Globalne ocieplenie rozprzestrzenia mięsożerne bakterie. Są już nawet na Morzu Bałtyckim

Kategorie: 

Źródło: Wikimedia Commons

Naukowcy z University of Cooper w USA odkryli, że ze względu na zmiany klimatu, śmiercionośne bakterie powodujące martwicze zapalenie powięzi mogą być szeroko rozpowszechniony w wodach przybrzeżnych wokół popularnych plaż. 

 

Eksperci opisali pięć przypadków ciężkich zakażeń bakteryjnych u ludzi narażonych na działanie wody lub owoców morza z Zatoki Delaware. Odpowiedzialny za nie był mikroorganizm Vibrio vulnificus, który preferuje stosunkowo ciepłą wodę (powyżej 13 stopni Celsjusza), taką jak ta w Zatoce Meksykańskiej. Problemem jest to, że globalne ocieplenie prowadzi do przesuwania się siedlisk V.vulnificus daleko na północ.

 

Infekcja następuje najczęściej przez spożycie wody lub owoców morza z zakażonego morza, na przykład, krabów, ostryg, lub gdy ktoś ma otwartą ranę, która wchodzi w bezpośredni kontakt z wodą morską zawierającą te bakterie. W większości przypadków stany chorobowe mają łagodne objawy, ale niektóre rozwijają się w bardzo niebezpieczną posocznicę, która prowadzi do rozległych zniszczeń skóry i mięśni.

Przeżywalność posocznicy to około 50 proc. Naukowcy z Uniwersity of Bath, stwierdzili, że dużo cześciej ofiarami Vibrio vulnificus padali mężczyźni. Kobiety sa w jakiś sposób chronione dzięki estrogenowi, którego brakuje mężczyznom. 

 

Niebezpieczne bakterie V.vulnificus występują już na Bałtyku. Wykryto je na wybrzeżu Szwecji i FInlandii w 2014 roku. W obu tych krajach zarejestrowano wtedy 89 przypadków infekcji u ludzi na skutek kontaktu z woda morską. Każda długotrwała fala upałów będzie sprzyjała Vibrio vulnificus, a kąpiel lub spożywanie owoców morza, może wkrótce nieśc za sobą zupełnie nowe zagrożenia.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika 3plabc

Jak czytam tą lawinę

Jak czytam tą lawinę fakenewsów to mnie szlak trafia. Do lasu nie bo kleszcze, kąpać się nie bo bakterie, albo inne sinice, wychodzić z domu nie bo smog... itd. gdyby się człowiek miał tym wszystkim przejmować to pozostaje tylko wykupić kwaterę na cmentarzu i powiesić się. ;P

Portret użytkownika pangolin

globalne ocieplenie to prawda

globalne ocieplenie to prawda najszczersza.  może być brak zgodności  tylko co do przyczyn. no bo człowiek, cóż on nieboże, nawet jak spali te 10litrów etyliny, to co to jest, tyle co sikorka w dziobie zanosi pisklakom.  a wzrost ilości bakterii o których mowa w newsie może być również powodowany zwiększonym zanieczyszczeniem wody - więcej stref beztlenowych to się chyba nazywa sprzężeniami zwrotnymi, czyli ze ruch skrzydeł motyla może spowodować wojnę na bliskim wschodzie,  może choć nie musi rada wujka samadobrarada  wytruć gąsiennice. 

Portret użytkownika euklides

Tylko, że temperatura mórz i

Tylko, że temperatura mórz i oceanów wzrosła średnio o kilka dziesiątych stopnia Celsjusza. Powiedzcie mi czego te prostytutki od globalnego ocieplenia się boją, że wymyślają coraz bardziej niestworzone brednie? Z artykułu wynika, że bakteria zawsze była obecna w ciepłych wodach, czyli była zawsze obecna na terenie popularnych plaż, bo popularne plaże to plaże z ciepłą wodą. Straszą ludzi, którzy nawet nie tyle nie potrafią krytycznie analizować informacji, co w ogóle czytać ze zrozumieniem. Zaś Bałtyk to tykająca bomba chemiczna, która już teraz co jakiś czas zbiera ofiary, ale o tym sza!

Skomentuj