Holendrzy stali się mniejszością w największych miastach

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Proces niszczenia rodowitych Europejczyków poprzez sprowadzanie populacji zastępczej z Afryki i Azji przebiega pomyślnie. Europa topi się w morzu zmasowanej imigracji. W największych miastach naszego kontynentu, liczba imigrantów bardzo szybko rośnie, a w niektórych przypadkach, przyjezdnych jest już więcej niż rodowitej ludności.

 

Maurice Crul, profesor z Wolnego Uniwersytetu w Amsterdamie powiedział dla gazety Trouw, że w większych miastach w Holandii, Holendrzy już stali się mniejszością i z biegiem czasu, fala zmian dosięgnie także mniejsze miasta i wsie. W Amsterdamie, tylko jeden na trzech ludzi poniżej 15 roku życia ma korzenie holenderskie.

 

Crul zwrócił również uwagę na problem integracji. Gdy do Holandii przybywali pierwsi imigranci zarobkowi, żyli w kraju, który posiadał własną dominującą kulturę. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej - „integracja działa teraz w dwóch kierunkach”. Crul sugeruje, że w Holandii nie ma już dominującej kultury Holendrów, a zamiast tego jest zlepek różnych kultur z różnych regionów świata. Co więcej, profesor twierdzi, że biali Holendrzy powinni przyzwyczaić się do tego, że już są mniejszością.

Naturalnie prowadzi to do sytuacji, w której kultura Holendrów oraz sami rodowici Holendrzy będą stopniowo zanikać. Za kilka dekad, lub nawet wcześniej, Holandię po prostu trudno będzie nadal nazywać Holandią, skoro społeczeństwo będzie tak różnorodne, że Holendrów już praktycznie nie będziemy w stanie dostrzec.

 

Identyczne procesy zachodzą w wielu państwach Europy – między innymi w Szwecji, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii czy we Włoszech. Europejczycy powinni sobie wreszcie uświadomić, że jeśli nie rozwiążą tego problemu to w przyszłości czeka ich marny los – możemy skończyć jak Indianie w Stanach Zjednoczonych, lub Aborygeni w Australii.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika anonim

Matoly Allah to nie imie

Matoly Allah to nie imie tylko arabska nazwa boga czyli Bog=Allah, a co do Holandii to jak narazie jest wiecej Polakow niz Ciapatych uchodzcow, bo czarnych czy kolorowych "Holendrow" bylo od zawsze w chuj

Portret użytkownika Lommo

To tak nie wygląda

To tak nie wygląda jednoznacznie. To nie jest tak że biali są w miastach równo przemieszani z kolorowymi. Kolorowi mieszkają najczęsciej w zapuszczonych często już upadających  centrach , tam są jeszcze resztki białych jak "socjaliści", emeryci, podobnie na osiedlach bloków i wieżowców , tam z białych to tylko emeryci . A wyjedzie się za miasto w rozumieniu polskim to niezliczonymi kilometrami ciągną się osiedla domków jednorodzinnych , często co prawda szeregowych. Tam trafić na kolorową rodzinę nie jest łatwe zadanie. Te osiedla domków zajmują powierzchniowo około 10 x więcej terenu niż stare centrum plus blokowiska. Więc tak patrząc na całość terenu zurbanizowanego w danej strefie miejskiej to tak dramatycznie z tym opanowaniem przez kolorowych nie wygląda. Prędzej to można porównać do gettyzacji, itak nawet oficjalnie się mówi na te dzielnice kolorowych jako getta.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Oczywiście, po cichu zwijać

Oczywiście, po cichu zwijać się nasi zarządcy nie będą. Jak powiedział Mueller do Stilitza: oto gdy w Berlinie będą huczeć rosyjskie czołgi, wtedy przyjdzie czas żeby nam się ulotnić. Tak więc do realizacji ewakuacji potrzebna będzie operacja osłony - false flag - coś bardzo głośnego w całej Polsce albo Rosji czy Słowacji. Bunty, rewolucje, rozpad kraju, do czego, nawiasem mówiąc, aktywnie teraz wszystko idzie. Właśnie na tym tle, nikt nie zauważy dziesiątków małych samolotów, unoszących drogocenne święte ciała w miejsca ich przyszłego szczęścia.

Portret użytkownika Arcanum5

Gry bogów zostały stworzone

Gry bogów zostały stworzone po to by czerpać z Was energię. Kto "zwycięży" ma znaczenie tylko dla mało rozwiniętych istot.

Od lat obserwuję te zmagania, trudy i tkwnienie w problemach, które istnieją wyłącznie w umysłach.

 

Skomentuj