Funtowi grozi ogromna dewaluacja

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Funt to waluta, której kurs jest bardzo istotny dla wielu Polaków. Warto zatem wiedzieć, że może mu grozić potężna dewaluacja. Innymi słowy brytyjska waluta może znacznie stracić na wartości.

 

Wyniki na rynkach finansowych wskazują na to, że mozliwa jest wyprzedaż tej waluty. Zauważalne jest jego słabnięcie zwłasza w stosunku do złota. Poza tym obserwując co dzieje się z japońskim jenem można podejrzewac, że funt prędzej czy później ulegnie dewaluacji.


Obawy potwierdza też stały wzrost cen na Wyspach obserwowany w wielu branżach jednocześnie. Posiadanie własnej waluty powoduje, że rynki reagują obniżając wartość danego pieniądza w stosunku do tego co dzieje się w danej gospodarce. Gdy rynek nie może tego zrobić zaczynaja się kłopoty jak w Grecji czy w Hiszpanii.


Brytyjska waluta tak jak złotówka może zostać przewartościowana w szybkim tempie. Udowodnił to zresztą znany spekulant George Soros, który w 1992 roku rzucił na rynek taką ilość pieniędzy, że przelicytował Bank Anglii. Pokazało to jak na dłoni, że pieniądze są obecnie bronią i metoda ekonomicznego ucisku.


Nie sposób powiedzieć obecnie kto jest w gorszej sytuacji, obywatele krajów, które mają już wprowadzoną walutę Euro czy te pozostające poza nią. Wszystko wskazuje na to, że bez względu na posiadanie niepodległości walutowej, pod względem finansowym zaczyna się bardzo niebezpieczny okres.



Źródła:
http://www.investopedia.com/ask/answers/08/george-soros-bank-of-england.asp#axzz2MUPV4ntR
http://www.goldcore.com/goldcore_blog/sterling-risk-large-scale-devaluation-currency-wars-intensify

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika jaa

jeżeli krążą takie pogłoski

jeżeli krążą takie pogłoski to chyba po to żeby ktoś mógł zarobić na spadkach. Problemem nie jest ta czy inna waluta ale to, że po pierwsze gotówka jest źle "dystrybuowana" czyli jest jej nadmiar u tych którzy jej praktycznie nie potrzebują, a niedobór jest u tych którzy mogliby ją spożytkować na zakup wielu potrzebnych artykułów przez co te towary nie znajdują nabywców. A po drugie zaczęło brakować pomysłów na nowe towary przez co zaczyna się zator przepływu kapitału. Pewne rynki są już obstawione i produkcja tych samych towarów pod inną marką mija się z celem bo i te nie są kupowane. Załamanie gospodarcze to tylko kwestia miesięcy. Azja kilka albo kilkanaście lat temu miała swój poważny kryzys po którym jakoś  się pozbierała, ale Europa raczej się nie pozbiera. Za duży rozrzut w dochodach. Państwa o silnej integralności wewnętrznej jeszcze się trzymają, ale resztę wykańcza pseudorozwój oparty na błędnych przesłankach pozornego dobrobytu opartego na regule zawyżonych zysków przy zaniżonych kosztach. Dopóki płaca będzie kosztem a nie zyskiem pracodawcy dopóty system będzie promował niskie płace. Trzeba przebudować cały system podatkowy na taki, który promuje wyższe pensje pracowników - choćby poprzez obniżenie kwoty podatku płaconego przez pracodawcę. Do tego trzeba by wypromować system promujący kupowanie produktów producentów krajowych - choćby jakimiś odpisami podatkowymi. Można zrobic dużo żeby poprawić sytuację gospodarczą (w Polsce), ale trzeba chcieć robić, a nie tylko chcieć gadać. o ile mamy jakieś ambicje żeby dorównać społecznie do Europy Zachodniej, Północnej, Południowej a nawet Wschodniej.

Portret użytkownika abusia

Cytat:(...)"Dopóki płaca

Cytat:(...)"Dopóki płaca będzie kosztem a nie zyskiem pracodawcy dopóty system będzie promował niskie płace."(...).
 
