Gigantyczne straty po przejściu huraganu Michael. Zniszczenia na Florydzie niczym po wybuchu bomby atomowej

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube/Live Storms Media

Floryda jeszcze nigdy nie miała styczności z tak silnym huraganem. Skala zniszczeń po przejściu Michaela jest trudna do wyobrażenia. Oprócz ogromnych, trudnych do ustalenia strat materialnych, potwierdzono również śmierć co najmniej 17 osób.

 

W środę, potężny huragan Michael wdarł się na ląd na Florydzie i przyniósł intensywne opady deszczu oraz wiatry wiejące z prędkością do 249 km/h. To właśnie Floryda jest najbardziej poszkodowana. Jedno z miast położonych przy plaży zostało dosłownie zrównane z ziemią. Świadkowie twierdzą, że skala zniszczeń przypomina wybuch bomby atomowej.

Ekstremalna pogoda dotknęła także pobliskie stany Georgia i Alabama. Huragan przemieszczał się w kierunku północno-wschodnim i uderzył w kolejne stany Karolina Południowa i Karolina Północna. Następnie uległ osłabieniu, po czym dotarł do oceanu.

Około 1,5 miliona domów wciąż pozostaje bez prądu. Liczba ofiar huraganu Michael z pewnością wzrośnie, ponieważ służby poszukiwawczo-ratunkowe wciąż wydobywają rannych ze zniszczonych budynków. Wielu mieszkańców Florydy ewakuowało się, a pozostali zabarykadowali się w swoich domach.

Potężny żywioł sparaliżował Florydę i wywołał chaos w południowo-wschodnich stanach USA. Michael uderzył z siłą huraganu 4 kategorii w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona i był to jeden z trzech najsilniejszych huraganów w historii Stanów Zjednoczonych. Amerykańscy meteorolodzy informują, że Michael uległ znaczącemu osłabieniu, ale po wejściu do oceanu przybrał na sile i wkrótce dotrze do Europy.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Lommo

Ale przyjrzyj się zdjęciom,

Ale przyjrzyj się zdjęciom, wiatr tam był ponad 200 km/h a są tu fotki że same główne struktury budynków stoją, ba nawet mają dachy lecz oczywiście mniej lub bardziej  uszkodzone. W Polsce w zeszłym roku w Borach Tucholskich były porywy do 150 km/h i rzekomo solidne murowane obiekty się dosłownie waliły w gruz. Dachy to w ogóle zrywało razem z krokwiami, murłatami i kotwami. Przy wietrze 200 km/h  zakres zniszczeń w przeciętnym budynku murowanym np. typu polskiego czyli zerwanie stryopianu, zerwanie blachodachówki i daremnych krokiewek co 1 - 1.2 m obitych folią , zawalone  szczyty to jest taki zakres prac z odbudową  że typowy amerykański domek postawi się na gotowo może miesiąc dłużej licząc budowę od podstaw na miejscu, lub o wile szybciej licząc budowę z elementów prefabrykowanych. Kosztowo remont mocno zdewastowanego obiektu nie jest tani bo jest ogrom bardzo kłopotliwych prac do których nikt się nie rwie przynajmniej za niedrogie pieniądze.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Interesujące jest to, że

Interesujące jest to, że najbardziej cierpią chrześcijanie... Im więcej sie modlą, tym wiecej cierpią... Czyż nie potwierdza to mej WIEDZY, że modlą się do Kłamcy Doskonałego, zmieniającego na opak słowa modlitwy?

 "DLACZEGO BIEDNYŚ? BOŚ GŁUPI!"

 A przecież wśród nich jest tyle dobrych i uczciwych ludzi!

 

 To przecież jest DOWODEM!

Strony

Skomentuj