Globalne ocieplenie. Nauka, polityka i pieniądze. Część IV

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W 2006 roku Al Gore wyprodukował film zatytuowany "Niewygodna Prawda". Było to jedno z najważniejszych wydarzeń w ruchu globalnego ocieplenia. Zawierał on niezliczoną ilość budzących strach stwierdzeń o klimacie i alarmistyczne prognozy na przyszłość. Film pokazywano w kinach i stacjach telewizyjnych na całym świecie. Aktywiści nauczyciele pokazywali go dzieciom w szkołach siejąc trwogę i stany lękowe. Film miał charakter propagandowy mimo iż starano się go utrzymać w formacie naukowym. Było w nim wiele stwierdzeń wyrwanych z kontekstu, cytatów i wykresów.

 

Prognozy na przyszłość opierały się na modelach komputerowych,które przedstawiono jako stan faktyczny. Film ten spotkał się z pewną krytyką i w Angli sprawa jego wyświetlania w szkołach trafiła do sądu. Angielski sędzia zakazał włączenia filmu do programu szkolnego i wskazał 9 poważnych błędów i nieprawdziwych sformułowań. Najlepszą odpowiedzią na ten film była publikacja Lorda Christophera Moncktona, znanego naukowca i tzw. sceptyka zatytułowana "35 Niewygodnych Prawd" [13]  ( http://ben-israel.rutgers.edu/711/monckton-response-to-gore-errors.pdf ). Zawiera ona listę 35 błędów i dezinformacji w filmie Ala Gora.

 

Jest to naukowa odpowiedź na propagandę AGW. Nakłady poniesione na produkcję tego filmu były minimalne jednak Al Gore zarobił na nim 50 milionów dolarów. W roku 2017 Al Gore wypuścił drugi film pod tytułem "Niewygodna Prawda 2", który głównie pokazuje zakulisowe działania w czasie konferencji klimatycznej w Paryżu w 2015 roku. Autor przedstawia siebie jako męża opatrznościowego negocjującego szczegóły nowego traktatu klimatycznego z przywódcami różnych państw. Al Gore nie śpi bowiem po nocy dzwoni na prywatne komórki premierów i prezydentów różnych państw. Przekonuje ich do nowych zobowiązań i wszystko załatwia. Po prostu bez Ala nic by się nie dało zrobić. Al Gore zarobił na drugim filmie tylko 5 milionów dolarów co jest 10 razy mniej niż na pierwszej produkcji. Odzwierciedla to najlepiej jakość tego filmu i ogólny spadek zainteresowania tematem.

       • "Kij do hokeja"

W roku 1998 Michael Mann z Uniwersytetu Pensylwanii opublikował artykuł o klimacie w czasie ostatniego 1000-lecia. W tej pracy umieścił wykres średniej temperatury względem czasu.  Wykres ten jest powszechnie znany jako “kij do hokeja”. Bardzo szybko stał się sztandarowym przyładem na obecność AGW pokazywanym na całym świecie i umieszczonym w trzecim raporcie IPCC. 

Mann w swojej pracy użył pośrednią metodę, w tym przypadku szerokość słojów drzew, odwierty lodowe i przyrost koralowca. Konkluzją było stwierdzenie iż w czasie ostatniego 1000 lecia klimat był stabilny a następnie w XX w gwałtownie się ocieplił. Ostatnie dwie dekady były najcieplejsze. Jest to dość radykalne stwierdzenie ale to właśnie pokazuje nam publikacja. Ten nagły skok temperatury w naszych czasach ma reprezentować AGW i jest on związany czasowo ze wzrostem ilości CO2w powietrzu a więc działalnością człowieka.

Rys. 35..  Wykres temperatury względem czasu wg Michaela Manna tzw "kij do hokeja".

