Geoinżynieria oceaniczna, nowe szaleństwo czy ratunek dla klimatu Ziemi

Kategorie: 

Źródło: NASA

Geoinżynieria to nie tylko celowe tworzenie chmur. Amerykański biznesmen, Russ George, zrealizował projekt wartości około 2,5 miliona dolarów polegający na wypuszczeniu do oceanu 100 ton siarczku żelaza. Celem tej osobliwej działalności ma być nawożenie oceanu, co ma spowodować większą konsumpcję dwutlenku węgla przez powiększoną dzięki temu warstwę fitoplanktonu.

 

Operacja odbyła się w okolicy kanadyjskiego wybrzeża, w pobliżu Wyspy Królowej Charlotte na Pacyfiku. Russ George obiecał mieszkańcom wioski rybackiej Old Massett, że dzięki jego geoinżynierii oceanicznej zwiększą się połowy łososi a na dodatek będzie można sprzedawać limity emisji CO2. Na razie wszystko odbywa się na niewielką skale, ale istnieje możliwość, że zakres takiego manipulowania zachowaniem oceanu może zostać rozszerzony. Geoinżynieria oceaniczna jest normowana specjalnymi traktatami, ale firma HSRC zajmująca się przetwórstwem łososia zainteresowała się propozycjami Georga.

 

Projekt wzbudził skrajne reakcje od zachwytu do oburzenia. Poważani naukowcy wypowiadają się na ten temat z dużą ostrożnością, ale precedens został uczyniony i teraz pozostało dokonanie oceny wpływu siarczku żelaza na wielkość populacji ryb w okolicy oraz przede wszystkim ustalenie ile CO2 zostało w ten sposób sprowadzone do postaci węgla, który notabene nie wyparowuje tylko tonie w oceanie.

 

Biznes, jaki wymyślił Russ George polega na sprzedaży kredytów węglowych. Dziwne wydaje się robienie tego w okolicach Ameryki, bo rynek handlu emisjami funkcjonuje głównie w Europie. Jednak, jeśli węglowe szaleństwo się nie zakończy możemy się spodziewać kolejnych równie kontrowersyjnych projektów, których długofalowy wpływ na klimat czy też ekosystem morski jest trudny do oszacowania.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika mega

Serdecznie zachęcam do

Serdecznie zachęcam do obejrzenia na YT :   CZYM SPRYSKIWANY JEST ŚWIAT
i nie myslcie,że to Amerykanie mają ten problem. Polska i ościenne jest w tym roku "na celowniku" a efekty prawie codziennych lotów widoczne w przyrodzie wyraźnie. Zainteresujcie tematem kogo tylko znacie ...

Portret użytkownika Gajdzioch

Niepotrzebnie ingeruje się w

Niepotrzebnie ingeruje się w Ziemię, przecież Matka Ziemia wie najlepiej czego potrzebuje, a takie zabiegi jak ten mogą wywołać opłakane skutki.
Szkoda, że w Ameryce nie słuchają rdzennych mieszkańców, Oni wiedzą jak szanować naszą Matkę.
 
http://www.youtube.com/watch?v=RM8buuZJXGI
 
W pogoni za pieniądzem tracimy swoje człowieczeństwo, a przecież są inne sposoby zarabiania równie dużych pieniędzy i nieszkodzenia Ziemi, a co za tym idzie nam samym.
 
Pozdrawiam.

Portret użytkownika Dr Piotr

już uprawiamy, a raczej

już uprawiamy, a raczej hodujemy w specjalnych basenach, dotyczy to głównie łososi i pstrągów. Nawet w Polsce na wybrzeżu mamy taką jedną z najnowocześniejszych na świecie hodowli :/ chwaliliśmy się tym nawet przedstawicielon z UE

Portret użytkownika Scr

Zanim zginie Ziemia, zginą

Zanim zginie Ziemia, zginą organizmy żywe, a w tym człowiek. A wtedy Ziemia spowrotem wróci do 'formy'. Tylko że ludzie -zdaje się- tego nie widzą.. a swoje poczynania (samobójcze) nazywamy 'geoinżynierią'. Hahaha.. gratulacje George! Biggrin

Portret użytkownika SurvivorMan

Święte słowa. Dodam tylko, że

Święte słowa. Dodam tylko, że po chorobie zwanej ludźmi, Ziemia nie wróci tak szybko do zdrowia jak po kataklizmach naturalnych z przeszłości. Zanim rozłoży się ten cały sztuczny, chemiczny, toksyczny śmietnik, który dziś jest tworzony w imię kawałka szmaty zwanej pieniądzem, miną tysiące, a kto wie czy nie miliony lat!!!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Wojox

Nad moim niebem angielskim

Nad moim niebem angielskim Słońce to już rarytas. Widzę tylko srebrzyste pokrycie nad głową co przypomina chmury, ale nimi nie jest. Ta powłoka powoduje iż otoczenie w Anglii wygląda przygnębiająco. Naprawdę jak juz się pokaże Słoneczko to aż sięchce żyć. A tu ciągle zachmurzenie. Niszczą wszystko z premedytacją i się z nas śmieją w oczy. Napewno czytają nasze wypociny i sobie myślą "chołota nic nie może zrobić"...

Trzy etapy poznawania prawdy: najpierw wyśmiewana, później zaprzeczana a na końcu oczywista. Arthur Schopenhauer

Strony

Skomentuj