Iran przyznał się do zestrzelenia ukraińskiego Boeinga

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

Od kilku dni było już niemal pewne, że Boeing 737 ukraińskich linii lotniczych UIA, który rozbił się w okolicy lotniska w Teheranie, został zestrzelony przez irańską obronę przeciwlotniczą. Ostatecznie Iran przyznał się do winy, zaznaczając przy tym, że doszło do tego na skutek pomyłki. 

 

Prawdopodobnie przyznanie się do winy zostało wymuszone przez Ajatollaha Ali Chamenei, który rzekomo skrytykował próby pójścia w zaparte przez irańskich wojskowych. To właśnie on naciskał na przyznanie się i przyjęcie konsekwencji tej tragicznej pomyłki. Jak poinformował dowódca sił powietrznych irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, Amir Ali Hadżizadeh, jego jednostka bierze całkowitą odpowiedzialność za przypadkowe zestrzelenie ukraińskiego samolotu pasażerskiego.

 

Maszyna została uznana za wrogi cel i została strącona rakietą krótkiego zasięgu. Najprawdopodobniej samolot został wzięty za amerykański pocisk manewrujący. Irańczycy spodziewali się ostrzału ponieważ chwilę wcześniej przeprowadzili odwetowe uderzenie rakietowe na amerykańskie bazy wojskowe w Iraku.

Poinformowano, że irański operator wyrzutni rakiet miał jedynie 10 sekund na podjęcie decyzji i nie potwierdził rozkazu tylko wystrzelił w stronę celu. Teraz odpowiedzialnego za tą decyzję żołnierza z pewnością czekają poważne kłopoty, bo kogoś trzeba będzie za ten błąd obwinić. Osądzenia winnych domaga się społeczność międzynarodowa, ale nie będzie to możliwe do czasu gdy będzie jeszcze trwało śledztwo. Dodajmy, że szybko zostało ono umiędzynarodowione.

 

Sposób postępowania władz Ukrainy po katastrofie Boeinga w bolesny sposób pokazuje Polakom jak powinno się reagować na tego typu zdarzenia. Trudno nie mieć skojarzeń do katastrofy smoleńskiej, zwłaszcza, że zestrzelony ukraiński samolot, rozbił się na tysiące kawałków dokładnie tak jak polski Tupolew. Różnica między tymi katastrofami jest taka, że po 10 latacg, my nadal nie wiemy co się tam stało, a Ukraińcy ustalili to już po kilku dniach.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Arton55

Nie ma przypadków. Miało

Nie ma przypadków. Miało miejsce zdalnie porwanie ukraińskiego samolotu pasażerskiego
i pilotowanie go transponderami w kierunku irańskiej bazy wojskowej, aby oszukać Irańczyków, by go zestrzelić. (Dla tych czytelników, którzy jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy, pod koniec lat 90-tych w Stanach Zjednoczonych zainstalowano zdalny sprzęt do uprowadzeń we wszystkich cywilnych samolotach, rzekomo jako środek antypodprowadzeniowy. Zdolność ta była wielokrotnie nadużywana w celach politycznych przez chazarską mafię).

 

 

Portret użytkownika tato

Wedlug Mnie Iran swiadomie

Wedlug Mnie Iran swiadomie zestrzelil ten samolot , poniewaz chciala uciec nim agentura z waznymi danymi wywiadowczymi. Dzieki temu Iran odsunol od siebie interwencje o dobrych kilka miesiecy jesli nie pare lat.

Portret użytkownika tato

Skoro Ty uwazasz ze tornistry

Skoro Ty uwazasz ze tornistry i zeszyty to przezytek to mozesz byc pewien ze wlasnie takie sposoby i rzeczy predzej dlugoletnia agentura wykorzysta niz "twoj internet"  a ze ktorys mogl taki blad zrobic tylko raz jak piszesz , to wlasnie zabil siebie i innych agentow uciekajacych tym samolotem.

Portret użytkownika osa

Co za debilne porównania?

Co za debilne porównania? Wiadomo wszystko wina Tuska i jego rządu (łącznie z żenującym poziomem artykułówna portalach jak ten), ale ogarnij się chłopak, jeśli próbujesz udawać dziennikarza...

