Gotówka - relikt przeszłości

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Co jakiś czas słychać głosy o przejściu w pełni na elektroniczne pieniądze i porzucenie gotówki. Będąc pionierem i wielkim entuzjastą tych nowinek norweski bank DNB, wydał opinię, w której sugeruje całkowite zaprzestanie emisji pieniądza, tak by obieg pieniądza w gospodarce odbywał się jedynie drogą elektroniczną.

 

Podobny głos słychać z Państwa Środka. Chiński bank PBOC ogłosił chęć stworzenia elektronicznej waluty. Ma to być remedium na odpływ kapitału z Dalekiego Wschodu. Pomysł ten powstał w zeszłym roku po dewaluacjach juana i odpływie sporej części kapitału z giełdy w Chinach. Wprowadzenie elektronicznej waluty daje większą kontrolę bankom(lub też instytucjom rządowym) nad kapitałem i mogło by zapobiec ucieczce kapitału z rynku. Z kolei Korea Południowa ma ambitny plan stworzenia i wdrożenia wirtualnej waluty do roku 2020.Również w Polsce można dostrzec ruchy w kierunku zwiększenia udziału elektronicznego pieniądza w gospodarce, chociaż wciąż nie tak silne jak w Norwegii czy Chinach. Zgodnie z planem rządu, limit gotówkowych transakcji został obniżony do skandalicznie niskiego poziomu 15 tysięcy zł, z poprzedniego poziomu 15 tysięcy Euro. Prawo to, w zamyśle ustawodawcy, wymierzone jest w oszustów podatkowych.

 

W Hiszpanii oraz Włoszech limit transakcji gotówkowych jest ustalony na 2500 Euro, a Niemcu planują ustalić próg na 5000 Euro.

 

Ograniczanie możliwości płatności gotówką, czyli de facto zmuszenie do przepuszczania każdej większej(lub w przypadku całkowitej likwidacji gotówki - każdej) transakcji przez systemy bankowe ma za zadanie zapobiegnięcie nadużyciom, oraz ochronę interesu jednostki, jak i państwa, przy jednoczesnym wyparciu “reliktu przeszłości” jakim jest pieniądz fizyczny - gotówka. Przynajmniej taka jest teoria. Jak zawsze wszystko komplikuje się w zderzeniu z rzeczywistością. Likwidacja lub ograniczenia użycia gotówki pozwalają instytucjom finansowym na inwigilację wydatków obywateli. Pomysł, wg którego ma to pozwolić na utrzymanie kapitału w przypadku zawirowań na giełdach, jest bardzo niebezpieczny gdyż wypacza idee wolnego rynku gdzie wykresy cen dóbr powinny być kształtowane przez realne zachowania inwestorów. Jednocześnie może być to przyczyną sporych strat dla inwestorów i przedsiębiorców. Wystarczy tutaj wspomnieć niedawną sytuację na Ukrainie, gdzie w najgorętszym okresie walk na wschodzie kraju, ograniczono przelewy zagraniczne do śmiesznie niskich kwot (niestety nie pamiętam konkretnej kwoty), co naraziło importerów na straty, bądź zmusiło do składania bardzo wielu przelewów bankowych w celu zamknięcia pojedynczej transakcji.  

 


Całość na: http://prywatnefinanse.pl/index.php/2016/05/11/relikt-przeszlosci/

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: kula
Portret użytkownika kula


Komentarze

Portret użytkownika SN69

Likwidacja gotówki zmusi

Likwidacja gotówki zmusi ludzi do wyjścia z szarej strefy, skończy się praca bez rejestracji, wszystkie usługi będą świadczone legalnie i w wielu przypadkach wzrośnie jej wartość bo nie będzie trzeba konkurować z ludzmi którzy np. pracując wodociągach po godzinach, oczywiście taniej montują intalacje w prywatnych domach itp. Dla nygusów, mataczy, chamów którym zawsze jest drogo, przestępców i ich dziwek oczywiście nadejdą złe czasy, dlatego niech Ci którzy krytykują takie zmiany przyznają się kim są jak zarabiają kasę, albo niech się dobrze zastanowią jakie mogą mieć korzyści z uporządkowania runku pracy,  niestety w polsce bez takiego radykalnego posunięcia pęsje szybko nie wzrosną a nasi nowobogaccy będą dalej budować wielkie domy płacąc niewielkie jak na europę pieniądze za pracę przy ich budowie i utrzymaniu. 

Portret użytkownika kur zapial

Piekny swiat uczciwych ludzi

Piekny swiat uczciwych ludzi nigdy nie nadejdzie,zycie to wojna.To ze prace stracą biedaki pracujace na czarno,to niczego nie zmieni dla tlustych swiń siedzacych przy korycie.Dorżną watachy biedakow i pozwola im zdechnać.Kazdy czlowiek pracujący a nie placący podatkow jest dla systemu zbędny.Placisz zyjesz,nie placisz zdychasz.Do tej pory ci słabsi jakoś sobie radzili dorywczymi pracami na czarno,teraz będą pracować za jedzenie i pańszczyzne odrabiać?Grubasy uciekna w metale szlachetne  i nieruchomosci i dla nich nic się nie zmieni.

