Globalne ocieplenie staje się globalnym ochłodzeniem

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Wzrost temperatury powietrza na półkuli północnej, obserwowany w ciągu ostatnich 37 lat, radykalnie zwolnił. Zdaniem rosyjskich naukowców, głównym winowajcą jest Słońce a zgłasza zmiany jego jasności.

 

Według rosyjskich naukowców z Uniwersytetu w Kazaniu do roku 2042 nasza gwiazda osiągnie minimum jasności. W wyniku tego zjawiska temperatury na naszej planecie spadną o 1 do 1,5 stopnia. Zwiększeniu ulegnie za to kontrast między temperaturami na równiku, które pozostaną niemal bez zmian, a tymi panującymi w wysokich szerokościach geograficznych, gdzie oczekuje się bardzo mroźnych zim.

 

Do takich wniosków naukowcy doszli po przeanalizowaniu średnich wartości długoterminowych temperatury powietrza i ich zmienności a także ciśnienia atmosferycznego oraz prędkości wiatru na półkuli północnej. Okazało się, że po długim okresie intensywnego ocieplenia rozpoczął się okres ochłodzenia.

 

Specjalista z Uniwersytetu w Kazaniu, Jurij Perewedentsew wyjaśnił, że dane te nie wspierają hipotezy o stałym globalnym ociepleniu, ale potwierdzają cykliczność procesów klimatycznych. Naukowcy odkryli również, że krzywa temperaturowa podąża za krzywą reprezentującą prędkość wiatru. Dzieje się to jednak z pewnym opóźnieniem.

 

W ostatnich latach prędkość wiatru zaczęła spadać, a wraz z nią z opóźnieniem około 8 lat spadła średnia temperatura powietrza. Analiza dużej liczby danych meteorologicznych wykazała nierówne zmiany temperatury w tropikach i w regionach okołobiegunowych.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Hubert

Jeśli chodzi o pauzę: Badania

Jeśli chodzi o pauzę:
Badania nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że pokrywy lodowe topią się, tracąc co roku setki miliardów ton lodu, poziom mórz rośnie coraz szybciej, ocean gromadzi energię, a liczne gatunki zwierząt i roślin migrują w kierunku biegunów, a więc globalne ocieplenie postępuje, i to w coraz szybszym tempie.
Twierdzenie, że aktualnie doświadczamy globalnego ochłodzenia, opierające się jedynie na podstawie przyjrzenia się wykresowi zmian temperatury powietrza w kilku ostatnich latach, jest całkowicie nieuzasadnione. Globalne ocieplenie jest z definicji globalne. W wyniku zachwiania równowagi radiacyjnej, cała planeta, a więc atmosfera, oceany, lądy i lodowce akumulują energię. Dlatego żeby mieć pełny obraz globalnego ocieplenia, trzeba uwzględniać wszystkie zmiany energii w systemie .
Taka analiza została wykonana i zamieszczona w artykule „Obserwowalny bilans energii Ziemi od 1950 roku” (Murphy 2009). Autorzy zsumowali zmiany energii wewnętrznej (popularnie mówiąc cieplnej) zawartej w oceanach, atmosferze, lądzie i w lodowcach. Aby obliczyć całkowitą zmianę tej energii, wykorzystali dane pomiarowe dotyczące zawartości ciepła w górnej, 700 metrowej warstwie oceanu, a także z głębszych warstw, aż do 2000 metrów głębokości. Zawartość ciepła w atmosferze obliczyli na podstawie danych o temperaturach na powierzchni i pojemności cieplnej troposfery. W ostatecznych obliczeniach zostały uwzględnione również ciepło uwięzione w glebie i energia topnienia lodu.
 
Jeśli chodzi o Słońce:
W ciągu ostatnich 35 lat – podczas których miało miejsce szybkie ocieplanie się klimatu Ziemi – aktywność słoneczna spadała. Od kilkudziesięciu lat zmiany klimatu postępują w kierunku odwrotnym, niż wskazywałyby zmiany na Słońcu. Na przestrzeni 1150 lat zmiany temperatury powietrza podążały niemalże krok w krok za zmianami aktywności słonecznej (Usoskin 2005). Jednak od lat 60. XX wieku aktywność słoneczna spada, podczas gdy temperatura powierzchni Ziemi rośnie.
Zmiany aktywności Słońca sprzyjały ociepleniu do lat 60. XX wieku. Szereg badań pokazuje, że w ostatnim półwieczu wpływ Słońca na wzrost średnich temperatur na Ziemi był znikomy, a w ostatnich dziesięcioleciach – wręcz ujemny.
Marcin Popkiewicz na podst. Skeptical Science
Mam nadzieję, że wszystko jest już jasne, przynajmniej dla nas, bo nie dla Abdusomatova.
 

Portret użytkownika xx

No to jeszcze panie

No to jeszcze panie mądraliński, może nam grzecznie wyjaśnisz, jakim cudem tzw globalne ocieplenie obserwowano w ostatnich latach na sąsiednich planetach.

Pewnie dlatego, że globalne....

Portret użytkownika lolo

Ja sobie poczekam a bieżące

Ja sobie poczekam a bieżące analizy biorę sobie chociażby ze stronki http://arcticicesea.blogspot.com/ i jak narazie jest ona dla mnie wiarygodna. Choć nie jestem przekonany, że czynnikiem głównym zaburzeń klimatu jest CO2 (ta uwaga nie oznacza poparcia dla pakietów klimatycznych, które dziwnym trafem nie dotyczą bogatych, wpływowych państw tylko służą wykańczaniu słabszych takich "na dorobku"). Klimat to ogromny "ogródek" o wielu zmiennych niewiadomych i zmiany w nim to proces a nie jeden czy drugi "wybryk". Mimo wszystko za mało wiemy. Do tego trzeba "dołożyć" problemy wynikające ze stosowania geoinżynierii. Albo, czy my wiemy jak na prawdę na atmosferę działa chociażby jeden wybuch jądrowy?

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Skomentuj