Na grzbiecie szczura wyhodowano ludzkie ucho

Kategorie: 

youtube.com
Stosując komórki macierzyste, naukowcy wyhodowali ludzkie ucho na grzbiecie szczura. Doświadczeniami przeprowadzonymi przez naukowców z Uniwersytetu w Tokio i Uniwersytetu w Kioto kierował Thomas Cervantes.

 

 

Z kolei zespół naukowców z Hospital Morriston pod przewodnictwem Iaina Whitakera przy pomocy druku trójwymiarowego był w stanie pozyskać chrząstki nadające się do przeszczepu. Przy okazji wykorzystano indukowane pluripotencjalne komórki macierzyste. Wyhodowanym chrząstkom nadano kształt, odpowiadający małżowinie. „Model” umieszczono pod skórą szczura, który w ciągu dwunastu tygodni przekształcił się w ucho długości 5 cm.

 

Badacze uważają, że za pomocą tej metody będą w stanie odtwarzać uszy i przenosić je w miejsca uszkodzonych narządów słuchu u ludzi. Eksperci nie wykluczają, że jeśli przeszczep nastąpi u dziecka, zwiększy się wielkość uszu i będą one wyglądać jak u osób dorosłych. Nowa technika zostanie jednak ulepszona w ciągu najbliższych pięciu lat.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika Waldorfus

Barbaryzacja

Barbaryzacja kultury

Śmiech pospólstwa na widok cierpiącego zwierzęcia, jest tego dobitnym przejawem: Cywilizacja zachodnia chyli się ku upadkowi. I oby upadła jak najszybciej.

Zamieszczam powtórkę swojego komentarza z: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/brytyjskie-wladze-zamierzaja-zezwolic-hodowanie-ludzkich-narzadow-w-organizmach-zwierzat#comment-297404
– opublikowanego 2016-01-13:

Lekarz Bestia spod matki świni

„Brytyjskie władze zamierzają zezwolić na hodowanie ludzkich narządów w organizmach zwierząt” – brzmiał tytuł artykułu.

Na świecie, w już dość wysokim zaawansowaniu realizowane są badania nad wydrukiem poszczególnych narządów – w tym serca –  na drukarkach 3d, z użyciem komórek pobranych od pacjenta; czy są to komórki macierzyste, czy już ukierunkowane rozwojowo komórki to jest inna sprawa, w każdym razie oba typy tych komórek, tak czy inaczej mogą być wykorzystane do odtwarzania narządów człowieka za pomocą drukarek 3d: http://www.otwarteklatki.pl/drukarki-3d-nadzieja-dla-zwierzat/

Ale to co jest opisane w art., to pójście na łatwiznę, gdzie jak zwykle kosztem etyki wygrywa ekonomia; ekonomia zdehumanizowanej żydowskiej kultury, która w dalszej konsekwencji spowolni rozwój technologi 3d – wydruku narządów.

A propaganda, przyzwyczaja społeczeństwo do „głupiej i złej świni” z którą można robić sobie co się chce.

„(...)I nie chodzi tylko o to, że owce i świnie będą cierpieć. Niektórzy eksperci uważają, że ludzkie DNA, które otrzymają zwierzęta, będzie mutować w kierunku rozwoju inteligencji, co rodzi poważne obawy.(...)” – pisało w art.

– Jasne niech sobie te świnie cierpią! – do psychopatów świętych...

Nie wiem jaka ona by musiała jeszcze być, ta inteligencja – świń czy ludzi? – żeby człowiek nauczył się ją zestawiać z głębią cierpienia i zdolnością do samoświadomości istnienia. W telewizji mejstrimowej nikt nie powie Państwu o inteligencji świń; o testach na inteligencję; min t. zw. teście lustra – w którym świnia, w odróżnieniu od psa, rozpoznaje swoje oblicze, o świniach grających na gitarze razem z ich opiekunem, o teście na inteligencję w którym świnia za pomocą dżojstika bawi się grą komputerową; o tym że w krajach cywilizowanych świnie żyją wraz z ich opiekunkami pod jednym dachem –  https://www.youtube.com/watch?v=u9wtBWuKNG4 – jak człowiek z psem, i o tym że świnia jest najinteligentniejszym ssakiem zaraz po delfinie, zostawiając, psy domowe, i wszystkie inne psy w tyle – pod tym względem. Propaganda Nowego Porządku Świata, przyzwyczaja społeczeństwo do okrucieństwa; a ta anglosaska jest w tym wyjątkowa: gdy przypomnimy sobie ich faszystowski kolonializm, kiedyś podobnie jak dziś te świnie – ludzi dzikich traktowali jak dziś zwierzęta. Może w tym uczynili jakiś postęp? W każdym razie, co  im pozostało, to pojęcie cywilizacja, rozumiane jako etykieta.

Nigdy nie dam sobie wmówić że zwierze zostało po to stworzone przez Boga żeby człowiek mógł je – w ogóle wykorzystywać jako przedmiot – a co dopiero wykorzystywać z takim bestialstwem. Może – rzeczywiście wierzymy w jakiś zupełnie dwóch różnych od siebie Bogów?...

