Incele żyją krócej - Obojętność na seks u mężczyzn wiąże się z przedwczesną śmiercią

Kategorie: 

Źródło: internet

Wiele kobiet obawia się, że ich potencjalni partnerzy będą zainteresowani wyłącznie intymnością. Ale jest jeszcze jedna skrajność, kiedy mężczyźni zupełnie nie są zainteresowani seksem. Nie tylko może to stanowić przeszkodę w szczęśliwym związku, takie zachowanie może również wskazywać na możliwe problemy zdrowotne.

 

 

Grupa naukowców z Uniwersytetu Yamagata znalazła związek między brakiem zainteresowania seksem a ryzykiem przedwczesnej śmierci u mężczyzn. Eksperci przeanalizowali dane 20 969 osób (8 558 mężczyzn i 12 411 kobiet) w wieku powyżej 40 lat. W ciągu sześciu lat ochotnicy przechodzili regularne badania lekarskie, a także oceniali poziom zainteresowania seksualnego.

 

Podczas badania zmarły 503 osoby. Naukowcy odkryli, że śmiertelność z powodu raka i innych przyczyn była wyższa u mężczyzn, którzy byli mniej zainteresowani seksem.

 

Co ważne, związek utrzymywał się nawet wtedy, gdy naukowcy kontrolowali czynniki takie jak wiek, nadciśnienie, cukrzyca, palenie tytoniu, spożywanie alkoholu, wskaźnik masy ciała, stan cywilny, wykształcenie i poziom stresu psychicznego.

„Chociaż aktywność seksualna jest uważana za korzystną dla zdrowia psychicznego i dobrego samopoczucia osób starszych, związek między zainteresowaniami seksualnymi a długowiecznością nie był wcześniej badany” – stwierdzili naukowcy.

Naukowcy zasugerowali, że brak zainteresowania seksualnego mężczyznami może wynikać z „niezdrowego stylu życia”.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika pangolin

"Naukowcy zasugerowali, że

"Naukowcy zasugerowali, że brak zainteresowania seksualnego mężczyznami może wynikać z „niezdrowego stylu życia”."

 to musiał być grafen. inaczej bym coś zauważył

Fredi Merkuri musiał w takim razie prowadzić zdrowy styl życia, bo jego zainteresowanie seksualne mężczyznami było duże. Ale dlaczego żył krótko? 

 

 

 

Portret użytkownika stoperan

https://www.globalresearch.ca

https://www.globalresearch.ca/polish-leadership-warnings-about-ukraine-potential-defeat-should-taken-seriously/5805135

Ostrzeżenia polskiego kierownictwa o potencjalnej klęsce Ukrainy należy traktować poważnie.

„Może stać się preludium do III wojny światowej”

Nie ma nikogo bardziej wiarygodnego niż polskie przywództwo, poza oczywiście amerykańskim, które zdecydowanie odwróci „oficjalną narrację” od przedwczesnego obwieszczania rzekomo nieuchronnego zwycięstwa Ukrainy do strasznego ostrzeżenia o jej rzekomo nieuniknionej klęsce.

„Oficjalna narracja” o konflikcie ukraińskim do tego tygodnia głosiła, że ​​Kijów „nieuchronnie wygra”, ale ta prognoza została nagle wywrócona do góry nogami po tym, jak polski premier i prezydent ostrzegli, że może wkrótce ponieść klęskę. Mateusz Morawiecki powiedział , że „klęska Ukrainy „może stać się preludium do III wojny światowej” podczas swojej wizyty w Berlinie w poniedziałek, podczas gdy Andrzej Duda w czwartek w Davos wprost zapytał, czy „Ukraina przetrwa, czy nie”.

Absurdem byłoby spekulować, że którykolwiek z nich jest tak zwanym „rosyjskim propagandystą”, nie mówiąc już o obu, ponieważ udowodnili, że należą do czołowych rusofobów na świecie. Ich kraj zrobił więcej niż jakikolwiek inny poza Stanami Zjednoczonymi, aby wesprzeć Ukrainę w zastępczej wojnie NATO z Rosją za pośrednictwem byłej Republiki Radzieckiej. W rzeczywistości to sam Duda odsłonił de facto Konfederację Polsko-Ukraińską podczas swojej wizyty w Kijowie w maju ubiegłego roku, więc jasne jest, że Warszawie bardzo zależy na zwycięstwie sąsiada.

Te fakty oznaczają, że nie ma nikogo bardziej wiarygodnego niż polskie przywództwo, poza oczywiście amerykańskim, które zdecydowanie przestawiłoby „oficjalną narrację” z przedwczesnego obwieszczania rzekomo nieuchronnego zwycięstwa Ukrainy do złowrogiego ostrzeżenia o jej rzekomo nieuniknionej klęsce. Jak wyjaśniono obszernie w tej analizie  na początku tego tygodnia, wyzwolenie Soledaru przez Rosję było w rzeczywistości taktyczną wojskową zmianą gry, pomimo wcześniejszego gaslightingu ze strony Mainstream Media (MSM).

W końcu to właśnie ten rozwój zapoczątkował nieodwracalne przepisanie „oficjalnej narracji” MSM na temat konfliktu. CNN nawet wskoczył na modę, próbując przewodzić w środę, kiedy jeden z jego czołowych menedżerów percepcji, Stephen Collinson, ostrzegł, że „ istotny nowy punkt zwrotny ” został osiągnięty, co sprawi, że zaangażowanie administracji Bidena na Ukrainie doprowadzi do test. Duda po prostu doprowadził wszystko do logicznego końca, wprost zastanawiając się, czy Ukraina przetrwa.