Różnice są kolosalne między relacjami Polska-Rosja a Ukraina-Iran, a już w szczególności kolosalna jest różnica między Rosją a Iranem i ich sytuacją w czasie obu katastrof.

Jeśli masz dowody, że zestrzelono polski samolot to opublikuj, nie bądź tchórzem, a jeśli nie masz to jesteś żenującym typkiem, który próbuje zwiększać słupki przez kontrowersje i podrażnianie łatwych i przetestowanych tematów do podnoszenia wyświetleń i ciśnienia.

Nie wiem po jakiego czorta Rosjanie mieliby zestrzeliwać ten nieszczęsny samolot wtedy? Że co, obsługa rakiet sobie popiła?

Niby nie jest to niemożliwe, ale nic się wtedy takiego nie działo, by wprowadzać takie napięcie, żeby można to porównać do sytuacji Iranu, który na pewno cały czas musi czuwać czy przypadkiem coś znowu Trumpowi nie wpadnie do łba. I w takiej sytuacji łatwo o jakąś pomyłkę.

Pewnie nigdy nie poznamy prawdy, choćby z tego prostego powodu, że jeszcze przed jakimiś dochodzeniami niektórzy już wybrali prawdę i z inną się nie pogodzą, co łatwo sprawdzić porównując chronologię.

A jak pokazuje to co tu można często przeczytać nie ma jak wyciągać teorie z pupy i zawsze się znajdzie ktoś kto uwierzy... Warto popatrzeć na osiągnięcia pana Maciarewicza odkładając równocześnie na osi czasu jego obietnice i twierdzenia i zaznaczyć kontekst polityczny jaki wtedy mieliśmy... I od razu wiele rzeczy widać. Wszytkich szukających spisków zapraszam do poczytania o zasadzie 'brzytwy Ockhama'. Będzie im łatwiej żyć.

A Iran, cóż, pokazuje klasę. Byłoby miło gdyby to zachęciło jednak USa do wycofania się z Iraku, skoro ich już tam nie chcą, bo jak widać z Iranem daje się rozmawiać, to nie Korea Płn.

Portret użytkownika Krzysztof L

Admin od wielu lat pokazuje

Admin od wielu lat pokazuje że chciałby być dziennikarzem a jest kiepskim manipulatorem choć po komentarzach widzę że ma grono które daje mu się wodzić za nos przy uzyciu prostych zabiegów manipulacyjnych

 

Portret użytkownika euklides

A czyja to była wina jak nie

A czyja to była wina jak nie Tuska? Cioci Józi? I czym wy się tak właściwie różnicie od pisioków? Jedynie tym, że jak ktoś wskaże wasze tępactwo, zaprzaństwo i nieudolność to wyzywacie adwersarza od PiSowców, a tamci wyzywają od POwców. Dwie strony tego samego matolstwa....

Portret użytkownika Kmieć

@osa

@osa

Bardzo dobry i trzeźwy tekst. Dałem plusa.
Tylko po co na końcu ta tania demagogia o Korei Północnej? Co z nią jest nie tak?
Ach! Zapomniałem...
Przecież tam dzieci są zjadane z głodu przez własnych rodziców, a te którym udało się uciec przed pożarciem i przed zwyrodnialcem Kimem, który zapędza maluchy do obozów pracy, to siedzą w lesie i obgryzają korę z drzew.

No ale Ludowa Korea ma atomowe rakietki i najwspanialsza demokracja na Ziemi i we Wszechświecie całym, oaza wolności wszelakich i coca-coli, może Kimowi i Koreańczykom z Północy nagwizdać, a nawet naskoczyć.

Na szczęście w suwerennej (od rozumu) III RyPy atomu nie mamy (w zasadzie niczego własnego nie mamy) ale mamy demokrację i "Prawa Człowieków" do bezkarnych geszeftów.

