Genetycznie zmodyfikowany człowiek, GMH wkracza na arenę ludzkości

Kategorie: 

Źródło: Youtube

Kwestie związane z genetycznie zmodyfikowanymi organizmami pojawiły się ostatnio w naszych mediach przy okazji ustawy o nasiennictwie, która otwiera pole do przejęcia polskiego rolnictwa przez międzynarodowe korporacje. Ilość kłamstw, jakie są dystrybuowane przy tej okazji można porównać tylko do propagandy szczepionkowej. Tymczasem wkrótce możemy mieć do czynienia z otwarciem nowej puszki Pandory, powstają już pierwsi genetycznie zmodyfikowani ludzie.

 

Były już genetycznie zmodyfikowane komary, Monsanto pracuje nad pszczołami GMO, które mogłyby zapyla na przykład ich "frankencorn". Słyszeliśmy o zmodyfikowanych genetycznie krowach, które miały dawać więcej mleka. Były tez doniesienia o kurczakach GMO, którym ze względu na zapotrzebowanie mięsne rosną tak duże piersi, że zwierzęta nie są w stanie chodzić. Teraz czas na człowieka GMO. Ma to umożliwi między innymi nowy lek, który został dopuszczony do stosowania w Europie 1 listopada tego roku.

 

Naukowcy opracowali lekarstwo, które ma eliminować chorobę genetyczną powodującą zaburzenia produkcji tłuszczu w organizmie. Lek o nazwie Glybera ma za zadanie naprawiać ten uszkodzony gen, który mają osoby cierpiące na tą rzadką przypadłość. Diagnozuje się tylko 1 lub dwa przypadki na milion pacjentów.

 

Oznacza to, że zmiana genetyczna za pomocą farmaceutyków może dotyczyć bardzo niewielkiej grupy populacji. Jednak to też otwarcie furtki dla kolejnych leków, których celem będzie poprawa ludzkiego genomu. Może to rozpętać ogólnoświatowe szaleństwo poprawiania swoich ułomności. Kto wie, do czego to doprowadzi w przyszłości gdyż już teraz obserwuje się szaleństwa, jakie robią ze swoim ciałem niektórzy nadużywający wizyt u chirurga plastycznego.

 

Przy pomocy takich leków może się nawet ziścić idea Nietzschego o stworzeniu ubermensch, czyli nadczłowieka. Skutki czegoś takiego mogą być opłakane. Istnienie takich leków może też stanowić pokusę dla rządzących, którzy mogą chcieć kombinować przy genomie swoich podwładnych, na przykład czyniąc ich bardziej posłusznymi, albo ich po prostu otępiając.

 

O stworzeniu 30 zmodyfikowanych genetycznie dzieciach donoszono już w czerwcu tego roku. Miały się one urodzić na terenie USA. Wiadomo, że w przynajmniej jednym przypadku doszło do stworzenia człowieka o genomie 3 dorosłych, dwóch kobiet i mężczyzny. Brytyjscy naukowcy wyrazili ostatnio swoje zaniepokojenie kierunkami, w jakie zmierzają modyfikacje genetyczne. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby tworzyć istoty będące chimerami człowieka i innych zwierząt. Tego typu zagrożenia wymagają dostosowania aktualnego stanu prawnego, ponieważ postęp następuje szybciej niż zmieniane są normy prawne.

 

 

Źródła:

http://www.dailymail.co.uk/news/article-43767/Worlds-GM-babies-born.html#ixzz1z7a4wUpK

http://naturalsociety.com/genetic-hybrid-human-animal-experiments-lead-to-call-for-new-rules/

http://worldtruth.tv/genetically-modified-humans-new-gene-altering-drug-paves-way-for-mass-modification/

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika zwolennik rządu światowego

