Globalny wzrost aktywności wulkanicznej

Kategorie: 

bigthink.com

Od początku 2012 roku obserwujemy znaczny wzrost aktywności wulkanicznej na całym świecie. W sumie od stycznia było już 50 erupcji i każdy dzień przynosi informacje o kolejnych.

 

Praktycznie na każdym kontynencie można zobaczyć chmury pyłu unoszące się nad wulkanami. W Ekwadorze dał o sobie znać wulkan Sangay, ale dużo więcej obaw budzi Tungurahua zwłaszcza, że erupcja zbiega się w czasie z ulewnymi deszczami, co grozi błotnymi lawinami. Lahar, bo tak nazywa się spływ po stoku błota i gorących kamieni, to bardzo niebezpieczne zjawisko, które w 1985 roku w Kolumbii pozbawiło życia 23 tysiące osób. Wulkan, który był za to odpowiedzialny to Nevado del Ruiz i on też wykazuje objawy znacznej aktywności.

 

Aktywność wulkanu Popocatepetl w Meksyku jest również na niepokojącym poziomie. Cały czas następuje emisja popiołu i gazów. Jednak wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie należy się spodziewać erupcji tego wulkanu. Władze Meksyku podniosły już poziom zagrożenia w związku z ostatnią aktywnością wulkaniczną z jego strony. Turyści mają zakaz zbliżania się do stożka na odległość mniejszą niż 15 km. Gdyby doszło do erupcji na pełna skalę aż 19 milionów osób może zostać dotkniętych jej skutkami.

 

W Europie wciąż dochodzi do erupcji wulkanu Etna, ale to akurat nikogo nie dziwi, bo Etna jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie. Martwią jednak doniesienia o wzmożeniu aktywności wulkanicznej w obrębie wysp greckich a zwłaszcza Santorini.

 

Cały czas wybuchają wulkany na Kamczatce a erupcja Siwelucza sprzed kilku dni była najsilniejszą zanotowaną erupcją w tym roku na świecie. Oczywiście w obrębie pacyficznego pierścienia ognia jest znacznie więcej aktywnych wulkanów jak choćby Anak Krakatau, którego erupcja zaczęła się niedawno.

 

Gdy obserwujemy poszczególne zjawiska wulkaniczne w oderwaniu od ogólnego obrazu tego typu aktywności łatwo jest przejść do swoistej rutyny stwierdzając, że oto po prostu kolejny wulkan wybucha, ale gdy popatrzy się na to, jako całość i zrozumie się jak bardzo wzrasta ten typ aktywności z globalnej perspektywy to trudno przejść do porządku dziennego nad kolejnymi doniesieniami na ten temat.

 

 

Źródła:

http://www.christianpost.com/news/popocatepetl-volcano-threatning-to-erupt-19-million-prepare-to-evacuate-73454/

http://rusecuador.ru/novosti-kratko-v-neskolko-strok/9634-nad-vulkanom-tunguraua-v-ekvadore-nablyudaetsya-stolb-pepla-vysotoj-3-km.html

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Rafał S

Kurde, co się dzieje na

Kurde, co się dzieje na świecie, idzie koniec świata czy co...Co Pare dni słychać tylko o jakiś dziwnych sytułacjach, jak nie ruch płyt, to... Wulkany, tsunami...Panowie... powiedzcie co się dzieje...!

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

...te minusiki za co?

...te minusiki za co? nieprawdę podałem?, czy ktoś wpisać, lub ctr-c nie potrafi wykonać?A może jakiś "illuminati" tu serfuje psi pomiot pieprzony...? Albo to dowód "sympatii".. Lubię wkurzać lemingi swoją inteligencją...

