Iran zaatakował amerykańskie bazy wojskowe w Iraku! Czy Donald Trump dokona odwetu?

Kategorie: 

Źródło: Internet

W nocy z wtorku na środę, Iran dokonał ataku na amerykańskich żołnierzy, którzy stacjonują w bazach wojskowych w Iraku. W mediach pojawiają się sprzeczne informacje na temat strat. Iran ogłosił również, że jeśli USA dokona odwetu to nastąpi wojna na pełną skalę.

 

Irańskie lotnictwo wystrzeliło łącznie kilkanaście pocisków na bazę Al Asad w pobliżu miasta Hit oraz na bazę w Irbil. Do ataku użyto pocisków krótkiego zasięgu Fateh-313. Władze Iranu wyjaśniły, że dokonały aktu samoobrony zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych.

 

W chwili obecnej nie wiadomo, jakie szkody zostały wyrządzone w wyniku nocnego nalotu. Irańskie media podają, że zabito 80 „amerykańskich terrorystów”, jednak amerykańskie media, powołując się na źródła rządowe utrzymują, że straty są niewielkie lub wręcz zerowe.

Przy tej okazji należy dodać, że w bazie wojskowej Al Asad stacjonują również polscy żołnierze, stąd też niejednokrotnie wzywano polski rząd, aby nie ingerował w ten konflikt. Jak podaje Ministerstwo Obrony Narodowej, w wyniku irańskiego nalotu na szczęście nie ucierpiał żaden polski żołnierz.

 

Z samego rana pojawiły się również doniesienia o katastrofie samolotu pasażerskiego w Iranie. Maszyna Boeing 737 Międzynarodowych Linii Lotniczych (UIA) Ukrainy rozbiła się tuż po starcie z międzynarodowego portu lotniczego Teheran-Imam Khomeini. Wszyscy pasażerowie zginęli. Na pokładzie samolotu przebywało 180 osób. Nie wiadomo jeszcze, czy ta katastrofa ma jakikolwiek związek z atakiem na amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Iraku, ale władze Iranu podały, że przyczyną tej tragedii była awaria silnika.

Iran dokonał właśnie zemsty za zabójstwo generała Kasema Sulejmaniego i niewykluczone, że wkrótce podejmie kolejne działania. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych panuje względny spokój. Donald Trump powiadomił jedynie na Twitterze, że trwa szacowanie strat, a w godzinach południowych czasu polskiego wyda oświadczenie. Teraz USA mają doskonały pretekst do wypowiedzenia wojny na pełną skalę, jednak wielu amerykańskich polityków nie popiera otwartego konfliktu zbrojnego z Iranem. Rozpoczęcie wojny przede wszystkim zaszkodzi Trumpowi w wyborach prezydenckich, dlatego możemy spodziewać się wyważonej odpowiedzi.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Max 1983

Polska straci niepodległośc w

Polska straci niepodległośc w przeciągu 2 lat.Sprawa jest dawno zalatwiona i rozegrana między Trumpem Żydami Rosją a Polskimi zdrajcami którz obecnie rzadzą.A Polscy debile kupieni za 500 nawet nie zauważyli kiedy to się stało....e oni nadal tego nie widzą.Będzie tak USA zniszczą Iran ,ale ten nie pójdzie na dno sam a zniszczy Izrael.W tym czasie kiedy tam będzie wojna tu Putin zrobi porzadek z krajami Bałtyckimi i być może cześciowo Polską.Reszta Polski i cześc Ukrainy zapewne dla ewakuujących się Izraelczyków.Wszystkiego dopilnują Amerykańscy okupanci których sami zapraszamy a którzy już to przyklepali ustawą 447....no bo gdzieś ci Żydzi mieszkać musza

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika mariusx78

Kiedy tak czytam twoje

Kiedy tak czytam twoje komentarze biedny maxiu...., to mam wrażenie, że ty chcesz źle dla Polski i polaków. Zresztą, na tym portalu jest jeszcze kilku takich tchórzy co chwalą ruskich lub też unię a Polskę opluwają. Normalnie rzygać się chce. Pluję na was z góry tchórzliwe mięczaki.

Portret użytkownika MiamiVibe

Nie jestem ani za Iranem ani

Nie jestem ani za Iranem ani za USA, ale zachodnia propaganda nigdy nie wmówi mi żebym pałał nienawiścią do Irańczyków. A komentującym tu ratlerkom, że USA zrobi jednym szybkim atakiem miazgę z Iranu, odpowiadam, że jakoś nie widać tego ,,szybkiego rozwiązania", co pokazuje że hamburgerom pozostało jedynie ujadanie i prężenie mięśni z syntholu Biggrin

