IPCC wyciąga na światło dzienne temat geoinżynierii

Kategorie: 

Źródło: public domain

Mimo, że media starają się o tym nie wspominać, podczas ostatniego spotkania Międzynarodowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC), które odbyło się pod koniec września w Sztokholmie oficjalnie omawiano kwestię zastosowania geoinżynierii. Temat, który dla wielu osób po prostu nie istnieje, okazuje się być normalnym punktem obrad gremium, które ma za sobą poparcie ONZ.

 

Gdy tylko pojawia się temat smug kondensacyjnych pozostawianych przez samoloty od razu budzi się całe stado adwersarzy stwierdzających, że pomysł, aby opryskiwać część planety to oczywista niedorzeczność. Okazuje się, że wcale tak nie jest a plany w postaci rozpylania aerozoli w wyższych partiach atmosfery były dyskutowane, jako pełnoprawny sposób na przeciwdziałanie globalnym zmianom klimatu.

 

Pomysł, aby spryskiwać w atmosferze różne związki chemiczne, na przykład tlenki siarki, celem wpłynięcia na ilość promieniowania słonecznego, które dociera do powierzchni Ziemi nie jest nowy. Paradoksalnie oznacza to też, że IPCC przyznaje, iż głównym czynnikiem wpływającym na globalną zmianę temperatury jest Słońce. Technologię polegającą na doprowadzeniu do zwiększonego odbijania promieniowania słonecznego traktuje się, jako obiecującą i budzi ona uznanie wszystkich włącznie z Rosją, która ma przecież wielkie osiągnięcia w tej dziedzinie.

 

Jedyne wątpliwości wzbudza fakt, że prowadzenie takich oprysków zwanych eufemistycznie kontrolą radiacji słonecznej  (Solar Radiation Management - SRM) może prowadzić do poważnych zaburzeń w cyrkulacji termohalinowej. Dobrze, że macherzy od globalnej pogody zdają sobie sprawę, że ich zabawy z atmosferą mogą grozić perturbacjami.

 

W tym momencie nie można nie wyrazić wątpliwości, co do tego, czy to, co jest rzekomo tylko propozycją nie jest przypadkiem wdrażane i to od dawna, a to, co obserwujemy, jako rzekomo dziwne i nietypowe anomalie wskazujące na zmiany klimatu to po prostu efekty nieautoryzowanej zabawy z klimatem zwanej przez niektórych opryskami chemtrails.

 

Faktem jest, że oficjalnie IPCC koncentruje się na czymś, co nazywa się redukcja dwutlenku węgla, czyli Carbon Dioxide Removal (CDR). Da się na tym dobrze zarobić. Biznes robią przede wszystkim kraje, które są zorientowane na energetykę jądrową. Według IPCC energetyka jądrowa jest super, bo nie generuje dwutlenku węgla. To dlatego my, Polacy mamy przerąbane, bo nasza energetyka jest oparta na węglu i musimy kupować limity emisji od tych, którzy po prostu wykorzystują materiały rozszczepialne.

 

Oficjalnie poinformowano, że wykorzystanie geoinżynierii zostanie przeanalizowane podczas następnego raportu IPCC, który planowany jest w 2014 roku. Obserwatorzy nie ukrywają, że to zaskakujące, ze geoinżynieria znalazła tak duże zainteresowanie wśród społeczności naukowej i jest raczej więcej entuzjazmu niż obaw. Niektórzy naukowcy twierdzą, że obniżanie temperatury może nam dać trochę czasu na opracowanie planów radzenia sobie ze zmianami klimatu.

 

Fakt, że media głównego nurtu na razie o tym nie mówią jest wielce sugestywny, bo wskazuje nam na to, co ma myśleć zwykły obywatel, który będzie musiał zapłacić horrendalną cenę za emisje dwutlenku węgla. Nikt nie chce komuś takiemu zaprzątać głowy kwestiami takimi jak geoinżynieria, bo jeszcze ktoś mógłby pomyśleć, że jest nabijany w trąbę i płaci jak "leszcz" za coś, co jest wywołane celowo, żeby ograbić rzekomo głupsze narody.