Gatunek ludzki jest... zbyt

Gatunek ludzki jest... zbyt prowincjonalny... ograniczony...  Jeżeli chcemy więcej poczuć, zobaczyć czy dotknąć musimy udoskonalić swoje nędzne, delikatne i wiotkie ciała.
Opór środowiska chrześcijańskiego nic nie pomoże.
Koran nie sprzeciwiwa się nauce i zezwala na klonowanie ludzi czy też modyfikacje genetyczne. Tak więc jest tylko kwestią czasu jak po ziemi zaczną chodzić pierwsi superludzie o wyznaniu muzułmańskim. Będą szybsi, silniejsi i sprawniejsi od reszty nacji, tak więc albo razem z nimi wsiądziemy do tego pociągu, albo przyjdzie dzień, gdy nas zgładzą.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

... to nie myśl tyle... bo

... to nie myśl tyle... bo przegrzeją ci się sensory... i bedziesz miał halucynacje...
Wykopać można ciebie jak zwykle wykopuje się buraki...
 Mnie się uprzejmie zaprasza na formum..
 A z buraków... no cóż... albo cukier..( to z tych szlachetnych)... albo dla bydełka...
 sam wybierz wariant... Lol

Portret użytkownika syzyf

taki wydaje mi sie doskonale

taki wydaje mi sie doskonale pasujacy do powyzszego artykol,hm... wylaczajac juz okreslenie "katolik" trzeba sobie zdac sprawe mili panstwo ze my wszyscy!!! TO sponsorujemy wiec to co sobie wystukamy na klawiaturze , wymalujemy na transparencie , wykrzyczymy na demonstracji przeciw czemus dla nas sponsorow to wszystko ?!?!?! co mozemy.... dla sponsorowanych ... to tylko zabawne przedstawienia...!!!!!!!!!!!
Katoliku, płać. I siedź cicho.
 

