Incydent podczas wiecu wyborczego Donalda Trumpa, groźba zamachu?

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Wczoraj wieczorem w amerykańskim Reno doszło do incydentu z udziałem kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. W pewnym momencie podczas jego przemówienia, w pośpiechu podeszli do niego agenci Secret Service i ewakuowali go na zaplecze sceny.

 

Okazało się, że przyczyną nerwowej reakcji agentów ochrony było to, że ktoś w tłumie wykrzyczał słowo "gun", czyli "pistolet". To wystarczyło, aby dokonać prewencyjnej ewakuacji. Po kilku minutach przerwy Trump wznowił przemówienie. Secret Service zatrzymało na chwilę rzekomego sprawcę zamieszania, ale potem został wypuszczony i chętnie udzielał wywiadów telewizyjnych nazywając się "Republikaninem przeciwnym Trumpowi".

 

Cały incydent mógł być oczywiście sprytnym zabiegiem PR wymyślonym przez sztab, bo Donald Trump może teraz zyskać sympatię części wyborców. Dzięki temu jest wszechobecny w mediach, a szybki powrót na scenę ustawia go w charakterze odważnego człowieka.

Jednak wiedząc o co się oskarża państwo Clintonów i ich mocodawców, nie można też wykluczyć, że nerwowość ochroniarzy Trumpa ma związek z jakimś realnym niebezpieczeństwem jakie czyha na kandydata Republikanów. Do wyborów jeszcze dwa dni i wiele może się zdarzyć, zwłaszcza, że w USA nie ma absurdalnej ciszy wyborczej i walka trwa do ostatniego dnia.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika SurvivorMan

Przede wszystkim Trump to

Przede wszystkim Trump to "Kennedy XXI wieku"... Gość spoza układu... Spoza systemu NWO... On chce być prezydentem, a nie marionetką elit NWO... Nie pcha się również na stołek dla kasy, bo ma jej tyle, że może się nią podcierać. On chce być prezydentem, bo ma swoją wizję Ameryki... Swoją własną, a nie podsuniętą przez "górę"... Mało tego...On (podobnie jak Kennedy) wie więcej niż powinien, a co istotniejsze, chce o tym mówić! Chce zaszkodzić systemowi NWO i korporacyjnym powiązaniom... Zamachy na niego mogą się dopiero wydarzyć... Jeśli wygra... 

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Medium

Moim zdaniem jest bez

Moim zdaniem jest bez znaczenia, czy zamach rzeczywiście sie szykował, czy to tylko jakiś wybryk poniżej dozwolonego poziomu. Od kiedy widziałam, jak Hilary Clinton patrzy na morderstwo Muamara Kadafiego, wszelkie podejrzenia jej o działania skrajne są uzasadnione.

BTW: Kiedy słucham żony Trumpa mam wrażenie, że jej angielski jest wtórny, tak dobrze ją rozumiem.

https://www.youtube.com/watch?v=hqvJ39XCeng

Strony

Skomentuj