Kiedy jednak spojrzymy na ten wykres z większą uwagą z łatwością widzimy, że brakuje w nim dobrze znanych okresów klimatycznych. Publikacją Manna zainteresował się Stephen McIntyre z Kanady, który nie był naukowcem ani fizykiem lecz emerytowanym inżynierem-statystykiem. Zwrócono się do Manna o udostępnienie danych i metod statystycznych użytych w publikacji.  Michael Mann udostępnił swoje dane dopiero po skierowaniu sprawy do sądu. Powołano się na prawo wolnego dostępu do danych umieszczanych w strefie publicznej.  Owocem tych starań był artykuł poddający krytyce pracę Manna.  We wspólnej pracy Stephen McIntyre i Ross McKitrick [14] wykazali błędy w użytej metodzie statystycznej i nieprawidłowości w opracowaniu danych. Wykazano też, że model komputerowy opracowany przez Manna bez względu na to jakie dane byłyby do niego wprowadzone za każdym razem generuje jednakowy wykres, który wygląda jak kij do hokeja. Program był tak ustawiony aby niwelować różnice klimatyczne w dawnych czasach przy  jednoczesnym zawyżaniu obecnych temperatur.  Autorzy przedstawili wykres temperatury po poprawnym przeliczeniu danych co przedstawia rys. 36.

Rys. 36.  Wykres temperatury w latach 1400-2005.  Wykres górny-wg Michaela Mana tzw "kij do hokeja".  Wykres dolny-wg McIntyre i McKitricka.

Nowy wykres wykazuje zmienną temperaturę od 1400 roku bez naglego skoku w ostatnich latach. W ten sposób obalono słynny “kij do hokeja” i pokazano raz jeszcze błędy w podstawach teorii AGW.

       • Problemy z monitorowaniem danych klimatycznych

Od wielu lat głównym źródłem danych klimatycznych są tzw. stacje meteorologiczne.  Zawierają one urządzenia do mierzenia temperatury powietrza, ciśnienia atmosferycznego, opadów deszczu lub śniegu, wilgotności oraz siły i kierunku wiatru. Aparaty do prowadzenia obserwacji powinny być umieszczane w drewnianych skrzynkach ze swobodnym przepływem powietrza pomalowanych specjalną białą farbą nieabsorbującą ciepła.  Stacje powinny być umieszczane na trawiastym podłożu w odległości kilkudziesięcu metrów od zabudowań. Tak wyglądać powinna wzorcowa stacja meteo. W wielu krajach np. w Polsce te zasady są na ogół przestrzegane natomiast w innych z powodu urbanizacji lub złej opieki sytuacja uległa zmianie.  W USA w 2007 r. Anthony Watts przeprowadził gruntowne badania tego problemu [15].  Na terenie USA znajduje się około 1200 stacji meteo.  Watts zorganizował armię 650 ochotników, którzy udali się do nich w celu opisania lokalizacji i zrobienia zdjęć.  Stacje były klasyfikowane od 1 do 5 używając systemu opracowanego przez NOAA ( Nacional Oceanic and Athmospheric Administration) rządową instytucję do monitorowania i przewidywania pogody. Kategorie 1 i 2 spełniają całkowicie lub częściowo warunki wymienione powyżej i dostarczają poprawnych danych. Stacje kategorii 3, 4 i 5 nie spełniały wymogów i dostarczały dane temperaturowe zawyżone od 1-go do 5-ciu °C.  Trzeba pamiętać, że stacje meteo często pozostają w tym samym miejscu od kilkadziesięciu lat i być może w przeszłości spełniały wszystkie warunki natomiast dzisiaj mogą znajdowac się na asfaltowych parkingach, dachach budynków lub blisko betonowych ścian albo źródeł ciepła takich jak urządzenia do klimatyzacji i wentylacji budynków.  Po analizie danych okazało się, że tylko 3% stacji jest kategorii 1-szej i 8% kategorii 2-giej. Stacje meteo kategorii 3,4 i 5 wynosiły odpowiednio 20%, 58% i 11% ogólnej liczby.  Podsumowując można powiedzieć, że tylko 11% stacji dostarcza prawidłowe dane a 89% nieprawdziwe i zawyżone. Dane zawyżone powinny być odpowiednio opracowane i homogenizowane to znaczy obniżone lub usunięte z bazy danych.  Tak się jednak nie dzieje i są one często używane bez poprawek aby wykazać AGW.  Wykazują one też tzw. miejską wyspę ciepła czyli lokalne podniesienie średniej temperatury w aglomeracjach miejskich.  Jest to spowodowane dużym pochłanianiem ciepła przez budynki, parkingi, ulice itp. To zjawisko także powinno być korygowane w pracach naukowych ale często tak się nie dzieje.  I tak w lecie 2018 roku w Kalifornii pojawiły się doniesienia o trzech dniach o najwyższej temperaturze w historii stanu. Pierwszy raport (42.2°C) pochodził ze stacji meteo ulokowanej na najwyższym poziomie parkingu, drugi (47°C) z dużego lotniska a trzeci (43°C)  z dachu budynku Nauk Atmosferycznych Uniwerytetu Los Angeles.  Podobnego typu doniesienia pojawiały się także w innych krajach jak Hiszpania czy Szkocja.  Do tego typu raportów należy podchodzić z dużą rezerwą gdyż często są to tylko gazetowe sensacje. 

