Google zrezygnuje z inwigilacji Gmaila w celach marketingowych

Kategorie: 

Źródło: Internet

Google ma zamiar zrezygnować z czytania treści indywidualnych kont Gmail, co służyło jak dotąd kreowaniu odpowiedniego targetu dla reklam pojawiających się w serwisie.

 

Zmianę zapowiedziano w miniony piątek i będzie to koniec praktyki, którą Google prowadziło od 2004 roku. Była to czynność niepokojąca dla wielu organizacji zajmujących się prywatnością w sieci.

 

Aby wspomóc finansowanie własnego projektu Google przeglądało treści, które przechodziły przez e-maile użytkowników Gmaila, w celu możliwości przesłania im jak najefektywniejszych reklam we współpracy z firmami zewnętrznymi, którym na posiadaniu takowych zależało. Stąd, na przykład, osoba pisząca w e-mailu o bieganiu w ramach sportu często znajdowała w swojej skrzynce reklamy butów Nike.

 

Google nadal planuje przesyłanie i wyświetlanie reklam poprzez Gmaila, jednakże ma zamiar korzystać z „innych czynników i sygnałów” do determinowania, co może zainteresować danego użytkownika, wybranego z aż 1,2 miliarda aktywnych.

 

Korporacja zrezygnuje z praktyk skanowania korespondencji użytkowników e-maila pod koniec bieżącego roku, lecz nie podano jeszcze konkretnego terminu. Google zapowiada zmianę kursu i chce, aby ich darmowa usługa była bliższa sposobu funkcjonowania płatnej subskrypcji, której użytkownicy nie byli zasypywani reklamami ani nie poddawano ich inwigilacji w celach marketingowych.

 

Gmail jest aktualnie największym na świecie serwisem e-mailowym, a jego użytkownicy nigdy nie zdawali się przejmować metodami skanowania przyjętymi przez Google. Nawet zacięta krytyka tej praktyki, którą prowadził Microsoft i Apple, nie zaszkodziła temu gigantowi.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: Darmor
Portret użytkownika Darmor


Komentarze

Portret użytkownika Ractaros96

Od lat byłem świadomy tego,

Od lat byłem świadomy tego, że Google czyta moje emaile i co z tego? Zawsze pojawia mi się uśmiech na twarzy, jak np. po wizycie na allegro zaczynają mi się wyświetlać na wszystkich stronach reklamy rzeczy, które na allegro przeglądałem. Niech sobie wyświetlają, a ja będę im się śmiał w żywe oczy, bo i tak tych rzeczy nie kupię, a oni wydadzą na mnie kasę, aby mi tą reklamę zaserwować. Zresztą, biorąc pod uwagę ile dziennie stron internetowych odwiedzam, to stracili na mnie już sporo kasy Wink

Mam takie rozszerzenie w przeglądarce i od 10 lutego tego roku do dzisiaj wyświetliłem 50 744 strony internetowe. Oczywiście w większości są to te same strony internetowe wyświetlone wiele razy, ale za każdym wyświetleniem serwowane są nowe reklamy.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Skomentuj