Portret użytkownika RisingStar

Nie zgodzę się z tym, że USA

Nie zgodzę się z tym, że USA pręży tylko muskuły. Jest zupełnie odwrotnie. To Iran patrząc (na ostatnie miesiące w szczegolnosci) nic nie robi, tylko straszy wielkim odwetem. Rzekomo niby jest w stanie rzucić samego hegemona na kolana i zniszczyć doszczętnie amerykę. Oczywiście w te mrzonki myślę, że nawet nie uwierzy osoba ,nie mająca wiedzy z zakresu geopolityki. Do prowadzenia wojny są potrzebne jak to powiedzial N. Bonaparte 3 rzeczy: 3 x pieniądze, więc wystarczą liczby

Wg wikipedii wydatki roczne na wojskowość (2018 rok):
USA - 650 mld $ (choc z tego co pamietam to w 2019 przekroczyly 700mld $)

Iran - 13,2 mld $

PS. Nie mowiac juz roznicach w o technologii, albo np softpower

 

Pozdrawiam

Każdy człowiek żyje, wierząc w to, co wie, oraz w to, czego doznaje. Sumę tych doświadczeń zwie rzeczywistością. Lecz wiedza i poznanie to pojęcia niejednoznaczne, są niczym więcej jak tylko ułudą, iluzją wykreowanego przez siebie świata.

Portret użytkownika MiamiVibe

Z liczbami masz rację, ale

Z liczbami masz rację, ale zauważ, że Iran musi w pewien sposób się prężyć, bo z USA inaczej się nie da, trzeba im się w jakiś sposób otwarcie postawić, bo czeka ich los Libii, Syrii czy Iraku. To taka sama sama sytuacja jakby Twój sąsiad postawił armatę na swoim podwórku i wycelował ją w Twój dom, raczej nie byłbyś zadowolony.

Portret użytkownika RisingStar

Twój drugi komentarz pokazuje

Twój drugi komentarz pokazuje jedynie, że jest zaprzeczeniem tego pierwszego.

Ja odpowiem jak Carl von Clausewitz

Wojna jest tylko kontynuacją polityki innymi środkami

(Wojna) Jest to konflikt wielkich interesów, a jedyną cechą odróżniającą go od innych konfliktów jest to, że ulega rozwiązaniu poprzez przelew krwi

Polityka jest pozbawiona sentymentów. Liczą sie tylko interesy i każdy toczy walkę o te interesy. I wojna bezpośrednia i tak by rozgorzała. Iran także toczy tą gre, stając się w ostatnich latach mocarswem lokalnym, rywalizując (w tamtych terenach) szczególnie z Arabią Saudyjską z różnych przyczyn: gospodarczych, religijnych. I to są 2 panstwa,ktore się scierają na rubieżach , tzw proxy wars - wojny peryferyjne( czyli nie wypowiedziały bezpośredniego konfliktu zbrojnego). Iran także  destabilizuje kraje sąsiadujące jak np Jemen, dozbrajając swoich zwolenników, wysyłając terrorystów (choć ja wolę prawdziwe określenie, czyli jednostki dywersyjne na terenie wroga) . Ma przemożny wpływ na to co dzieje się w Libanie, Syrii. Naprawdę pozbądźmy się tych uczuciowych określeń. Poprzez takie widzenie świata (sugerując się emocjami) jesteśmy skazani na klęskę. Wystarczy popatrzeć na naszą historię, do czego nas to zaprowadziło. Albo zaczniemy prowadzić real politic, albo pozostanie po nas tylko wspomnienie.

Każdy człowiek żyje, wierząc w to, co wie, oraz w to, czego doznaje. Sumę tych doświadczeń zwie rzeczywistością. Lecz wiedza i poznanie to pojęcia niejednoznaczne, są niczym więcej jak tylko ułudą, iluzją wykreowanego przez siebie świata.

Portret użytkownika MiamiVibe

Czemu zaprzeczeniem ? Stany

Czemu zaprzeczeniem ? Stany się prężą, więc i Iran w wyniku tego się naprężył, tak jak dwóch ludzi podczas prowokowania się do bójki (w tym wypadku prowokują Stany). I tak jak pisałem, nie jestem ani za Iranem ani za Stanami, nie czuję nienawiści, do żadnego z nich, ale też im nie ufam.

Co do wojny nie będę wchodził w skomplikowaną polemikę, dotyczącej tego zagadnienia, bo nie mam zbyt dużej wiedzy, ale opisując to własnymi słowami mogę powiedzieć, że dla mnie wojna to etap w rzeczywistości ludzkości, gdzie poprzez wzajemne wyrzynanie społeczeństw elita globalna, poprzez narzędzia w postaci wojska dokonuje przetasowań geopolitycznych, społecznych i uzyskuje profity z tego tytułu oraz cele wiadome tylko jej. Może być to także krwawa ofiara dla ich bogów albo po prostu traktują to jako rozrywkę. Ja osobiście nie dam się wciągnąć w żadną wojenkę, bo nie jestem mordercą i nie mam ochoty umierać za czyiś interes.

Strony

Skomentuj