Możesz sobie, katoliku, pomarzyć o konstytucyjnych prawach wolności, religii i sumienia. Bo to przecież jakieś tam utopie, ideały i mrzonki. W zamian za to skup się lepiej na konstytucyjnym obowiązku płacenia podatków. Nie wnikaj za to, broń Boże, co z nich wynika, bo zaniepokoisz swe sumienie faktami, że płacisz za aborcję i antykoncepcję oraz parę innych, niezgodnych z etyką i moralnością spraw. I wkrótce mogą cię czekać kolejne przymusy.
Choć pewnie chciałbyś pooglądać katolicką telewizję na multipleksie, to tak naprawdę zastanów się. Po co ci to? Żebyś mógł się dowiedzieć czegoś, o czym władza woli, żebyś nie wiedział i nie myślał? Bo czy zastanawiałeś się kiedyś, że zapłaciłeś za te „przysługujące” aborcje, czyli te zgodne z ustawą, choćby władza chciała ci wmówić, że szpitalowi płaci Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), ot jakieś 1300 zł od zabójczej „procedury”? NFZ operuje funduszami publicznymi, czyli z twoich podatków, a w jego rejestrze usług aborcja zwie się „indukcją poronienia” (personel medyczny używa za to czasem słowa „terminacja”).
Zauważyłeś, jak funkcjonariusze publiczni unikają słowa „aborcja”? Ciekawe, dlaczego. Nie myśl jednak o tym za dużo, a już na pewno o tym, w jaki sposób się ten „poród indukuje”, i co się w trakcie i po nim dzieje z dzieckiem. Choć masz prawo wiedzieć. Publiczna placówka, czyli dysponująca majątkiem wszystkich podatników, ma obowiązek ujawnienia takich danych (na mocy Ustawy o dostępie do informacji publicznej z 6 września 2001 r.). A czy naprawdę chcesz sobie psuć samopoczucie myślą o noworodkach, które czasem przeżyją aborcję? Tak czy inaczej, za te wszelkie zabójcze kroki, wszelkie narzędzia i urządzenia, środki farmakologiczne wykorzystane przy aborcji musisz zapłacić.
A to nie wszystko. Prawdopodobnie to ty zapłaciłeś za wykształcenie aborterów, którzy skończyli publiczne uczelnie. Nie mówiąc już o tym, że i za ich obecne wynagrodzenia pochodzące z kasy funduszy publicznych, do których dokładasz. Jakby tego było mało, corocznie finansujesz kształcenie w Akademiach i Uniwersytetach Medycznych studentów, którym wbija się do głowy treść ustawy prawa aborcyjnego (znowu dla niepoznaki nazywanym „antyaborcyjnym”), tresując ich, w jakich przypadkach aborcja „przysługuje kobietom”. To tak, żeby aborcjonistów i aborterów nigdy nie zabrakło, choćby do wypowiadania się w mediach. A to czasem dzięki posłom-zwolennikom kompromisu (kompromitowcom moralnym), z których niektórzy uważają się za katolików. Pewnie chodzi o tych, którzy diabelskim sprytem dokonali rozróżnienia na „duszę prywatną” i „duszę urzędniczą”, z tym że tę pierwszą trzymają ciągle w zamrażarce.
Nawiasem mówiąc, czy wiesz, kto im płaci za pracę polegającą między innymi na poszerzaniu niemoralnej listy rzeczy i „usług”, za które muszą płacić katolicy? Sam sobie odpowiedz.
Niektórym z tych prawodawców możesz też „podziękować” za wejście na rynek antykoncepcji postkoitalnej, która — oględnie mówiąc — walczy z embrionem, robiąc dużo, żeby „się nie zagnieździł”, i szczególnie męczy tym sumienia katolickich farmaceutów. Prawodawcy nie pomyśleli nawet, że może to być niezgodne z już istniejącymi polskimi przepisami. Nie pomyśleli również, że byłoby demokratycznie, wolnościowo, czy po prostu sprawiedliwie, choć dać farmaceutom prawną możliwość odmowy ich sprzedawania. Apteki to w końcu prywatne biznesy. Nic to, zahartują się. Trzeba się przyzwyczaić.
I tym sposobem nikt już w ogóle nie będzie protestował, że lista refundowanych środków antykoncepcyjnych w 2012 r. się rozszerzyła. Są tam nie tylko hormony tzw. starej generacji: Microgynon, Rigevidon i Stedril 30, które już wcześniej refundowane były pod pretekstem ich stosowania w leczeniu zaburzeń miesiączkowania. Teraz mamy refundowany nawet Levomine — środek stosowany wyłącznie do celów antykoncepcyjnych, czyli de facto w ogóle nie będący lekiem. Oprócz tego na liście znalazły się „leki” na trądzik: Cyprest, Diane i Syndi, które używane są do wiadomych celów, oraz zastrzyk antykoncepcyjny: Depo-Provera. Tyle z nowości. Nie przeszkadza to jednak feministkom, SLD i RP nadal nawoływać do refundacji antykoncepcji tak, jak gdyby wcale się to nie odbywało.
