Francja zakazuje publikacji wizerunku uśmiechniętych ludzi z zespołem Downa, w trosce o sumienie matek po aborcji

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Lewacki totalitaryzm panoszący się we Francji, pokazał swoje kolejne obrzydliwe oblicze. Tym razem zakazano publikacji reklamy społecznej przedstawiającej uśmiechniętych ludzi z zespołem Downa. Zdaniem francuskiej KRRiTV, o nazwie CSA, emisja telewizyjnego spotu "narusza spokój sumienia kobiet, które legalnie dokonały innych osobistych wyborów".

 

Co więcej CSA wydało zalecenie, aby w przyszłości wszyscy nadawcy unikali prezentowania podobnych treści. Stwierdzono, że uśmiechnięci niepełnosprawni z zespołem Downa, mogą wywołać dyskomfort u kobiet które zdecydowały się na aborcję wiedząc o tym, że urodzi im się dziecko z takim syndromem.

 

Holokaust dzieci z zespołem Downa jest faktem i proces ten trwa wszędzie w Europie. Nazywane jest to eufemistycznie - aborcją eugeniczną. Ponieważ teraz można już na etapie życia prenatalnego, ustalić czy dane dziecko urodzi się z Downem, często są one po prostu zabijane dla wygody rodziców. Teraz okazuje się, że nie wolno pokazywać obrazów przypominających takim ludziom co zrobili.


Totalitaryzm często jest wymierzony w słabszych. Za czasów poprzedniej Unii Europejskiej zwanej III Rzeszą, również mordowano niepełnosprawnych. Medycyna nie była jednak wtedy tak rozwinięta, aby fakt uszkodzenia płodu, lub wad rozwojowych, udało się ustalić przed porodem, dlatego powszechnie stosowano wtedy, uwielbianą przez lewactwo do dzisiaj, eutanazję. Jednak co to właściwie za różnica czy takich ludzi zabija się przed czy po porodzie? Dehumanizacja naszego świata postępuje w zastraszającym tempie...

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika fest-best

NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT? – XXI

NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT? – XXI WIEK MA BYĆ BARDZIEJ PRAGMATYCZNY, OZNACZA TO ŻE ABY DOTRZEĆ DO CELU ELITY I LUDZIE NIE MOGĄ BYĆ POWSTRZYMYWANI PRZEZ "LUDZKIE" ODRUCHY, WSPÓŁCZUCIA, EMPATII, MORALNOŚCI ITD . BĘDZIE SZEROKO PROMOWANA APATIA, OBOJĘTNOŚĆ. EFEKTEM TEGO BĘDZIE TO, ŻE LUDZIE STANĄ SIĘ AGRESYWNI WOBEC SIEBIE.

JEDYNYM WYMIERNIKIEM BĘDZIE TO NA ILE JESTEŚ WARTOŚCIOWYM CZŁOWIEKIEM DLA SYSTEMU EKONOMICZNEGO.

Zyski należy pomnażać a koszty redukować lub w przemyślany sposób nie budzący podejrzeń likwidować – dotyczyć to ma ludzi chorych lub starszych

Powstanie to co już w wielu miejscach na świcie jest faktem tj nowa kultura odnosząca się i oparta na systemie ekonomicznym.

 Wartość człowieka nie będzie rozpatrywana w kontekście rodziny, grupy społecznej czy nawet samooceny.

Elity chcą również  stworzyć tzw "nowego człowieka",sługę,. Będzie to swojego rodzaju automat.

Obecny przejściowy okres polega na obciążeniu całego systemu i obywateli aby wypracowali i wywalczyli dla elit podbicie reszty świata tj krajów kultury arabskiej, Afryki, Chin, Rosji, które nie zgadzają się z konceptem Anglo-Amerykańskiej przyszłości. W tym przejściowym okresie każdy kto potrafi się komunikować z ludźmi i pokazać im co naprawdę dzieje się na świecie będzie musiał być usunięty.