W każdym razie: Precz z waszymi prowincjonalnymi normami społecznymi: świętoszki; mające czelność nazywać siebie chrześcijanami. Czas wprowadzać prawdziwą cywilizację; cywilizację w której człowiek żyje razem ze zwierzęciem jak przyjaciel, i razem z nim cierpi gdy ten np. choruje: https://www.youtube.com/watch?v=uAqyPrKgiJM
Bóg który nakazuje tak myśleć, tak postępować jest prawdziwym Bogiem. A ten Wasz – którego Wy nazywacie Bogiem – z waszym pysznym  „czyńcie sobie Ziemię poddaną” – z tego co widać i słychać w waszych konserwatywnych mediach, najpewniej zmyślonym Bogiem; zmyślonym na potrzeby bestii o nazwie człowiek.
 
P.S. Sam miałem kiedyś szczura w domu w klatce z której mógł wychodzić. Nie żyły długo jak przystało na szczura; ale był przynajmniej mądrzejszy; od nie jednego tu piszącego na tym forum, wesołka.
 

Egzystencja Minerwa: Ziemio! – tyle razy do ciebie wracałam... Kiedyś, na pewno znowu się spotkamy – powiedziała gdy odchodziło Spełnienie Ziemia.

Portret użytkownika AGI

Człowiek, ciemiężyciel,

Człowiek, ciemiężyciel, barbarzyńca!!!! Bardzo dobry komentaż! Tak mało jest wrażliwców o dobrych sercach na tym łez padole. Osobiście nie potrafię się pogodzić z podłością ludzi wobec ukochanych istot jakimi są zwierzęta. Tak trudno jest żyć kiedy odchodzą od nas prawdziwi przyjaciele, i nie mam tu na myśli ludzi. 

Portret użytkownika Mojeimię44

Te ucho to jakieś takie

Te ucho to jakieś takie dziwne. Wiecie dlaczego?  To nie jest ucho od Polskich archekratów, którzy tworzą archetypy. Jak Polska będzie potęgą świata pod nazwą Wielka Lechia z ustrojem archekratycznym wtedy uszy na szczurach będą rosły normalne a ludzie będą żyli ponad 300 lat. 
Archekracja i biotechnologia
Tak jak pisałem wcześniej głównym założeniem archekracji jest dążenie do długowieczności. Jednak cała struktura biotechnologii i badań genetycznych DNA może przydać się w różnych dziedzinach naukowych. Jeżeli chodzi o badania genetyczne DNA powinny powstać specjalistyczne kierunki technologiczne zajmujące się tą dziedziną już na etapie szkół średnich. W każdym województwie powinna powstać jedna szkoła średnia, której głównym celem będzie kształcenie przyszłych biotechnologów. Uczniowie, którzy skończą szkołę średnią o kierunku biotechnologii bardzo przydatni będą, jako pracownicy Społecznych Instytucji Biotechnologii, w których magistrowie, doktorzy, inżynierowie będą pracować nad strukturami genetycznymi. Dodatkowo powinny powstać prywatne instytucje zajmujące się biotechnologią, które będą zainteresowane zatrudnianiem tego typu uczniów, jako pracowników.
Społeczne Instytucje Biotechnologi w pierwszej kolejności powinny zająć się takimi zagadnieniami jak praca nad długowiecznością oraz nad sposobami przywrócenia do życia wymarłych gatunków zwierząt i roślin, które zniknęły z planety w wyniku negatywnych działań cywilizacyjnych. Pośrednie odkrycia prowadzące do celu głównego powinny być wykorzystane w państwie archekratycznym w celach zarobkowych w taki sposób żeby pieniądze te móc przeznaczać na Spółdzielczy Innowacyjny Projekt Aktywności i Rozwoju.
Społeczne Instytucje Biotechnologiczne powinny również pracować nad nowymi gatunkami roślin, które w swoich strukturach będą wytwarzały lecznicze składniki i substancje sprzyjające długowieczności.
Każdy z wynalazków biotechnologii zanim przejdzie do powszechnej sprzedaży czy powszechnego użytku powinien przejść przez pozytywną opinię 12 osobowej rady archekratów, która to rozpatrzy czy końcowy projekt będzie przydatny danej grupie społecznej czy może jej szkodzić?
W moim mniemaniu bardzo sympatyczne by było stworzenie specjalnych „petów”. Małych pięknych zwierzątek latających lub chodzących na dwóch nóżkach (przypominających smerfy, skrzaty). Poziom intelektualny tych zwierzątek powinien nie przekraczać poziomu intelektualnego 4 latka. Mogłyby stać się one wspaniałym przyjacielem każdego człowieka tak jak obecnie najwięksi przyjaciele człowieka delfiny i psy.
Biotechnologia w archekracji nie może nigdy tworzyć ludzi zmodyfikowanych genetycznie! Zmiany genetyczne dla każdego człowieka powinny być decyzją osobistą! Każdy człowiek powinien sam decydować czy biotechnologia powinna mieć wpływ na jego wygląd, zdrowie czy stan ducha? Osoba decydująca się na zmiany swoich struktur DNA powinna mieć minimum 15 lat chyba, że zmiany genetyczne w jej organizmie są jedyną słuszną drogą do utrzymania danej osoby przy życiu lub zdrowiu. 
 

Skomentuj