        • Obserwacje satelitarne

Pojawienie się satelitów meteorologicznych w 1978 roku znacznie ułatwiło obserwację klimatu.  Z biegiem czasu na orbicie były już setki różnych maszyn dokonujących pomiarów temperatury ziemi i morza, ciśnienia powietrza, irradiacji, pokrywy lodu i śniegu, siły wiatrów i poziomu oceanów.  Ogólnie rzecz biorąc obserwacje te są pomocne i wzbogadzają wiedzę o klimacie nie są jednak wolne od pewnych problemów. Delikatne urządzenia na orbicie co pewien czas muszą być kalibrowane a ich dane odpowiednio korygowane. Niestety czasami po tych koniecznych zabiegach okazuje się, że nagle temperatura oceanów jest znacznie wyższa niż poprzednio. Wprowadza to duże zamieszanie i narusza zaufanie do dużych i znanych instytucji będących wlaścicielami satelitów. Innego rodzaju problem powstał przy obserwacji satelitarnej zasięgu pokrywy lodowej na biegunach. Okazało się, że koniec lat 70. to był bardzo zimny okres a późniejsze dekady były nieco cieplejsze. Spowodowało to postępujące zmniejszanie się pokrywy lodowej i prognozy o jej zaniku w przyszłości. Istnieją jednak dane z okresu przed satelitami, które pokazują wachania w zasięgu pokrywy lodowej. Jej obszar był mniejszy na początku XX w a większy w latach 20. i 70. XX w.  Tak więc wiele zależy od tego, w którym momencie historycznym rozpocznie się obserwacje. Jeśli zaczniemy je w okresie zimnym to następny okres bedzie uważany za ciepły a jeśli w zaczniemy je w okresie ciepłym to następny będzie zimny co przedstawia rysunek numer 37.

Rys. 37.  Wykres średniego zasięgu pokrywy lodowej na Arktyce. 1925-1978-obserwacje naziemne.  1979-1990-obserwacje satelitarne. Dane satelitarne zaczynają się w najzimniejszym okresie.

 

       • Sondy “Argo”

Temperatura oraz zasolenie oceanów są obecnie mierzone za pomocą 3500 sond Argo rozprowadzanych na wszystkich wodach przez NOAA.  Urządzenia te w postaci wysokich na 1,5 m cylindrów zanurzają się na głębokość do 2000 metrów dokonując pomiarów, następnie wypływają na powierzchnię, wysyłają dane do satelity i ponownie chowają się pod wodę.  Pogram ten zaczął się dopiero kilka lat temu więc nie można jeszcze wyciągać bardziej ogólnych wniosków.  Na razie Argo pokazują zmieniającą się temperaturę wody bez wyraźnych tendencji. 