METODY-CELE-PLAN OPISANO SZCZEGÓŁOWO PRZEZ  Alan Watt. Nowy wspaniały świat i wielka globalna transformacja 1-5 http://www.prisonplanet.pl/trend_trak/alan_watt_nowy_wspanialy,p463281235

Portret użytkownika Yarek

Rozumiem że ten filmik jest

Rozumiem że ten filmik jest nawołwaniem do prokreacji dzieci z zespołem Downa?

Jeżeli tak to nie dziwię się że rasa biała wymiera,... ostatnio zresztą w sieci jest wysyp filmów w których autorzy starają się nam wmówić że bycie niepełnosprawnym jest cool i że to są tacy sami ludzie jak pełnosprawni. Nie jestem lewakiem, ale po to mamy mózgi by samemu oceniać i wybierać przyszłość dla siebie i swoich dzieci, anie skazywać siebie i innych na udrękę.

Portret użytkownika n..

Szacun dla Admina, że jest

Szacun dla Admina, że jest CZŁOWIEKIEM i ma sumienie!
Wychowywanie dziecka z zespołem Downa to zadanie trudne, ale wdzięczne, a życie wszystkich dzieci jest bardzo cenne w oczach Boga! Niełatwe zmagania rodziców, i chorych dzieci opisują nieraz artykuły na stronie JW.ORG, którą odwiedzają zwłaszcza ludzie mający wrażliwe sumienia. Niestety, kobiety które dokonały już takiej aborcji nie cofną czasu, chociaż może teraz ich serca przeszywa ból i mają wyrzuty sumienia, ale wszystkie które mają dopiero taki zamiar, powinny najpierw przeczytać te słowa:
„Z przykrością muszę poinformować, że państwa dziecko ma zespół Downa”. Gdy z ust lekarza padną te bolesne słowa, życie rodziców zmienia się raz na zawsze. Víctor, ojciec takiego dziecka, wspomina: „Miałem wrażenie, że to jakiś koszmarny sen, z którego bardzo chciałem się przebudzić”.
JEDNAK bywają też lepsze chwile. Dwie matki, Emily i Barbara, opisują wychowywanie swoich dzieci z zespołem Downa jako „emocjonalną huśtawkę: naprzemienne sukcesy i porażki, codzienne frustracje i wyzwania, lecz także wzruszające osiągnięcia i dokonania”.
Czym jest zespół Downa?* Krótko mówiąc, to genetycznie uwarunkowana choroba, z którą w USA rodzi się mniej więcej 1 na 730 dzieci. W różnym stopniu — od lekkiego do głębokiego — upośledza ona zdolności poznawcze, językowe i motoryczne. Spowalnia też rozwój emocjonalny, intelektualny i społeczny.
Jak to zaburzenie wpływa na zdolność uczenia się? Jason Kingsley, sam cierpiący na zespół Downa, wyjaśnia w książce, której jest współautorem: „Wcale nie uważam tego za kalectwo. Człowiek po prostu nauczy się mniej, bo uczy się wolniej. Nie jest aż tak źle” (Count Us In — Growing Up With Down Syndrome). Oczywiście każde chore dziecko jest inne i ma inne możliwości. Niektóre są w stanie nauczyć się tyle, by zostać aktywnymi członkami społeczeństwa i prowadzić satysfakcjonujące życie.
Zespołowi Downa u dziecka nie da się zapobiec — ani przed zajściem matki w ciążę, ani w trakcie jej trwania. Nikt też nie jest temu winien. Jednak słysząc diagnozę, rodzice przeżywają wstrząs. Jak mogą odnaleźć się w tej sytuacji i pomóc swemu dziecku?
Niełatwo pogodzić się z faktem, że dziecko ma zespół Downa. Lisa wspomina: „To był szok. Po rozmowie z pediatrą ja i mąż zaczęliśmy płakać. Trudno powiedzieć, czy bardziej nad [naszą córką] Jasmine, czy nad sobą. Wiem tylko, że gorąco pragnęłam przytulić córeczkę i zapewnić, że będę ją zawsze kochać, cokolwiek przyniesie przyszłość”.
„Targały mną różne uczucia” — zwierza się Víctor. „Panika, lęk przed odrzuceniem. Baliśmy się, że już nic nie będzie takie samo, że nikt nie będzie chciał się z nami przyjaźnić. Szczerze mówiąc, były to egoistyczne myśli wynikające ze strachu przed nieznanym”.
Takie uczucia jak smutek i niepewność zwykle utrzymują się przez dłuższy czas, a nawet gdy już ucichną, potrafią nagle pojawić się na nowo. Elena opowiada: „Często zalewałam się łzami z powodu stanu córki. Ale kiedy Susana miała jakieś cztery lata, powiedziała mi: ‚Mamusiu, nie płacz. Nie trzeba’. Oczywiście nie rozumiała, dlaczego płaczę. Jednak w tym momencie postanowiłam przestać użalać się nad sobą i zerwać z negatywnym myśleniem. Od tamtej pory skupiam się przede wszystkim na tym, by pomóc jej osiągnąć możliwie najlepsze wyniki”.

