Google za pomocą balonów stratosferycznych dostarczy Internet w całej Kenii

Kategorie: 

Źródło: Loon, Wikimedia Commons

Korporacja Alphabet, która powstała na bazie Google, ogłosiła, że ma zamiar wykorzystać balony stratosferyczne, aby już w przyszłym roku dostarczyć w ten sposób Internet w całej Kenii. Sieć Telkom Kenya ma objąć nawet obszary wiejskie i podmiejskie, co jest pierwszym tego typu komercyjnym przedsięwzięciem w Afryce.

Technologia Project Loon została opracowana przez Alphabet Loon, innowacyjne laboratorium firmy. Wtedy też firma Loon połączyła się Alphabet – spółką macierzystą Google.

Technologia ta została wykorzystana przez amerykańskich operatorów telekomunikacyjnych do zapewnienia łączności 250 tys. osobom w Puerto Rico po huraganie w zeszłym roku. Kenia ma nadzieję, że technologia może pomóc w osiągnięciu pełnego dostępu do Internetu dla całej populacji.

 

Telkom Kenia jest trzecim największym operatorem w kraju, który stoi za liderem rynkowym Safaricom i kenijskim oddziałem Bharti Airtela.

 

Usługa Loon wykorzystuje balony, które są zasilane przez panel słoneczny, aby dostarczyć Internet 4G obszarom o mniejszej gęstości zaludnienia. Balony mogą unosić się na wysokości aż 18 kilometrów nad ziemią.

Wprowadzenie Internetu przez Google może mieć swoje poważne skutki. Ustawa Net Neutrality, która nie obowiązuje w Afryce, mówi o tym, że operator nie może w żaden sposób ograniczać bądź zabraniać dostępu do danych, często konkurencyjnych, serwisów.

 

Gigantycznie korporacje takie jak Google czy Facebook obecnie podejmują działania zaistnienia na rynku przez użycie wspomnianych wyżej balonów stratosferycznych bądź satelit. Dzięki temu, firmy te mogą wykorzystać sytuację i zdobyć ogromną przewagę na rynku telekomunikacyjnym.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: B
Portret użytkownika B

Redaktorka, która pracuje z nami od ponad 3 lat. Specjalizuje się w tematyce medycznej i zdrowym żywieniu. Często publikuje na portalu medycznym tylkomedycyna.pl


Komentarze

Portret użytkownika Maryjan_66

Jeśli już stworzyłeś produkt,

Jeśli już stworzyłeś produkt, potrzebny czy nie, stwórz dla niego rynek zbytu. Priorytetem jest potrzeba korporacji. Kampanie marketingową ustaw tak by człowiek myślał, że to jego własna potrzeba. Jest Google z wszystkimi usługami – trzeba je wcisnąć w każdy zakamarek dzikiego kraju. Produkujesz masowo auta i przetwarzasz na potęgę rolnicze śmieci/GMO – wybuduj kolejnemu krajowi autostrady, stwórz kanały dystrybucji, by po nich jeździli twoimi autami, a TIR-ami rozwozili produkty nie wiadomo skąd, nie wiadomo jakiej jakości, nie wiadomo z czego zrobione.

Oczywiście najpierw należało wyłączyć Polskę z produkcji lokalnej potem dopiero budować drogi, stąd te opóźnienia inwestycyjne. Większość uważa, że to dla ich dobra i wygody, choć coraz liczniejsi z nas po beknięciu autostradowym MC-burgerem zrobionym nie wiadomo z czego, gdzie i przez kogo oraz kilku godzinach pasjonującej jazdy między 'wałami dźwiękochłonnymi', gdzie wszystkie auta wyglądają tak samo – zaczyna wyczuwać jakiś inny, grubszy WAŁ...

A może to tylko kac autostradowy - nowa jednostka chorobowa, na którą farmacja szybko powinna jakiś środek zaproponować? Albo lepiej okulary, takie że na wprost widzisz jezdnię, a po boku wyświetlają Ci piękne krajobrazy; przy dzisiejszej technologii to nie problem. Gorzej jak nagle zachce Ci się skręcić w bok.

Portret użytkownika okd

Powiedz gdzie ty tam ludzi

Powiedz gdzie ty tam ludzi widziałeś? Bardziej ten internet przyda się słoniowi afrykańskiemu aniżeli tym "ludziom", no chyba, że dostarczają ową usługę aby nowa generacja inżynierów z Czarnego Lądu ubogaciła rasistowskich europejczyków kupując bilety na ponton do Włoch online. Wink

Skomentuj