Co więcej, nie wiem, czy wiesz (ja nie wiedziałam), że od dawna finansujesz refundację zakładania i usuwania (żeby założyć kolejną?) wkładek domacicznych, zwanych potocznie spiralami. O tym, że bywają one zaliczane do tzw. antykoncepcji awaryjnej i mogą mieć działanie aborcyjne, informuje nas jeden z portali:
Wkładka domaciczna może być zastosowana do 5 dni po stosunku. Jej skuteczność jako antykoncepcji awaryjnej jest porównywalna ze skutecznością przy normalnym stosowaniu. Po wystąpieniu menstruacji wkładka może być pozostawiona w macicy jako zwykły środek antykoncepcyjny. Jej działanie w obu wypadkach jest takie samo: nie tylko utrudnia zapłodnienie, ale w przypadku, gdy do niego dojdzie, uniemożliwia zagnieżdżenie się zarodka, powodując jego śmierć (podkreślenie moje). Skandaliczne?
Rozdawaniem przez Krajowe Centrum ds. AIDS (podlegające Ministerstwu Zdrowia, utrzymywane więc z pieniędzy podatników) 150 tysięcy prezerwatyw podczas Euro 2012, czyli zakupionych na twój koszt, w ogóle sobie głowy nie zaprzątaj, bo to taki mały pryszcz. Chyba widzisz, że nie ma już o co kopii kruszyć?
Jedyne, czym możesz się pocieszyć, to fakt, że na szczęście polscy ginekolodzy mogą się teoretycznie powołać na klauzulę sumienia i nie brać udziału w aborcji. Jednak muszą się liczyć z zaszczuciem ze strony aborcyjnego lobby. Z położnymi sprawa jest trudniejsza, bo żeby pracy nie stracić, pewnie i w aborcji trzeba będzie poasystować.
Prawo to oczywiście kole w oko lobby aborcyjne, które co jakiś czas podrzuca sejmowi projekt ustawy, mający zmusić każdy szpital i najlepiej każdego lekarza do zabijania dzieci nienarodzonych. Przedsmak tego terroru już czują farmaceuci, których klauzula sumienia nie chroni. W sierpniu 2012 r. Ruch Palikota (konkretnie kilka kobiet) doniósł Wojewódzkiemu Inspektorowi Farmaceutycznemu oraz izbie aptekarskiej, że farmaceuta z Maszewa nie sprzedaje środków antykoncepcyjnych ze względów etycznych (to nic, że w innej aptece, 40 metrów od niego, ktoś mógłby je kupić bez problemu). Czy po takim donosie gdziekolwiek katolicki farmaceuta może spać spokojnie? Prawnicy przemysłu aborcyjnego nie śpią.
Przegrana przez Polskę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka druga sprawa aborcyjna wiąże się z kolejnym odszkodowaniem, który musimy, jako podatnicy, zapłacić (chyba że wyrok zostanie zmieniony). Na nich zarabiają oczywiście nie tylko „poszkodowane”. Jak napisał portal Lifesite News, Joanna Weston z amerykańskiej organizacji Center for Reproductive Rights, współpracująca z polską Federą, poprosiła sąd o 10 tys. euro kompensacji w ramach kosztów prawniczych. Za jakiś czas należy się spodziewać kolejnego wyroku Trybunału w sprawie Z. przeciwko Polsce (wyrok ogłoszony 12 listopada na naszą korzyść nie jest jeszcze ostateczny). A potem następnego. Istnienie tzw. wyjątków aborcyjnych jest po prostu… wodą (a raczej krwią) na aborcyjny młyn.
W różnych krajach, np. w USA czy Francji, katolicy organizowali bunty podatkowe z powodu łamania ich sumień i zmuszania do finansowania aborcji. Zastanów się chwilę lub lepiej dwie, jakie sprawy są dla ciebie wystarczająco poważne, abyś przestał być obojętny i cokolwiek z tym zrobił.
Myślisz, że skoro się już urodziłeś, nie jesteś ani ginekologiem, farmaceutą, ani położną, to ciebie to nie dotyczy?
Pomyśl dalej. Jeśli teraz nie dokonasz w swoim sumieniu takiego rozeznania prowadzącego do jakiegoś działania w celu obrony swoich konstytucyjnych praw, nie zdziw się, że władza NADAL będzie utrzymywała antyludzkie prawa, wprowadzała antyrodzinne ustawy, niszczyła resztki normalności w szkołach i ograniczała prawo do demonstracji i dostępu do informacji (również tej w Internecie).
Jeśli pozostaniesz obojętny, możesz spodziewać się, że niedługo w ramach tzw. praw reprodukcyjnych zapłacisz za in vitro nie tylko na skalę lokalną, ale krajową, do tego masowe aborcje, czy operacje zmiany płci. A kto wie, czy na starość władza przyzna ci prawo do eutanazji, czyli „śmierci z łaski”, i wyśle cię na tamten świat. Na twój koszt oczywiście"      http://marucha.wordpress.com/2012/11/29/katoliku-plac-i-siedz-cicho/