Co jest kluczem do sukcesu? „Najważniejsza jest miłość! Wszystko inne ma znaczenie drugorzędne” — mówią specjaliści z pewnego stowarzyszenia na rzecz osób z zespołem Downa. „Chorzy na zespół Downa to przede wszystkim ludzie” — podkreśla profesor Sue Buckley. „Na [ich] rozwój, podobnie jak innych ludzi, wpływa jakość opieki, edukacji oraz kontaktów międzyludzkich”.
W ciągu ostatnich trzydziestu lat dało się zauważyć ogromny postęp w metodach uczenia takich dzieci. Aby stymulować rozwój dziecka, terapeuci zalecają rodzicom włączać je we wszystkie zajęcia rodzinne, a także wykorzystywać różne gry oraz programy wczesnego wspomagania. Programy te powinno się wdrażać od pierwszych dni życia malucha. W ich zakres wchodzi fizykoterapia, terapia logopedyczna, poświęcanie dziecku jak najwięcej uwagi, a także zapewnianie całej rodzinie wsparcia emocjonalnego. „Susanę zawsze uważaliśmy za członka rodziny” — mówi jej ojciec, Gonzalo. „W pełni angażowaliśmy ją w życie rodzinne. Traktowaliśmy ją i karciliśmy tak jak resztę rodzeństwa, uwzględniając oczywiście jej ograniczenia”.

Postępy dzieci z zespołem Downa bywają dość powolne. Niektóre maluchy wypowiadają pierwsze słowa dopiero w wieku dwóch lub trzech lat. Gdy nie potrafią się porozumieć z innymi, wpadają czasem w złość albo płaczą. Ale rodzice mogą uczyć je prostych metod niewerbalnych, na przykład gestów, a także korzystania z pomocy wizualnych. W ten sposób dziecko może przekazywać podstawowe komunikaty typu „pić”, „więcej”, „skończone”, „jeść”, „spać”. Lisa wyjaśnia: „Uczyliśmy Jasmine dwóch — trzech znaków tygodniowo. Brała w tym udział cała rodzina. Staraliśmy się wielokrotnie powtarzać te znaki i dbać, by nauka sprawiała przyjemność”.

Rokrocznie coraz więcej dzieci z zespołem Downa chodzi do normalnych szkół oraz uczestniczy w innych zajęciach z rodzeństwem i przyjaciółmi. Choć trudniej im się uczyć, to zauważono, że dzięki kontaktowi z rówieśnikami stają się bardziej samodzielne, ćwiczą umiejętność współpracy i rozwijają się pod względem intelektualnym.

Jednak wolniejszy rozwój dzieci z zespołem Downa powoduje, że z wiekiem coraz bardziej zaznacza się różnica między nimi a zdrowymi rówieśnikami. Mimo to niektórzy specjaliści radzą, by kontynuowały edukację w normalnych szkołach ponadpodstawowych — pod warunkiem że istnieje ścisła współpraca rodziców z nauczycielami oraz że dostępne są dodatkowe zajęcia edukacyjne. Francisco, ojciec Yolandy, wyjaśnia: „Największą korzyścią, jaką córka odniosła z chodzenia do zwykłej szkoły ponadpodstawowej, było świetne zintegrowanie się z młodzieżą. Od samego początku mogła bawić się z innymi dziećmi, więc przywykły do jej towarzystwa i nauczyły się traktować ją normalnie”.