 

 

 

Źródła:

http://www.climatechange2013.org/images/uploads/WGIAR5-SPM_Approved27Sep2013.pdf

http://www.theguardian.com/environment/2013/sep/19/russia-un-climate-report-geoengineering

http://www.theguardian.com/science/political-science/2013/sep/27/science-policy1

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika rybka1286

ja dodam że CO2 pochłaniają

ja dodam że CO2 pochłaniają go rośliny a one o to tyle liści wytwarzają żeby móc go pochłonąć i przy dostępie światła słnecznego wytworzyc cukry,a więc stężenie 0,03 % to jest małowięc ile prac y trzeba żeby w chłaniać a po drugie to gdyby byłoby  0,06( skoro azotu jest 78%) tragedii by nie było a roślin by łatwiej wchłaniały,,azot też bardziej się nagrzewa niż tlen
a po trzeci to co za różnica 0,03 a 0,04 % to tak jak do piwa dodał by jedną kropelkę wódki miało by to zmienić smak już więcej ciepła daje np czarne asfalty w miastach i brązowe dachy oraz to że jest większe zużycie paliw i z samego procesu spalania więcej ciepła jest wydzielane

Portret użytkownika Terminator II

Pięknie. Już kilka osób

Pięknie. Już kilka osób zwolenicy chemtrails zdążyli obrazić. A jeszcze nie odezwał się pako, dla którego podstawowe słowo to troll:)) Poziom wypowiedzi na "wysokim" poziomie. Ale jak zwykle nikt nie potrafi wymienić z nazwy chociaż jednego samolotu do tzw. oprysków. Możecie sobiwe wierzyć w co chcecie, obrażać jak chcecie i kogo chcecie ale na tym koniec waszych możliwości. Czekam na nazwe samolotu ale proszę nie wklejać fotek z łodzi podwodnej czy widoków z wnętrza zakładów chemicznych ani makiet wnętrza samolotów - to widzieliśmy i było fajnie.

Portret użytkownika 777

naukowcy powinni być

naukowcy powinni być chrześcijanami bo by tego nie robili !
Pierwsza na Białorusi klasa o profilu katolickim powstanie w przyszłym roku szkolnym w jednej ze szkół Homla na wschodzie kraju – poinformował w piątek dziennik “Komsomolskaja Prawda w Biełorussii”.
“Pomyśleliśmy, że w Homlu są klasy prawosławne i żydowskie, ale nie ma katolickich (…) – powiedziała Bandarewa. – Liczymy w pierwszym rzędzie na parafian miejscowego Kościoła rzymskokatolickiego, którzy będą nam pomagać w wychowaniu dzieci i opowiadać o katolickich tradycjach”.

Portret użytkownika RH+

niestety, gdyby byli

niestety, gdyby byli chrześcijanami to prócz naukowania pewnie zajmowaliby się: kłamstwem, wyłudzaniem pieniędzy od uboższych, pisaniem bzdur jako prawdy, dyskryminacją tych, którzy mają inny pogląd, bodowaniem wielkich pysznych "domów nauki", siłowym nawracaniem niemądrych na jedyną mądrość...
cóż...
naukowcy chyba jednak są chrześcijanami...
znaczy jahwistami
znaczy synami kłamstwa

Portret użytkownika Terminator II

Ludzie czytajcie ten artykuł

Ludzie czytajcie ten artykuł ze zrozumieniem! Jest napisane wyraźnie, że jest to pomysł i dyskutowane jest za i przeciw. Jest to pomysł a nie fakt! Narazie ludzkość nie ma technicznych i finansowych możliwości na kontrolwanie globalne atmosfery. A porozmawiać oczywiście można tak jak o misji na Marsa.

Portret użytkownika Pio'76

Terminatorze Drugi (nie

Terminatorze Drugi (nie zarejestrowany), absolutnie masz rację, że zwolennicy chemtrails mylą rozważania na tentemat, z realizacją tego co jeszcze nie jest dokońca wymyślone. Jednak co do możliwości, to jest dość ciekawy materiał z wykładu nie byle świra, spiskowca, tylko naukowca z dorobkiem w dziedzinie w której się wypowiada. Wygląda na to, że da się to zrealizować i to dość "tanio" jak twierdzi prowadzący prelekcję.
http://www.youtube.com/watch?v=PNy0YRVGusI

Portret użytkownika MASAKRA

Radzilbym sie doinformowac !

Radzilbym sie doinformowac ! Pisalem juz wiele na ten temat.  Jak na razie konczy sie tylko minusowaniem. Mnie to nie boli. Pierwsze testy zostaly przeprowadzone  w latach 50-tych ubieglego wieku nad Angia. Wtedy miala miejsce ogromna tragedia. Zniknelo cale miasto wraz  mieszkancami w ciagu jednej tylko nocy. Stalo sie to dlatego, ze byl to pierwszy test... a z takimi szkodami wtedy nikt sie nie liczyl.

Strony

Skomentuj