 

Portret użytkownika ukryta prawda

jestem przeciwnikiem tego i

jestem przeciwnikiem tego i tego, jezeli nie ma sie nad tym kontroli. ja rozumiem jakies pojedyncze przypadki aborcji,powiedzmy raz na 40 mln(?) ale to i tak jest nieosiagalne. sam dobrze wspomnniales jak sie do tego maja pewne uklady. no niestety maja sie i to coraz lepiej, choc jak zwykle to nie dla mnie lepiej.. no ale co jak co, kazdy fanatyzm jest zly. mnie zastanawia czy takie dzikie plemiona kiedykolwiek dopuscilyby sie aborcji , albo eutanazji , tymbardziej ze dla nich nie do pomyslenia jest nawet uzywanie srodkow syntetycznych np. przeciwbolowych...  maja silnie zakonserwowane tradycyjne i obyczaje, ktore z polaczeniu z ekologicznym stylem zycia , wraz z korzystaniem z dobrodziejstw natury, daje im niezawodny sposob na szczesliwe zycie z bliskimi, bez zadnych problemow, wiezien, instytucji, nawet bez lekarzy, bo dobrze wiedza jakich roslin do czego uzyc, zreszta maja szamanow, alternatywnie do naszych skorumpowanych lub nieskorumpowano-gnojonych "z gory" lekarzy.  tam nie ma czegos takiego jak rozwod, aborcja, eutanazja, podatki itp..  nie mowie ze u nas mialyby byc od razu takie warunki, ale sa pewne rozwiazania ktore poprawilyby konfort zycia w Polsce. to po prostu zalezy od nas samych, czyli od tego jak bardzo dajemy sie dobierac do wlasnych rozumow, poprzez zmanipulowane wiadomosci, filmy, nie mowiac o samym systemie edukacji, ale to juz osobny temat.. zeby dobrze sobie zobrazowac co mialem na mysli, polecam obejrzec niesamowity film BARAKA
,http://www.google.nl/url?sa=t&rct=j&q=watch%20baraka%20online&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CCwQFjAA&url=http%3A%2F%2Fdocumentaryheaven.com%2Fbaraka%2F....
 jesli ktos nie widzial, to jest obowiazkowa pozycja, bo bardzo uswiadamia bagno w ktorym my sie znajdujemy i chcac nie chcac, Polska nie stanowi tutaj wyjatku.. zreszta to juz nawet wlasnie nie chodzi o sama wladze, tylko to jak bardzo juz jestesmy ograniczeni, w porownaniu do ludzi, ktorzy nie musza zyc wedlug systemu. masowe ADHD nam sie udziela, co widac po niektorych komentarzach po ktorych mam chustawki nastrojow czasem, bo nie wiem czy mam sie smiac, czy moze plakac. Dlatego fajnie ze sa tacy jak Ty, ktorzy potrafia wsprowadzic troche ładu, po tym jak ktos glupote palnie. bo teori prawdy jest mnostwo, ale wlasciwa jest tylko jedna. Tu chodzi o korzenie ! Zobaczcie koniecznie ten film, to zrozumiecie to nasze ADHD, ktore powstaje przez to ze kazdy jest inny. nie ma nas jako wspolnoty, ... jako calosc. jestesmy [email protected]@$ na pojedyncze jednostki !  nieduze rodziny plus znajomi to wciaz malo zeby sie zjednoczyc, tu trzeba wspolnej obywatelskiej swiadomosci, o czym wspomne za moment.
przez ten ogromny panujacy podzial (ego, indywidualizm, banki informacyjne, alienacja), brakuje nam zrzeszajacych cech, takich jak kiedys chociazby za PRL, kiedy wartosci rodziny i przyjazni byly na nieporownywalnie zdrowszym poziomie niz teraz, nie mowiac o jednosci podczac wojen, co dopiero by do niektorych przemowilo..wspolnego ducha nam brakuje, a tu ludzie zamiast powaznie temat traktowac, to lubia sie wyglupic poprzez to co pisza, piszac czasem jak niedorozwinieci, moze i pelnoletni, ale chyba niezbyt dojrzali emocjonalnie (chyba ze to z natury wynika, nie kazdy probuje podniesc pewne standardy..) tak wiec pora zaczac robic cos jeszcze..
Widac ten podzial na statystykach rozwodow, rowniez wsrod wierzacych praktykujacych Katolikow..zebysmy byli my, musimy najpierw zaczac zyc zgodnie z samymi soba i przyroda.. czego nie rozumie 90 %, ale moze liczba spadnie w przyszlosci do 88% jesli wiecej osob obejrzy ten film.. pasjonuje od pierwszej minuty i przede wszystkim zawiera mnostwo ukrytych, bardzo przydatnych przekazow, takich bardzo intuicyjnych odpowiedzi na pytania ktore zadajemy sobie w srodku.. ukryte pragnienia Wink m.in. pokazuje jak wiele w zyciu tracimy, nawet o tym nie wiedzac i jakim kosztem sie to odbywa.  
 