        • Poziom wody w oceanach

Poziom oceanów jest mierzony za pomocą wskaźników na wyznaczonych punktach brzegowych oraz pomiarów satelitarnych. Ogólnie mówiąc jest to trudne zadanie gdyż jest on uzależniony od takich czynników jak prądy morskie, wiatry i temperatura.  Prądy i wiatry przemieszczają ogromne ilości wody w jednym kierunku powodując jej spiętrzenie po zawietrznej stronie oceanu. Różnica poziomów może wynosić nawet kilkadziesiąt centymetrów. Po kilku latach, tak jak to się dzieje w zjawisku El Nino, prądy morskie i wiatry ulegną osłabieniu lub odwróceniu i sytuacja się zmienia. Dodatkowym czynnikiem jest zwiększanie się objętości wody pod wpływem temperatury. Woda ciepła zajmuje większą objętość podnosząc poziom tam gdzie się przemieszcza. Teoria AGW przewiduje bardzo znaczne podniesienie się poziomu oceanów. Ponownie te prognozy oparte są na modelach klimatycznych i zakładają do roku 2100 wzrost od kilkudziesięciu centymetrów do kilku metrów. Te katastroficzne przewidywania wywołały stan paniki w małych wyspiarskich krajach. Prawda jednak ma się zupełnie inaczej.  Szwecki specjalista Nils-Axel Mörner wykazał, że w ostatnich 40-tu latach poziom oceanów jest praktycznie stały a w ciągu całego XX w. podniósł się o około 10 cm czyli o 1 mm na rok. Ten minimalny wzrost jest stały i nie zwiększył się w ostatnich latach a także blednie on w porównaniu ze wzrostem poziomu wody po ostatnim zlodowaceniu, który wyniósł ponad 100 m co przedstawia rys 38. Przez ostatnie 6 tys. lat poziom oceanów uległ tylko niewielkim zmianom. 

Rys. 38.  Wykres poziomu wody w oceanach po ostatnim okresie lodowcowym

Wprowadzono więc pojęcie Lodowcowch Ruchów Izotonicznych (Glacial Isotonic Rebound). W myśl tej teorii kontynenty w okresie lodowcowym były bardzo przyciśnięte przez lądolody a obecnie, po ich zniknięciu, są w stanie podnoszenia się co maskuje wzrost poziomu wodu powodowany przez AGW. W związku z powyższym do danych wprowadza się korekty po których  jest widoczny wzrost poziomu oceanów co przedstawia rys. 39.

Rys. 39  Wykres poziomu wody w oceanach. Linia fioletowa-po poprawkach i linia czarna- prawdziwe obserwacje.

Pamiętajmy, że na wykresie tym są przedstawione dane z prawdziwych obserwacji oraz te po dokonaniu zabiegów korekcyjnych na użytek zwolenników AGW.

Pomiar poziomu wody w oceanach jest dodatkowo komplikowany przez fakt, że płyty ziemskie w niektórych obszarach obniżają się a gdzie indziej podnoszą się. Na dodatek tego wysokościomierze satelitarne nie są w stanie mierzyć poziomu wody z dokładnością do kilku milimetrów tak więc potrzebne są tu obserwacje długoterminowe. Bardzo pomocne są stare fotografie, które sięgają wstecz do XIX w. Najlepszym przykładem jest zdjęcie skalistego przylądka w kalifornijskim mieście La Jolla. Porównanie fotografii tego samego miejsca z 1871 roku ze zdjęciem współczesnym nie wykazuje nawet najmniejszego wzrostu poziomu oceanu co widać na rys. 40.

Rys. 40.  Poziom oceanu na przylądku w mieście La Jolla w Kalifornii

w roku 1871 i obecnie.

 

   • Przewidywania na przyszłość związane z AGW (Antropogenic Global Warming)

“Teoria naukowa jest dobrze udowodnionym wyjaśnieniem jakiejś właściwości świata naturalnego opartego na faktach, które były wielokrotnie potwierdzone poprzez obserwacje i eksperymenty. Tego typu poparte faktami teorie nie są tylko przypuszczeniami lecz wymiernymi i pewnymi opisami otaczającego świata”

Definicja “Teorii Naukowej” Amerykańskiego Stowarzyszenia Rozwoju Nauki.

