Irak potrzebuje 100 miliardów dolarów na odbudowę państwa po wojnie z ISIS

Kategorie: 

Źródło: Dreamstime.com

Irak praktycznie rozwiązał kwestię islamskiego terroryzmu, likwidując bojówki ISIS lub zmuszając je do ucieczki i życia w ukryciu. Teraz przed Bagdadem stoi kolejne wyzwanie - musi odbudować wszystkie zniszczenia spowodowane kilkuletnią wojną i umożliwić Irakijczykom powrót do swoich domów. W grę wchodzą jednak miliardy dolarów, których nie widać.

 

Spora część Iraku jest poważnie zniszczona przez inwazję ISIS, okupację islamistów oraz działania zbrojne, które były podejmowane wspólnie przez irackie siły zbrojne i zachodnią koalicję, której przewodziły Stany Zjednoczone. Władze muszą rozwiązać szereg problemów powojennych - między innymi posprzątać gruzy, wyeliminować ukryte ładunki wybuchowe i niewypały oraz odbudować miasta.

 

Rząd w Bagdadzie ustalił, że odbudowa całego państwa może kosztować 100 miliardów dolarów. Tymczasem władze zdewastowanego Mosulu szacują, że taka kwota będzie wymagana na odbudowę samego miasta. Mosul przez bardzo długi czas był okupowany przez bojowników ISIS, a następnie bombardowany przez amerykańską koalicję.

Obecnym problemem Iraku jest brak pomocy z zewnątrz. Władze Stanów Zjednoczonych zapowiadały, że nie będą płacić za zniszczenia, do których w pewnym stopniu się przyczyniły. Z kolei ONZ udziela już pewnego wsparcia, lecz fundusze przeznaczone na ten cel wynoszą niemal 400 milionów dolarów, a to jedynie niewielki ułamek całkowitej sumy. Największy udział w odbudowie zniszczonych budynków mają mieszkańcy.

 

W samym Mosulu około 40 tysięcy domów wymaga naprawy lub całkowitej odbudowy. Około 600 tysięcy ludzi wciąż nie może powrócić do miasta. Tymczasem Ramadi, miasto położone na zachód od Bagdadu jest zniszczone w ponad 70% - około 8,300 domów wymaga naprawy, wszystkie pięć mostów na Eufracie jest zniszczonych a część z nich jest aktualnie odbudowywana, 75% szkół nie funkcjonuje i niemal wszystkie budynki rządowe zostały zniszczone. Ramadi nie otrzymuje żadnego wsparcia z zewnątrz.

 

Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że radykalizm i terroryzm nie został całkowicie wyeliminowany - zwolennicy ISIS wciąż są aktywni i żyją obecnie pośród zwykłych mieszkańców. Odbudowa państwa może zająć lata. W tym czasie Bagdad musi zapewnić bezpieczeństwo ludności, aby nie dopuścić do powstania "ISIS 2.0". Zagrożenie terroryzmem może wzrosnąć jeśli miasta nie zostaną naprawione wystarczająco szybko, co może przełożyć się na wzrost niezadowolenia społecznego. Irak musi również załagodzić animozje między szyitami, którzy stanowią ponad 60% społeczeństwa, a sunnitami, których jest około 35% a pewna część z nich była zadowolona z powstania islamskiego kalifatu.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll
Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika ronin

ogladalem ostatnio taki

ogladalem ostatnio taki filmik na youtube ale widze juz usuneli. akcja dzieje sie w krakowie do dwoch lekkoglosnych ukraincow podchodzi trzech polakow i kaza im podrzec zdjecie stephana bandery oraz wytrzec nogi we flage upa jeden to robi bez problemow drugi lekko sie stawia w miedzyczasie nawija sie jeszcze dwoch anarchistow ale jak slysza ze chodzi o zwalczanie faszystow to przylaczaja sie do tych trzech polakow i pomagaja wyegzekowoac nakaz. po wszystkim jeden z tych polakow daje im jakies papiery mowiac ze to dokument stwierdzajacy ze dana osoba jest antybanderowcem, gardzacym upa i ze ten dokument uprawnia kazdego ukrainca do swobodnego poruszania sie po polsce. na koncu filmiku podchodzi do tej mlodziezy jakis dziadek i mowi ze walczyl w ak i ze jest dumny z takiej mlodziezy. a ja mysle ze to fajna sprawa i dobrze to nasi wymyslili z tym dokumentem.

Portret użytkownika jure

Co to jest 100mld usd na

Co to jest 100mld usd na odbudowę wojennych zniszczeń Iraku. W Polsce po 89r nie było wojny a efekt po tzw "transformacji" i "prywatyzacji"- największym złodziejstwie w historii 1050 letniej Polski podobny do powojennego Iraku albo i gorzej. Te 100mld przy złodziejstwie naszych"prywatyzatorów"to pikuś, małe toto jakieś. Irakijczycy sobie poradzą, nie mają tak wypranych mózgów jak Polacy. 

Skomentuj