System w którym promowane sa niskie płace ma już 215 lat i jest jednym z elememtów propagujacych tzw.politykę zrównoważonego rozwoju która korzeniami sięga do doktryny Thomasa Malthusa który "(...)w swoim "First Essay on Population" ogłosił, że ludzkość nigdy nie zdoła wyprodukować wystarczająco dużo żywności dla wszystkich. Obliczył, że zasoby żywności zwiększają się w postępie arytmetycznym, natomiast ludność, jeśli rozwija się w sposób niekontrolowany, wzrasta w tempie geometrycznym. 
Ta obserwacja nie miałaby może zbyt wielkiego znaczenia, gdyby nie wnioski jakie wyciągnął z tego spostrzeżenia. Według Malthusa zawsze będą istnieć  ludzie, dla których zasobów będzie brakować. To ubodzy, robotnicy, mieszkańcy biednych dzielnic, bez wykształcenia, których sama natura ustanowiła klasą upośledzoną w stosunku do warstw posiadających i których przeznaczyła do wyginięcia z powodu głodu, chorób i wojen. Ich liczba będzie zmniejszać się i nic nie można zrobić, nawet nie należy, aby ten naturalny proces powstrzymać. Oni sami nie są w stanie wyrwać się z zaklętego kręgu biedy, niedostatku i śmierci, a wszelką pomoc świadczoną dla tej grupy ludzi Malthus nazywał "nieroztropną filantropią". Naturalne procesy regulujące wzrost populacji działają nieuchronnie, jednak zdarzają się okresy w których są one niewystarczające. Malthus zaproponował więc pomoc naturze sztucznie ograniczając populację. Chociaż był przeciwnikiem antykoncepcji, uważał, że jeśli interwencja natury będzie niewystarczająca i ludzi nadal będzie przybywać, należy podjąć wysiłki w celu naturalnego skrócenia długości trwania ludzkiego życia i osłabienia płodności. 
Zaproponował więc mniejsza dbałość o higienę, budowanie węższych ulic, zagęszczanie dużej ilości ludzi mieszkających jednym budynku lub sprzyjanie rozprzestrzenianiu się epidemii. Przede wszystkim jednak proponował ograniczenie płodności: powstrzymanie się od zakładania rodziny, późne wstąpienie w związek małżeński, zwłaszcza przez osoby nie mające odpowiednich środków do życia. Był też również zwolennikiem utrzymania płac na niskim poziomie. Zakładał bowiem, iż ich wzrost pociąga za sobą zwiększenie rozrodczości. Oczywiście, wszystkie te zalecenia miały dotyczyć jedynie ludzi ubogich, którym odmawiał prawa do najmniejszej nawet porcji żywności z samego tylko faktu urodzenia się w biedzie, jeśli tylko społeczeństwo nie znajdzie dla nich sposobu wykorzystania ich pracy. (...)".
źródło :http://mamproces.pl/?page_id=362 
Tak więc problemy obecnego świata w którym żyjemy  miją swój poczatek
w intelektualizmie mistycznym baroku i oświacenia w umysłach intelektualistów tamtych epok, którzy nadali impuls dla projektowania przyszłych nieludzkich systemów polityczno--gospodarczo-społeczno-religijnych.Świat eksponuje i gloryfikuje rolę rozumu jako najdoskonalszego narzędzia dochodzenia do prawdy i wiedzy . Naukę sprowadza do roli religii a sutanny kapłanów ,togi mnichów zastępują białe fartuchy laborantów.Technokracja i panująca w niej filotyrania są źródłem
niewymownych cierpień ludzkości, bo zamiast polegać na
Stwórcy zaczęli polegać na stworzeniu i jakąż to mają zapłatę?
 
 

Portret użytkownika abusia

Cytat:(...)"Dopóki płaca

Cytat:(...)"Dopóki płaca będzie kosztem a nie zyskiem pracodawcy dopóty system będzie promował niskie płace."(...).
 
