Interfejsy mózg-komputer mogą ostatecznie zakończyć erę szkół

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Stan polskiego i nie tylko polskiego szkolnictwa, jest opłakany. Wpływ na to ma wiele czynników. Jednak coraz większa liczba specjalistów uważa, że największym problemem jest to, że coraz większa liczba rodziców, uczniów, ale także nauczycieli straciło wiarę w sens szkoły. Potrzebne są nowe impulsy, a jeden z nich, być może największy, już wkrótce może na stałe przedefiniować sens uczenia się.

Reforma oświatowa, związana z likwidacją gimnazjów, nawarstwiła i tak już szeroką gamę problemów szkolnictwa.

Uczniowie są przeładowani materiałem, nie da się go przerobić w całości tak, aby cała ta wiedza znalazła praktyczny użytek. Większość uczniów woli skupić się wyłącznie na przedmiotach egzaminacyjnych, które potem są przepustką do dobrych szkół licealnych i technicznych. To z kolei oznacza zanik samej radości z nauki, która ogranicza się do wyrachowanego dobierania przedmiotów niezależnie od prawdziwej pasji, byle tylko zmieścić się w odpowiedziach zgodnych z kluczem, w obrębie nauk ekonomicznie opłacalnych.

Już na tym etapie można skonstatować, że szkoła mija się z celem, gdyż zabija u dzieci i młodzieży pęd do wiedzy, której zdobywanie powinno być swego rodzaju wspólną przygodą uczniów i nauczycieli, jako przewodników po fascynującym świecie.

Tymczasem na każdym szczeblu edukacji, coraz częściej odnosi się wrażenie, że uczniowie  i studenci są tak naprawdę tylko po to, żeby nauczyciele i wykładowcy mieli pracę, a nie po to, żeby przygotować tych młodych ludzi do bycia liderami, którzy kiedyś będą musieli wziąć odpowiedzialność za siebie, swoje rodziny, swój kraj i cały świat.

Do tego dochodzą problemy adaptacyjne, tożsamościowe, depresje, bójki, uzależnienia, przemoc, próby samobójcze i brak wyraźnego kierunku, w jakim należy podążać w tym coraz mocniej skomplikowanym świecie.

Czy więc szkoła ma sens? Czy jeśli pojawi się coś, co ją w wielu aspektach zastąpi, będziemy jej jeszcze do czegoś potrzebowali?

Za kilka lat dostępne będą w skali masowej interfejsy mózg-komputer, zwane też przez niektórych „mózgofonami”.

Wszczepiane do mózgu urządzenia, pozwolą ich posiadaczom mieć cały Internet w głowie. Tak więc cała Wikipedia, cały Facebook, cały YouTube, wszystkie zbiory zdigitalizowanych bibliotek, miliony artykułów z największych portali informacyjnych, naukowych i lifestyle'owych, będą do natychmiastowej dyspozycji.

Już na tym etapie odpada 90% sensu szkoły, która zmusza głównie do „wkuwania” materiału przed klasówkami, by po kilku dniach większość tej wiedzy uleciała.

Sam nieograniczony dostęp do wszelkiej teoretycznej wiedzy, podważy więc wszystkie nauki stricte pamięciowe, które nie uczą specjalnej analizy. Dostęp do wszystkich poglądów na dany temat oraz możliwość ich natychmiastowego przywołania i przyswojenia, sam w sobie zrodzi zdolność do krytycznego myślenia, bez potrzeby chodzenia na lekcje.

Kwestia nauki języków obcych, także zostanie rozwiązana, bo takie narzędzia, jak Google Tłumacz, oferują ciągle udoskonalaną translację w ponad 100 językach.

Co więcej, takie interfejsy pozwolą na komunikowania się za pomocą samych myśli, a co za tym idzie, uczniowie będą mogli sobie dowolnie podpowiadać na egzaminach bez kontroli nauczyciela. Ba, nauczyciele mający interfejsy, będą o tych podpowiedziach wiedzieli, bo w takim samym stopniu osiągną zdolność „telepatii”.

Co jednak najistotniejsze, miliardy mózgów, do których zostaną wszczepione takie interfejsy, staną się w jednym globalnym Umysłem, a więc wszelka wiedza i umiejętności, jakimi dysponuje jeden człowiek, stanie się jednocześnie wiedzą i umiejętnościami wszystkich ludzi z interfejsami. Zamiast tracić kilkanaście lat na edukację, od razu otrzymamy pełny dostęp do wszystkich rzeczy, których moglibyśmy się kiedykolwiek nauczyć.

W takich warunkach, istnienie szkoły jako budynku wypełnionymi setkami uczniów i dziesiątkami nauczycieli, po prostu będzie irracjonalne. Pozostaje pytanie, jak szybko społeczeństwo uzna to zjawisko za punkt zwrotny w dziejach cywilizacji, od którego nie ma już odwrotu i który jest szansą na nowe otwarcie dla nas wszystkich, pod warunkiem, że nikt nie będzie chciał tej technologii używać do celów niezgodnych z etyką i moralnością.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Defqon1

Problem polega na tym, że

Problem polega na tym, że Duch Święty nie wyrżnął by nikogo, więc teraz pytanie rodzi się - Czy On by chciał kontaktu z Tobą, kiedy Ty chcesz kogoś wyrżnąć ? Myślę że tak, ale wtedy kiedy zrozumiesz, że nie ma potrzeby wyrżniecia Ich.

 

Portret użytkownika mordo schab ciało

Szkoły obecnie to

Szkoły obecnie to wprowadzenie młodych ludzi w krwiobieg bestii. Ci najbardziej wyedukowani z najlepszymi wynikami są kandydatami, aby przejść w jeszcze głębszy mrok tego satanistycznego cyrku. Ilu wykształconych ludzi jest u góry i sprawia, że jest parcie do nowego porządku? Tak niemądrzy ludzie kochają tych o papierowej inteligencji, a nie obchodzi ich, że ci bywają pozbawieni człowieczeństwa. Człowieczeństwo powinno być faktorem oceny człowieka, nie ten zasrany intelekt albo długość wacka, czyli co kto posiada.

Nawet Poolacy się tutaj pogubili.

technicznie rzecz ujmując, w pewnym sensie abstrahując; w sumie nie, aczkolwiek mnoga była suma dłuższych wąsów u tamtego suma

Strony

Skomentuj