 

Na początku XXI w. pojawiło sie wiele alarmujących przewidywań klimatycznych na nadchodzące lata.  Możemy więc dzisiaj po upływie kilkunastu lat zobaczyć na ile się one sprawdziły w rzeczywistości. Ograniczę się tutaj tylko do podawania konkretnych przykładów bez cytowania rozleglej w tym zakresie literatury.

Prognoza: Z powodu AGW w latach 2013-2015 w okresie letnim na Oceanie Arktycznym będzie zanikać pokrywa lodowa.

Stan Faktyczny: Zasięg pokrywy lodowej ulega ciągłym zmianom. W roku 2007 był najmniejszy i od tamtego czasu co roku powiększa się. W roku 2018 był w średniej statystycznej.  Zwiększyła się też znacznie ilość grubego lodu, który nie topi się w lecie lecz kumuluje z roku na rok.  

Prognoza: Zanikająca w lecie pokrywa lodowa na Oceanie Arktycznym otworzy dla żeglugi morskiej Przejście Północno-Zachodnie (NW Passage) pomiędzy Atlantykiem a Pacyfikiem

Stan faktyczny: W okresie ostatnich kilkunastu lat przejście było zdatne do żeglugi tylko przez kilka dni. Kilkadziesiąt jednostek morskich, które próbowało przepłynąć tym szlakiem utknęło w lodzie i musiało otrzymać pomoc lodołamaczy.

Prognoza: Ze względu na zanikającą powłokę lodową niedźwiedzie polarne ulegną wyginięciu.

Stan faktyczny: Najmniej bo około 5 tysięcy niedźwiedzi było po II-giej wojnie światowej w latach 40. i 50. Potem wprowadzono zakaz polowań i niedźwiedzi stale przybywa. W latach 2000. było ich 20-25 tysięcy a obecnie jest 30-35 tysięcy. Dodatkowo mieszkańcy dalekiej północy donoszą, że wyglądają one zdrowo i są dobrze odżywione. Pamiętajmy, że głównym źródłem pożywienia niedźwiedzi są foki na które polują wędrując po zamarzniętym oceanie.

PrognozaLodowce na Grenlandii i Antarktydzie zmniejszają się i w lecie wytwarza się pod nimi “poduszka” wodna dzięki której jeszcze szybciej zsuwają się do wody.

Stan Faktyczny: Zasięg lodu na Antarktydzie w ciągu ostatnich 20-tu lat aż 15-cie razy był rekordowy pod względem zajmowanej powierzchni. Lodowce na Grenlandii i Antarktydzie nie zanikają a badania norweskich glacjologów (odwierty lodowe) nie wykazały pod lodowcami istnienia większej niż normalnej ilości wody.

Prognoza:  "W najbliższych kilku latach opady śniegu w zimie staną się rzadkim i ekscytującym zjawiskiem. Dzieci po prostu nie będą wiedziały co to jest śnieg".

Stan faktyczny: Opady śniegu nadal istnieją a w ostatnich kilku sezonach w wielu krajach były rekordowe i miały one największą i najdłużej zalegająca pokrywę śnieżną.

Prognoza: Ilość huraganów w USA ulegnie zwiększeniu.

Stan faktyczny: Ilość huraganów uległa zmniejszeniu i w okresie ośmiu lat prezydentury Baracka Obamy była najniższa w historii. Floryda czyli stan, który najczęściej był nawiedzany przez huragany cieszył się 11-to letnią przerwą huraganową.

Prognoza: Ilość tornad, suszy, pożarów lasów, fal ciepła i powodzi będzie większa.

Stan faktyczny: okres ostatnich kilkunastu lat był wyjątkowo spokojny ze stale malejącą ilością tego typu zjawisk pogodowych. Dowodzą tego proste dane statystyczne.

Prognoza: Podnoszący się poziom oceanów spowoduje zalanie niektórych wysp i migrację klimatyczną setek tysięcy ludzi. 

Stan faktyczny: Żadna z wysp nie została zalana a poziom wody na najbardziej “zagrożonych”-Malediwach w ciągu ostatnich 200 lat zmieniał się o 20 cm w górę lub w dół.  Przez ostatnie 30 lat jest stabilny. Nie istnieje migracja klimatyczna.

