Grecja pilnie potrzebuje pieniędzy, na spłaty zobowiązań wystarczy ich tylko do 20 sierpnia

Kategorie: 

sxc.hu

Do prawdy trudno powiedzieć, co jeszcze skłania ludzi w Grecji do trzymania pieniędzy w greckich bankach. Prawdopodobnie utrzymuje to do kupy tylko zręczna propaganda nadziei, jaką socjaliści teraz serwują w tamtejszych mediach. Tak czy inaczej czas spojrzeć faktom w oczy. Grecja, Hiszpania, Portugalia i Irlandia to bankruci i te wielomiliardowe kroplówki tylko przedłużają agonię bankrutów, którzy zamiast oczyścić swoje kraje udają, że problemy ustrojowe prowadzące do gigantycznego zadłużenia da się zasypać kolejnymi pieniędzmi.

 

To oczywisty nonsens tym bardziej dziwny, że dobrze wiemy, czym to się kończy, wielu Polaków pamięta  dobrze prosperitę za Gierka, gdy przejadano pożyczki, aby po paru latach wpaść w kryzys tak głęboki, że skończył się w latach dziewięćdziesiątych. Polski złoty stracił dramatycznie na wartości a kraj ogarnęła hiperinflacja i wszyscy mogliśmy się poczuć przez chwilę milionerami.

 

Milionerami a nawet miliarderami stawali się z dnia na dzień obywatele Zimbabwe gdzie również szalała ogromna  hiperinflacja. To zawsze kończy się w ten sam sposób, bankructwem kraju,   dewaluacją waluty i nowym początkiem. Jednak dewaluacja Euro jest wykluczona, bo wtedy zdewaluowałyby się również ogromne niemieckie oszczędności i to prywatne a nie państwowe.

 

Aktualna pomoc dla Grecji nie jest w istocie żadną pomocą tylko jest sposobem na ratowanie niemieckich i francuskich banków, które kolokwialnie mówiąc umoczyły pieniądze kupując duże ilości śmieciowych papierów dłużnych emitowanych przez Grecję. Jedno jest pewne, to nie potrwa wiecznie i wszystko wskazuje na to, że rozwiązanie problemu strefy euro gdzie jest multiplikowany scenariusz problemu z brakiem możliwości dewaluacji walut narodowych oznacza po prostu upadek unii monetarnej.

 

W tej chwili niejasna sytuacja w związku z możliwością rozwoju wypadków w strefie euro powoduje, że cała światowa ekonomia jest tym problemem dotknięta. Już słyszy się informacje z Finlandii wskazujące na możliwość dobrowolnego opuszczenia strefy euro. Do tej pory raczej się straszyło kraje usunięciem z tego zdawałoby się elitarnego grona a nagle mamy przypadek kraju, który stwierdza, że nie zamierza płacić za czyjeś długi. Prawda, że zwrot akcji? A w mediach cisza na ten temat. 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Kazan

Nie jestem za tym żeby

Nie jestem za tym żeby narzekać. Jednak patrze, czytam, słyszę i myśle: No nie ma bata coś jest na rzeczy, coś zaraz walnie po łbach wszystkich. Nie twierdze że to niby koniec świata, myślę że musi się coś wydarzyć.Sam nie mam pojęcia co i kiedy. Jednak po głowie chodzi mi coś... Pytanie Co?

O sile łańcucha decyduje najsłabsze ogniwo

Portret użytkownika Zenek

Istotą rządu ( z jajami) jest

Istotą rządu ( z jajami) jest dbanie o militarne i materialne bezpieczeństwo swoich obywateli. Jesli nie jest w stanie zapewnić ani jednego ani drugiego w sposób pokojowy to zawsze może znacjonalizować fabryki by zapewnić ludziom wyzywienie, odzienie czy dach nad głową. Interes lichwiarskiej hieny jest mniej ważny niż interes Narodu jako całości.
 
Obecnie postepuje moda na automatyzacje srodków produkcji. W  normalnym świecie dzięki temu byłoby więcej dobrych jakościowo produktów pozwalających zaspokoić potrzeby wiekszej ilości rodzin za niższą cenę w dłuższym okresie czasu (niezawodność). W świecie nazisemickiego wyzysku opartego na wciskanie ludziom mrzonek i szklanych paciorków nowoczesne farbryki "produkują coraz to nowoczesniejszy chłam" byle tylko zyski właścielowi nie spadły. Temu nie można sie dziwić ale to pokazuje iż "światowa propaganda" o wyższości prywatnego nad państwowym to iluzja bo Państwo jako twór po wyprzedazy majątku nie ma jak zapewniać swoim obywatelom bezpieczeństwa militarnego i ekonomicznego. W tym momencie jest już przegranym ale jeszcze nie rozdziabanym tworem. Jest kolonią światowego kapitału, wręcz jest zakładnikiem terroryzowanym "potrzebami Narodu".  To tak jak z bankami, banki kradną i defraudują powierzone środki na potegę ale zawsze bedą dokapilizowane bo maja karte przetargową w "negocjacjach z rządem" - zakładników w postaci Obywateli i firm które bez dostępu do systemu bankowego skazane są na upadłość. Banki, o czy też się na Wyższych Lichwiarskich Studiach Czczenia Cielca nie mówi, grają za obywatelskie i firmowe pieniądze przeciwko Rządom i Narodom na terenie jakich działaja bo SĄ PRYWATNE. Banki działają w interesie swojego kartelu, ich nie interesuje polityka rządu czy interes społeczny tylko wielkość "daniny" wyciśnietej z areału (obszaru działalności). I jeśli jakaś firma zagraza ich firmie to jak pokazują przykłady z polskiego podwórka albo jest szykanowana w dostepie do kredytów albo są jej one wymawiane w takim momencie jak nie ma srodków na koncie na ich spłatę. Wszystko by wyeliminować konkurencje przymusowym bankructwem (o ile sie wczesniej nie dało jej "sprywatyzowac za łapówkę i doprowadzić do planowego zakończenia działalności) przy milczącej zgodzie "rządu" mamiącego lud "dobrodziejstwami niezależności systemu bankowego".  Bo z łapówy od koncernu sie dłużej pożyje niż z przekręconanych na wałkach "budźetowych wpływach".
 
