Globalne ocieplenie czy globalne oziębienie, oto jest pytanie

Kategorie: 

Źródło: www.dreamstime.com

Naukowcy są zdezorientowani. Zmienność klimatyczna powoduje, że jedni twardo obstają w wierze, że na Ziemi panuje globalne ocieplenie, a inni wręcz przeciwnie ostrzegają przed nowym glacjałem i oziębieniem. Spór naukowy o tak fundamentalne kwestie jak to jak będzie wyglądać nasza przyszłość, jest dość zaskakujący.

 

Chciałoby się zapytać jak jest naprawdę. Globalne ocieplenie wydaje się czymś tak pewnym jak to, że po nocy wstaje dzień. Problem polega na tym, że dla większości ludzi staje się to oczywiste latem i niewiarygodne zimą. Po prostu łatwiej uwierzyć w globalne ocieplenie, gdy jest gorąco. Cały czas wmawia się ludziom, że to ziemski przemysł wywołuje klimatyczne zmiany na Ziemi. Problem polega na tym, że stężenie znienawidzonego obecnie CO2, które jest przecież pożywieniem roślin, wynosiło kiedyś wielokrotnie więcej niż obecnie, a przecież w czasach, gdy po Ziemi biegały wielkie jaszczurki, chyba nie było kominów emitujących zanieczyszczenia.

 

Wiarę w globalne ocieplenie wzmacniają takie zjawiska jak topnienie pokrywy lodowej na biegunach. Jeszcze w zeszłym roku można było w to wierzyć, bo lodu w Arktyce było rekordowo mało. Jednak w tym roku przybyło go na tyle, że zanotowano wzrost o 60% rok do roku. Gdy weźmiemy pod uwagę to, co dzieje się na Antarktydzie to dojdziemy do wniosku, że na biegunach nie widać ocieplenia, a topnienie i wzrost pokrywy lodowej jest w granicach normy.

To odkrycie wskazuje na to, że rzeczywiście ci, którzy twierdzą, że ocieplenie skończyło się 15 lat temu mają rację. Oznacza to również, że specjaliści ostrzegający przed ochłodzeniem mogą mieć rację. Zwolennicy teorii globalnego ocieplenia twierdzą, że to ochłodzenie jest tylko chwilowa fluktuacją i wkrótce znowu nastąpi odwrócenie trendu, ale nic na to nie wskazuje.

Przeanalizowane ostatnio rdzenie lodowe pozyskane z meteorytowego jeziora Elgygytgyn na Czukotce, wskazują wręcz, że klimat Arktyki między 3,6 a 3,4 miliona lat temu był cieplejszy niż obecnie o około 8 stopni. To przełomowe wyniki, bo dotychczasowe rdzenie lodowe z Grenlandii pozwalały nam sięgnąć w przeszłość tylko o 140 tysięcy lat.

 

Dane potwierdzają też, że ponad 3 miliony lat temu w Arktyce występowało 600 mm deszczu rocznie przy 200 mm obecnie. Dzięki analizom takich informacji może uda się przewidzieć to jak będzie się zmieniał klimat naszych biegunów. Może dzięki tej pracy badawczej zostanie ostatecznie udowodniony dominujący wpływ Słońca na globalne zmiany temperatury na Ziemi. Obecnie bowiem skupiamy się na analizowaniu wpływu gazów cieplarnianych i dajemy się wodzić za nos jak starożytni, których ówcześni kapłani oszukiwali, że zaćmienie słońca to wynik gniewu Boga na nieposłuszeństwo w płaceniu danin na swojego króla czy faraona. Tylko kto nim jest w tej chwili?

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: lecterro
Portret użytkownika lecterro

Komentarze

Portret użytkownika SurvivorMan

Po pierwsze: Tak zwani

Po pierwsze: Tak zwani "naukowcy" to najemne prostytutki, których wyniki badań zależą ściśle od tego kim jest zleceniodawca badań!
Po drugie: Jakie jest źródło tych "zdjęć", bo na moje oko (a siedzę trochę w fotografii) to coś w artykule to nie są zdjęcia Ziemi z orbity, tylko jakiś wycinek z animacji komputerowej, a co za tym idzie, można sobie na takim czymś wygenerować pokrywę lodową nawet sięgającą Nowego Jorku! Ja - średnio zaawansowany użytkownik Photoshopa - jestem w stanie stworzyć na takim "zdjęciu" dowolnej wielkości realistycznie wyglądającą pokrywę lodową w ciągu paru godzin...
Po trzecie: Tłumaczenie zanieczyszczania środowiska tym, że roślinki potrzebują CO2, jest oznaką debilizmu i totalnego olewatorstwa przyrody! To tak jakby ktoś chlał codziennie skrzynkę piwa i mówił "No co... Ja tylko uzupełniam dzienną dawkę potrzebnych organizmowi witamin z grupy B "! Tylko Matka Natura ma prawo dawkować przyrodzie poszczególne pierwiastki i związki chemiczne! Cywilizowany człowiek jest za tępy by to robić, więc mógłby wreszcie przestać odgrywać Matkę Teresę i umilać żywot florze i faunie swoimi "suplementami" z kominów!
I wreszcie po czwarte: Pisałem już o tym ze dwa razy i to powtórzę: Nikt, nawet najbardziej wyuczony profesorek, nie wie tyle o globalnym ociepleniu, co INUICI -  ludzie północy. Mieszkają za kołem polarnym od 4000 lat i nikt nie jest w stanie im wmówić, że "białe jest czarne"! Co więc mówią Inuici na temat globalnego ocieplenia? Biją na alarm, bo kraina w krórej żyją od 4000 lat, rozpada się dziś na ich oczach! Lód zastępuje woda pełna chemikaliów (poliwinyli, dwufenyli i innych rakotwórczych atrakcji, sewrowanych przez cywilizowany świat)! Mięso zwierzyny na którą polują Inuici, stało się rakotwórcze! Zarówno niedźwiedzie polarne jak i sami Inuici, na terenach łowieckich coraz częściej padają ofiarami "dryfującej kry"! W ich świecie zaczynają pojawiać się rośliny i zwierzęta, które nigdy nie powinny się tam znajdować! Osy z gatunku Vespula intermadia zostały zaobserwowane w miejscowości Arctic Bay. Według relacji mieszkańców w języku inuktitut nie ma nawet nazwy dla tego owada!!! Grypa - 4000 lat jej nie było... Teraz dziesiątkuje nieodpornych na nią Inuitów!!! Inuici już w 2005 roku złożyli 160 stronicową skargę do Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka, ale kto ich tam będzie słuchał.. Liczy się zarabianie pier..lonych miliardów i robienie ludziom wody z mózgu, że wszystko jest OK i że przyroda ze wszystkim sobie poradzi!!!
 

