Indie ograniczają import laptopów, komputerów stacjonarnych i tabletów, aby zachęcić do produkcji lokalnej

Kategorie: 

Źródło: tg

Starania indyjskich władz o zlokalizowanie produkcji smartfonów na przestrzeni lat przyniosły znaczące efekty, dlatego teraz postanowiły wykorzystać zdobyte doświadczenie do stymulowania produkcji tabletów, laptopów, sprzętu serwerowego i komputerów stacjonarnych w kraju. Od teraz import tego typu elektroniki będzie dozwolony tylko ze specjalną licencją, o którą nie będzie tak łatwo. Według rządowego planu pozwoli to na rozwój krajowego przemysłu we właściwym kierunku.

 

 

Według agencji Reuters, w drugim kwartale wolumen importu urządzeń elektronicznych do Indii wzrósł o 6,25% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, do 19,7 mld USD za nie więcej niż 1,5% indyjskiego importu w zeszłym roku, ale połowa produktów z tego asortymentu została zakupiona z Chin. W ubiegłym roku indyjskie firmy wyprodukowały smartfony o wartości 38 miliardów dolarów, podczas gdy tablety i laptopy w Indiach były warte tylko 4 miliardy dolarów.

 

Najwyraźniej władze Indii po prostu oczekują, że montaż tabletów, laptopów i pecetów w kraju otrzyma dodatkową zachętę do rozwoju na tle prohibicji, jak to miało miejsce w przypadku smartfonów kilka lat temu. Do 2026 roku Indie spodziewają się przejść do rocznej produkcji urządzeń elektronicznych o wartości 300 miliardów dolarów, bez wypuszczenia na rynek tabletów, laptopów i pecetów cel ten będzie trudny do osiągnięcia.

 

Jeśli prohibicje w zakresie importu w tej sytuacji mogą działać jak „kij”, to „marchewką” jest program subsydiowania produkcji urządzeń elektronicznych w Indiach, w ramach którego firmy będą mogły otrzymać łącznie do 2,1 miliarda dolarów od państwa na budowę wyspecjalizowanych przedsiębiorstw. Chętni do otrzymania dotacji mogą składać wnioski do 30 sierpnia br.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika eㅤuklides

Osobiście poszedłbym o krok

Osobiście poszedłbym o krok dalej i zakazał hinduskim politykom kupowania laptopów, smartfonów, samochodów, odzieży masła, jaj, ziemniaków, chleba... Katalog produktów które uważam za ważne i strategiczne można oczywiście poszerzać. A to wszystko żeby ich trochę zastymulować, zachęcić do produkcji.

Portret użytkownika wiktor wektor

Akurat to wszystko oni sami

Akurat to wszystko oni sami produkują dla siebie a ty jak zwykle nic nie rozumiesz ale do dziamania jesteś pierwszy. Gdyby w Polsce ktoś pomyślał zawczasu nad ochroną rynku, to dziś mielibyśmy własne fabryki zamiast w cudzych pracować. Ale im się "nie opłacało" lepiej było polikwidować i kupić wszystko za granicą. Po to właśnie wymyślono cła by zamiast importu mieć własną produkcję.

Portret użytkownika eㅤuklides

Aha, jeszcze wspomnę, jakbyś

Aha, jeszcze wspomnę, jakbyś naprawdę czegoś potrzebował "zza graicy" to firma mojego wujka ma tą całą licencję żeby ci to dostarczyć.... Będzie trochę drożej niż na runku zewnętrzym bo nie chcemy żeby twoja wewnętrzna produkcja ucierpiała, ale zapłącisz nam cło i marżę to wujek ci sprzeda co tam potrzebujesz.

Portret użytkownika eㅤuklides

Dołącz zatem dzbanku do

Dołącz zatem dzbanku do mojego programu. Ochronimy twój rynek zakazując ci kupowania rozmaitych artykułów... Widzisz tak dbam o ciebie, chcę żebyś nie robił u kogoś, nie kupował od obcych, a ty się rzucasz nie wiadomo o co... Będziesz miał własną produkcję i zostainesz potentatem. O co ci chodzi?

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Skomentuj