Warto zdobyć się na wyrzeczenia

Wychowywanie dziecka cierpiącego na zespół Downa nie jest łatwe. Wymaga sporo czasu, wysiłku, opanowania i poświęcenia; trzeba też mieć realistyczne oczekiwania. „Opieka nad Aną nakłada na mnie mnóstwo obowiązków” — wyjaśnia jej mama, Soledad. „Muszę wykonywać zwykłe prace domowe, a poza tym być cierpliwą matką, pielęgniarką i fizjoterapeutką”.

Jednak wiele rodzin zauważyło, że troszczenie się o takie niepełnosprawne dziecko integruje wszystkich domowników. Rodzeństwo ma okazję wyzbywać się samolubstwa i wczuwać w położenie chorej osoby, uczyć się lepiej ją rozumieć. María i Antonio mówią: „Po pewnym czasie nasza cierpliwość wydała owoce i uważamy to za wspaniałą nagrodę. Najstarsza córka, Marta, szczerze interesuje się Sarą [chorą na zespół Downa] i bardzo nam pomaga w opiece nad nią. W rezultacie zapragnęła robić coś dla innych niepełnosprawnych dzieci”.

Rosa, której starsza siostra ma zespół Downa, wyjaśnia: „Dzięki niej moje życie jest o wiele szczęśliwsze. Susana okazuje mi bardzo dużo miłości. Pomogła mi lepiej zrozumieć ludzi cierpiących na inne poważne schorzenia”. Elena, matka tych sióstr, dodaje: „Susana reaguje na życzliwość. Gdy okazuje się jej ciepłe uczucia, odwzajemnia je w dwójnasób”.

Emily i Barbara — matki wspomniane na początku artykułu — podkreślają, że „chorzy na zespół Downa odnoszą pożytek z nowych zdarzeń i sytuacji i przez całe życie zdobywają wiedzę i doświadczenie”. Yolanda, która sama ma zespół Downa, udziela rodzicom wychowującym takie dziecko prostej rady: „Kochajcie je całym sercem. Dbajcie o nie tak, jak moi rodzice dbają o mnie, i zawsze bądźcie cierpliwi”.

Nazwa tej choroby pochodzi od nazwiska brytyjskiego lekarza Johna Langdona Downa, który w roku 1866 opublikował pierwszy jej dokładny opis. W roku 1959 francuski genetyk Jérôme Lejeune odkrył, że dzieci mające ten zespół rodzą się z dodatkowym chromosomem — zamiast 46 mają ich 47. Potem ten dodatkowy chromosom zidentyfikowano jako kopię chromosomu 21.

Czy ludzie z zespołem Downa cieszą się życiem?
Posłuchajmy ich:

„Lubię pracować w warsztacie ośrodka szkoleniowego, bo wtedy czuję się potrzebny” (Manuel, lat 39)

„Najbardziej się cieszę, jak mama ugotuje paellę i jak mogę iść z tatą głosić o Biblii” (Samuel, lat 35)

„Lubię chodzić do szkoły, bo chcę się uczyć i jeszcze dlatego, że moi nauczyciele bardzo mnie lubią” (Sara, lat 14)

„Nic się nie martwcie, dobrze się zachowujcie, bawcie się ze wszystkimi, a pomału nauczycie się różnych rzeczy” (Yolanda, lat 30)

„Bardzo lubię czytać, słuchać muzyki i przebywać z przyjaciółmi” (Susana, lat 33)

„Chcę być dorosła. Chcę żyć” (Jasmine, lat 7)

Portret użytkownika gosc2

Ludzie,bo zaraz oszaleje

Ludzie,bo zaraz oszaleje!Kobiety,ktore sie wyskrobaly,predzej czy pozniej same razem ze swoim 

sumieniem beda ponosic kare.Jak mozna dzieciom zabraniac sie smiac. Te chore dzieciaki sa naprawde  niesamowite, pelne dobroci i milosci i zaufania. Ten kto mial z nimi kontakt,wie o czym mowie.Trzeba poprostu te reszte normalnosci ,ktora moze jeszcze w nielicznych  ludziach zostala zgnoic.Gratuluje  madrosci.