System w którym promowane sa niskie płace ma już 215 lat i jest jednym z elememtów propagujacych tzw.politykę zrównoważonego rozwoju która korzeniami sięga do doktryny Thomasa Malthusa który "(...)w swoim "First Essay on Population" ogłosił, że ludzkość nigdy nie zdoła wyprodukować wystarczająco dużo żywności dla wszystkich. Obliczył, że zasoby żywności zwiększają się w postępie arytmetycznym, natomiast ludność, jeśli rozwija się w sposób niekontrolowany, wzrasta w tempie geometrycznym. 
Ta obserwacja nie miałaby może zbyt wielkiego znaczenia, gdyby nie wnioski jakie wyciągnął z tego spostrzeżenia. Według Malthusa zawsze będą istnieć  ludzie, dla których zasobów będzie brakować. To ubodzy, robotnicy, mieszkańcy biednych dzielnic, bez wykształcenia, których sama natura ustanowiła klasą upośledzoną w stosunku do warstw posiadających i których przeznaczyła do wyginięcia z powodu głodu, chorób i wojen. Ich liczba będzie zmniejszać się i nic nie można zrobić, nawet nie należy, aby ten naturalny proces powstrzymać. Oni sami nie są w stanie wyrwać się z zaklętego kręgu biedy, niedostatku i śmierci, a wszelką pomoc świadczoną dla tej grupy ludzi Malthus nazywał "nieroztropną filantropią". Naturalne procesy regulujące wzrost populacji działają nieuchronnie, jednak zdarzają się okresy w których są one niewystarczające. Malthus zaproponował więc pomoc naturze sztucznie ograniczając populację. Chociaż był przeciwnikiem antykoncepcji, uważał, że jeśli interwencja natury będzie niewystarczająca i ludzi nadal będzie przybywać, należy podjąć wysiłki w celu naturalnego skrócenia długości trwania ludzkiego życia i osłabienia płodności. 
Zaproponował więc mniejsza dbałość o higienę, budowanie węższych ulic, zagęszczanie dużej ilości ludzi mieszkających jednym budynku lub sprzyjanie rozprzestrzenianiu się epidemii. Przede wszystkim jednak proponował ograniczenie płodności: powstrzymanie się od zakładania rodziny, późne wstąpienie w związek małżeński, zwłaszcza przez osoby nie mające odpowiednich środków do życia. Był też również zwolennikiem utrzymania płac na niskim poziomie. Zakładał bowiem, iż ich wzrost pociąga za sobą zwiększenie rozrodczości. Oczywiście, wszystkie te zalecenia miały dotyczyć jedynie ludzi ubogich, którym odmawiał prawa do najmniejszej nawet porcji żywności z samego tylko faktu urodzenia się w biedzie, jeśli tylko społeczeństwo nie znajdzie dla nich sposobu wykorzystania ich pracy. (...)".
źródło :http://mamproces.pl/?page_id=362 
Tak więc problemy obecnego świata w którym żyjemy  miją swój poczatek
w intelektualizmie mistycznym baroku i oświacenia w umysłach intelektualistów tamtych epok, którzy nadali impuls dla projektowania przyszłych nieludzkich systemów polityczno--gospodarczo-społeczno-religijnych.Świat eksponuje i gloryfikuje rolę rozumu jako najdoskonalszego narzędzia dochodzenia do prawdy i wiedzy . Naukę sprowadza do roli religii a sutanny kapłanów ,togi mnichów zastępują białe fartuchy laborantów.Technokracja i panująca w niej filotyrania są źródłem
niewymownych cierpień ludzkości, bo zamiast polegać na
Stwórcy zaczęli polegać na stworzeniu i jakąż to mają zapłatę?
 
 

Portret użytkownika qrum

Super artykuł - "nie sposób

Super artykuł - "nie sposób powiedzieć", "może", "można podejrzewać", ale wnioski są jasne: pod względem finansowym zaczyna się bardzo niebezpieczny okres. Wieć "może" nie pisać podobnych nonsensów, jeśłi nie jest się niczego pewnym? "Można podejrzewać", że gdyby autor znał się na rzeczy, to zamiast prowadzić portal internetowy, byłby finansowym rekinem i multimilionerem. 