W świecie nauki istnieją pewne zasady i kiedy teoria całkowicie nie potwierdziła się empirycznie to też ma znaczenie ponieważ udowodnia tak zwaną antytezę czyli założenia przeciwne. Antyteza nawet kiedy jest niewygodna dla badacza przybliża do prawdy ma więc swoją wartość poznawczą i naukową. Teoria antropogenicznego globalnego ocieplenia ma jednak swoje własne prawa. Niekorzystne fakty są pomijane lub modyfikowane a w miejsce dawnych teorii pojawiają się nowe co przybliża nas do następnego tematu.

 

     • 97% naukowców jest jednomyślnych w sprawie AGW

"Prawda została już ustalona, żadne fakty jej nie zmienią"

Gazeta Wyborcza o katastrofie smoleńskiej.

Od kilkunastu lat wielokrotnie pojawiają się stwierdzenia, że 97% naukowców potwierdza teorię AGW (Antropogenic Global Warming) czyli Antropogenicznego Globalnego Ocieplenia. Sam Al Gore lubi mawiać: "Nauka już się wypowiedziała. Teraz jest czas na działanie". Skoro wszystko jest już ustalone i jasne to po prostu nie ma o czym rozmawiać. Trzeba tylko wprowadzać nowe prawa i przepisy aby ratować ludzkość i planetę. Takie podejście do sprawy jest niezmiernie ważne dla teorii AGW. Chodzi o to aby ludzi, którzy mają odmienne zdanie sprowadzić do poziomu zacofanych głupków. Zacofanych bo nie idą z duchem czasu. W momencie gdy cały postępowy i oświecony świat już od dawna wie o zagrożeniach pochodzących od COi jest gotowy do budowy nowego społeczeństwa, nowego ładu, dalej są tacy co się wahają i rzucają kłody pod nogi. Nie idą w marszu z innymi. Głupich, bo nie są w stanie zrozumieć prostych artykułów w gazetach i prezentacji telewizyjnych. Nie wymaga się od nich zrozumienia jakichś tam praw fizyki ale tylko zwykłej zdrowej reakcji na podstawiane im "fakty" i prognozy. Jeżeli ktoś nie spełnia nawet takiego minimum to  naprawdę nie ma o czym z nim rozmawiać i należy go usunąć na margines ażeby nie przeszkadzał. Dodatkowo osoby te są nazywane sceptykami i niedowiarkami. Chodzi tu o podważenie wiarygodności każdego kto by miał swoją opinię.

            Zobaczmy jednak skąd się wzięło to 97% poparcia. W 2009 roku John Cook ze współpracownikami opublikował artykuł [16] opisujący stan poparcia dla teorii AGW w świecie naukowyn. Przebadano 1200 publikacji z lat 1991-2011, które zawierały słowa "globalne ocieplenie" oraz "globalna zmiana klimatu".  Następnie podzielono je na dwie kategorie. W pierwszej grupie nie wyrażano opinii na temat globalnego ocieplenia (66.4%) oraz drugą grupę gdzie wyrażano opinię na ten temat (32.6%). W grupie, która miała opinię na temat globalnego ocieplenia 97% autorów uważało, że jest ono spowodowane działaniem człowieka. Z artykułu wybrano więc cząstkową konkluzję i używano ją w mediach i prezentacjach. Artykuł był mocno krytykowany za nienaukowe podejście do problemu i mylne, tendencyjne ustawianie pytań bo nie wyjaśniono jak należy traktować pierwszą grupę. To, że nie miano tam opinii na temat globalnego ocieplenia oznacza też, że omawiano tam wpływ czynników naturalnych na klimat a nie człowieka. Podsumowując można więc powiedzieć, że w analizie 1200 artykułów 32% autorów popiera teorię AGW a 66% ich nie popiera!  Cook powoływał się też na wcześniejsze publikacje, które wykazywały konkluzje zbliżone do jego własnych: Doran i Zimmerman 2009-97% poparcia, Andereg at al 2010-także 97%.  Widać, że liczba 97 jest ich ulubioną. Wyjątkiem jest publikacja Naomi Oreskes -2014, która wykazała 100% poparcia. Artykuły te były krytykowane za nienaukowe i wręcz amatorskie metody badawcze. W przeciwieństwie do powyższych publikacji pozostają badania przeprowadzone przez Amerykańskie Stowarzyszenie Meteorologiczne [17] gdzie wykazano, że w grupach zawodowych związanych z pogodą i klimatem tylko 52% respondentów uważa, iż globalne ocieplanie jest głównie powodowane działalnością ludzką co pokazuje rys 45. 