bo jak do tej pory to wspolnie to tylko oddajemy pieniadze tym ktorzy nazywaja sie panami i wystawiaja swoich kandydatow do wyborow !! JA chce jednomandatowe okregi wyborcze (JOW) i zeby pan Paweł Kukiz ze swoim programem zmieleni.pl doszedl do tego !! tylko ludzie maja to gdzies, bo nielubia gadac o polityce kiedy nie wiedza za duzo i tymbardziej nie chodza na takie spotkania jak wlasnie zmielonych, P. Kukiza, ktore daja do zrozumienia ze ludzie chyba nawet nie wiedza..  lub Konwenty Świadomości Fraktalnej, czyli warsztaty poswiecone edukacji z elementami z zakresu od ekologii i zdrowego zywienia, poprzez polityke i uswiadamianie tego w jakich realiach zyjemy, konczywszy na bardziej mistycznych tematach z zakresu wszechswiata i roznych pojec naukowych takich jak fibonacci sequence ...
 
a tu artykul na temat eutanazji, bo tak troche dwuznacznie, aczkolwiek z dystansem odebralem Twoja wypowiedz Wink
http://konsliberal.blogspot.nl/2012/10/starzy-holendrzy-uciekaja-przed.html

Portret użytkownika agryppa

Cytuję z tekstu "Przy pomocy

Cytuję z tekstu "Przy pomocy takich leków może się nawet ziścić idea Nietzschego o stworzeniu ubermensch, czyli nadczłowieka"
 
aż musiałem zabrać głos by sprostować powielane (przez ideologie nazistowską) i zupełnie błędne rozumienie nadczłowieka Nietzschego!!!!
Patrzenie nadczlowieka miało być tożsame z perspektywą dziecka, ze wszystkimi jego cechami (trochę naiwne i ciekawskie spojrzenie na świat). Nadczłowiek miał ostatecznie wyzwolić sią z ułudy - faktów - gdyż te traktowane były na równi, jeżeli nie wyżej z pozorami. Nadczłowiek to wyzwolenie się od narracji wielkich moralności, przede wszystkim chrześcijańskiej. Ta narzuca myślenie, działanie, ale zawsze mając na celu trzymanie w ryzach ja. Nadczłowiek zrzuca z siebie Obowiązek, ale po to by móc kształtować samego siebie, wedle (i to ważne) wielu perspektyw, idei i pomysłów (wyklucza zatem fundamentalizm myślenia i działania). Nadczłowiek myśli i interpretuje ponieważ wie, że istnieją tylko interpretacje, a nie jedna rzeczywistość. Nadczłowiek jest POZYTYWNĄ odpowiedzią na wcześniejsy nihilizm Nietzschego, który warto wiedzieć, że był wyrazem pustki, jaka pojawiła się po śmierci Boga. Bóg został zamordowany, by móc wyzwolić tego Boga w sobie samym!
Nadczłowiek uosabia zatem możliwość ewolucji i rewolucji.Nietzsche nigdy nie rozumiał ubermensch jako ostatecznej i skończonej pracy. Panowanie nadczłowieka oznaczało przede wszystki panowanie nad sobą samym, a nie nad Innymi. A już na pewno nie był eugenicznym projektem
czołem!
 

Strony

Skomentuj