Podczas gdy ta trójka – prezydent Polski, premier i CNN – niewątpliwie dramatyzowała obecny stan wojskowo-strategicznych spraw z powodów politycznych, to jednak ich ostrzeżenia należy traktować poważnie, ponieważ rzeczywiście Kijów jest na skraju klęski. Jedynym sposobem uniknięcia tego scenariusza jest jak najszybsze wysłanie bezprecedensowej pomocy, takiej jak nowoczesne czołgi, i/lub rozpoczęcie przez Kijów nowej ofensywy, z których pierwsza jest politycznie ryzykowna, a druga militarna.

Jeśli tak się nie stanie i pod warunkiem, że Rosja w niewytłumaczalny sposób nie wycofa się z obietnicy kontynuowania kontrofensywy, angażując się w kolejny „gest dobrej woli”, bitwa o Donbas prawie na pewno zakończy się klęską Kijowa. Konsekwencje tego wyniku najbardziej bezpośrednio dotknęłyby Polskę, która jest de facto w konfederacji z Ukrainą, jak wspomniano wcześniej, i już dała swojemu sąsiadowi aż 260 własnych czołgów T-72, jak Duda właśnie przyznał w Davos.

Byłoby zatem ogromnym wstydem dla polskich przywódców, gdyby Kijów przegrał bitwę o Donbas, ponieważ byłoby to równoznaczne z porażką samej Warszawy ze względu na to, jak bardzo jest już zainwestowana militarnie i politycznie w to, co wcześniej przewidywało do tego tygodnia, było ukraińskim „nieuchronne zwycięstwo”. Jeśli Polska nie podejmie natychmiastowej interwencji na Zachodniej Ukrainie , aby „zachować twarz”, co wiązałoby się z dużym ryzykiem militarnym i politycznym, to partia rządząca może stracić reelekcję tej jesieni.

Partia „Prawo i Sprawiedliwość” (PiS według jej polskiego akronimu) nie miałaby żadnej pozostałej wiarygodności w oczach zarówno jej (fałszywej) konserwatywnej bazy, jak i tak zwanych „umiarkowanych”, z których ci ostatni skupili się wokół niej na zasadzie sztucznie „patriotycznym” pretekstem ze względu na wspieranie masowej ukraińskiej imigracji . Polska jako całość wyglądałaby na bezzębną po tym, jak przez cały ubiegły rok tak ostro mówiła o zrobieniu wszystkiego, co w jej mocy, by pomóc Ukrainie wygrać, co zniszczyłoby jej wyobrażoną regionalną „strefę wpływów” .

Kierowany przez Stany Zjednoczone Złoty Miliard Zachodu, którego jest częścią, prawie na pewno również szukałby kozła ofiarnego, na którego można by zrzucić winę za porażkę Kijowa, przy czym PiS jest najbardziej atrakcyjnym celem, ponieważ nie trzyma się de facto liberalno-globalistycznego bloku Nowej Zimnej Wojny ideologii tak blisko, jak większość innych jej członków. Oczekuje się zatem, że Niemcy wznowią wojnę hybrydową z Polską we współpracy z niedawno przywróconym amerykańskim zwierzchnikiem, aby zmanipulować wyborców, aby wyrzucili PiS z władzy podczas jesiennych wyborów.

Jeśli tym dwóm odniesie sukces w tym pozornie „demokratycznym” spisku zmiany reżimu przeciwko ich wspólnemu nominalnemu polskiemu partnerowi, kanclerz Olaf Scholz poczyni namacalne postępy w realizacji hegemonicznych ambicji zawartych w manifeście z zeszłego miesiąca . Zainstalowanie w Warszawie bona fide proniemieckiego rządu liberalno-globalistycznego spowodowałoby, że Polska stałaby się największym w historii państwem zastępczym Berlina, co z kolei zapewniłoby de facto przywódcy UE prawdziwie hegemoniczną władzę w Europie.

Morawiecki i Duda doskonale zdają sobie sprawę, że ich kariery polityczne zostaną zrujnowane, jeśli nie uda im się przekonać zachodnich partnerów do zwiększenia wsparcia dla Ukrainy w tym kluczowym momencie rosyjskiej operacji specjalnej . Te egoistyczne motywacje wyjaśniają, dlaczego przepisali „oficjalną narrację” o konflikcie, aby była bardziej zgodna z faktami, choć nie jest jasne, czy Zachód zareaguje, gdy zażądają pomocy Kijowowi w przetrwaniu, a tym samym w utrzymaniu tych dwóch u władzy.

Portret użytkownika Midori^^

"Naukowcy zasugerowali, że

"Naukowcy zasugerowali, że brak zainteresowania seksualnego mężczyznami może wynikać z niezdrowego stylu życia." -

Proszę poprawić to zdanie, bo sugeruje facetom heteroseksualnym prowadzenie niezdrowego stylu życia. No, chyba że chodziło o brak zainteresowania seksualego u kobiet, ale wtedy trzeba to podkreślić skoro cały artykuł dotyczy mężczyzn Wink

Portret użytkownika Endymion

"Podczas badania zmarły 503

"Podczas badania zmarły 503 osoby." to jest wrecz genialne!

W tym badaniu naukoFców chciałbym poznać statystykę, jak uny często uprawiają sex z wyodrębnieniem sexu homosexualnego i ilu z tych naukoFców przeżyło. Jak by nie było, badanie powinno być transparentne.

Ja dla przykładu robię badanie nad populacją ZnZ. Jeszcze nie mam wyników, muszę policzyć ponownie, w chwili obecnej wychodzi mi, że 82% to debile, a 73,5% to zadaniowcy.. zacząłem marwić się, że łapię się w tej statystyce, więc policzę jeszcze raz, wyłączając moją osobę z tego Lol

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Strony

Skomentuj