 
 
 
 
 
 

Portret użytkownika Alex

perdolenie- kufa sami

perdolenie- kufa sami specjalisci - a w rzdzie nie ma takiech- bonawet ja by byli to działa zasada"jak wszedłesz miedzy wrony to krakasz jak one' ta ze sie ogarnijcie do huja pana - wszyscy jestesmy ludzmi i kazdy chce żyć!1

Portret użytkownika wdn

gdy zmienimy rządzących i

gdy zmienimy rządzących i rząd będzie nam się lepiej żyło i nie będziemy musieli korzystać z usług 67-miolatków, którzy w tym czasie będą wypoczywali na Bahama, jak wieszczył nasz wróż narodowy L. Wałęsa...

Portret użytkownika Qbek10

Kalispera kochane greckie

Kalispera kochane greckie nierobki (byłem i widziałem ich zabójczy zapał do pracy). Nie martwcie się, już pREMIER Polski Tfusk zastanawia się jako podatek dorzucić Polakom żeby wysłać Wam trochę kaski, juz intensywnie myśli co by tu sprzedać z reszty polskiego majatku, a on jak chce to potrafi...

Portret użytkownika Dr Piotr

Może trochę zboczę z tematu,

Może trochę zboczę z tematu, ale kryzys na świecie i ratowanie sytuacji dodrukowywaniem pieniędzy, to jak wszyscy wiemy droga do nikąd w szybszym lub wolniejszym tempie zależnie od kraju.
Inne zagrożenie i to dużo większe wywołane kryzysem, to ucieczka w coraz tańsze koszty produkcji towarów, która też prowadzi do nieciekawego końca.
Najbardziej cierpią na tym kraje rozwinięte, gdzie ludzie cenią się i swoją pracę i umiejętności, bo z tych krajów produkcja jes przenoszona do Chin, Indonezji, Malezji, Singapuru i inych krajów z najtańszą siłą roboczą. Ale nawet tu już widać problem kosztów, bo dla niektórych gigantów nawet chińska siła robocza wydaje się za droga (zarobki ludzi zatrudnionych przy produkcji w Chinach wzrosły kilkakrotnie przez ostatnie lata).
Kolejnym etapem będzie ucieczka w postepującą automatyzację produkcji, taniej niż automatycznie się już nie da, ale do czego to doprowadzi można się łatwo domysleć...
będziemy mieli obfitość towarów, ale nie będziemy mogli ich kupić, bo nie będziemy mieli pracy, a więc i pieniędzy (przynajmniej większośćz nas).
Powoli ginie sektor usług i ludzi żyjących z tego, bo rozwija się tendencja, że zepsutych produktów się nie naprawia, tylko wymienia.
 
Wszystko to prowadzi do tego, że pieniądz stanie się problemem i trzeba będzie od niego odejść i funkcjonować w oparciu o zrównoważone i sensowne zaspokajanie potrzeb i gospodarowanie zasobami.
 
Jest tylko jeden wielki problem,
odejście od pieniędzy elitom się nie spodoba, bo to podstawa ich władzy i trzymania nas za gardło, więc przyszłość będzie bardzo burzliwa i ciekawa choć nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
 
Uważam, że jednym z powodów depopulacji i nacisku jaki się zaczyna na nią kłaść, jest to, że zanim dojdziemy do sytuacji, którą opisałem powyżej, dla elit najlepiej będzie jak będą rządzić tylko małą, łatwą do ogarnięcia grupą niewolników.
 
Zakładam, że w przyszłości pieniądz zupełnie straci swoją wartość przekładającą się na wyprodukowane dobra, a będzie rozumiany bardziej jako swego rodzaju jednostka płatnicza, którą elity będą dawkować ludziom co miesiąc na potrzeby egzystencji na założonym przez nie poziomie. Pracować będzie jedynie niewielu ludzi, którzy będą niezbędni do wykonywania jakiś czynności.

Portret użytkownika andrzejp

Ja utraciłem płynność

Ja utraciłem płynność finansową miesiąc temu. Teraz windykacja, komornik, sąd. Może MFW mi pożyczy parę tysiecy euro. Oczywiście bezzwrotnie. Poza tym te nasze banki, fundusze i finanse to jest jedna wielka lipa. Tych pieniędzy nie ma. A papier przyjmie wszystko.

Strony

Skomentuj