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Jeszcze rosną drzewa, które to widziały,
Jeszcze ziemia pamięta kształt buta, smak krwi.
Niebo zna język, w którym komendy padały,
Nim padły wystrzały, którymi wciąż brzmi.

Jacek Kaczmarski, „Katyń”

Portret użytkownika SurvivorMan

Po prostu wychodzę z

Po prostu wychodzę z założenia, że świat działa tak, jak mówi mój opis... Niszcząc środowisko naturalne podcinamy gałąź na której siedzimy... Ludzie cywilizowani - odkąd wynaleźli pieniądz, przepoczwarzyli się w pasożyty, rozmnażające się w niekontrolowany sposób i siejące spostoszenie wszędzie tam, gdzie się zadomowią! Żaden ssak na Ziemi nie wykazuje takich zachowań, więc uważam, że nowoczesny cywilizowany człowiek (w większości przypadków), jest zwyczajnym pasożytem!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika euklides

A gdzie widzisz w artykule

A gdzie widzisz w artykule pochwałę dla zanieczyszczania środowiska? Człowiek jest częśćią natury i może matka natura właśnie po to stworzyła człowieka żeby wydobył CO2 uwięzione w skorupie ziemskiej w wyniku wielkich wymierań, a bez którego bujne życie na Ziemi by zginęło. Spalanie węglowodrów to nie jest nic obcego naturze. Bez zaawansowanej cywlizacji ludzkiej lasy potrafiły płonąć na połaciach całych kontynentów. Nawet w twoim awatarku jest jakieś ognisko, a poza tym ciekawe skąd twój komp bierze prąd hipokryto.

Portret użytkownika SurvivorMan

Nigdzie nie widzę pochwał...

Nigdzie nie widzę pochwał... Widzę USPRAWIEDLIWIANIE. To nie pierwszy raz, kiedy w artykułach czy komentarzach pojawiają się sugestie, że im więcej CO2 tym lepiej, bo przecież to pokarm roślin!
Poza tym... Daruj sobie teksty o hipokryzji...
Regularnie osiągam nadpłatę za wodę i ogrzewanie, a za prąd i gaz razem wzięte płacę mniej, niż większość otaczających mnie ludzi za jedno z tych mediów... Segreguję odpady, a żywność wyrzucam dopiero wtedy gdy się zepsuje, a nie wtedy gdy skończy się data na opakowaniu! Od czasu do czasu biorę udział w akcji sprzątania lasu...  Nie wypominaj mi więc komputera, bo robię więcej dla środowiska naturalnego niż Ty, cała Twoja rodzinka i wszyscy znajomi razem wzięci!!!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika euklides

Usprawiedliwienie, do tego

Usprawiedliwienie, do tego głupie,  to twój ostatni akapit.
A czy CO2 to nie jest pokarm roślin? Czy CO2 jest szkodliwe? Gdzie widzisz problem? Temat dotyczy walki z globalnym ociepleniem, a nie z sadzą czy smogiem. Zanieczyszczenie środowiska ludzi od globalnego ocieplenia w ogóle nie interesuje. Ich interesują gazy cieplarniane, które żywym organizmom w ogóle nie szkodzą.
Co do samego zanieczyszczenia środowiska, to powinno być zwalczane niezależnie od źródła pochodzenia. Chociaż spalanie wędlowodorów jest tutaj akurat najmniejszym problemem, to nie miałbym nic przeciwko odszkodowaniom za emisje sadzy czy innych nieporządanych związków. Ale CO2!?? To równie dobrze można wprowadzić kary za emisję wody czy tlenu.

Portret użytkownika darmi

Promieniowanie kosmiczne a co

Promieniowanie kosmiczne a co za tym idzie oddziaływanie także na Słońce, zmiana biegónów Słońca a dalej Zmiana biegunów na Ziemi a także czynnik ludzki; to wszystko jest powiązane i jest w jakiś sposób jednością która wpływa na to co dzieje się na Ziemi. Wulkany na Ziemi również wpływają na to co dzieje się z temperaturami i klimatem a o tym mówi się bardzo niewiele. One regulują temp,CO2 itp. Od 2011 obudziło się bardzo wiele wulkanów.

Strony

Skomentuj