Hakerzy mogą kraść odciski palców ze zdjęć

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Naukowcy z Japonii odkryli, że odciski palców mogą być łatwo kopiowane i odtwarzane ze zdjęć wykonanych z odległości do 3 metrów. Szczególnie łatwym materiałem mają być te, na których osoby pokazują znak pokoju.

 

Wraz z popularnością zabezpieczeń biometrycznych, w tym odcisków palców, powstają nowe zagrożenia niepowołanego dostępu do prywatnych danych zawartych między innymi w telefonach, laptopach.

„Pokazywanie popularnego znaku pokoju do zdjęcia, może być w obecnych czasach ryzykowne” – wypowiedział się profesor Isao Echizen, badacz zabezpieczeń oraz mediów cyfrowych z Narodowego Instytutu Informatyki w Japonii.

Zwrócono uwagę na fakt rosnącej jakości aparatów, w jakie są obecnie wyposażane smartfony. Ich szczegółowość może być otwartą furtką dla ludzi chcących podrobić najdrobniejsze szczegóły odcisków palców.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet


Komentarze

Portret użytkownika JOGIN

mój bank uwzględnia

mój bank uwzględnia reklamacje (czytaj kradzież pieniędzy poprzez bankowość internetową, karta płatnicza) i zwraca pieniądze, trzeba tylko stosowne pismo napisać i poczekać cierpliwie. wiem bo korzystałem z tej "opcji"

Portret użytkownika Zenek ;)

Jakoś tak "dziwnym" trafem te

Jakoś tak "dziwnym" trafem te wszelkie elektroniczne a USILNIE promowane "technologie" co to "konsumentowi mają "ułatwić" życie są jakieś takie dziwnie felerne

O bankowości "elektronicznej" to wiadomo nie od dziś iż jedyne co w niej jest pewne to NIC.... bo system weryfikowania tożsamości użytkownika jest DO BANI...  Zresztą nawet niektóre strony " bankowe" umożliwiają PODMIANĘ WSZELKICH DANYCH z transakcji na inne niż widoczne na ekranie nie starając się w jakikolwiek sposób dokonać ich weryfikacji potwierdzeniowym SMSem na przykład przed zatwierdzeniem tejrze.....

O płatnościach zbliżeniowych jeszcze w momencie reklamowania tej "technologii" mówiono iż UMOŻLIWIA ONA PŁACENIE NA CUDZY koszt, że sobie można siąść koło kogoś z taką kartą i bipać ile wlezie na jego rachunek.

O tzw "podpisie cyfrowym" nawet nie ma co pisać......

Z tzw "podpisu na tablecie" się wszelcy FAŁSZERZE cieszą bo nie muszą zawijasów się uczyć kręcić.....

A najnowsza moda na "odciski" jest widoczna w artykule...

I teraz jest DYLEMAT.... TO TWORZĄ DEBILE... czy CELOWO SĄ ZOSTAWIANE FURTKI DLA urzędowych HAKERÓW by w określonym momencie na sygnał OKROILI WSZYSTKICH z keszu... bo jak wiadomo banki NIE UZNAJĄ REKLAMACJI z tego tytułu.... też zapewne "przypadkiem". Podobnie jak "winy banku jeśli jego pracownik komuś obrobi z gotówki konto"..... nawet jeśli tą winę UDOWODNI POLICJA....

 

 

Skomentuj