 

 

Portret użytkownika Nicco

Moim zdaniem walka z

Moim zdaniem walka z sumieniem im nie grozi, bo go nie mają. Mają inny system wartości i postrzegania tych spraw. Wiem co mówię, bo juz spotkałem się z obrączynią wygód nad życie.

,,Socjalizm każdemu równo nosa utrze. Bogatych zdusi jutro, a biednych pojutrze".

Portret użytkownika gosc2

Ludzie,bo zaraz oszaleje

Ludzie,bo zaraz oszaleje!Kobiety,ktore sie wyskrobaly,predzej czy pozniej same razem ze swoim 

sumieniem beda ponosic kare.Jak mozna dzieciom zabraniac sie smiac. Te chore dzieciaki sa naprawde  niesamowite, pelne dobroci i milosci i zaufania. Ten kto mial z nimi kontakt,wie o czym mowie.Trzeba poprostu te reszte normalnosci ,ktora moze jeszcze w nielicznych  ludziach zostala zgnoic.Gratuluje  madrosci.

 

 

Portret użytkownika Olala

Zakaz prezentacji

Zakaz prezentacji usmiechniętych osób z zespołem Downa jest karygodny. Ale zaskakujące jest to, że najgłosniej krzycza przeciwko usuwaniu ciąż uszkodzonych mężczyźni, ktorzy w wiekszości opuszczają rpdziny, w ktorych zdarzy się takie nieszczęście. Bo jest to nieszczęście. Takie dziecko nigdy nie będzie w pełni samodzielne, nie spłodzi wnuków, często obciążone jest wieloma wadami, a  po okresie dojrzewania budzi zakłopotanie bliskich molestując obce osoby. I gdzie są tatusiowie? Na ogól z inną "lepszą" rodziną.

Portret użytkownika Zenek ;)

Wczoraj na onecie art o tym

Wczoraj na onecie art o tym iż niepełnosprawnej matce sąd postanowił zabrac dziecko (niemowlaka) bo

ONA JEŹDZI WÓZKIEM......

I nie miało znaczenia że matka ma I PRACĘ I WŁASNE MIESZKANIE..... a dziecko zadbane

ważniejsze było IŻ SIĘ OŚMIELIŁA WYSTĄPIĆ O ROZWÓD (z chorym psychicznie mężem)...

 

Sąd oczywiście ten "wocławski", ten od odbierania dzieci NA HANDEL.....  HANDEL ŻYWYM TOWAREM.... jak za okupacji żyda hitlera w czasie 2 wojny światowej.... kiedy porywano polskie dzieci by robić z nich oddanych torze chazarów.... w zakładach  filonazistowskiej tresury Lebensbornami zwanych.

 

 

 

Portret użytkownika beljial_lab

Nierozumem. To nie wolno juz

Nierozumem. To nie wolno juz sie nawet cieszyc z tego co sie ma? Z tego swiata robi sie coraz wieksze dno. Kazdy czyn prowadzi do konsekwencji. Czlowiek musi byc swiadomy swoich czynow. Chyba ze pozamykajmy sie wszyscy nie gadajmy ze soba nie patrzmy na siebie to wtedy nie dojdzie do sytuacji ze ktos poczuje sie urazony lub ze sie naruszy czyjs "spokoj sumienia" modle sie o milosierdzie boze widzac co sie na swiecie dzieje.

Portret użytkownika janek21

Witam

Witam

Jest taka książka napisana przez rodziców dziecka, ktore podczas operacji

bylo w niebie. Zobaczyło tam swoje rodzenstwo, które zmarlo zaraz po porodzie.

 Polecam wszystkim

tytuł Niebo istnieje naprawdę

 

 

Portret użytkownika charis

Wg chorej teorii ewolucji

Wg chorej teorii ewolucji przecież nie ma sumienia, nie ma dobra i zła, nie ma miłości, poczucia sprawiedliwości, a dziecko w łonie to tylko zlepek nic nie wartych komórek, które prędzej czy później umrą. Najpierw zabijanie nienarodzonych, później np staruszków - eutanazja a później ktoś sobie wymyśli nowe kryteria zabijania pod wzniosłymi, "nowoczesnymi" sloganami

Strony

Skomentuj