ja sam sie zastanawiam co z tym swiatem jest nie tak i doszedlem do wniosku ze wszystko.Najciekawsze jest to ze malo wyboru nam zostawili ludzie wladzy.To wszystko jest tak globalne i tak zaklamane,ze tylko katastrofa nas jedynie ocali przed cofaniem sie w przepasc.Swiat to taki spychacz,spycha ludzi ktorzy sa inni i pozwala jedynie na jeden wybor.Badz w nim,pokochaj go a bedziesz mogl jechac z nim spychajac innych w ten sam sposob.Nie wiem kto to wszystko wymyslil,ale jak sobie przypomne ostatnie przemyslenie to dokladnie to wszystko pasuje do demokracji.Demokracja wywodzi sie z Grecji,Cesarstwo Rzymskie opanowalo je do perfekcji,ale ich swiat rowniez przestal istniec.Wladza i kasa -informacje o kims sa kluczowym punktem ,z ktorego mozna wyjsc na wyzsza pozycje.Dlatego caly czas zbieraja informacje,by nad kims miec wladze.Poniewaz informacja o kims daje Ci wladze.I tak w rzeczywistosci jest,lecz ona rowniez daje wojne.Mysle ze ten swiat rowniez pograzony bedzie w wojnie,gdyz stal sie jak to Cesarstwo Rzymskie,pelne obrzydzenia i poprostu innego jakiegos rodzaju czlowieka.Czlowiek powinien byc przede wszystkim wolny,to daje mu wlasciwie wolnosc wyboru.Takze jak to powiedzial Morfeusz do Neo,Czy chcesz zyc w sztucznym swiecie,czy moze chcesz zobaczyc prawdziwy i byc soba.Moze nie ujalem tego wten sam sposob.Powiem jedynie,ze daja nam sie rzadzacy bawic tym co nam daja.To my wybieramy ,skoro wszystko inne zostalo na zabrane to nie mamy wyboru.Kiedys konkurowalismy w inny sposob.Kiedys wazne byly milosc,kto potrafil byc dobrym lowca,byc madrym,ale rowniez nadal panowalo cos w rodzaju pewnego strachu.ZE ktos przyjdzie i to zniszczy.I w rzeczy samej tak jest jakos to poukladane.I mowia nam,ze jest tak a nie inaczej.Nikt nie jest w stanie powiedziec skad wzieli sie Indianie skad Eskimosi,Chinczycy i Japonczycy.Ciekawe bardzo ze murzyn w Azji zyjac tam z pokolenia na pokolenie nie ma skosnych oczu.I na odwrot.Powiem tylko co juz bylo wczesniej napisane i to jest najwazniejszeZywia nas klamstwem strachem nienawiscia,zazdroscia,i tymi wszystkimi innymi niewlasciwymi formami zycia.Dlatego jestesmy tacy.Tylko nie zapominajcie ze to Ja Ty mamy wybor.Nadal go mamy.My zwykli ludzie i tylko my mozemy zmienic swiat na lepszy.I jest taka prawda wieczna,jezeli chcesz doskonalic swiat zacznij doskonalic najpierw samego siebie.Takze jezeli swiat wyglada tak jak wyglada,znaczy tylko jednoCzlowiek nie stara sie doskonalic samego siebie a jedynie stara sie doskonalic przedmioty,Potem wychodza z nas niedorobki.Homosexualizm,narkotyki,alkoholizm,morderstwa,zlodziejstwo,pycha z nienawiscia itd itd.Doskonalcie sie,rzuccie to co wam przeszkadza,to co powoduje ze plyniecie na dno,a czasem zdaje wam sie ze slyszycie gl;os ktory mowi przestan to juz robic.Przestan robic to co jest niodpowiednie,a dojzysz zmiany.I to jest prawdziwe.Tak sie zmienia swiat - od siebie.Ale trzeba zachowac rowniez rownowage z natura.Te dwie sprawy sa nieodzowne.Nasza cywilizacja niestety sie pewnego dnia zblokuje.Wystarczy ze czegos tu zabraknie,jakiejs ropy,moze zlota,zelaza,czy deszczu.Bo ten swiat i my ludzie (wszyscy nie) ale wiekszosc pozwalamy na to by widziec najgorsza forme czlowieka.Niby okres prehistorii sie dawno temu skonczyl,ale golym okiem jest widoczne ze przezyl az do dzis.Walka o stolki,o miejsce w pracy blizej wladzy.Tak wlasnie jest to to samo.Moze bardzie jedynie wyrafinowane,ale nie powiem zeby mniej krzywdzace niz siekiera w plecy.Slowa bardziej rania niz noz.

