Gwałtowne protesty "żółtych kamizelek" we Francji i Belgii. Czy to już rewolucja?

Kategorie: 

Źródło: Twitter

Ruch "żółtych kamizelek", który wyrósł przy okazji protestów społeczeństwa francuskiego w sprawie podwyżki cen paliw, staje się powoli multinarodowym tworem politycznym, który oznacza kontestację obecnych władz. W Paryżu znowu trwają brutalne starcia z policją. wczoraj do ekscesów doszło również w stoli Belgii, Brukseli.

 

We Francji znowu doszło do zamieszek na Polach Elizejskich, w pobliżu słynnego Łuku Triumfalnego. Protesty przeciwko prezydentowi Emanuelowi Macronowi rozpoczęły się od sprzeciwu wobec wprowadzenia podatku zwanego znajomo opłata paliwową. Dla zarabiających średnio 2000 euro Francuzów czarę goryczy przelało to, że paliwo kosztuje już ponad 1,6 euro a mogłoby podrożeć znacznie bardziej.

 

Źródło: Twitter

Ten pretekst do protestów może się wydawać Polakom śmieszny, bo już teraz płacimy za paliwo 1,2 euro a zarabiamy średnio 400 euro, jednak u nas nikt się nie buntuje, poza akcjami wymierzonymi w właścicieli stacji paliw w postaci masowego bojkotu. 

Źródło: Twitter
 

Ruch "żółtych kamizelek" zgłasza już też postulaty polityczne. Na przykład we Francji zażądano likwidacji senatu. W kontekście żółtych kamizelek mówi się też, że jest to protest organizowany przez białych Francuzów, którzy wyrażają sprzeciw wobec polityki migracyjnej tego kraju. Na manifestacjach widywano już Marine Le Pen, która ma zapewne nadzieje na przejęcie władzy we Francji.

 

Prezydent Macron jest niewzruszony protestami, ani nawet faktem, że zdenerwowani Francuzi, którzy przecież co nieco o rewolucjach wiedzą, ustawili już dla niego symboliczną gilotynę. Powiedział, że nie cofnie się i podatek paliwowy zostanie, bo trzeba ratować klimat. Konsekwencją jego nieugiętej postawy są kolejne starcia w Paryżu i innych francuskich miastach.

Źródło: Twitter
 

Policja używa względem protestujących siły fizycznej, często brutalnej i stosuje gaz łzawiący oraz armatki wodne. Mimo to ludzie nie odpuszczają. Dochodzi do kolejnych spektakularnych akcji jak wtargnięcie na pasy startowe lotniska w Nantes. Protesty nie są już tylko domeną Paryża, opanowują całą Francję. Blokowane sa główne autostrady. Panuje rewolucyjna atmosfera i ludzie są zdeterminowani do walki o swoją przyszłość.

 

Poza tym ruch "żółtych kamizelek" rozlewa się już po Europie. Po Francji do protestów doszło również w Belgii i Holandii. W Brukseli gdzie protestujący spalili dwa policyjne samochody. Ci protestujący twierdzą, że są przeciwko wysokim podatkom i ciężkim warunkom życia. Takie motywacje mają też protestujący w Holandii.

 

Czy to możliwe, że jesteśmy właśnie świadkami buntu zachodnich społeczeństw przeciwko lewackiej polityce niszczenia Europy poprzez socjalizm, zasiłki, wysokie podatki i powszechną migrację? Rządy krajów zachodnioeuropejskich mają poważny problem, bo bunt pracującej większości wobec uprzywilejowanej i dotowanej zasiłkami mniejszości dopiero wzbiera.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Max 1983

Jedna rzecz mnie zastanawia

Jedna rzecz mnie zastanawia.Jeżeli by było tak jak wielu z was mówiło że uchodźcy byli tu ściągani tylko po to by podpalić europę, to czemu nie wykorzystują okazji by to zrobić gdy ta sama się tworzy??Bo owszem protesty są duże ,zamieszki ,zniszczenia ,ale w gruncie rzeczy agresywna jest tylko grupa paru tysięcy ludzi ,na zdięciach widać że większości biali!!!Czemu muzułmanie i ci wszyscy naściągani "ciapaci"się nie podłączają??Przecież to co się dzieje jest jak pożar, aż się prosi dolać benzyny(z punktu widzenia podpalacza)zwłaszcza że władze z tym żałosnym Macronem sobie z takim kryzysem nie poradzą!!

Widze więc dwie możliwości.Pierwsza te grupy które wymieniłem, a które są teraz cicho dopiero się uaktywnią ,może szykują coś większego?Druga możliwość.Większośc z tych ludzi nie ma po prostu złych zamiarów.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika Miroslaw jarosz

Ciapaci sie podlacza na

Ciapaci sie podlacza na rozkaz imamow w meczetach. Imamowie nie daja tego rozkazu bo im ISIS nie kazal. ISIS nie kazal bo mu Tel Aviv nie kazal. Tel Aviv nie kazal bo Rotszyld nie kazal. Rotszyld nie kazal bo tajny swiatowy Sanhedryn jeszcze nie kazal. To jest proste jak konstrukcja cepa.

Portret użytkownika colleeman

Dziwi mnie głupota ludzka.

Dziwi mnie głupota ludzka. Przecież podwyżka cen paliw jest uwarunkowana poborem większych podatków. Jak się sprowadziło dwa miliony nierobów, rodowitych Francuzów o ciemnej karnacji to trzeba ich jakoś utrzymać. Smoluchy nie pracują i pracować nie będą, a 700 euro im wypłacają co miesiąc. Rząd nie ma swoich pieniędzy, więc sięga do portfela obywatela. Przecież to proste i logiczne. A Żabojady nie widzą problemu w ciapatych nierobach tylko w rządzie - ograniczone debile i tyle.

Strony

Skomentuj