Rys. 45. Dane ankiety Amerykanskiego Stowarzyszenia Meteorologicznego.  Tylko 52% respondentów-kolor żółty uważa, że globalne ocieplanie powoduje działalność człowieka.

Inna ankieta tego stowarzyszenia wykazała, że 89% meteorologów wierzy w zjawisko ocieplania klimatu (nie wskazując na jego pochodzenie) lecz tylko 30% z nich uważa to za zagrożenie.  Dodatkowo na przestrzeni lat opublikowano wiele artykułów obalających mit 97% poparcia dla globalnego ocieplenia. Prawdziwa liczba autorów popierających teorię AGW wynosi od 30% do 50% i wacha się w zależności od badanego środowiska oraz ułożenia ankiety.  Prawda odbiega więc znacznie od przekazu medialnego.

 

W części następnej (V): 

• zakwaszanie oceanów

• alternatywne żródła energii

• korzyści ze zwiększonego poziomu CO2

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Henryk Świca
Portret użytkownika Henryk Świca


Komentarze

Portret użytkownika nn

wyrywkowo:

wyrywkowo:

" Porównanie fotografii tego samego miejsca z 1871 roku ze zdjęciem współczesnym nie wykazuje nawet najmniejszego wzrostu poziomu oceanu co widać na rys. 40. "

Te zdjęcia można porównywać z uwzględnieniem błedu rzędu ok.20-50 cm (patrząc na sylwetki ludzi-skala). Przepraszam, ale trzeba filtrować takie "kwiatki". Dyskryminuje to opracowanie(ciut przydługie ale ciekawe) do poziomu plotkarskiego.

Portret użytkownika euklides

Artykuł potwierdza moje

Artykuł potwierdza moje obserwacje, "Prace" tych pseudonakowców powinny zasilić wysypiska śmieci, a sami autorzy powinni zwrócić granty, które wyłudzili na potrzeby manifestacji politycznej mającej za cel wyłudzenie kolejnej porcji pieniędzy w ramach złodziejskiego systemu fiskalnego.

Portret użytkownika Marc.s

Autor artykułu opisuje

Autor artykułu opisuje krytykuje zawyżanie danych w modelach klimatycznych, a sam również zawyża dane! Skąd te informacje o populacji niedźwiedzi polarnych? 30- 35 tys, kompletnie nieprawdziwa!! Lata 2016,2017,2018 na florydzie były 3 huragany Cat 4 . Czyżby autorowi artykułu  nie było  na rękę dane z ostatnich 3 lat? 

 Od lat śledzę "Globalne Ocieplenie" i nie lubię być okłamywany.

Portret użytkownika Witek

Tu chodzi głównie o

Tu chodzi głównie o ocieplenie portfeli chazarskiej dziczy. Te ku***y są w stanie zaszmacić się dla pieniędzy całkowicie. Szkoda słów na te mendy... Koniec ich bliski. Litości nie będzie.

Portret użytkownika NoProblemJest

Gdy podzielimy powierzchnię

Gdy podzielimy powierzchnię lądów na Ziemi (149mln km2) przez ilość detonacji bomb atomowych (2053) w latach 45-98 to wychodzi że na każdy kwadrat o powierzchni 72tys km2 przypada jedna bomba atomowa. Może to jest przyczyna? Jak by jednak nie mierzyć to np. akacje które pamiętam jako wręcz żelazne twarde drzewa dzisiaj w przekroju są wewnątrz wszystkie słabe i chore. 

https://www.youtube.com/watch?v=dfs1EDG2Bvg

Skomentuj