Portret użytkownika Ola

Dziekuje za " inteligentna",

Dziekuje za " inteligentna", czesciej slysze ze negatywnie widze swiat . A tak nie jest. Wiem, ze ludzie sami w sobie nie sa zli, ale obserwujac swiat przez pryzmat historii to mam wrazenie , ze jestesmy od pokolen, setek lat, a moze nawet i od czasu gdy jestesmy na tej planecie ofiarami eksperymentu tzw." efekt setnej malpy". W 1952roku japonscy naukowcy odkryli, ze nowe umiejetnosci nabyte przez pewien procent malp staja sie z czasem naturalna umiejetnoscia gatunku. Moze z nami jest robione to samo, tylko,ze wpajane sa nam bardzo negatywne rzeczy ( agresja, chciwosc,nienawisc, zazdrosc, strach) i pewnego dnia wydaje sie nam, ze te instynkty sa czescia ludzkiego charakteru.I tak kazda cywilizacja w jej najbujniejszym rozkwicie konczy sie samozaglada i proces szkolenia naszej kolektywnej swiadomosci w kierunku negatywnym zaczyna sie od poczatku. Zmieniaja sie kostiumy, nazwy, rekwizyty ale historia sie powtarza.Nie zaluje, ze polknelam  czerwona?tabletke. Warto to zrobic dla samego siebie i zrozumienia, że nasze szczescie i zdrowie zalezy jeszcze bardzo mocno od nas samych.Dobrze jest odnaleźć w sobie odrobine niewiary w dogmaty i prawidła narzucane nam od wieków przez tzw „moznych” albo „madrzejszych” od nas, naszych Guru. Większosc niestety akceptuje wytyczane przez nich sciezki i  ta większosc nie zauwaza niestety jak bardzo jest kazdego dnia ponizana i ubezwlasnawalniana.

Portret użytkownika Jacenta

Bardzo zmyślnie to wszystko

Bardzo zmyślnie to wszystko Olu opisałaś.
Jednak nie zgodzę się z wieloma utartymi już na proch sloganami typu konsumpcjonizm, pieniądz, pogoń za techniką i dobrami materialnymi , która nas wydziedziczyła z człowieczeństwa...

Śmiem twierdzić, że jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Tzn. że człowiek jest stworzony do twórczości myśli technicznej i wielu innych kierunkach. Praca rozwija po części jego kreatywność i daje spełnienie własnej przynależności do społeczeństwa.

Bóg w swojej kreatywności również bardzo urozmaicił wszelkie struktury każdego stworzenia i to do tego stopnia, że przez wiele milionów lat istnienia inteligentnego człowieka, on sam nie może rozgryźć samego siebie.

Do dziś nie potrafi sobie poradzić z tym, co mu szkodzi i sprawia, że wciąż zamiast wydłużać, skraca swoje życie.

Natomiast problem człowieka tkwi w jego EGO...
egoizmie i karmie.
Przecież żyjemy wiecznie...
Najpierw Bóg stworzył CZŁOWIEKA, a dopiero potem ulepił go z gliny i tchnął weń dech, przez co człowiek stał się istotą żyjącą.
Mówi o tym pierwszy rozdział Biblii, tylko trzeba czytać ze zrozumieniem.

Więc cóż się z nami stało?
Wyciszamy coraz bardziej swoje sumienie i uczucia, które powinny spinać nas w łańcuch współzależności.
Pozwalamy sobą rządzić i wodzić za nos...
wszelkim podszeptom i pokusom...
Dopuszczamy jedynie do głosu swoje EGO...
wszędzie króluje :JA...JA...JA...
chcę, wiem lepiej, powiem...
wszelkie przejawy EGO zmierzają w kierunku drugiego człowieka by go zdominować a nie wspierać, wzbogacać, uświadamiać.