Portret użytkownika SN69

Wylewanie takiej takiej

Wylewanie takiej takiej gorzkiej treści nie m sensu, szkoda nerwów. Trzeba się przyglądać jak wygląda rynek pracy w tzw. krajach zachodnich, przyglądać i robić wszystko co w naszej mocy żeby jak najszybciej bardzo proste i oczywiste przepisy znalazły się w naszym prawie pracy i działalności gospodarczej. Nie ma nic gorszego jak godzenie się na niezarejstrowaną pracę i usługi, które wykonywane latami nielegalnie przyzwyczajają jednych i drugich do chorego układu, którego przerwanie dla wielu uczestniczących w tej paranoi wydaje się być atakiem na ich wolność, zarobki i oszczędności. Dla zwykłych chcących normalnie żyć na średnim standardzie ludzi, przejście na całkowicie elekroniczny  pieniądz jest największą szansą na stabilizację. Tak jak pisałem wcześniej dla pseudo biznesmenów mataczy taki scenariusz jest katastrofą, będà zmuszeni do opłacania oficjalnie ludzi świadczących dla nich usługi, zgłaszania pełnej kwoty jaką przeznaczają na wynagrodzenie pracownika i w efekcie przyzwyczajenie się do tego że fortuny w większości przypadków buduje się ciężko długimi latami. A teraz podam przykład z życia wzięty, żeby nie przynudzać niemcami w których ostatnio pracowałem będzie z Belgii, sytuacja której byłem świadkiem wydarzyła się chyba w 2005 r. dotyczyła drobnej usługi instalacyjnej, a konkretnie wymiany kaloryfera w małej hurtowni, fachowiec który wykonał zlecenie po ok. 3 - 4 h pożegnał się i wyjechał, na moje pytanie dlaczego nie rozliczył się na miejscu otrzymałem odp. że tak jak zawsze faktura przyjdzie pocztą a pieniądze zostaną przelane na konto, zapytałem też czy nie powinien podać na zakończenie kwoty jaka będzie do zapłaty, no i okazało się że to zbyteczne ponieważ fachowcy mają swoje ustalone znane wszystkim stawki za roboczo godzinę doliczają koszty dojazdu, materiału i po sprawie, dla nas polaków przyzwyczajonych do mataczenia, taki sposób działania przy tak drobnej usłudze to paranoja, ale tak wygląda normalny świat który istnieje naprawdę.

Portret użytkownika fvgvvvv33

Spoko ,jak zlikwiduja sobie

Spoko ,jak zlikwiduja sobie NOKi to strzela sobie w stope z przylozenia.Za lewa wode,dziwki i koks bedziemy placic w Norge edkami,funciorami i kazda inna waluta.To bedzie dopiero eldorado dla cinkciarzy z Polandi.Likwidujac swoj papier broniac kursu  i oplywu do west europa ,dostana w dupe bo tym samym ludziska uciekna w inna walute podnoszac jej wartosc ,padnie forex,tavex i inne kantory.....ludzie beda szmuglowac waluty z calego swiata by zabezpieczyc majatek.Poki istnieja metale,surowce i nieruchomosci zamiana papieru na elektronike to samoboj.

Portret użytkownika 44

koniec gotówki końcem

koniec gotówki końcem wolności - ostatni etap nwo

ale potrzeba matka wynalazków, człowiek wymyśli pozasystemowy środek płatności jak np złoto (co oczywiście będzie nielegalnie i zagrożone 20 latami wiezienia) a międzynarodowe twory będą emitować środki rozliczeniowe w oderwaniu od jakichkolwiek odniesień ekonomicznych tak jak dziś

Portret użytkownika dziadek ze wsi

„Żyjemy w świecie, który

Żyjemy w świecie, który szkoli nas w coraz większym szaleństwie. Uzależnienia od abstrakcyjnego statusu, uzależnia od posiadania pieniędzy, uzależnia od maksymalnego rozproszenia uwagi, nawet nie wiemy, że jesteśmy chorzy. Nie jest miarą zdrowia - bycie dobrze przystosowanym do bardzo chorego społeczeństwa” ~ Krishnamurti

Portret użytkownika And

To jest wina często rodzin i

To jest wina często rodzin i wychowania. Jeśli jest jeden chrześcijanin wśród wilków (członków rodziny, którzy nie szanują go), on może się stać podobny mimo, że walczy. Szkoda, że Bóg ma takie jednostki w dupie. Potem jak wejdzie do raju to będzie zindoktrynowany przez tę rodzinkę i powie (nie ma pieniędzy? Czego mnie szkoła Ziemia nauczyła Boże, pamiętasz? Nie reagowałeś przecież?)

Skomentuj