A głodne polskie dzieci? To wstrętne kłamstwa i pomówienia "ruskich trolli". A nawet jeśli jakieś są (Jeremiasz Owszak dziś na coś zbiera/wyłudza  chyba...) to tylko wina ich frajerowatych patologicznych rodziców. Niech się cieszą, że ktoś w ogóle okazuje im jakąś talmudyczną dobroczynność (dawanie przeterminowanej ryby zamiast wędki).
Głodne i chore dzieci to mała cena za "wolność" i najświętszą demokrację, niech jej demon jahve błogosławi na wieki wieków, ament...

Edycja.

Jak już jesteśmy na Półwyspie Koreańskim, to tak tylko proponuję zwracać uwagę na to miejsce na Ziemi.
Bo w całkiem nieodległej przyszłości nastąpi zjednoczenie obu Korei.
Przy czym to nie Północ zostanie przyłączona do Południa, tylko odwrotnie. I to drogą pokojową, za obopólną zgodą. 
Koreńczycy z Południa nie będą protestować (poza nielicznymi tamtejszymi "Solidurniami").
Tak tylko piszę...
Przynajmniej Czytelnicy ZnZ nie będą, jak zwykle, ZDZIWIENI Biggrin

 

 

"Wybiórczość empatii dyskwalifikuje moralnie."
Internauta Oscar

Portret użytkownika znawca

Polska w NATO.

Polska w NATO.

Nie spotkałem jeszcze w naszym kraju jak żyję - jakiegokolwiek sympatyka, czy też zwolennika naszego uczestnictwa w Pakcie. Czyli zasadniczo - w sprawie Polacy, a NATO dzielimy się na dwie zasadnicze grupy :

- głupki pro Amerykańskie (to jest bardzo ważne - są to głupki nie pro NATO-wskie, a właśnie pro Amerykańskie ... ! Smile ), powielające propagandę okrągło-stołową

- ludzie nie głupi ale nie wnikający za bardzo w meandry współczesnej polityki światowej/układów geopolitycznych - jakie się wykształciły w nowym stuleciu XXI w. (stąd ogromna większość naszych obywateli tak naprawdę nie ma wyrobionego, własnego zdania nie tylko np. względem Rosji ale nawet i względem USA - ludzie wiedzą, że coś takiego jak USA istnieje ale nie wiedzą nic więcej na ich temat)

Dlatego tak chętnie sobie napiszę posta w temacie tego samolotu. Otóż - wszem i wobec chcąc rozmawiać o geopolityce z tak topornym elementem, jakim jest polska opinia publiczna, należy się przy tym kierować nie szablonowością. Stąd mamy dwa proste podsumowania :

- ludzie z Polski, bezmyślnie bezkrytycznie pro Amerykańscy, aż "wyją" ze śmiechu - słysząc o tym Iranie. Powstaje u nich naturalne pytanie : "Co to za kraj, ten Iran, co samoloty cywilne myli z wojskowymi" ? Proponuję pytanie nieco odwrócić : "Co to za USA, które tak bardzo boi się jakiegoś  "kraiku świata pługa i stodoły", że nie chce ich zaatakować - ale latać nad nimi to by chciało co pół minuty zapewne" ? Dlatego tak brutalne w opisie muszą być rozmowy z durnym Polactwem ...

- druga grupa już przynajmniej używa mózgu, ludzie zwracają uwagę m.in. na to, że samolot ukraińskich linii lotniczych nie powinien lecieć wtenczas lub zwracają uwagę na błąd w komunikacji irańskiej infrastruktury obrony przestrzeni powietrznej - i tu się pojawić też powinno pytanie, czy jest możliwe, by samolot ukraiński mógł być uprowadzony przez Amerykanów (samoloty uprowadza się poprzez przejęcie nad nimi kontroli w ramach walki radio-elektronicznej) ? A może jakiś AWACS lub coś innego zakłóciło irańskie systemy kontroli pola walki, identyfikacji celu lub namierzania i prowadzenia ognia etc. ? Jak to był "tylko Iran", a nie jakieś "wzajemne technologiczne konfrontacje" - tzn. że ktoś popełnił błąd - zbyt szybko podjął decyzję odnośnie odpalenia rakiet z systemu obrony powietrznej (samolot cywilny operował w pobliżu ważnych obiektów o dużym znaczeniu, a na wojnie decyzje podejmuje się szybko - czasami mylnie i tragicznie).

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Strony

Skomentuj