Portret użytkownika Juszka1980OGL

Przecież to sami Anglicy

Przecież to sami Anglicy robią tak samo jak USA z dolarem i UE z euro czym słobsza waluta tym większe zyski wiekszy eksport to napędza gospodarkę. piszecie, że to Chinczycy próbują ich zniszczyć nieprawda dla Chin było by to nieopłacalne i prawdopodobnie doprowadziło by do załamania częsci ich eksportu. dziwne ale to podobno tylko ekonomia.
pozdrawiam Juszka

Portret użytkownika vvv

..1992 angole sami

..1992 angole sami sprokurowali atak na funta , by ten wypadł z "węźa walutowego"...  major i  angole bardzo nie chcieli  tworzyć strefy euro,..grali i grają z usiawcami przeciw europie,...anglia i jej funt już dawno powinien paść , ich godpodarka jest niewiele lepsza od hiszpani, ale city i usia funta mocno wspierają, przeciw euro,..normalnie funt by upadł, dopiero wraz z dolcem,..lecz jeżeli prawdą jest, że chiny zagięły parol na usia i dolca,..to najwygodniej będzie im uderzyć w usia i dolca poprz\ez uderzenie w funta i  wielką brytanię,..fakt, że tym samym bronią euro, ale być może tak dogadali się z anielą,..w takim przypadku i złotynMZ będzie miał mocne kłopoty, już usiawcy się o to postarają..

Portret użytkownika Radek

Funt idzie w dół bo może

Funt idzie w dół bo może największy pasożyt tego kraju sraczki dostał.
Coś innego czyżby u nas miała być Wiosna Ludów 2013??
-2 marca 2013 (Anonymous Poland i przeciwnicy obcych policji w Polsce)
-5 marca 2013 (strajk generalny na Górnym Śląsku)
-5 marca 2013 (organizacja związkowa OPZZ)
-14 marca 2013 (ogólnopolski strajk rolników)
-16 marca 2013 (organizacja związkowa NSZZ Solidarność Andrzeja Dudy)
-20 marca 2013 (strajk generalny wszystkich Polaków w Kraju, bez wyjątku)
Takie daty się pojawiły, ciekawe czy w końcu polacy wyjdą na ulice.

Portret użytkownika jj

Może i wyjdą,ale niestety nie

Może i wyjdą,ale niestety nie tedy droga-pokrzycza swoje,a jak się który wychyli to dostanie pala w łeb i taki będzie koniec.polityczne ścierwa będą robić plan dalej.
Jedyny sposób to użyć ich własnego systemu żeby to rozwalić. Sady są bardziej skorumpowane niż ci których tam się sadzi,ale sila jest w numerach,-jeżeli ogrom ludzi założy sprawę tym zasrancom, i odpowiednio się to nagłośni,nie będzie wyjścia,działanie na szkodę państwa i jego ludzi( nie obywateli-bo ten status to status niewolnika), kradzież zasobów naturalnych,pogwałcenie naturalnych praw człowieka,i mnóstwo innych zlodziesjkich praktyk.zebrac miliony ludzi,zrobić pozew zbiorowy, nagłośnić proces na cala Europe i jak trzeba to pójść dalej,sadow wyższej instancji, zaangażować media, i odmówić płacenia podatków, wszystko je nie z wiekim hukiem.zapewniam

Portret użytkownika Ja

System pieniężno-niewolniczy

System pieniężno-niewolniczy się sypie, pytanie jak długo lemingi będą go bronić jak niepodległości bo prąd w TV-manipulatorze "okno na zakłamany wytwór medialny świata krzyczące kupuj, nie myśl, słuchaj" musi płynąc choćby niewiadmo co.

Kochane pieniążki cóż by głupcy robili gdybyście nie istniały ;]

Strony

Skomentuj