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Powiem tak... : Nie ma

Powiem tak... :Nie ma "jądra" Ziemi ( przynajmniej w sensie prezentowanym przez naukę).Każde ciało niebieskie, czy to jest planeta, czy gwiazda ( za wyjątkiem meteorytów, planetoid i prawdopodobnie komet...) powstało w wyniku uzyskania ruchu orbitalnego wokół własnej osi, wskutek oddziaływań magnetycznych i grawitacyjnych mikrocząsteczkowych obłoków materii. W zależności od potencjału elektrycznego i indukcji magneto-elektrycznej w różnych obszarach kosmosu ta materia robiła się gorąca, lub ... mniej gorąca... Zacznijmy od planet. Planety są puste w środku, a wokół tej pustki znajduje się płaszcz ( wielki bąbel), zbudowany w formie grubego "plastra pszczelego", w którym uwięzione są, w zależności od odległości od powierzchni tego płaszcza  rożne minerały, oraz np. woda, lawa, i inne  skupione w komorach tego plastra.Pierwotnie wszystkie planety miały jednolitą skorupę przypominającą grubościenną bańkę mydlaną. Wskutek degradacji materii i starzenia się Wrzechświata, siły kosmiczne oddziaływujące na poszzególne układy zaczęły powodować katastrofy i jak w przypadku np Ziemi, spękania tej skorupy. Inne planety rozpadały się tworząc zagrożenie meteorytowe powstałe z rozpadających się zewnętrznych powłok. Można wymienione ciała niebieskie przyrównać do prądnicy gdzie stojanem jest skorupa ziemska ( "plaster miodu"), a wirnikiem potencjał elektryczny w polu wirującym ( daleko idące uproszczenie myślowe).Istotnym jest fakt, że ów "potencjał" elektryczny obraca się w kierunku przeciwnym do kierunku skorupy.Podstawowym czynnikiem powodującym wzrost temperatury i ciśnienia magmy w danej komórce  naszego "plastra miodu" zależy od potencjałów elektrycznych i związanej z nimi indukcji elektromagnetycznej (Tesla). Całkowitą bzdurą jest oczekiwanie na "wybuch superwulkanu". Owszem mogą pęknąć jedna, lub dwie komory "plastra pszczelego" w formie swoistego "wentylu bezpieczeństwa" i nic po za tym. Wewnątrz, przynajmniej naszej planety są właściwe warunki do życia i niewątpliwie ono istnieje. Gdyby było tak jak naukowy świat twierdzi... dawno by całe kontynenty wyleciały w kosmos... w formie asteroid... Innym kompletnym idiotyzmem funkcjonującym we współczesnej "nauce" jest wyliczona i z napuszoną dumą prezentowana biednym dzieciom i ogłupionym dorosłym "masa" Ziemi, czY też "masa" naszego Ślońca i innych ciał niebieskich... Albowiem oddziaływania grawitacyjne Nitona są w dużej mierze fałszywe, gdyż nie biorą pod uwagę momentu pędu odśrodkowego ("energii wiru")M/in dowodem na moją  wiedzę w przedstawionym temacie jest brak w kosmosie meteorytów o masie odpowiadającej masie "jądra" ( żelazne np.. posiadające masę ok. 7500 kg/m3) jakiejś planety... Z gwiazdami, to jest trochę inna sprawa... Ja to wiem...... 

Portret użytkownika Google Monster

Jaki globalny wzrost

Jaki globalny wzrost aktywności wulkanicznej? Wciąż wybuchają te same wulkany: Popocatepetl, Kilauea, Etna, Sakurajima, Karymsky, Kizimien, Szywiełucz, Fuego, Turrialba, Tungurahua, Anak Krakatau itd. Od początku 2012 roku nie było jeszcze ani jednej gwałtownej erupcji jakiegoś nowego wulkanu. Czekam na nią z utęsknieniem. Rok 2012 jest póki co strasznie spokojny, jeśli chodzi o aktywność wulkaniczną. Może to cisza przed burzą? Cholera wie... Lecz padają wciąż te same nazwy. Nie ma żadnego powodu do niepokoju.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Proponuję, by zwrócić się

Proponuję, by zwrócić się oficjalnie do rzadów USA, Rosji,Chin i UE o zaprzestanie testowania nowych broni geofizycznych i klimatycznych typu HAARP...Ustaną "dziwne" dźwięki, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów... rozbłyski na Słońcu... przebiegunowanie... Plejadanie... i zniknie banda umysłowych niedorajdów tym się ekscytujących...... Co prawda zniknie  również znz... też, ale za jaką cenę...?

Portret użytkownika kraken1783

Od 2006 roku interesuje się

Od 2006 roku interesuje się wulkanami. Jednak puki nie pojawiły się takie portale jak znz nie mogłem się dowiadywać o wszystkich ich wybuchach z polskich mediów. Aczkolwiek o bardziej poważnych tego typu wypadkach z serwisów informacyjnych się dowiadywałem. Teraz dowiaduję się o większej liczbie tych zdarzeń, lecz niezauważyłem by ilość znaczących i naprawdę groźnych erupcji wzrosła. Zauważam, że jedne lata są pod tym względem bogatsze(2008,2010,2011) a inne uboższe(2009). Jednak to za krótki okres bym mógł wyciągnąć wnioski. Rok 2012 jeszcze kilka dni temu nie był za ciekawy. teraz nastąpiły dwie znaczące erupcje. Zobaczymy. Ale nawet rok 2010 jest nie do porównania z 1902 kiedy nastąpiły 3 erupcje jakich nie było po roku 1991. 4 największe wybuchy ostatnich 300 lat to kolejn: laki w 1783 roku, tambora w 1815, krakatoa w 1883 i karmai w 1912. Ostatnio nie było nic tak wiekiego, nawet w roku 1991, ale ziemia jest nieprzewidywalna i oby nie zrobiła teraz gdy nie jesteśmy na to jako ludzkość gotowi, szegoś robi raz na 50 000 lat a czego holocen nie zaznał… wybuch vei 8.

Strony

Skomentuj