Gubernator Kalifornii nakazał zmniejszyć zużycie wody o jedną czwartą

Kategorie: 

Źródło: Dreamstime.com

Gubernator Kalifornii Jerry Brown podpisał dekret w sprawie zmniejszenia zużycia wody w zarządzanym stanie wyjątkowym ze względu na trwającą katastrofalną suszę. Stan, który słynął z produkcji produktów rolnych w Stanach Zjednoczonych, przeżywa obecnie kłopoty spowodowane wieloletnią suszą. Jednak bardziej rygorystyczne limity zużycia wody to szok dla wielu mieszkańców i środek, który jest używany po raz pierwszy.

 

W Kalifornii, czwarty rok z rzędu, opadów jest mniej niż zwykle, a na dodatek podczas tej zimy pokrywa śnieżna jaką tam zanotowano była również na rekordowo niskim poziomie w historii obserwacji. Nowe środki zapobiegania zostały ogłoszone przez gubernatora Browna podczas jego wizyty w stacji narciarskiej w pobliżu jeziora Tahoe. Stwierdził potem, że stoi na gołej ziemi, a dookoła powinno tam być półtora metra śniegu. Tym obrazowym argumentem chciał trafić do mieszkańców, którym nie podoba się racjonowanie wody.

Pokrywa śnieżna w Sierra Nevada w 2010 roku i poniżej w 2015 - źródło: NASA

Władze starają się zaoszczędzić czystą wodę na wszystkie możliwe sposoby. Na przykład w marcu za nielegalne uznano podlewanie trawnika do 48 godzin po deszczu, oraz zakazano podawania w restauracjach wody do posiłku o ile klient nie poprosi o to specjalnie.

Źródło: 123rf.com

Planem jest zmniejszenie zużycia o 25% i z pewnością wpłynie to na gospodarstwa domowe i przemysł. Okazuje się, że restrykcje nie obejmie jedynie rolników. Zdaniem przedstawicieli władz farmerzy i tak wiele wycierpieli z powodu suszy, która zmniejszyła wydajność systemów nawadniania, a tym samym i ich plony. Niektórzy twierdzą jednak, że to właśnie rolnictwo wyssało zasoby wodne Kalifornii.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Skomentuj