Zagubiło się ludzkie sumienie wpisane każdemu człowiekowi w serce i wewnętrzny głos boży, który gdzieś tam cichutko podpowiada, że aby przeżyć, trzeba współżyć...w symbiozie…a nie kosztem innych…

każda komórka naszego ciała jest sama sobie niczym ...
a my jesteśmy odzwierciedleniem jednostki, która im bardziej zwarta z innymi, tym stanowi lepszy materiał.

Chyba tu, na tej Ziemi mamy jedynie ostatnią szansę na przełamanie swojego EGO i możliwość zrozumienia tego poprzez zmysły i mądrość dawaną nam wprost proporcjonalnie do pokory i rozszerzanej świadomości.
Nie mówiąc już o tym, co zwie się miłością…w szerokim tego słowa znaczeniu.

Z Panem Bogiem...:)

Jedynym i niezaprzeczalnym cudem jest Bóg.
Reszta to tylko nasza niewiedza.
Jacenta.

Portret użytkownika Ola

Praca i tworczosc techniczna

Praca i tworczosc techniczna oczywiscie, ze same w sobie nie sa pojeciami negatywnymi, ale  rozwoj kreatywnosci, spelnienie przynaleznosci do spleczenstwa nie moze odbywac sie kosztem innych i tutaj jako cywilizacja doszlismy do punku krytycznego. Tylko 1 % produktow ktore kupujemy jest po szesciu miesiacach jeszcze w  uzyciu. 99% tego co wydobywamy, produkujemy, przetwarzamy, transportujemy staje sie  po pol roku smieciami. Po II wojnie światowej rząd i korporacje zastanawiały się, jak nakręcić gospodarkę. Wtedy Viktor Lebow, analityk handlu detalicznego zaproponował rozwiązanie, które dało podwaliny kapitalistycznego systemu. Lebow powiedział: "Nasza wydajna gospodarka wymaga, abyśmy uczynili konsumpcję sposobem na życie, abyśmy przekształcili kupowanie i używanie dóbr materialnych w rytuały, żebyśmy szukali satysfakcji duchowej w konsumpcji. Musimy konsumować rzeczy, zużywać je, zastępować innymi i wyrzucać we wciąż wzrastającym tempie". Przy pomocy medii i reklam wpadlismy w macki tego systemu. Przecietny amerykanin widzi 3 tys. reklam dziennie.  Tak wiec   scinamy,wydobywamy, trzebimy, zanieczyszczamy i niszczymy.W USA np. nietknietych pozostalo 4% lasow. Gdy zaczyna brakowac nam zasobow bierzemy je od innych a ludnosc miejscowa nie ma prawa decydowac o niczym chodziaz mieszka tam od pokolen.Tak jest np. w lasach Amazonii. Na  produkcje coraz to nowych urzadzen technicznych jak telewizory, telefony wydobywamy metal w poludniowej Afryce, rope w Iraku, plastikowe czesci sa wyprodukowane w Chinach a calosc zostaje zlozona przez 15 latka w Indiach.  Rozpad lokalnych srodowisk i ich zagospodarowania prowadzi do tego ze, codziennie 200tys ludzi przenosi sie ze swoich miejsc  w ktorych zyli od pokolen do miast, gdzie czesto mieszkaja w slamsach szukajac pracy.  Dzieki naszej tworczosci stworzylismy ponad 100 tys. syntetycznych zwiazkow chemicznych, ktore sa uzywane do produkcji towarow i tylko czesc ich zostala przebadana pod katem wplywu na nasze zdrowie a juz zupelnie stracilismy kontrole nad tym jaki wplyw na nas ma kilka zwiazkow na raz. W tym systemie jest niszczona ziemia, ludzie, srodowisko naturalne. Dzieci krajow trzeciego swiata placa swoja przyszloscia aby nam dac mozliwosc przelamac nasze EGO i rozszerzyc nasza swiadomosc.  Mysle..... ze nie do takiej tworczosci Bog nas stworzyl. Pozdrawiam   

Strony

Skomentuj